Wizyta u psychologa / psychiatry

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez true 21 lis 2013, 21:57
ja okolo 15 min , tez za krotko , zdazylam powiedziec poczatek kariery-debila- dda i on juz wszystko wie , leki przepisal i umowil na druga wizyte ... kuzwa nie tego sie spodziewalam :(

jedyne co mnie zastanowilo to to - ze na dzien dobry nie podal mi reki ale za to na dowidzenia az 2 razy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 21 lis 2013, 22:04
Pierwsza wizyta u psychiatry jest jak stracenie dziewictwa u kobiety .Juz nic nie bezie takie spontaniczne jak wcześniej .Wszystko będzię opierało sie polepszających życie tabletkach , jak uzywanie gum w ramach bezpiecznego seksu,,,ale ile w tym będzie prawdziwej , czystej, ludzkiej radości,,,to tylko zamierzchłe dinozaury raczą wtedy już będą tylko wiedzieć :lol:
-Pozbawiony dziewictwa w wieku 18lat z doktor Skarżyńską na super dopalaczu chlorprotyksenie.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 22 lis 2013, 12:41
Kalebx3 napisał(a):Pierwsza wizyta u psychiatry jest jak stracenie dziewictwa u kobiety .Juz nic nie bezie takie spontaniczne jak wcześniej .Wszystko będzię opierało sie polepszających życie tabletkach , jak uzywanie gum w ramach bezpiecznego seksu,,,ale ile w tym będzie prawdziwej , czystej, ludzkiej radości,,,to tylko zamierzchłe dinozaury raczą wtedy już będą tylko wiedzieć :lol:
-Pozbawiony dziewictwa w wieku 18lat z doktor Skarżyńską na super dopalaczu chlorprotyksenie.

Porównanie super wielce nieudane. Gratuluję.
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez true 22 lis 2013, 14:49
Kalebx3 napisał(a):Pierwsza wizyta u psychiatry jest jak stracenie dziewictwa u kobiety .Juz nic nie bezie takie spontaniczne jak wcześniej .Wszystko będzię opierało sie polepszających życie tabletkach , jak uzywanie gum w ramach bezpiecznego seksu,,,ale ile w tym będzie prawdziwej , czystej, ludzkiej radości,,,to tylko zamierzchłe dinozaury raczą wtedy już będą tylko wiedzieć :lol:
-Pozbawiony dziewictwa w wieku 18lat z doktor Skarżyńską na super dopalaczu chlorprotyksenie.

mnie sie nic nie polepszylo po tabletkach , bede znowu wyc :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 22 lis 2013, 15:00
Porównanie super wielce nieudane. Gratuluję.

W moim żyznym w napięcia i dalekim od doskonałości życiu nie tylko to powyżej jest nieudane . Mam KUŻWA prawo do rzeczy nieudanych i mam Prawo wybierać żle.
bede znowu wyc :/

Wyj tak ,żeby wszyscy wokół słyszeli , w żadnym razie nie tłum jęków poduchą .
I zlewaj to co Oni wszyscy o tym myślą . Masz prawo wyć do 22 w nocy , jak i słuchać na maxa muzyki .Zresztą niewielka różnica.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

1 wizyta u psychiatry....

przez *Ai* 22 lis 2013, 15:15
Supernova napisał(a):Stres jak pamparara. Za pierwszym razem zaschło mi w ustach, jak podczas ustnego egzaminu maturalnego z polskiego, który ledwo zdałam. W ogóle w gabinecie psychiatry mi się pogarsza przez świadomość, że jeśli w gabinecie są dwie osoby (w tym ja) i jedna z nich jest psychiatrą, i to nie ja nim jestem, to znaczy, że jestem co najmniej zaburzona.

To ma swoje dobre strony. Nie muszę szczegółowo opisywać swoich objawów, bo większość widać jak na dłoni :P
*Ai*
Offline

1 wizyta u psychiatry....

przez Lolek20L 22 lis 2013, 15:18
Wyj tak ,żeby wszyscy wokół słyszeli , w żadnym razie nie tłum jęków poduchą .
I zlewaj to co Oni wszyscy o tym myślą . Masz prawo wyć do 22 w nocy , jak i słuchać na maxa muzyki .


Robiłam tak i zasrani sąsiedzi chcieli wezwać policję. :mrgreen:
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
16 paź 2013, 16:35

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 22 lis 2013, 15:29
Robiłam tak i zasrani sąsiedzi chcieli wezwać policję.

a toś ich nabrała ;)
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

1 wizyta u psychiatry....

Avatar użytkownika
przez true 22 lis 2013, 15:50
Kalebx3 napisał(a):
Porównanie super wielce nieudane. Gratuluję.

W moim żyznym w napięcia i dalekim od doskonałości życiu nie tylko to powyżej jest nieudane . Mam KUŻWA prawo do rzeczy nieudanych i mam Prawo wybierać żle.
bede znowu wyc :/

Wyj tak ,żeby wszyscy wokół słyszeli , w żadnym razie nie tłum jęków poduchą .
I zlewaj to co Oni wszyscy o tym myślą . Masz prawo wyć do 22 w nocy , jak i słuchać na maxa muzyki .Zresztą niewielka różnica.

wlasnie do tej pory to robilam , wylam w poduche , ale glosno tez niebardzo pomaga :/ sasiedzi nie slysza , sami dra ryja i sluchaja glosno muzyki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
11 sie 2013, 18:42

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez hanails 23 lis 2013, 19:21
Nie mam siły iść na kolejną wizytę do terapeutki. Ciągniemy od trzech spotkań temat rodziców, wcześniej było takie pitu pitu. Czuję, że nie powinnam mówić o wielu rzeczach, o których już zaczęłyśmy mówić, że to się wgl nie powinno stać. Za każdym razem ryczę jak małe dziecko, powstrzymuję się, ale nie daję rady. To jest strasznie wykańczające, ostatnim razem czułam się dosłownie jakbym chyba maraton przebiegła, a następnego dnia miałam zakwasy od napięcia. Wiem, że to jest ważne, że o to chodzi, żeby przerobić te emocje, ale nie mam siły na kolejne razy. Z drugiej strony wiem, że jak teraz nie doprowadzę tego do końca do już nigdy się za to nie wezmę. Za zadanie, które miałam zrobić też nie mogę się wziąć z żadnej strony, a nie wydaje się być trudnym zadaniem. Źle mi iść na terapię i powiedzieć, że nie dałam rady zrobić zadania. Och, naprawdę, czuję wielką niemoc do samej siebie.
Rozpadające się iluzje boleśnie ranią.
Wenlafaksyna 225mg, Olanzapina 5mg, Lorazepam 1mg, Diazepam 5mg, Kwas walproinowy 800mg
F32.3
F60.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
15 maja 2013, 17:08

Avatar użytkownika
przez Aneczak 23 lis 2013, 19:45
Nie poddawaj się, na pewno dasz radę. Czasem musi być gorzej żeby później było lepiej. Ja do tematu dzieciństwa podchodziłam prawie rok, już dłużej nie mogłam tego wszystkiego dalej trzymać. Po tym puszczeniu emocji zauważyłam że moje serce już mi tak nie kołacze jak kiedyś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 21:54
Lokalizacja
Lbn

Avatar użytkownika
przez hanails 23 lis 2013, 20:45
Aneczak napisał(a):Nie poddawaj się, na pewno dasz radę. Czasem musi być gorzej żeby później było lepiej. Ja do tematu dzieciństwa podchodziłam prawie rok, już dłużej nie mogłam tego wszystkiego dalej trzymać. Po tym puszczeniu emocji zauważyłam że moje serce już mi tak nie kołacze jak kiedyś.

Rok ? Ładna perspektywa się przede mną rozciąga, przez rok, dzień w dzień myślenie o tym co i jak powiedziałam i że nie powinnam, użeranie się z zadaniami... Bo zależy mi, chcę tę terapię doprowadzić do końca, uważam, że trafiłam na bardzo profesjonalną terapeutkę i chcę jej zaufać, ale czuję, że mnie to wszystko przerasta. To, że pod koniec sesji przestaję płakać i terapeutka stara się uspokoić sytuację, schodzi na neutralne tematy, nie znaczy, że ja się uspokajam i przestaje myśleć i wspomnienia z powrotem wracają w jakieś czeluści pamięci i nie wracają. Jest oczywiście odwrotnie i tak tydzień w tydzień.
Chciałabym myśleć, że dam radę
Rozpadające się iluzje boleśnie ranią.
Wenlafaksyna 225mg, Olanzapina 5mg, Lorazepam 1mg, Diazepam 5mg, Kwas walproinowy 800mg
F32.3
F60.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
15 maja 2013, 17:08

Avatar użytkownika
przez Aneczak 23 lis 2013, 21:04
Przed rozpoczęciem pracy nad moim dzieciństwem miałam inne sprawy do przepracowania, rozwód, kontrakty mojego ex z dziećmi a później moje dzieciństwo dlatego tyle czasu upłynęło. Powinnaś mówić, nie ukrywać niczego bo to ma służyć tobie, zaufać i nie myśleć powinnam czy nie, raz kozie śmierć. Uwierz będzie lepiej, daj sobie szansę a zobaczysz że nie będziesz zawiedziona, tym bardziej że trafiłaś na terapeutę który Ci pasuje. Zaufaj wszystko będzie dobrze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 21:54
Lokalizacja
Lbn

Wizyta u psychologa / psychiatry

Avatar użytkownika
przez hanails 23 lis 2013, 23:06
Aneczak, dziękuję Ci :) Zapewne dopiero po czasie przekonam się, że mówisz prawdę i docenię Twoje słowa, ale miło jest przeczytać :)
Rozpadające się iluzje boleśnie ranią.
Wenlafaksyna 225mg, Olanzapina 5mg, Lorazepam 1mg, Diazepam 5mg, Kwas walproinowy 800mg
F32.3
F60.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
15 maja 2013, 17:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do