Medytacja.

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

przez nieuzasadniony 06 gru 2006, 19:16
a czy to jest zgodne np z wiara katolicka?
rzucam kosci na stol-ciagle-az wypadnie wymarzona konstelacja
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
25 lis 2006, 00:17
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 06 gru 2006, 20:09
Chyba nie......
Kościół nazwałby to herezją i opętaniem przez demona.....A Budda? To szatan wcielony... ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez didado1 06 gru 2006, 20:40
Ja wizualizuję sobie pierścień Arabeli :mrgreen: i usilnie proszę, aby wskoczył na mój palec :lol:

TERJA JA BENDJEM BOGATA :lol:


DarkAngel napisał(a):Kościół nazwałby to herezją i opętaniem przez demona.....


Jak herezja i opętanie to tylko na stos :P
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Medytacja a problemy nerwicowe

przez lukassindo 20 paź 2007, 16:59
Witam!
co sadzicie o uprawianiu medytacji? myslice ze moze ona pomoc w osiganieciu rownowagi psychicznej? ja osobiesie jestem zafascynowany filozofia buddyjska i slyszalem wiele dobrego na temat roznego rodzaju medytacji buddysjkich, zastanawiam sie czy nie pojsc na jakies spotkanie sprobowac pomedytowac, wiem ze moze byc bardzo ciezko z tym calym pieklem ktore czasem odbywa sie w glowie, no ucieczka przed wrogiem nasila tylko strach, trzeba sie z tym zmierzyc, moze poprzez medytacjie i nabranie dystansu do wlasnych mysli latwiej bedzie zrozumiec przyczyny problemu, albo po prsotu latwiej bedzie zyc?
co o tym myslicie?
pozdrawiam!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 paź 2007, 17:26

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 20 paź 2007, 18:48
hej lukassindo, sama się nad tym zastanawiałam. Myślę, że można spróbować medytacji, ale to nie jest takie proste :( przynajmniej dla mnie. Nie potrafię się skupić, moje myśli ciągle gdzieś fruwają, krążą... sama z sobą się męczę :( nawet dokładnie nie wiem na czym polega medytacja? pomyslałam też że świetną sprawą byłaby joga. Najpierw nieśmiało próbowałam ćwiczyć w domu, po jakimś czasie poszłam na profesjonalne zajęcia z jogi do naszego domu kultury :) trafiłam do grupy zaawansowanej i nie czułam się najlepiej. Za tydzień pójdę na zajęcia do grupy początkującej. Na czym polega medytacja tak naprawdę?
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Avatar użytkownika
przez scrat 20 paź 2007, 21:53
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

przez lukassindo 28 paź 2007, 13:16
witam
z tego co slyszalem wazne jest aby podczas medytacji przyjac postawe biernego obserwatora tego co sie dzieje w naszym umysle, chodzi o to zeby w czysty nieuwarunkowany, nieoceniajacy sposob patrzec na swoje, mysli, uczucia itp niech one naturalnie pojawiaja sie i znikaja, chodzi o to zeby sie ich nie chwytac , nie reagowac na nie emocjami ani pozytywnie ani negatywnie, taka praktyka podobno bardzo uspakaja umysl, pozwala ujrzec wew problemy itp
w wypadku osob zaburzonych psychicznie medytacja moze byc grozna gdyz to co moga zobaczyc poprzez medytacyjna introspekcje moze ich przerazic i jeszcze bardziej pogorszyc stan, moze jednak imec tez zbawienne dzialanie
ja osobiscie slyszalem o przypadkach atakow schizofrenii ktore zdazaly sie na szkoleniach medytacji zen,
dlatego wazne jest aby na poczatku praktykowac bezpieczniejsze techniki dla poczatkujach, powoli, stopniowo zaglebiac sie w siebie i oczyszczac swoj umysl
wszystko co tu wyzej napisalem to jednak tyko wiedza zazlyszana albo przeczytana, ktora wydaje mi sie prawdopodobna
tak naprawde jedyny sposob zeby zrozumiec ( a raczej poczuc ) medytacje to jej uprawianie
pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 paź 2007, 17:26

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 28 paź 2007, 20:54
polecam książki Arnolda Mindella dla wszystkich początkujących medytujących i nie tylko. zwłaszcza szeroko pisze o tym w "pracy nad samym sobą". niesamowity człowiek. chciałabym kiedyś spotkać się z nim na żywo.
Medytacja nie jest taka prosta jak się wydaje. ale trening czyni mistrza!
na mnie zawsze działa pozytywnie, chociażby dzięki temu że czuje się po niej zupełnie inna i zrelaksowana.
i nie koniecznie trzeba tutaj odnosić się do buddy. katolicy przez modlitwę mogą również medytować.
Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez bezmuzg 30 paź 2007, 11:54
a ja dorzucę jeszcze książkę Thonego de Mello w której równierz uczy medytacji. W ogóle bardzo ciekawy człowiek, techniki buddyjskie łączy z chrześcijaństwem za co nie raz oberwał po głowie od hierarchów z watykanu, pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
04 maja 2007, 12:47

przez .Tomek 04 lis 2007, 13:36
Afirmacja i nastawienie też jest kluczowe ;) Trzeba działać na podświadomość. Dość dużo o tym iem bo praktykowałem przez dłuższy czas wraz z moją "zabawą" w ezoterykę. Idzie w parze w każdym bądź razie ;)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez .Tomek 04 lis 2007, 18:15
efekty mogą być nawet od razu jeżeli wkładasz w to serce. Dzięki medytacji chcesz w końcu znaleźć jakieś rozwiązanie albo przyczynę problemu. Więc skup się na tym co robisz i afirmuj :D żeby problemy zniknęły, wypoczywaj kiedy medytujesz wyciszaj się i wierz, że to poprawi humor, nastrój :)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez cleo27 05 lis 2007, 15:17
A ja Wam powiem tylko żebyście uważali z tymi medytacjami,moga byc bardzo grożne,pogłębiać depresje. Medytujący z początku odczuwa pozytywne efekty,ale im dłużej i głębiej będzie to praktykować to może zacząć czuć się coraz gorzej. Wiem ,ze Was nie przekonam do tego więc nie będę juz tego rozwijać proszę zebyście jednak byli ostrozni.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez mia25 08 lis 2007, 21:36
cleo27 zgadzam sie z tobą.też czytałam ze medytacja może być groźna ze względu na kontakt z własną podświadomością dla osób cierpiących na silną depresję i lęki.może takze wzmacniac działanie leków szczegónie przeciwlękowych.
Człowiekowi często zdaje się,że się już skończył że się w nim nic więcej nie pomieści. Ale pomieszczą się w nim jeszcze zawsze nowe cierpienia, nowe radości, nowe grzechy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:57

przez .Tomek 08 lis 2007, 21:39
cleo27 zgadzam sie z tobą.też czytałam ze medytacja może być groźna ze względu na kontakt z własną podświadomością dla osób cierpiących na silną depresję i lęki.może takze wzmacniac działanie leków szczegónie przeciwlękowych.

Ach to jest racja. Z jednej strony to nie zabawa z drugiej to dobre narzędzie. tylko trzeba umieć się nim posługiwać. Kto tu w ogóle ma pojęcie jakieś o tym? Zajmował się ktoś tym na poważnie? Ja swojego czasu praktykowałem, to było moje hobby. I racja kontakt z podświadomością może zaszkodzić ale może i pomóc :)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do