Wstyd przed chorobą

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 20 paź 2012, 10:38
Często czytam o tym, że neurotycy wstydzą się mówić o swoich przypadłościach, boją się odrzucenia. Ale w gruncie rzeczy, ja w gorszych czasach i większość moich przyjaciół z depresją/nerwicą, mówiliśmy o swoich problemach. Nigdy nie zetknęłam się z sytuacją, w której dla rozmówcy to byłoby jakiekolwiek tabu. Tak samo wizyta u psychiatry/psychologa. zastanawiam się, czy to tylko moje środowisko, czy ostatnio zwyczajnie ludzie zaczęli mówić o zaburzeniach psychicznych?

Jeśli był już taki temat, odeślijcie mnie tam proszę, bo sama nie znalazłam;)
Ostatnio edytowano 23 paź 2012, 09:21 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez tahela 20 paź 2012, 12:02
wysłowiona, ja tez mowie i nie jest to jakis problem generalnie moze oprócz esemesów później z pytaniem czy zyje :D
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez rixaa 21 paź 2012, 21:42
to zalezy chyba od osoby ..
ja sie tego nie wstydze..
jedni maja cukrzyce , inni maja alergie a ja mam nerwice :)
chociaz moj kuzyn bardzo wstydzi sie swoich lękow .. nie mowi nikomu o tym tylko dusi to w sobie
wydaje mi sie ze takie postepowanie tez jest nie zdrowe.
mi jest zawsze lepiej jak sie wyzale wyplacze komus
"Ale człowiek ta­ki już jest.Zastępu­je strachem większą część swoich emocji. "
"Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują."
P.Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:54
Lokalizacja
UK

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 22 paź 2012, 15:24
zadna skrajnosc nie jest. lepiej tego nie trzymac w sobie jesli nie potrafisz sobie samemu poradzic, ale tez ciagle mowienie o tym ludziom nie przynosi dobrych efektow;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 paź 2012, 09:19
Myślę,że dopiero powoli zaczynamy przełamywać tę sferę tabu,choć jeszcze można się spotkać ze stereotypami i negatywnym odbiorem zaburzeń i wizyt u specjalisty.Myślę jednak,że tego Ciemnogrodu jest coraz mniej(wybaczcie określenie,ale inaczej nie sposób tego nazwać).Niestety jeśli na dziesięć osób,której opowiemy o swoim problemie,jedna przyjmie to w negatywny sposób,to właśnie ta jedna opinia zapadnie głęboko w pamięć doprowadzając do wykiełkowania wstydu,duszenia wszystkiego w sobie,lęku i braku zaufania względem innych...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 20 mar 2013, 20:00
Myślę,że dopiero powoli zaczynamy przełamywać tę sferę tabu,choć jeszcze można się spotkać ze stereotypami i negatywnym odbiorem zaburzeń i wizyt u specjalisty.


Tak myślę właśnie, że trochę przesadziłam w pierwszym poście. Rzeczywiście jak mieszkałam jeszcze na wsi, moi przyjaciele podchodzili do zaburzeń psychicznych z takim... lekceważeniem? Nie wiem, może nawet kpiną, rozbawieniem. I to naprawdę było rozbrajające uczucie. Ale w końcu zaczęłam się obracać w środowisku ludzi, którzy są bardziej otwarci na inności, wydaje mi się, że lepiej znają świat. Mam nadzieję, że masz rację i to będzie norma w przyszłości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 31 mar 2013, 13:22
dla wielu fobie czy nerwicowe zachowania innych (zwłaszcza z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi) to powód do beki. Żyję w dużym, teoretycznie nowoczesnym mieście i samego faktu choroby się nie wstydzę. Ale zachowań, które ta wywołuje już tak. Nie chcę być pośmiewiskiem.
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez mark123 31 mar 2013, 13:51
W realu wstydziłbym się mówić komukolwiek o swoich zaburzeniach, w internecie się w większości nie wstydzę.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez purimer_89 31 mar 2013, 14:13
Ja też czułem wielki wstyd że dzieje się ze mną coś złego.
Ciekawe skąd bierze się taki wstyd, czyżbyśmy robili coś czego trzeba się wstydzić bo jest niemoralne?
Ciekawe co się robi w ukryciu?Czy jesteśmy uczciwi względem siebie?
A może boimy się reakcji innych ludzi?
Zdrowi ludzie niechętnie będą rozmawiać o zaburzeniach psychicznych bo to naturalne że to co nieznane wzbudza lęk.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
28 mar 2013, 11:44
Lokalizacja
Warszawa

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 31 mar 2013, 22:45
Nikt nie chce być postrzegany jako "świr" i być z tego powodu traktowanym w jakiś szczególny sposób (szczególnie zły, w stylu "uwaga - wariat" czy szczególnie dobry "nie mów tego, bo to wariat"). Poza tym nerwicowość tym się różni od psychotyczności, że chory zdaje sobie w większości sprawę z absurdalności swoich zachowań - czuje, że nie pasuje. A inność to powód do wstydu. Taki mamy błędny kod w głowach.

Jak często potrzeba sprawdzenia czy drzwi są zamknięte, piętnaście razy, wzbudziła w osobach patrzących na to z boku zrozumienie i współczucie? A jak często irytację i złość? Proste jak budowa cepa ;)

W sumie fajnie, że jest ten internet. Jest to jakiś wentyl.
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 01 kwi 2013, 11:29
jestę_redaktorę z tym pierwszym zdaniem się nie zgodzę. Znam ludzi, którzy nie chcą być normalni (w tym społecznym aspekcie, bo zaburzeń psychicznych pewnie nikt nie chce tak naprawdę mieć), nie chcą się wpisywać w normy. I zazwyczaj cenią sobie bardziej towarzystwo osób, które są trochę bardziej zaburzone (np. moje^^). To potrafi naprawdę boleć, zwłaszcza jak rodzina patrzy na Ciebie, jak na odmieńca. Ale nie jest też nie do przejścia, jest możliwość cieszenia się z łatki "inny" ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 01 kwi 2013, 12:18
wysłowiona, to też znam - ja raz usłyszałam, że leczenie jest do dupy, bo - cytuję - "uszkodzeni" ludzie są ciekawsi. :?
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 01 kwi 2013, 17:05
Domyślm się, że nie powiedziała tego "uszkodzona" osoba? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Wstyd przed chorobą

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 01 kwi 2013, 23:21
nie mnie oceniać stan psychiczny rozmówcy, ale skoro tak powiedział to pewnie nie ma pojęcia co przeżywa ktoś "uszkodzony" :mhm:
do bukiecika mogę dorzucić jeszcze (również zasłyszany na własne uszy autentyk): depresja to fajna sprawa, dobry sposób na odchudzanie.
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do