Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez julusia 03 sty 2016, 21:39
Dark Passenger napisał(a):Mam sadystyczną propozycję, aby ochotnikom podawać dożylnie przez jakiś czas para-chlorofenyloalaninę oraz metyldopę, co wywoła pełnoobjawowy epizod depresji. Wtedy, po przeżyciu takiego doświadczenia ponownie zapraszam do dyskusji pt. "czy depresja jest chorobą"


popieram :evil:
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

przez ego 03 sty 2016, 21:51
julusia, no jak o mnie idzie, to ja się zgadzam, żeby mi to zaaplikować, najlepiej taką dawkę, żebym się już nie obudziła.
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez mrczny 03 sty 2016, 22:02
ego napisał(a):Oczywiście, nawet jeśli depresja nie jest chorobą, nie oznacza, że nie należy pomagać osobom w takim stanie, jeśli tego chcą. (gdyby ktoś doszedł do takich wniosków na podstawie tego, co napisałam bądź napiszę)


Pomoc osobie z depresją jest jednak bardzo trudna i trzeba o tym pamiętać jak się zaczyna. Osoba z depresją ma zaburzony, zniekształcony obraz świata. To co pomaga osobie zdrowej może sprawić przykrość a nawet stworzyć uczucie krzywdy u osoby z depresją.. I pytanie czy jest się na tyle odpornym psychicznie, żeby rykoszetem samemu się nie załamać ciągle obrywając za próby pomocy. To nie jest takie proste jakby się wydawało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
24 wrz 2015, 19:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

przez ego 03 sty 2016, 22:11
mrczny napisał(a): Osoba z depresją ma zaburzony, zniekształcony obraz świata
No tak, wiele razy już słyszałam to sakramentalne stwierdzenie. Jakby ktoś mi wyjaśnił jeszcze, na czym to zniekształcenie polega, czy to w odniesieniu do ogólnego obrazu świata, czy to do obrazu mojego własnego życia, to już w ogóle byłoby zajebiście. ;)
ego
Offline
Posty
2495
Dołączył(a)
08 wrz 2014, 16:25

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 03 sty 2016, 22:16
Cała ta dyskusja nie ma sensu, bo rozbija się o semantykę, a nie o sedno problemu. Gdyby założyć, że depresja NIE jest chorobą (a przecież posiada etiopatogenzę[fakt, że nie do końca zbadaną], symptomatykę, przebieg, znane są sposoby leczenia[abstrahując od ich skuteczności] i rokowanie) to należałoby przekornie zapytać- co w takim razie jest chorobą? Czym w ogóle jest choroba? W ten sposób doszlibyśmy na powrót do definicji "choroby" i "zdrowia", a z definicjami jaki problem jest, każdy wie i widzi ( nie do mnie skargi i zażalenia, ja ich nie ustanawiałem). Doszlibyśmy do rozbicia "choroby" i "zdrowia", na czynniki pierwsze, wyłonilibyśmy "zdrowie psychiczne" jako specyficzny rodzaj "zdrowia". To narodziłoby pytanie o "chorobę somatyczną" i "chorobę psychiczną" jako taką , różnice pomiędzy nimi. Czy schizofrenia paranoidalna jest chorobą (psychiczną)? Czy ChAD jest chorobą (psychiczną)? Jak już pisałem obecnie dominuje tendencja "upoprawniania" nomenklatury psychiatrycznej (coś jakby taka medyczna poprawność polityczna). O ile kiedyś perturbacje sfery psychicznej typu ChAD czy schizofrenia określano mianem "choroby psychicznej", a odchyły od zdrowia psychicznego lżejszego kalibru typu depresja, nerwica uznawano za "zaburzenia psychiczne", albo wręcz przeciwnie była jazda po bandzie i wszystko jak leci było "chorobą psychiczną" bez wyjątków , o tyle teraz coś co kiedyś było cyklofrenią , psychozą maniakalno-depresyjną, następnie chorobą afektywną dwubiegunową , obecnie określa się mianem zaburzeń afektywnych dwubiegunowych, a wszystkie te terminy odnoszą się do jednej i tej samej choroby/zaburzenia psychicznego. Sprowadza się to do całkowitej eliminacji, marginalizacji, wypchnięcia terminu "choroba psychiczna". "Mental disorder" brzmi jakoś lepiej i lepiej się kojarzy niż "mental ilness", podobnie jak "psychiatric hospital" brzmi lepiej niż "lunatic asylum". W tym rozumieniu depresja jest zaburzeniem psychicznym, a nie chorobą psychiczną, choroby dzielą się na somatyczne i psychiczne, więc nie jest też chorobą jako tako. A poza tym jakie to ma praktycznie znacznie. Mamy, dajmy na to , chorobę X (wstawmy tutaj cokolwiek) i stan Y, który nie jest chorobą (sensu stricto ), ale przysparza ekwiwalentnego cierpienia oraz trudności w funkcjonowaniu co choroba X i... no właśnie, co? Co z tego wynika? Nazwy, pojęcia, definicje, znaczenia...
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Evia 03 sty 2016, 22:18


Mi z tego testu również wychodzi ciężka depresja jednak myślę, że niektóre pytania są dosyć sporne.

Już kiedyś zadawałam te pytanie ale nie uzyskałam odpowiedzi więc ponownie je zadam.
Dlaczego przy depresji niektórzy ludzie przejmują się swoim zdrowiem skoro i tak chcą umrzeć?

Ja mam odwrotnie, zupełnie straciłam zainteresowanie swoim zdrowiem
Z drugiej strony o samobójstwie nie myślę, bo nawet ono jest dla mnie zupełnie bezsensowne, ponieważ moja śmierć i tak nic nie zmieni.
Do tego, ostatnio zaczęła prześladować mnie myśl dotycząca życia pozagrobowego a w szczególności reinkarnacji co pozostawia mnie w bezdennej beznadziei.
Gdybym była pewna nicości to miałabym się lepiej :D
Mimo to śmierci się nie boję, i tak umrzeć trzeba i jeśli będzie mało bolesna to byłabym zadowolona.


ego napisał(a):Evia, mnie też nie jest lepiej, ale gdy mi się w potocznym rozumieniu polepsza, to ja się czuję jeszcze gorzej niż w tym dole, bo cały czas mam tę świadomość, że życie to gówno, a przede wszystkim, że moje życie to gówno i życie w psychicznej błogości, to dla mnie sprzeniewierzenie się brutalnej prawdzie o życiu.


Też tak mam, z tym, że akurat ja nie skupiam się tak bezpośrednio na własnej, aktualnej sytuacji życiowej tylko zabijają mnie zewnętrzne informacje (wojny, przemoc, cierpienie itd)
Poza tym świadomie odrzucam szczęście. Ba, nawet mam się wtedy gorzej. Myślę, że mam coś w stylu szczęściofobii. Gdy tylko przytrafi mi się coś dobrego to napawa mnie lęk, jestem przekonana, że zaraz w ramach rewanżu spotka mnie coś złego, czekam na jakieś niewyobrażalne męki :? :lol:
Poza tym szczęście wydaje mi się dosyć rzadkim zjawiskiem, więc czuję się odrealniona.

ego napisał(a):Z tym, że ja nie postrzegam tych fekalicznych myśli na temat życia, jako niechcianego natręctwa, tylko jako coś pożądanego - przynajmniej tak mi się wydaje, że to jest u mnie coś pożądanego.


Czasem świadomie starałam się przywołać do siebie mechanizmy obronne ale właśnie ta świadomość mi to uniemożliwiała

mrczny napisał(a):Osoba z depresją ma zaburzony, zniekształcony obraz świata.


Hah, i to jest właśnie to o czym mówię.
Dla mnie to tzw normalni mają zniekształcony obraz świata
A tych z objawami depresji chce się leczyć z prawdy :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Evia 03 sty 2016, 22:21
Jak dla mnie to chorobą/zaburzeniem psychicznym jest zniekształcony obraz rzeczywistości.
Jeśli nie jest zakrzywiony ale wiąże się to z takimi symptomami jak w depresji, to chorobą to nie jest.
Chyba, że jestem chora bo nie cieszę się z tego całego popieprzenia i zgnilizny?

No ok, to w takim razie mogę być chora :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez NN4V 03 sty 2016, 22:27
Evia napisał(a):...Też tak mam, z tym, że akurat ja nie skupiam się tak bezpośrednio na własnej, aktualnej sytuacji życiowej tylko zabijają mnie zewnętrzne informacje (wojny, przemoc, cierpienie itd)...

To sie od nich odetnij.

Evia napisał(a):...Dla mnie to tzw normalni mają zniekształcony obraz świata...

Najprawdopodobniej wszyscy mają.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

przez Druid 03 sty 2016, 22:30
ego napisał(a):
mrczny napisał(a): Osoba z depresją ma zaburzony, zniekształcony obraz świata
No tak, wiele razy już słyszałam to sakramentalne stwierdzenie. Jakby ktoś mi wyjaśnił jeszcze, na czym to zniekształcenie polega, czy to w odniesieniu do ogólnego obrazu świata, czy to do obrazu mojego własnego życia, to już w ogóle byłoby zajebiście. ;)
przypuszczam, że zniekształcenie polega na tym, że nie widzi się wyjścia w sytuacji bez wyjścia
Druid
Offline

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Evia 03 sty 2016, 22:30
NN4V napisał(a):To sie od nich odetnij.


Za późno...

NN4V napisał(a):Najprawdopodobniej wszyscy mają.


To fakt, jednak zawsze można być trochę bliżej tej prawdy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez cyklopka 03 sty 2016, 22:38
Jeśli ktoś ze swojego samopoczucia chce zrobić filozofię, albo inaczej - komuś samopoczucie się pokrywa z filozofią życiową to co zrobisz? Nic nie zrobisz.

Dark Passenger napisał(a):bo tylko im się nudzi, a antydepresanty łykają latami bo są smaczne. Ewentualnie symulują albo są leniwi, należy tych nygusów oyebać, żeby przestali użalać się nad sobą i zagonić do roboty. Powinniśmy też zwiększyć ich stygmatyzację i dyskryminację w społeczeństwie. [sarkazm mode off]

Oni poznali Prawdę o życiu, Prawdę przez duże "ch", ale mimo to bardzo chcą żyć w kłamstwie, bo są zbyt tępi i zmanipulowani, żeby dalej tkwić w Prawdzie :papa:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 03 sty 2016, 22:42
Evia, osoba bez depresji zamiast rozpaczać nad wojną, zapisze się do organizacji humanitarnej i poleci pomagać uchodźcom syryjskim. Zakładając oczywiście podobną wrażliwość na cudze cierpienie. Przekuje to w działanie, a nie w argument za tym, że nie warto żyć na tym łez padole.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Evia 03 sty 2016, 22:48
Morphine90, :lol:

Nawet nie chce mi się tego rozlegle komentować, zrobię więc to jak najkrócej


Wojny się nie zlikwiduje, wojna jest zakodowana w każdym żywym organizmie na tym świecie. To właśnie pozorny brak wojny jest bardziej niewiarygodny.

Hah, poza tym nawet gdyby tak nie było to jestem ciekawa jak to sobie wyobrażasz? :D
Poza tym po cholerę mam się tam pchać żeby mnie żywcem spalono czy coś? :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Czy depresja jest faktycznie chorobą?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 03 sty 2016, 22:52
Evia napisał(a):Morphine90, :lol:

Nawet nie chce mi się tego rozlegle komentować, zrobię więc to jak najkrócej


Wojny się nie zlikwiduje, wojna jest zakodowana w każdym żywym organizmie na tym świecie. To właśnie pozorny brak wojny jest bardziej niewiarygodny.

Hah, poza tym nawet gdyby tak nie było to jestem ciekawa jak to sobie wyobrażasz? :D
Poza tym po cholerę mam się tam pchać żeby mnie żywcem spalono czy coś? :lol:


Można też być wolontariuszem w Polsce, można też pomagać finansowo - mało osób o tym wie, bo mało chce wiedzieć i mało chce robić cokolwiek żeby komukolwiek było jakkolwiek lepiej :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do