Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

julusia

Użytkownik
  • Zawartość

    1249
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. To absolutnie nie są za błahe problemy na psychiatrę. Nie zwlekaj. Ale kwestie somatyczne też są ważne. Zrób badania na tarczycę.
  2. Lekarka zabroniła brać codziennie. A szkoda, bo dużą zaletą jest to, że po nim najłatwiej mi się rano dobudzić, łatwiej niż gdy wezmę coś innego na sen tzn. kwetiapinę/chlorprothiksen. Bo w ogóle mam mega problem z dobudzeniem się. Ilość przespanych godzin ma tu znikome znaczenie lub żadne.
  3. Lilith a czy bez problemu się możesz rano dobudzić ?
  4. Lekarze w uk to dno Współczuję
  5. Nie wydaje mi się żeby wpływał na zaburzenia psychiczne. Zresztą trudno powiedzieć, brałam wiele razy, na różnych zestawach psychotropów.
  6. Brałam ale w związku z chorym kręgosłupem.
  7. Hej Wam Nawet po bardzo długim czasie, od lat zawsze wracam na forum Sylwestra nie obchodzę, zawsze najchętniej siedzę w domu. Tyle, że jest jakieś fajne jedzonko, szampan. Kurcze, też mogłam zamówić sushi Pozdrawiam Was
  8. Nie wolno tak źle o sobie myśleć. Od dawna tak się czujesz ? Leczysz się u psychiatry ? Tak mam urlop 02 05
  9. @Lilith wydaje mi się, że w ogóle nie odczułam pozytywów terapii. Jedyne, co dobrze wspominam, to to, że na pierwszej terapii byłam zadowolona, że mogę komuś w bezpiecznych i poufnych warunkach opowiedzieć o tym, jak wyglądało moje dzieciństwo przeżyte w mocno dysfunkcyjnej rodzinie. Co do zmian, pomysłów, to nic takiego nie było... @Teksas Ja często myślę, że psychoterapia to pic na wodę. Tyle, że są ludzie, którzy twierdzą, że im pomaga. Tak im się tylko wydaje ? Może. Ja akurat uważam, że nasza przeszłość miewa wpływ na nasze problemy tu i teraz. Moja przeszłość ma duży wpływ na moje obecne życie.
  10. @sebo001 dużo leków bierzesz. A nie próbowałeś pregabaliny ? Mi bardzo pomogła na lęki, wręcz odmieniła moje życie.
  11. Brałam kiedyś mirtę, nie pamiętam jak wtedy było z poceniem. Ale nie chcę już jej brać, bo za bardzo tyłam.
  12. Nie wiem, dlaczego terapia nie zadziałała. Ja się chyba po prostu do tego nie nadaję. Nie omawiałam z terapeutami przyczyn niepowodzenia. Terapia nr 1 - chodziłam ponad pół roku, najpierw jedna sesja w tygodniu, potem dwie. Był to bardzo zły, jeśli nie najgorszy okres w moim życiu. Koszmarne problemy w pracy oraz ze zdrowiem fizycznym. Chodziłam też wtedy do psychiatry, która co prawda kiedyś wcześniej mi pomogła, ale wtedy jakoś nie potrafiła. Czułam się coraz gorzej i gorzej. W końcu wylądowałam na oddziale zamkniętym, gdzie byłam długo a następnie na oddziale dziennym nr 1 a potem zaczęła się terapia nr 2 - u terapeutki z tegoż oddziału. Terapia nr 2 - chodziłam około roku, jedna sesja w tygodniu. Potem trafiłam na oddział dzienny nr 2 i już nie wróciłam. Bez terapii czuję się lepiej niż z. Czułam się jak niewolnik musząc chodzić tam.
  13. Biorę wenlę już bardzo długo i wiem, że można się po niej bardzo pocić, co mi się zdarzało, ale to co się ostatnio ze mną dzieje, przekracza wszelkie granice. Na dole pleców notorycznie mam ubranie przemoczone na wylot. W ogóle ciągle jestem cała mokra. Czy Wy się też tak pocicie na wenli ? Zastanawiam się nad zmniejszeniem dawki, bo się dobrze czuję, a co to będzie jak zrobi się ciepło.
×