Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez izaa 14 maja 2015, 22:23
Ciri, uważam, że ta sytuacja z"za dużo rąk", nie powinna aż tak wpłynąć na twoje podejście. Może ona uruchomiła w tobie jakieś mechanizmy myślenia, które prędzej czy później i tak by się włączyły przy innej okazji. Być może mąż był znierciepliwiony tą sytuacją i tak powiedział, bo powiedział? Albo uznał, że masz dziecko na co dzień, że chciał by teściowa pomogła? A może powinien odstąpić miejsce ubierania małego tobie i teściowej? Nie ma sensu na tym rozmyślać, zrobił jak zrobił.
Warto abyś czasem odpuszczała, nauczyła sie odpuszczać, tak będzie lepiej dla ciebie, dziecka, męża czy też teściów. Ja na twoim miejscu bym usiadła któregoś dnia i wypisała sobie nawet na kartce. W jakiej sytuacji sie denerwujesz, czy można tych nerwów sobie oszczędzic (jeżeli są nieuzasadnione), czy jesteś skłonna w jakiś kwestiach odpuścić i w jakich. Możesz sobie nawet zrobić skalę lęku dla pewnych sytuacji. A potem przedyskutować to z mężem, na poważnie i z szacunkiem. I wybrać jakieś rozwiązania. Tylko jeżeli sie na nie zgodzisz to ich nie łam. Zasady powinny obowiązywać was wszystkich
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Introwertyczka 14 maja 2015, 22:33
Ja nie chciałam, żeby mój komentarz tak zadziałał niemiło jak płachta na byka. Mimo wszystko są to bliscy Ci ludzie i tak należałoby być pozytywnie nastawionym, nie doszukiwać się najgorszych intencji, a wszelkie wątpliwości rozwiązywać na bieżąco, żeby się nie uzbierało emocjonalnie. Mimo wszystko jakichś ekstremalnych sytuacji nie było, więc nie ma się co aż tak martwić na zapas. Być może jest to też zwykła zazdrość matki o więź z dzieckiem i lekkie przewrażliwienie, patrząc na to tak z drugiej strony "sporu".
Introwertyczka
Offline

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez izaa 14 maja 2015, 22:38
Uważam, możliwe jest to,że autorka wyobraża sobie czarne scenariusze np: że teściowa zabierze jej dziecko, męża. że będzie ją obmawiała, żeby ją od nich oddalić. Jest to powszechny problem, dużo ludzi ma tendencję do zamartwiania się. Niestety, tylko szczera rozmowa i rozmawianie o uczuciach może ten problem rozwiązać. Ważny jest też przebieg rozmów, rozmówca musi czuć, że jest słuchany i szanowany.
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Introwertyczka 14 maja 2015, 22:44
To też może wynikać z doświadczeń. Kiedyś może miała taką toksyczną bardzo zaborczą osobę w rodzinie i dlatego teraz jest jakby przeczulona na tym punkcie. Jak to mówią, każdy ma swojego mola, co go gryzie. Więc do końca też tak się dziwić nie można. No tak jak mówię: mimo wszystko pozytywnie trzeba starać się podchodzić.
Introwertyczka
Offline

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez NN4V 14 maja 2015, 23:33
Metaxa napisał(a):do dlaczego nie powiesz tego teściowej żeby mówiła normalnie do córki?
z resztą to normalne że do malutkich dzieci tak się mówi.

Przecież gdy do niej mówi skutku brak.
Nie, nie jest to normalne. Jest chore.

*Wiola* napisał(a):Ciri, Ktoś juz to napisał, spróbuj wejść w ich skorę. Jak się musi czuć teściowa, która kocha to maleństwo, a nie może go wziąć na ręce, czy poprowadzić wózka? Jeśli czujesz przed tym strach i niechęć to może zasiegnij rady specjalisty. To nie jest normalne. Rozumiem troskę o dziecko , ale to jest przesada :?

A może to tesciowa powinna zasięgnąc rady specjalisty, bo to ona używa przemocy.

Candy14 napisał(a): :shock: zapewne nie wiesz ale masz powazny problem z zaborczoscia.....

Ty natomiast z myśleniem i empatią. Też pewnie o tym nie wiesz.

NaaN napisał(a):....Dzieko potrzebuje do prawidłowego rozwoju interakcji z innymi ludżmi. Jesli istnieją przesłanki, że ojciec, teściowa mogą nieprawidłowo wykonywać opiekę nad dzieckiem to się wtedy człowiek rozwodzi albo zgłasza sprawę do prokuratury..

Z dowolnymi ludźmi? Kto decyduje z kim interakcja ma zachodzić?
Właśnie o to chodzi, by spróbować przeciwdziałać zniszczeniu związku., bo do tego chamstwo babuni i maminsynkowatośc męża prowadzi.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 maja 2015, 23:38
Ty natomiast z myśleniem i empatią.

a konkretnie?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez NN4V 15 maja 2015, 00:01
Co Ciri napisała.

O sobie:
....Ja jeszcze nie jestem gotowa,aby powierzyć córkę pod opiekę komuś innemu nawet na chwilkę.....
(Ktoś rozumie znaczenie zdania jeszcze nie jestem gotowa)

O mężu:
....mówię mężowi, że jak jemu daję Ją na ręce to Jego proszę aby Ją ponosił i nikogo innego,...
....powiedziałam mu, że to co powiedział w moją stronę bardzo mnie zabolało. Powiedział, że wymyślam....
....pytam męża dlaczego to zrobił - udał głupka, nie chciał się nawet przyznać do tego że oddal wózek teściowej.... znowu powiedział, że wymyślam...

O teściowej.
....stwierdziła ze jej pomoc jest niezbędna i chciała mnie zastępować, usiadła i swoje ręce zaczęła nachalnie pchać w miejsce moich,.....Dziecko wpadło w histerię....
....teściowa przychodzi i mówi "chodź do babci" i wyciąga ręce - omijam ją, mówiąc że nie. Daję ją mężowi na ręce - teściowa ponawia tekst i mąż jej ją oddaje bez gadania. Jak chcę ją za chwilę zabrać teściowa mówi "nie, nie dam Cię mamie" oddała jak córcia zaczęła płakać i za mną patrzeć. .....
.... Gdyby nie jej nachalna "pomoc", która robi w naszym związku same szkody byłoby ok.....
....Teściowa nawet mówiąc do męża (ponad 34-letniego mężczyzny) zdrabnia wszystkie słowa jakby był małym chłopcem.
....,Nie chcę aby tak mówiła do mojej córki np. w słowach zamiast litery R wymawia L.....
.... prosiłam aby normalnie mówiła bez zniekształcania słów - niestety jak grochem o ścianę, cały czas to samo....
.....mówi do nas "o! w zasadzie to mogłabym ją już zabrać do siebie, ale szkoda że karmisz piersią, ale może mogę jej podawać mleko?"
....Chcę wychować córkę na zaradną, samodzielną kobietę, a widzę, że teściowa ma wyraźne zapędy do wyręczania,, nadmiernej pomocy która robi więcej złego niż dobrego. .....
....nieproszone rady nie są mile widziane chyba przez nikogo. ....
.....niektórzy za swoją pomoc oczekują niemalże dozgonnej wdzięczności. .....
..... teściowa zawsze w czasie spotkań "wie lepiej" co powinnam zjeść, w jakiej ilości i że za mało,.....
....."wie" też kiedy powinnam siedzieć, a nie stać - to przecież paranoja. .....

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Takiej babci nie pozwoliłbym się zbliżyć do mojego dziecka bliżej niż na 10 metrów. Jest toksyczną wszystkowiedzącą egoistką.
Ciri natomiast jest asertywną i zdrowo myślącą dziewczyną. Chciałbym by moja partnerka była taka.
Naprawde mozna się załamać widząc durnoty jakie wypisujecie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez jasaw 15 maja 2015, 00:29
Byłam synową, jestem teściową. To na pewno trudna relacja, szczególnie w przypadku osób z niską samooceną, niepewnych siebie, a co za tym idzie-zaborczych. Naprawdę wiem o czym piszę. W wielu sytuacjach, które opisuje Ciriwidzę siebie, tak, przykro mi o tym pisać. Byłam bardzo niedojrzała emocjonalnie, zakompleksiona, w osobie teściowej widziałam zagrożenie, prawie wroga. Do czasu...aż
moje, chyba 10-letnie dziecko, zapytało mnie, dlaczego nie lubię babci /teściowej/, wówczas zawstydziłam się, bo zrozumiałam, że moja niechęć do tej kobiety jest tak oczywista, że nawet małe dziecko to dostrzega. Zastanowiłam się, co ja robię, jaki przykład Mu daję... To było dla mnie jak kubeł zimnej wody. Zaczęłam pracę nad sobą, przede wszystkim.
Zrozumiałam, że zachowuję się nieładnie, niepoważnie, niedojrzale. Opamiętałam się w porę.
Teraz, kiedy moje dzieci są już dorosłe, z przyjemnością patrzę na dobre, a nawet bardzo dobre Ich relacje z Babcią, z moją już byłą teściową.
Jestem dumna, że moja ex teściowa nadal kontaktuje się ze mną, utrzymuje dość serdeczny kontakt i ciepło wypowiada się o moich dzieciach.
Czasem warto poszukać własnych błędów, zastanowić się, skłonić do refleksji...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Introwertyczka 15 maja 2015, 00:34
NN4V napisał(a):Naprawde mozna się załamać widząc durnoty jakie wypisujecie.


Tak, niech się dziewczyna na siłę skłóci ze wszystkimi, a później jak będzie potrzebowała pomocy choćby właśnie przy dziecku, to nie będzie miała kogo poprosić, bo skłócona. Bardzo racjonalne podejście.
Introwertyczka
Offline

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez NaaN 15 maja 2015, 06:51
NN4V napisał(a):
NaaN napisał(a):....Dzieko potrzebuje do prawidłowego rozwoju interakcji z innymi ludżmi. Jesli istnieją przesłanki, że ojciec, teściowa mogą nieprawidłowo wykonywać opiekę nad dzieckiem to się wtedy człowiek rozwodzi albo zgłasza sprawę do prokuratury..

Z dowolnymi ludźmi? Kto decyduje z kim interakcja ma zachodzić?
Właśnie o to chodzi, by spróbować przeciwdziałać zniszczeniu związku., bo do tego chamstwo babuni i maminsynkowatośc męża prowadzi.


RODZICE decydują.

Później w piaskownicy, przedszkolu, itd to jednak będą dowolni ludzie.

A Ty znajdujesz u siebie odrobinę empatii dla ojca i babki dziecka?
Offline
Posty
1361
Dołączył(a)
15 lut 2014, 11:23

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez Maladie 15 maja 2015, 10:49
Ciri jeśli Twoje kontakty z teściową wcześniej były okej, to może porozmawiaj z nią o tym, że czujesz się zagrożona jako matka. Jeśli to jej pierwsza wnuczka, to pewnie trochę fiksuje, a ty, jako młoda mama, możesz reagować bardzo emocjonalnie na to, co robi. Taki głupi pomysł - umówcie się kiedyś we dwie, bez męża, bez teścia. Masz prawo do wyrażania sprzeciwu, masz prawo do swojego "nie", ale nie powinnaś czuć, że serce Ci pęka.
Nie miałam właściwie dziadków, znałam jedynie jedną babcię, a ta umarła, gdy miałam osiem lat i strasznie mi z tego powodu żal :-|
And I have tried to make you see / A brighter hue / But deep down I know I'll be / Forever blue
https://www.youtube.com/watch?v=S31P1PZzkm0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
685
Dołączył(a)
22 mar 2015, 17:52

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Ciri 15 maja 2015, 10:50
Ja nie mam zamiaru się kłócić z nimi, po prostu będę robić jak uważam.
Gdyby teściowa posłuchała mnie i nie zniekształcała słów mówiąc do mojej córki, moja gotowość nadeszłaby zdecydowanie szybciej,wiedziałabym że liczą się z moim zdaniem.
Myślę, że moje prośby o zachowanie się w stosunku do córki powinny być szanowane.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
31 sty 2014, 21:11

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

przez Ciri 15 maja 2015, 10:56
Maladie, tak wcześniej nasze były lepsze, a to jest jej pierwsza wnuczka. Z naszej strony pierwsza i ostatnia. Ja już nie będę mieć więcej dzieci z przyczyn medycznych. Twój pomysł nie jest głupi, jest dobry i też tak zrobię.
"I była miłość i była zgoda,
Każdy był wolny, wolny był każdy ptak.

Pewnego dnia, pewnego dnia pękło niebo
I lunął straszny deszcz.
Wtedy krzyknął ktoś
I chłód ogarnął wszystkie serca,
A w oczach pojawił się strach.
Ludzie podali sobie noże zamiast rąk
I upiekli ptaki!"
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
31 sty 2014, 21:11

Ja, mąż, dziecko i........teściowa

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 15 maja 2015, 11:18
Oby tylko autorka nie rozeszła się ze swoim mężem, bo ustalenie kontaktów z ojcem to będzie dla tego biednego dziecka wielka emocjonalna katastrofa. Mamusia będzie obrażona na tatusia będzie się mścić nie pozwalając ojcu widywać się z córką, a ucierpi na tym najbardziej kto? Ano dziecko.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do