brak checi

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

brak checi

przez krokdoszczescia 05 kwi 2013, 08:57
Witam. Wiem ze tutaj wiekszość forumowiczów mówi w ten sposób ze chce popełnić samobójstwo ale ja już naprawde nie wiem co mam ze sobą zrobić. Ale zacznę od początku dokładnie 10 misięcy temu poznałam chłopaka, zaczelismy sie spotykać cała moja rodzina go znała przez moją bratową opowiadała bzdury na jego temat ale to olewalismy, bardzo go kocham i nie widze szans na przezycie bez niego. Kłucilismy się czasami jak to w kazdym związku ale dawalismy rade. 2 miesiące temu gdy się kochalismy zabezpieczenie zawiodło i zaszłam w ciąże bałam się tego cholernie, rozmiawałam z nim na ten temat za kazdym razem mówił ze on chce tego dziecka pomimo ze on ma 21 lat a ja nie mam nawet 18 i mam ojca alkoholika który choruje na raka wiem co by się stało gdyby wszyscy się dowiedzieli. po miesiacu pojechałam do prywatnego ginekologa zbadał mnie i powiedział ze moje przypuszczenia są trafne i ze jestem w 6 tygodniu ciąży. Nie mówiłam nic mojemu chłopakowi bo miał przyjechac kilka dni pozniej i chciałam zrobic mu niespodzianke. owszem przyjechał powiedziałam mu a on tak poprostu zerwał, przyjaciółka przemowiła mu do rozsądku i wrócił. 3 dni po tym jak mu powiedziałam podczas kompieli dostałam strasznych bóli brzucha i poroniłam. na początku się martwił starał sie a ja byłam jak roslinka. wczoraj od tak bez wyjasnien zerwał zaczełam sie okaleczac moja psychika siadła a on powiedział ze byłam dobra tylko gdy były problemy. Nie wiem co mam teraz zrobić nie wiem czy poradze sobie z sytuacją w domu, gdy siedze w pokoju ciagle płacze a matka przychodzi i okłada mnie czym popadnie tak samo brat. w przed dzien w którym zerwał zadzwoniłam do niego z płaczem zeby zabrał mnie ze szkoły bo mam problem ( na zajeciach praktycznych podszedł do mnie jakis chłopak i powiedział ze tacy jak ja nie powinni istniec nawet nie znam tego chłopaka) a on powiedział ze nie ma czasu bo jest zajety, dopiero pozniej dowiedziałam sie ze spotkał sie z byłą. wczoraj do niego pojechałam porozmiawiac spokojnie a on wyzucił mnie za drzwi. nie wiem co mam zrobic :(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 kwi 2013, 08:39

brak checi

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 05 kwi 2013, 16:49
Dobra, po kolei. Kilku rzeczy nie rozumiem:)

a on powiedział ze byłam dobra tylko gdy były problemy.


Co dokładnie miał na myśli?

siedze w pokoju ciagle płacze a matka przychodzi i okłada mnie czym popadnie tak samo brat


okłada w sensie bije?

na zajeciach praktycznych podszedł do mnie jakis chłopak i powiedział ze tacy jak ja nie powinni istniec nawet nie znam tego chłopaka


Czy dobrze myślę, że ludzie z otoczenia się dowiedzieli, że byłaś w ciąży i teraz wydaje im się, że dokonałaś aborcji?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

brak checi

przez krokdoszczescia 05 kwi 2013, 18:16
Tak z tymi problemami chodzi o długi które zaciągnął na samochód i jego naprawę do którego dołożyłam z okładaniem własnie o to chodzi. Myślę ze z wypowiedzią tego chłopaka własnie o to chodziło. Nie mam pojęcia jak to wszystko teraz sprostowac
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 kwi 2013, 08:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

brak checi

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 06 kwi 2013, 10:14
Jestem przerażona szczerze mówiąc. Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że Twój chłopak jest szkodnikiem i powinnaś o nim zapomnieć? Jeśli chodzi o rodzinę, zwyczajnie porozmawiaj. To jedyny sposób na sprostowanie, jaki przychodzi mi do głowy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

brak checi

przez krokdoszczescia 06 kwi 2013, 15:17
nigdy nie myślałam o nim w taki sposób zawsze tzn prawie zawsze gdy miałam jakis problem mogłam z nim porozmawiać a z rodzicami czy bratem nie da się porozmawiac od tak bo wszyscy zaraz reagują krzykiem i złością
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 kwi 2013, 08:39

brak checi

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 07 kwi 2013, 18:53
nigdy nie myślałam o nim w taki sposób zawsze tzn prawie zawsze gdy miałam jakis problem mogłam z nim porozmawiać a z rodzicami czy bratem nie da się porozmawiac od tak bo wszyscy zaraz reagują krzykiem i złością


Nie, to naprawdę nie jest trudne powiedzieć "poroniłam". To jest jedno słowo, możesz też napisać na kartce. Czy mówiłaś i Ci nie wierzą?

Co do chłopaka. Hm, chciał od Ciebie tylko pieniądze i zostawił Cię, gdy zaszłaś w ciążę. Jak o nim zapomnisz, to będzie połowa sukcesu ;)

Możesz napisać skąd jesteś? Choćby w prywatnej wiadomości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

brak checi

przez krokdoszczescia 08 kwi 2013, 17:56
Mówiłam jedni wieżą inni nie jeszcze inni zawsze odwracają kota ogonem i dokładają coś od siebie. Staram się o nim zapomnieć jednak jest to strasznie trudne bardzo dużo czasu razem spędziliśmy razem na rozmowie i zwykłych wygłupach. Jestem z Podlasia okolice Siemiatycz
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 kwi 2013, 08:39

brak checi

Avatar użytkownika
przez słoneczna_dusza 22 kwi 2013, 21:18
Ten chłopak jest kompletnie niedojrzały, zachowuje się po gówniarsku, a kobiety mają często ten problem że gdy kochają nie widzą wad swoich partnerów. Życie z nim prędzej czy później zle by sie skończyło, lepiej to zakończyć póki jeszcze masz taką możliwość. Jest dobry żeby się powygłupiać, czy porobić coś co on lubi, ale jak przychodzi co do czego w życiu, wynika jakaś poważna sytuacja zachowuje sie nieodpowiedzialnie i tchorzliwie. W domu jest Ci ciężko, a on jest osobą która stanowiła jakąś bezpieczną ostoje. Niestety ta ostoja to złudzenie.. Ty masz pewnie dużą psychiczną potrzebe miłości której nie otrzymujesz w domu, i tymbardziej szukasz jej poza nim. Nic na siłe. Wszystko w życiu przyjdzie do Ciebie w odpowiednim momencie. Jeśli ktoś czyni Ci jakieś uwagi wyjaśnij to sobie z nim twarzą w twarz, i nie dawaj sobą pomiatać, chyba że nie robi to na Tobie żadnego wrażenia i masz to totalnie gdzieś. Ale jeśli w jakiś sposób Cie to dotyka reaguj odważnie i dojrzale. Potrzebujesz psychicznego oparcia, może poszukaj go w przyjaciołach?
"Nie ma bezsensu życia. Jest tylko brak zrozumienia sensu."
Polecam - Eksperyment Roesenhana - http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Rosenhana
Posty
25
Dołączył(a)
15 kwi 2013, 20:00
Lokalizacja
Warszawa

brak checi

Avatar użytkownika
przez fatuma03 22 kwi 2013, 22:50
Nie mam chęci na nic. Niby coś bym zrobiła a nie mogę. Wszystko wydaje się bez sensu,ciągłe wyrzuty sumienia. Mąż mi nie chce pomóc,jeszcze mnie dobija. A ja chcę normalnie żyć choć miałam próby samobójcze
Pewnego dnia zrozumiałam że ja nie umiem nic.....
Arketis20mg
Clonazepenum6mg
Hydroksyzinum25mg
Vetira 2000mg propranolol30mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2334
Dołączył(a)
16 lis 2012, 20:56
Lokalizacja
unia europejska

brak checi

Avatar użytkownika
przez słoneczna_dusza 22 kwi 2013, 23:14
Fatumo, co rozumiesz przez normalne życie?
Co jest nie tak z Twoim życiem?
"Nie ma bezsensu życia. Jest tylko brak zrozumienia sensu."
Polecam - Eksperyment Roesenhana - http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Rosenhana
Posty
25
Dołączył(a)
15 kwi 2013, 20:00
Lokalizacja
Warszawa

brak checi

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 23 kwi 2013, 19:29
słoneczna_dusza domyślam się, że myśli samobójcze mogą mieć tu znaczenie;)

mnie bardziej interesuje skąd te wyrzuty sumienia, fatuma?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do