Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 mar 2013, 13:38
Rozumierem. Jezeli chcialas pomocy i wyraznie o nia prosilas to kiepsko sie zachowali.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

przez Gunia76 07 mar 2013, 12:01
Ja się wypowiem w temacie . Nie czuję wsparcia kogokolwiek z rodziny. :( Nikogo z nich nie obchodzi moje samopoczucie.
Niestety w społeczeństwie naszym nauczeni jesteśmy ze tylko silni i zdrowi mają rację bytu.
Mam jedną przyjaciółkę z którą mogę porozmawiać o swoim samopoczuciu, która bardzo mnie wspiera. :smile:
Co do wiary.... Przestałam wierzyć w Boga jak moja mama dostała wylewu w kościele i umarła. Do którego całe życie latała i mnie ciągała. Jak nie chciałam iść to była awantura :? Jednak wierzę, ze po śmierci gdzieś tam się przeniesiemy do równoległego świata, spotkamy tam swoich bliskich. Wierzę w duchy i reinkarnację.
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez Arhol 07 mar 2013, 12:13
Być może próbują,ale jednak mam wrażenie że raczej mają w d*pie moje "dolegliwości" i nie jest to brane na,poważnie...
Ale czego tu oczekiwać,dorosły jesteś człeku to i radź sobie sam :roll:

Więc patrząc subiektywnie - nie czuje
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez mark123 07 mar 2013, 13:33
W przypadku, gdy mam doła nastrojowego, to staram się tego za bardzo nie okazywać, ale gdybym okazał, to prawdopodobnie zainteresowała by się tym moja matka.

A w przypadku np. mojego pesymizmu, poczucia wartości - nie.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

przez Anna Maria 07 mar 2013, 13:35
Kiedyś Terapeutka była największym dla mnie wsparciem.Teraz świetnie układa mi się z rodziną i czuję od Nich można powiedzieć wsparcie.
Anna Maria
Offline

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez jaga70 08 mar 2013, 10:59
kasiątko napisał(a):Kiedyś Terapeutka była największym dla mnie wsparciem.Teraz świetnie układa mi się z rodziną i czuję od Nich można powiedzieć wsparcie.

Moja rodzina ma moje doły głęboko w d.....
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez misiek_1 19 mar 2013, 08:41
nie mam żadnego wsparcia ostatnio słyszę tylko wyzwiska pod moim adresem,mam już tego dosyc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
19 paź 2011, 08:19

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

przez didi84 19 mar 2013, 09:08
Witam,ja niemam lepiej moj chlopak tylko mnie gnoji i to czasami za nic ze zla spodnice ubralam ze kurze zapomnialam wytrzec a ja kuzwa oprocz tego mam babcie w pieluchach i niestety niemam 4 rak :( nazywa mnie leniem i nierozumie mej choroby ehh wogole nieczuje wsparcia z jego strony nic tylko obelgi i wyzwyska ze pare kg tez bym mogla schudnac bo inaczej zerwie itp mam juz serdecznie dosc bo nic tylko becze....
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
11 mar 2013, 14:01

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

przez Gunia76 19 mar 2013, 09:46
didi84 napisał(a):Witam,ja niemam lepiej moj chlopak tylko mnie gnoji i to czasami za nic ze zla spodnice ubralam ze kurze zapomnialam wytrzec a ja kuzwa oprocz tego mam babcie w pieluchach i niestety niemam 4 rak :( nazywa mnie leniem i nierozumie mej choroby ehh wogole nieczuje wsparcia z jego strony nic tylko obelgi i wyzwyska ze pare kg tez bym mogla schudnac bo inaczej zerwie itp mam juz serdecznie dosc bo nic tylko becze....

To czemu z nim jesteś???Skoro tak cię traktuje to niech odchodzi. Nie jest Ciebie wart.
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez ann21 19 mar 2013, 10:24
Po 21 latach poczulam delikatne wsparcie mojej mamy. .. do tej pory nie miakam go od nikogo. Jednakze najbardziej zależy mi na wsparciu psychicznym, bo moja psychika jest w strzepach. Nie wiem czy to da się naprawic
Każdy dzień, wyniszcza mnie coraz bardziej !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
14 mar 2013, 17:59

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

przez Gunia76 22 mar 2013, 09:07
JA już jestem zmęczona samotną walką z wiatrakami... :? Nikt mnie wspiera. Nikogo nie obchodzę, Wczoraj na terapii mówiłam o tym terapeucie, że nie mam już siły walczyć o to by wszystko było dobrze w rodzinie, by dzieci czuły się kochane ( m. nie potrafi okazywać uczuć zwłaszcza synowi i dziecko ma początki depresji ) nie mam siły czuwać nad relacjami syna i ojca, popychać ich do siebie, organizować im wspólny czas( ani m. ani syn nie potrafią spędzać ze sobą czasu, prawie nie rozmawiają, a m. nie chce zrozumieć ze jest bardzo potrzebny w życiu dziecka)Ja zawsze byłam siłą napędową naszej rodziny...ale juz nie mam po prostu siły :-|
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez gosiak71 22 mar 2013, 10:23
Gunia76, jak ja bardzo Cię rozumiem, mam córki i męża ,który jest ich ojczymem. Mieszka z nami moja matka(diabeł wcielony) ,Zależy mi na prawidłowych relacjach w rodzinie ale nie mam już siły. Walczę z depresją i nerwicą samotnie. Z pewnością łatwiej i szybciej dochodziłabym do zdrowia gdyby nie ciągłe pretensje kierowane w moją stronę. Staram się jak mogę ,ostatnio nawet zrobiłam mały krok do przodu.Moja radość jednak nie trwała długo bo moja rodzina skutecznie mi skrzydła podcięła. Przecież ja i tak mam wyrzuty sumienia jeżeli chodzi o córki, wiem ,że jestem beznadziejną matką ,to ja powinnam być wsparciem dla nich a nie rozczulać się nad sobą. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
07 mar 2013, 17:50

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

przez Gunia76 22 mar 2013, 11:07
gosiak71 napisał(a):Gunia76, jak ja bardzo Cię rozumiem, mam córki i męża ,który jest ich ojczymem. Mieszka z nami moja matka(diabeł wcielony) ,Zależy mi na prawidłowych relacjach w rodzinie ale nie mam już siły. Walczę z depresją i nerwicą samotnie. Z pewnością łatwiej i szybciej dochodziłabym do zdrowia gdyby nie ciągłe pretensje kierowane w moją stronę. Staram się jak mogę ,ostatnio nawet zrobiłam mały krok do przodu.Moja radość jednak nie trwała długo bo moja rodzina skutecznie mi skrzydła podcięła. Przecież ja i tak mam wyrzuty sumienia jeżeli chodzi o córki, wiem ,że jestem beznadziejną matką ,to ja powinnam być wsparciem dla nich a nie rozczulać się nad sobą. :(

Ja mieszkam z ojcem -ten sam charakter co Twojej matki ( może ich zapoznać ;) ) Najgorsze że psychicznie wykańcza mojego starszego syna. Wyzywa go od gnojów i gówniarzy jak tylko nie chce spełnić jego polecenia. Syn też nie bardzo dogaduje sie z tatą swoim, i już ma początki depresji. Jestem załamana.Uważam,że to przeze mnie, bo nie potrafię poprawić tych wszystkich relacji. Mam lęk przed reakcją facetów na jakikolwiek sprzeciw. ( trauma po ojcu z dzieciństwa- zawsze po sprzeciwie słyszałam te same epitety od niego co teraz mój syn) Jestem beznadziejna w takich sytuacjach.
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez gosiak71 22 mar 2013, 11:28
Moja matka psychicznie wykańcza wszystkich, taki charakter :evil:, nie chce mi się nawet o niej pisać :(
Najbardziej boli mnie to ,że dzieci mają do mnie pretensje , zawsze mogły na mnie liczyć, teraz nie mam sił i trudno jest im to zrozumieć.Jestem nerwowa, często się złoszczę (najbardziej na siebie). Myślę o jakimś ośrodku leczenia nerwic, odizolowałabym się od tego wszystkiego na jakiś czas. Dzisiaj to nawet nie mam sił żeby posprzątać, najchętniej to poszłabym spać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
07 mar 2013, 17:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do