Co za wstyd.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Co za wstyd.

przez Lukrecja. 01 lip 2012, 21:36
Ja sie wstydze swoich natrectw i schizofrenii. Wstyd mi ze taka jestem nienormalna.
Lukrecja.
Offline

Co za wstyd.

przez Seraphim 01 lip 2012, 21:38
choroba psychiczna to nie jest wstyd i to jest moje zdanie.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
04 maja 2012, 08:26
Lokalizacja
tu i tam

Co za wstyd.

Avatar użytkownika
przez andre143waw 01 lip 2012, 21:41
ostatnio sie wstydzilem jak oblalem piwem spodenki i wyglądało to obleśnie a potem przez miasto jak samolotem ;)
Gdybyś miał jeden strzał, lub jedyną szanse by zdobyć to czego pragniesz, wykorzystałbyś ją czy po prostu pozwolił jej się wyślizgnąć ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
04 maja 2012, 13:30
Lokalizacja
Z głową w chmurach

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co za wstyd.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 01 lip 2012, 21:43
ja nawet nie jestem chory psychicznie mam tylko zaburzenia a może i ich nawet nie mam a prowadzę życie takie jak Joahim mniej więcej.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Co za wstyd.

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 01 lip 2012, 21:57
do 10 roku życia nie tknąłem mięsa gdyż jak twierdziłem.
-To zwierzątka i je to boli.

ja tak uważam do dziś :D niektóre dziewczyny lubią wrażliwych chłopaków, np jak ja dowiedziałam się, że jeden chłopak u mnie na roku nie je mięsa, to zwróciłam na niego uwagę i...jesteśmy parą już wiele lat :)

co do wstydu to nie będę Cię przekonywać, bo dla każdego wstyd to co innego, ile rzeczy ja się wstydzę, które dla większości są normą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

Co za wstyd.

Avatar użytkownika
przez Joahim 01 lip 2012, 22:18
Z tym po prostu trzeba żyć, po prostu trzeba żyć. Zamieść pod dywan i niech to doprowadzi do autodestrukcji. Czas pokaże może karta się odwróci tylko, że ja nigdy nie miałem szczęścia ani w kartach ani w miłości.

A jedno co dobre to, że przynajmniej zrzuciłem z wątroby ten ciężar, bo syfnie się czułem. A teraz jest troszkę lepiej za co dziękuję.
Ta część postu jest nie ważna, więc nie musisz jej czytać.

Dziękuję
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 cze 2012, 21:59

Co za wstyd.

przez DddMan 01 lip 2012, 22:27
Joahim,

Czy Ty czasami nie jesteś DDA/DDD?

Bo wygląda na to, że zakładasz nogę na nogę i czekasz na cud. A cud najprawdopodobniej nie przyjdzie.

Ja też czekałem na cud i doczekałem się bezdomności i skrajnego zniszczenia i wyczerpania.

Może jak nie psychiatra, to na początek psycholog?

Moim zdaniem za wcześnie się poddajesz.
Depresja
Dystymia
Dorosłe Dziecko rodziny Dysfunkcyjnej
Osobowość chwiejna emocjonanie
Osobowość zależna
Zaburzenia osobowości mieszane
Fobia społeczna
Zaburzenia adaptacyjne
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 mar 2011, 10:30

Co za wstyd.

Avatar użytkownika
przez Joahim 01 lip 2012, 23:04
To prawda, mam upośledzony zestaw zachowań wzgl. innych ludzi z najbliższego otoczenia. W rezultacie jestem lekko zaszczuty cały czas jestem spięty, jak chodzący sprężynowiec zwłaszcza w relacjach z dziewczynami. I nie umiem się wyluzować.
Zaangażuję się emocjonalnie, będzie mi zależało na drugiej osobie – to mnie zostawi.
Zaufam – to zdradzi moje tajemnice i wykorzysta przeciwko mnie.
Będę tworzyć (bądź próbował tworzyć) – to na pewno i tak w efekcie zostanę sam.
A więc wniosek prosty: nie można nikomu ufać i się angażować, bo skutki mogą być dla mnie opłakane.
Ta część postu jest nie ważna, więc nie musisz jej czytać.

Dziękuję
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 cze 2012, 21:59

Co za wstyd.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 01 lip 2012, 23:28
Joahim, z pewnością ktoś prędzej czy później Cie zdradzi, opuści, wykorzysta.... ale czy każdy ? czy to nie lekka przesada ? wszyscy są źli i to juź na starcie :shock: :?:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Co za wstyd.

Avatar użytkownika
przez Joahim 01 lip 2012, 23:42
Cudaku nie rozumiesz, to tak jakbyś wziął jakiegoś świra z Jiihadu i zapytał się dlaczego ci odetnie głowę jak ty mu nasikasz na koran?
Można byłoby z nim gadać przez miesiąc, bez przerwy a on i tak by ci ten łeb obciął.
Nie zrozumiemy się, to inna mentalność inne środowisko i dorastanie. Mentalność ludzi których spotkało DDA/DDD i nie przeskoczymy tego.

Znalazłem adres i godziny meetingów dla DDA/DDD w mojej okolicy. Cóż muszę spróbować z tym walczyć, bo to mnie wykańcza.
Ale to temat na inny dział. Myślałem, że mam depresję a mam DDA/DDD. Dzięki DddMan, że mnie uświadomiłeś.
Ta część postu jest nie ważna, więc nie musisz jej czytać.

Dziękuję
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 cze 2012, 21:59

Co za wstyd.

Avatar użytkownika
przez Candy14 02 lip 2012, 10:29
Myślałem, że mam depresję a mam DDA/DDD.

Jedno i drugie?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Co za wstyd.

Avatar użytkownika
przez Joahim 02 lip 2012, 12:26
"Dorosłe Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych (funkcje rodzicielskie spełniane w tych rodzinach sposób chory lub wcale) łączą podobne cechy. Oto lista niektórych z tych cech opracowana przez amerykańskich specjalistów z Couerstone Institut."

W mojej rodzinie w prawdzie jest alko, było alko ale nie mam żadnych traumatycznych wspomnień związanych z alko w życiu rodzinnym. Ojciec w prawdzie pił, pije i będzie pił ale się nigdy nie upijał, nie był agresywny ale przez to że weracał z pracy lekko dziabnięty, kładł się spać i tyle. Matka wgl. nie pije żadnego alko od xx lat.
Więc raczej DDD...
No może oprócz wlanych doświadczeń, gdzie sam upijałem się do nieprzytomności.
Ta część postu jest nie ważna, więc nie musisz jej czytać.

Dziękuję
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 cze 2012, 21:59

Co za wstyd.

przez kafka 02 lip 2012, 12:36
Ojciec w prawdzie pił, pije i będzie pił ale się nigdy nie upijał

pozwól , że tak to skomentuję: ahahahahah! A chodzi mi o to, że to co mówisz to typowe myślenie dda. A śmieszy mnie to, bo zawsze próbujemy jakoś usprawiedliwiać rodzica:)
Wiesz, to naprawdę bez różnicy czy jestes ddd czy dda- problem jest taki sam.
kafka
Offline

Co za wstyd.

Avatar użytkownika
przez Rozklekotana 02 lip 2012, 14:36
A ja chyba nawet rozumiem DddMan'a... Mam konto na facebook'u, radosne zdjęcia, foty z imprez, żeby pokazać światu, że przecież nic mi nie jest... że wcale nie jest mi wstyd patrzeć ludziom w oczy, że wcale a wcale nie mam depresji, że nie zazdroszczę nikomu spokoju, ukończonych studiów, ani niczego innego, bo przecież moje zdjęcia pokazują jak cudowne mam życie... Kiedyś przez prawie pół roku nie wchodziłam na FB, bo aż mnie trzęsło na samą myśl, że może ktoś do mnie napisał "co słychać", albo nie daj Boże "może się spotkamy"... niestety skutkowało to smsami w stylu "Co się z Tobą dzieje?" Dlatego dla świętego spokoju wrzucam uśmiechnięte zdjęcia. Im bardziej uśmiechnięte, tym bardziej zdołowana jestem... A wszystko dlatego, że się wstydzę depresji. Dwa lata temu powiedziałabym, że to żaden wstyd... jednak w chwili obecnej, nie jestem w stanie przeskoczyć uczucia wstydu...
A najzabawniejsze jest to, że jeśli uda mi się skończyć studia, to sama będę terapeutką... Zdecydowanie łatwiej jest pomagać innym niż samej sobie.
Grzeczne dziewczynki idą do nieba, kreatywne- tam gdzie chcą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
28 cze 2012, 11:44
Lokalizacja
Kwidzyn, Malbork

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do