CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 22 maja 2014, 16:50
Ja żeby spać muszę połknąć 50mg kwetiapiny jak tego nie biore wogule nie czuję senności nie spałem 3 doby i przyjechałem z nocnej zmiany i wogule nie czułem sennośći przejebane,co mam brać leki nasenne bo w przypadku kwetiapiny senność to skutek uboczny,zastanawiam się czy nie mam deprechy bo bezsenność to jej objaw,podobno jak deprecha minie sen powraca,do pracy chodzę i tylko siłą woli trzymam się w pionie,maska ze sztucznym uśmiechem na twarz i wio,ale ile wytrzymam niewiem,zacząłem od poniedziałku łykać Lamotryginę zobaczymy,Ja nie wiem czy obecny stan wynika z samej choroby czy z tego że jestem bardzo wnerwiony że zachorowałem na to gówno,ja ani na minutę nie umiem przestać myśleć o tym że jestem chory,nie da się tego zepchnąć gdzieś w podświadomość.
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 22 maja 2014, 18:10
Dziś uzmysłowiłem sobie że wczoraj minęły 24 lata od dnia kiedy mój stary się powiesił....
Nie zamierzam tu się roztkliwiać oczywiście. Jak już pisałem w ksiązce gdyby żył zapłaciłby za wszystko. Zwłaszcza za przyczynienie się do mojej choroby... To że sam był z pewnością chory nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Jestem w gorszym stanie od niego od 7 już lat, a moje dziecko nie wie co to jest pijacka awantura, bezsenna noc, czy też conocne ucieczki z domu na podwórko albo do sąsiadów...
Nostalgia ogarnęła mnie z innego powodu.
Mianowicie te 24 lata przeciekły mi przez palce. Zwłaszcza ostatnie siedem. Nie wiem kiedy minęły. Nie były przyjemne. A może czasami, epizodycznie tylko... Generalnie była to chujnia , zwłaszcza siedem ostatnich obłednych, zdefiniowanych cierpieniem ... Jestem w wieku starego kiedy się wieszał. I jestem w całkowicie czarnej dupie... Życie uciekło bezpowrotnie. Kryzys wieku średniego? Może. Ale jeżeli jeszcze daleko Wam do 41 lat to nie zrozumiecie klimatu podsumowującego dotychczasowe życie. Zostało mi niewiele. Bardzo niewiele. A nawet jakbym tak nie zszedł śmiercią samobójczą to ileż tych w miarę normalnych lat życia zostało? 10? 15? Potem to już uwiąd, czekanie na jeszcze bardziej zaawansowaną starość i śmierć. Finansowa całkowita zapaść . Już niczego nie zwojuję, nawet gdybym stał się uczestnikiem zawodowo-finansowego cudu...
To nie dla mnie. Nie udało mi się życie. Udane życie smakuje przed czterdziestką. Dla mnie już za późno.
Jestem zmęczony. Zmęczony tym kurewskim życiem.
Wegetacja. Finansowa, mentalna, emocjonalna zwłaszcza.
Dobrze że są jeszcze używki potrafiące ów marazm choć na chwilę wyłączyć...
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 22 maja 2014, 18:22
Ale najgorsze jest to ,że psychiatria jest całkowicie bezradna. Wszyscy w naszym wątku zdychają.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 22 maja 2014, 19:53
INTEL 1
Jesteśmy rówieśnikami ja zachorowałem trochę póżniej niż Ty,przed choroba zdążyłem się co nieco dorobić,a teraz mnie to nie cieszy,dopadł mnie ten syf i mam ogromne przeczucie że choroba szybko mnie zdegraduje,pozatym nie potrafię się z Chad pogodzić jak chyba większość chorujacych i bajki lekarzy,,z tym można normalnie żyć,,są śmieszne i naciągane.Wiem że nawet jeśli będe miał remisje nie będe czuł się dobrze bo siedzi to w głowie, teraz nie potrafię spać bez tabletek,libido =0.Każdy dzień to niezwykłe napięcie i wkur..nie na życie,złe sammopoczucie sam juz nie wiem czy mój obecny stan to wkurw czy depresja.Przeżyłem prawdziwą depresję w zeszłym roku taka że nie byłem w stanie się umyć i żona musiała prowadzić mnie za rękę do lekarza.
Moim zdaniem mam takie dziwne odczucie że minimalna ulgę przynosi poczytanie forum,tylko właśnie nie ma nic pozytywnego,nikt nie pisze od 3 lat mam się dobrze itp,wpisy są raczej w 100% negatywne.Nie choruję niby długo ale znam ból o którym piszesz,miałem dobrze a tu w 1 rok straciłem zdrowie i czuje się jakbym ,,przegrał życie,,W domu przy klawiaturce się człowiek czuje bezpieczny,ale zaraz trzeba jechać do pracy na nockę,trzeba walczyć z każdym następnym beznadziejnym dniem.W moim przypadku nic nie cieszy a miałbym się z czego cieszyć każdy dzień to strach przed deprechą,marazmem,porażką.
Los trudny do przyjęcia
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 22 maja 2014, 20:13
Zauważyłam, że kiedy wchodzę w górkę i gonitwę myśli, to koją mnie smętne, łzawe, refleksyjne piosenki; jeśli się w nie wczuwam, to trochę mnie wyrównują i mam ulgę.

https://www.youtube.com/watch?v=T2X7gdg0IGU
https://www.youtube.com/watch?v=vfnyJwi ... ACA3023A54

-- 22 maja 2014, 20:45 --

Wolfx, osoby, które się dobre czują nie siedzą na forum. Znam osobiście osoby z CHAD, które żyją normalnie albo prawie normalnie.

pozatym nie potrafię się z Chad pogodzić jak chyba większość chorujacych i bajki lekarzy,,z tym można normalnie żyć,,są śmieszne i naciągane.Wiem że nawet jeśli będe miał remisje nie będe czuł się dobrze bo siedzi to w głowie

Też jestem na etapie, że mnie wkurza takie gadanie, choć sama to zrobiłam powyżej. Ale ciężko się czuć dobrze, kiedy masz wiedzę, że nawet podczas remisji będziesz nadal "chory" i że nie możesz nigdy wyzdrowieć.
Przypadkowo trafiłam w necie na opinie o lekarce, która chyba ma bardziej pozytywny przekaz, jeśli wierzyć tym opiniom, zastanawiam się czy sie do niej nie wybrać (tylko z kasą krucho)
http://forum.gazeta.pl/forum/w,15184,89 ... D.html?v=2
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 22 maja 2014, 21:00
INTEL 1 napisał(a): I jestem w całkowicie czarnej dupie... Życie uciekło bezpowrotnie. Kryzys wieku średniego? Może. Ale jeżeli jeszcze daleko Wam do 41 lat to nie zrozumiecie klimatu podsumowującego dotychczasowe życie. Zostało mi niewiele. Bardzo niewiele. A nawet jakbym tak nie zszedł śmiercią samobójczą to ileż tych w miarę normalnych lat życia zostało? 10? 15? Potem to już uwiąd, czekanie na jeszcze bardziej zaawansowaną starość i śmierć. Finansowa całkowita zapaść . Już niczego nie zwojuję, nawet gdybym stał się uczestnikiem zawodowo-finansowego cudu...
To nie dla mnie. Nie udało mi się życie. Udane życie smakuje przed czterdziestką. Dla mnie już za późno.
Jestem zmęczony. Zmęczony tym kurewskim życiem.
Wegetacja. Finansowa, mentalna, emocjonalna zwłaszcza.
Dobrze że są jeszcze używki potrafiące ów marazm choć na chwilę wyłączyć...


Ten sam rocznik i mam zamiar wszystko zaczynać od nowa z pozytywnym skutkiem o ile jutrzejsza rozmowa kwalifikacyjna przejdzie bez zarzutu. Boje się STRASZNIE ale mam nadzieje że gdy pójdę do pracy po 1,5 przerwie dam radę. MUSZĘ dać radę!
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 22 maja 2014, 21:13
Na forum glownie pisza ludzie, kiedy odchylaja sie w strone poszczegolnych biegunow.
Do tego najczesciej, kiedy sa w dole, w hipomanii czesto znikaja.
W okresie normalnego funkcjonowania rowniez znikaja-forum to jednak nie jest prawdziwe zycie.
Chyba tez sie w jakims stopniu nakrecamy tutaj na chadowe zycie.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez refren 22 maja 2014, 21:19
Widmo, to prawda, kiedy się czułam dobrze, to mnie tu nie było.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 23 maja 2014, 00:06
A ja mimo półtorarocznej remisji rzadko się wypowiadam w tym wątku, bo i tak wszyscy wolą słuchać depresyjnych/(hipo)manijnych historii niż opowieści o normalnej remisji.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 23 maja 2014, 01:07
Jeśli moje depresyjno lękowe objawy nie przejdą za tydzień a nie przejdą bo znam siebie to dostanę czwarty lek. Anty dep przeciw lękowy. Ciekawe co mi da. To trochę takie zboczenie chorobowe plus pozostałości z czasów pra dawnych kiedy dragi brałem że człowiek jest ciekawy jakie chemiczne gówno wjedzie mu na synapsy. Już sie nie mogę doczekać. Dobrze choć trochę żartu mnie sie trzyma. A co mi zostało. Tylko pluć w ryj tej chorobie. Jeszcze trochę tego zostało dużo anty depów nie brałem. Sertatlina, escitalopram, venlafaksyna, moklobemid, paroksetyna. Wiem że to nie będzie koncert życzeń ale wiem że lekarka ewentualnie rozważy moja propozycje. Co byście zaproponowali przeciw lękowego a żeby dodało napędu nie usypiało i apetytu nie pobudzalo a najlepiej trochę hamowało? Za dużo trochę tych kryteriów ale może... Venla taka była ale musiałem odstawić szybko bo mi tak przeryła beret w dawce 75mg że zaczynała mocno podbijac i za parę dni bym biegał i krzyczał że jestem bogiem. Musiałem odstawić natychmiast. Zawroty głowy i prądy w głowie prawie mnie do grobu wsadziły a kumpela w pracy w ciągu jednej zmiany chciała dwa razy karetkę wołać he he. Gdyby nie xanax to wtedy bym sie przekręcił. Jakoś od zawsze po głowie chodziła mi fluoksetyna ale ponoć przy trój pierscieniocach jest największe ryzyko odjazdu. Jak swego czasu dostałem venle to oprocz niej pod uwage był brany wellbutrin. Jak trafie coś co pomoże mojemu wewnętrznemu duchowi walki pójść nad rzekę łowić ryby i sie z tego cieszyć to powiem o kur.wa chwilowo ozdrowiałem:) Miałem podjechac do jednego sklepu coś załatwić i nie mogę wyjść z domu. Blokada. A to niby takie banalne wsiąść w auto i podjechac. Nie mogę nawet iść na druga stronę ulicy do biedronki. Żeby iść do pracy muszę brać xanax godzinkę przed i ewentualnie w trakcie a i tak sie słabo czuje. Zaprawiony jestem w bojach więc jakoś z xanaxem daje radę utargać a bez to boję sie do okna podejść mam z tym pieprzony problem. Muszę tydzień wytrzymać później sama świadomość brania trochę pomoże i pewnie poprawa nadejdzie. Chyba.

Boże chroń nas przed piekłem otwórz bramy nieba...
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 23 maja 2014, 08:59
Przypadkowo trafiłam w necie na opinie o lekarce, która chyba ma bardziej pozytywny przekaz, jeśli wierzyć tym opiniom, zastanawiam się czy sie do niej nie wybrać (tylko z kasą krucho)
http://forum.gazeta.pl/forum/w,15184,89 ... D.html?v=2

Ta Pani ustawiała mi leki w szpitalu - nie zostałem wyleczony ale dostałem lek, który mi nieco pomógł - z innej grupy niż dotychczasowe. To dobry specjalista z wielkim doświadczeniem, autorka książek, opracowań naukowych.

Jakoś od zawsze po głowie chodziła mi fluoksetyna ale ponoć przy trój pierscieniocach jest największe ryzyko odjazdu.

fluoksetyna to SSRI (Prozac)

Jak swego czasu dostałem venle to oprocz niej pod uwage był brany wellbutrin. Jak trafie coś co pomoże mojemu wewnętrznemu duchowi walki pójść nad rzekę łowić ryby i sie z tego cieszyć to powiem o kur.wa chwilowo ozdrowiałem:)

Wellbutrin nawet nie poprawiając nastroju, daje od początku napęd i możliwość działania - nawet z bólem, zmniejsza anhedonię. Jesienią zeszłego roku, gdy przesiadłem się z esci i mirty
na Wellbutrin - przestałem być martwym kołkiem w ciągu dwóch tygodni i chociaż czułem się nadal źle pobiegłem wkurwiony do lasu na grzyby, zacząłem oglądać jakieś filmy, trochę czytać.
Wróciło libido: http://www.lew-starowicz.pl/numery/13/P ... _ART_3.pdf

Jack - rozumiem, że ufasz lekarzowi ale jest tak, że kilka tygodni - miesięcy bez poprawy jest przesłanką do zmiany leku.

Warto próbować i zazwyczaj jeśli lek z danej grupy np. SSRI nie działa, to marne szanse żeby o takim samym mechaniźmie pomógł.
Dręczyłem się na wszystkich grupach leków i w moim przypadku depresje wyraźnie mają jakiś związek dopaminą, bo jedynie na moklobemid i wellbutrin reagowałem dobrze.
Także bolesną drogą eliminacji jestem chyba w pigułkowym finale.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 23 maja 2014, 09:48
To chyba jestem tępy albo zdebilniały umysłowo przez chorobę raczej to drugie. Well ma dodać napędu a dalej mam chodzić ze zwieszoną piz.dą na twarzy? I nie odczuwać przyjemności z robienia czegoś? Dużo nie czytałem ale nie znalazłem nic o jego działaniu przeciw lękowym. Ja świetnie reagowałem na moklobemid tylko jeszcze trochę brakowało do normalności a w max dawce lekko mnie wynosił a po odstawieniu pojawiła sie hipomania. Może też powinnienem iść w ten profil i być pod kontrola lekarki. To kobieta z przeogromną wiedzą i na codzień pracuje na oddziale chorób afektywnych i wierzę w to co mówi a któregoś razu powiedziała że sertatlina daje bardzo dużo dopaminy więcej niż moklobemid i teraz nie wiem czy to prawda czy ze zmęczenia sie pomyliła i chodziło jej o serotonine.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 23 maja 2014, 10:03
Łapa napisał(a):A ja mimo półtorarocznej remisji rzadko się wypowiadam w tym wątku, bo i tak wszyscy wolą słuchać depresyjnych/(hipo)manijnych historii niż opowieści o normalnej remisji.

Widmo napisał(a):Chyba tez sie w jakims stopniu nakrecamy tutaj na chadowe zycie.

I tu jest pies pogrzebany :/

-- 23 maja 2014, 09:25 --

Asmo,
Obrazowo mowiac idea w podowaniu antydepresantow chadowcom jest trzymanie mozgu w ryzach
za pomoca stabilizatorow i podrasowywanie go antydepresantem.
Kluczowy w tej "metodzie" jest nie tylko dobor antydepresanta ale i jego dawki, okresu podawania itd.
Ja bylem na bardzo malej dawce, ktora okresowo zostala podwojona i pozniej znowu zszedlem do niej.
Wszystko bylo pod stala i mocna kontrola tzn. wizyty co dwa tygodnie, pozniej co miesiac i caly czas bylem w kontakcie telefonicznym. W sumie antydepresant bralem jakies kilka miesiecy i w momencie, kiedy nadal mialem jeszcze parodniowe gorsze
okresy (ale i tez podskoki w gore) juz zostal on odstawiony.
Celem tego bylo uzyskanie jak najwiekszego dzialania antydepresyjnego ale rownoczesnie i co najwazniejsze trzymanie nogi na hamulcu hipomanii.
Ale co bedziesz, bral i wi jakich ilosciach...ja bym tym sobie nie zawracal glowy.
Jezeli Twoja psychiatra jest dobra to powinna dobrze wiedziec co chce Ci podac.
Wiec pozytku bedzie jesli dokladnie jej opiszesz swoj stan psychiczny-co,kiedy i jak sie czujesz, niz bedziesz sie sam przekopywal przez ulotki lekow, fora itp.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 23 maja 2014, 10:50
Well ma dodać napędu a dalej mam chodzić ze zwieszoną piz.dą na twarzy? I nie odczuwać przyjemności z robienia czegoś? Dużo nie czytałem ale nie znalazłem nic o jego działaniu przeciw lękowym.


Daje napęd, motywację, likwiduje - jeśli taka występuje - obojętność emocjonalną (u mnie była na SSRI), czym częściowo likwiduje ten całkowity brak przyjemności z robienia czegokolwiek.
Może nasilać lęk, niepokój ale też zdarzają się odwrotne sytuacje. Przy lęku, niepokoju dodaje się do niego np. SSRI, buspiron.
Na mnie moklobemid tez w miarę dobrze podziałał, więc może tędy droga.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1904
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do