CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 20 lis 2013, 23:42
malgosia7602 napisał(a):
INTEL 1 napisał(a):Małgoś, jak długo już "tam"jesteś?
Czym konował Ci klimat spieprzył?


Kazali mi "wziąć się w garść" i chcą mnie leczyć psychoterapią. Chodziłam na psychoterapię ponad 2 lata i nie miało to wpływu na zmianę faz. Co miałam przerobić już przerobiłam, a jeśli będę miała jakiś konkretny problem, z pewnością skorzystam z wizyty u mojego psychologa.
Uważają, że muszę na siłę wychodzić na spacery, na siłę wstawać i uczestniczyć we wszystkich zajęciach (nawet wtedy kiedy nie jestem w stanie przez 3 dni się umyć- mam wstać i po prostu to zrobić :D), gdyż mój brak aktywności i fobia społeczna może wynikać z mojej OSOBOWOŚCI.
No cóż...jak widać po 10 minutach rozmowy na "dywaniku" znają mnie lepiej niż ja sama.

-- 20 lis 2013, 13:41 --

Jestem tu drugi tydzień, obecnie na na 900 mg depakiny i 25 mg lamotryginy.


No to faktycznie profesjonalnie podchodzą do tematu choroby. Żenada ,że personel szpitala psychiatrycznego jest tak przygotowany i takie mają podejście do pacjenta. Też chodziłem na psychoterapie i niestety to jest chyba tylko efekt placebo. Oczywiście kwestia tego czy choroba ma podłoże endogenne czy nerwicowe. Ludzie w ogóle nie kumają zaburzeń psychicznych. Ktoś jak leczy się psychiatrycznie to od razu lata z siekierą i cieknie mu ślina a leki psychotropowe traktują jak narkotyki a przyjmowanie ich jak uzależnienie. Co jak co ,ale już obsługa szpitala powinna mieć jakąś wiedzę w tym temacie
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 22 lis 2013, 08:38
malgosia7602 napisał(a):
Kazali mi "wziąć się w garść" i chcą mnie leczyć psychoterapią. Chodziłam na psychoterapię ponad 2 lata i nie miało to wpływu na zmianę faz. Co miałam przerobić już przerobiłam, a jeśli będę miała jakiś konkretny problem, z pewnością skorzystam z wizyty u mojego psychologa.
Uważają, że muszę na siłę wychodzić na spacery, na siłę wstawać i uczestniczyć we wszystkich zajęciach (nawet wtedy kiedy nie jestem w stanie przez 3 dni się umyć- mam wstać i po prostu to zrobić :D), gdyż mój brak aktywności i fobia społeczna może wynikać z mojej OSOBOWOŚCI.
No cóż...jak widać po 10 minutach rozmowy na "dywaniku" znają mnie lepiej niż ja sama.

-- 20 lis 2013, 13:41 --

Jestem tu drugi tydzień, obecnie na na 900 mg depakiny i 25 mg lamotryginy.


Oooooj Małgoniu... Aż mi źle jak czytam, że kazali Ci od tak po prostu "wziąć się w garść"?!!!! To tak jak byś leżała w szpitalu ogólnym np. na ostry przebieg grypy i bała się sięgnąć po łyżeczkę do herbaty z szuflady stolika przy łóżku- wtedy tekst o braniu się w garść byłby dla mnie zrozumiały, ale nie w miejscu, które dla wielu z nas jest ostatecznością i wymaga często masę poświęceń by się tam wybrać!!!
Sorry, że "krzyczę" (tymi wykrzyknikami), ale aż się nóż w kieszeni otwiera :x Jesteś w miejscu, które ma Cię ustabilizować przez odpowiednie ustawienie leków, a do tego podleczyć Twoją psyche, a oni Ci z takimi tekstami wyskakują? Żenujące... W ogóle od dziecka nie znoszę sformułowania "WEŹ SIĘ W GARŚĆ", jest co najmniej irytujące w naszej sytuacji :blabla: Jakby to na mnie trafiło, nie daj Boże w manii to chyba by mnie stamtąd wyrzucili na pysk, gdybym na obchodzie odpowiedziała na taki tekst, że w garść to można wziąć trochę piasku jak się jest nad morzem, albo ku*asa w dwojakiej sytuacji- facet jak się odlewa, albo kobieta jak mu dobrze robi! Ech... nie przeboleje tego tekstu, wybaczcie bezpośredniość...

Tak, czy inaczej- wspieram Cię gorącymi myślami Małgosiu!!!!!!!!! Jesteś wielka, wyciągnij z pobytu tam, to co najważniejsze dla Ciebie samej, pozdrawiam :great:

-- 22 lis 2013, 08:55 --

Jeśli o mnie chodzi to dziś zapodam sobie 4 dawkę (póki co stałą) Abilify- 15mg, ale co mnie cieszy, nie odczuwam skutków ubocznych poza jednym drobnym, którego nie jestem pewna jeszcze i muszę skonsultować z lekarzem, czy ma to powiązanie. Zadziwiające, ale od wczoraj mnie trochę podbiło w górę :yeah: Tak przyjemnie, jakby ku hipo, ale jest fajnie. Tylko z zasypianiem ciężko, a przez problemy natury osobistej bardzo łatwo czuję, że mogę spaść, bo miewam ataki lęku, który jest spowodowany jakąś sytuacją. Strasznie sie boję, ze po kolejnej z takich akcji + nieprzespana nocka nieoczekiwanie spadnę na dno. Dlatego mam nowy środek awaryjnie, który zdarzyło mi się w sytuacji podbramkowej zażyć 2 razy- drugi dziś w nocy. Powiem, że działa na mnie tak, jak bym właśnie chciała, więc jest ok. Eliminuje "telepkę", zmniejsza lęk i lekko zamula przez co udaje mi się jakoś zasnąć i co najciekawsze- budzę się po nim po 4 godzinach na siusiu i mogę normalnie funkcjonować :great: (PRZYNAJMNIEJ TAK BYŁO DOTYCHCZAS PO PÓŁ TABSA, bo tyle brałam na razie). Jak raz to wzięłam przed południem, to na 40 min raptem zasnęłam, resztę działania miało jak powyżej. Ciemną strona tego środka jest to, że to anksjolityk niestety z grupy benzodiazepin, więc muszę cholernie uważać :time: Przy moich skłonnościach różnie się może skończyć doraźne ratowanie się tym lekiem...

Póki co nadrabiam zaległości i korzystam z lekkiej zwyżki, Wam również życzę takich stanów, trzymajcie się Wszyscy ;)
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 22 lis 2013, 09:25
Zawsze się cieszę , kiedy czytam tak energetyczne wpisy, świadczące o lekkiej zwyżce jak powyższy. Dla piszącego to swoista nagroda i oddech od cierpienia. Przyznam szczerze, że po ludzku zwyczajnie zazdroszczę.
Mam nadzieję że taki stan zagości jak najdłużej.
Trzymaj się!!
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez olan 22 lis 2013, 10:01
Witam wszystkich.....Chce żebyscie wiedzieli że LĘK.........spowodowany jest tym ..o czym sie mysli...w danej chwili....................................Umysł nie rozróżnia prawdziwego zagrożenia , od tego co myslimy/ tu WYMYŚLONEGO...tu myślimy czego sie obawiamy..i to się zdarza/... Reaguje na negatywne , smutne , straszne myśli...które ludzi nachodzą ...''paralizem'' ciała, lękiem , zawrotami głowy ...itd... co tam kto ma ....Wszystko to reakcja na to co myślimy...zauważcie...nawet zapiszcie ..co wtedy myślicie ...Powiedzcie STOP... i pomyślcie o czymś miłym ...np..o lecie ..słońcu ...że ciepło....itd.,,,, Takie pozytywne myśli dodadzą ENERGII, SIŁY,..........................Branie sie w garść , to złe okreslienie ....i denerwujące ....Trzeba ......zakceptować Siebie ......Zadne fobie nie wynikają z osobowości....To reakcja człowieka na przezycia z dzieciństwa, reakcje na różne traumy... Czasem rodzice swoją krytyką ....wpisuja jakby w człowieka osobowość ...a raczej pamięć ....złe rzeczy ...mówili np...jesteś zły...głupi , beznadziejny....nerwus...każdy by mógł tu wpisać wiele złych słów......Nasz umysł jak twardy DYSK ,....zapisuje opinie INNYCH ,,,,,o sobie samym....Tu jest błąd ........powoduje to złe myślenie o sobie ...i jest co raz gorzej....Zle się czujemy...Stajemy się WROGAMI samych siebie .....i słabniemy ...w myslach sie krytykujemy....jest walka wewnętrzna ...I ZAWROTY GŁOWY ....to jest walka.....Umysłu ....z ...powiedzmy ...sercem..../umysł zakodował...jestem zły/zła...szerce mówi chce być zdrowy szczęsliwy, SILNY........i walczą UCZUCIA>......tu sie wszystkim ....zdaje się że cos dzieje w GŁOWIE ...nie prawda ...tu ''zdaje ''się Wydaje sie ,,,bo nie wiemy co sie dzieje ...z nami..../dziwny stan/ ...........Psychika to coś delikatnego......./ moja definicja psychiki.......umysł...serce...dusza/dla wierzących/..................................../Cos nam podpowiada tak...coś nie ...cos sie buntuje/ ,.....zamieszanie ,,,,,,Wszystko jest do ułożenia ......................Będę czasem pisać ...dawać wskazówki ......Pozdrawiam wszystkich .......Nadzieja Jest..... ............................................Pozdrawiam Małgosię 7602....jak będziesz wstawać rano...pomyśl ....dziś będzie dobry dzień .....zaświeci słońce ....bede się lepiej czuć ....Wtedy siła się wzmocni ..........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
12 lis 2013, 19:15
Lokalizacja
Limanowa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 22 lis 2013, 10:35
INTEL 1 napisał(a):Zawsze się cieszę , kiedy czytam tak energetyczne wpisy, świadczące o lekkiej zwyżce jak powyższy. Dla piszącego to swoista nagroda i oddech od cierpienia. Przyznam szczerze, że po ludzku zwyczajnie zazdroszczę.
Mam nadzieję że taki stan zagości jak najdłużej.
Trzymaj się!!


Wyobraź sobie Robercie, że mi równie milo czyta się Twoje wpisy, bez względu na ich charakter. Dzięki za miłe słowa, trzymaj kciuki, by mnie nie bujnęło za szybko w dół! :great: Tobie też należy się mała hipo, a więc "czary-mary, hokus-pokus"... już? Kurcze, wiem, ze się tak nie da, ale jak bym potrafiła to kilku zaprzyjaźnionym osobom z tego forum na pewno wyczarowałabym ten stan. Nie oszukujmy się- jest cudowny, naprawdę wiele męki można sobie zrekompensować. Nie tylko przez delektowanie się tym stanem, ale również nadrabiając zaległości. Ja właśnie szukam pracy na przykład :szukam:
Ale żeby nie było- koło południa dzwonię do lekarza i lojalnie przyznaję się, ze mnie bujnęło, choć powinnam dzwonić kontrolnie 27-ego, kiedy to już zapewne będzie po wszystkim lub będę w czarnej d*pie z nastrojem :?

Przesyłam uciemiężonym trochę mojej pozytywnej energii!! Trzymajcie się życia jak przyklejeni... :great:
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 22 lis 2013, 12:56
Mam ciekawą propozycję
Kopiuj sobie swoje radosne wpisy i zapisuj w jakimś łatwo dostępnym pliku.
W momencie kiedy będziesz zmiażdżona ( co przecież niestety nieuniknione ) wróć do nich. W depresji świat jest tak zderealizowany , a jego postrzeganie tak wykrzywione chorobą, że nijak nie da się uwierzyć, że może być , czy nawet już było dobrze. Czytając swoje słowa możesz sobie samej uwierzyć, że wystarczy poczekać niczym żółw w skorupie na lepsze czasy, ktore zawsze, prędzej czy później jak widać nadchodzą....
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Asmo 23 lis 2013, 01:36
Margo zazdroszcze reakcji na abilify. U mnie krotka kariere zrobil ten lek. Pierwszego dnia przezylem danse macabre. Musialem wysiadac z tramwaju zeby sie wyzygac na srodku ulicy. Myslalem ze obiad mi zęby powybija:) Cieplo, zimno, poty, drgawki. Pobralem parenascie dni. Jednak lekarz zadecydowal o odstawieniu. Strasznie bylem oslabiony, nudnosci nie dawaly mi zyc. Modlilem sie w pracy zeby sie przy wszystkich nie pozygac. Do tego tak mi sie wzrok spieprzyl ze z 5m bym wlasnej matki nie poznal.
Ostatnimi czasy oprocz hustawki nastrojow towarzyszyl mi depresjny nastroj glownie. Wiecie jak to jest z depresja. Przychodzi powoli a potem nagle. Zero napedu, wszystko bylo wyzwaniem. Dostalem cudowny (dla mnie) moklobemid. W malej daweczce bo gdy bralem w maksymalnej i nie bylo wiadomo ze mam chad wywolal u mnie hipomanie. Juz po paru tabletlach zlikwidowal bujanke nastroju, mam naped na zalatwianie codziennosci i mam dobry nastroj. Przy czym to naturalne, nie hipo. Co mnie cieszy. Biore jeszcze ta mirtazapine na spanie. Ale wg ulotki ma tez jakies dzialanie przeciw depresyjne. Czuje w tej chwili mam dobry zestaw lekow z czego mega sie ciesze. Oby to trwalo. Czas znalezc kobiete i zaczac ukladac zycie. Staram sie nadrabiac malymi kroczkami to co zaniedbalem ostatnimi czasy. Posypal mi sie samochod, same uruchomienie go pod sprzedaz to 1500 zl a naprawa na pic dobila by do ceny auta (wybralem to pierwsze) normalnie bym przezyl wewmetrzna tragedie i ni mogl sie na glowie pozbierac
Ale nie zlamalo mnie to. I wiecie co? Gdy czlowiek naprawde ma problemy ze zrowiem psychicznym a dobrze sie czuje to nie sa wstanie mnie zlamac w tej chwili zadne problemy z poza sfery psychicznej i zadne pieniadze swiata, tylko zdrowie sie liczy:) Naprawde zaczynam wierzyc ze jeszcze bedzie dobrze, jeszcze bedzie pieknie.
F31 - wredna suka!

Lit 750mg
Venlafaksyna 300mg
Lamotrygina 200mg
Kwetiapina 50mg
Xanax, Clonazepam (sometimes)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
31 maja 2013, 14:20
Lokalizacja
Poznańska gimela

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez malgosia7602 23 lis 2013, 01:58
A u mnie drugi dzień cudowna górka :yeah:
Cisza nocna jest o 22, a ja jeszcze nie śpię. Słucham muzy i znów czuję że żyję :))))))
F31
"Za każdą chwilę ekstazy musimy płacić drżący twardą walutą cierpienia."- Emily Dickinson

Lamotrygina 200 mg
remisja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
16 lis 2012, 18:53
Lokalizacja
Iława

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 23 lis 2013, 02:04
hejka

nie było mnie tu trochę bo dość dobrze się czułam, cały czas byłam zajęta, pracowałam
i chyba przesadziłam z tą zajętością

teraz jestem ciągle zmęczona aż mam mdłości czasami jak mam o czymś pomyśleć, cos zrobić
ahedonia.. nie moge znaleźc niczego co by mnie na chwilę oderwało :(

mam siebie dość...
boszzzzzzz żałuję że jestem w ciąży.
biedne dziecko co będzie miało za matkę :(

czuję że się zapadam z każdym dniem w dół
znowu nie ma siły na nic
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 23 lis 2013, 02:17
Asmo napisał(a):Margo zazdroszcze reakcji na abilify. U mnie krotka kariere zrobil ten lek. Pierwszego dnia przezylem danse macabre. Musialem wysiadac z tramwaju zeby sie wyzygac na srodku ulicy. Myslalem ze obiad mi zęby powybija:) Cieplo, zimno, poty, drgawki. Pobralem parenascie dni. Jednak lekarz zadecydowal o odstawieniu. Strasznie bylem oslabiony, nudnosci nie dawaly mi zyc. Modlilem sie w pracy zeby sie przy wszystkich nie pozygac. Do tego tak mi sie wzrok spieprzyl ze z 5m bym wlasnej matki nie poznal.
Ostatnimi czasy oprocz hustawki nastrojow towarzyszyl mi depresjny nastroj glownie. Wiecie jak to jest z depresja. Przychodzi powoli a potem nagle. Zero napedu, wszystko bylo wyzwaniem. Dostalem cudowny (dla mnie) moklobemid. W malej daweczce bo gdy bralem w maksymalnej i nie bylo wiadomo ze mam chad wywolal u mnie hipomanie. Juz po paru tabletlach zlikwidowal bujanke nastroju, mam naped na zalatwianie codziennosci i mam dobry nastroj. Przy czym to naturalne, nie hipo. Co mnie cieszy. Biore jeszcze ta mirtazapine na spanie. Ale wg ulotki ma tez jakies dzialanie przeciw depresyjne. Czuje w tej chwili mam dobry zestaw lekow z czego mega sie ciesze. Oby to trwalo. Czas znalezc kobiete i zaczac ukladac zycie. Staram sie nadrabiac malymi kroczkami to co zaniedbalem ostatnimi czasy. Posypal mi sie samochod, same uruchomienie go pod sprzedaz to 1500 zl a naprawa na pic dobila by do ceny auta (wybralem to pierwsze) normalnie bym przezyl wewmetrzna tragedie i ni mogl sie na glowie pozbierac
Ale nie zlamalo mnie to. I wiecie co? Gdy czlowiek naprawde ma problemy ze zrowiem psychicznym a dobrze sie czuje to nie sa wstanie mnie zlamac w tej chwili zadne problemy z poza sfery psychicznej i zadne pieniadze swiata, tylko zdrowie sie liczy:) Naprawde zaczynam wierzyc ze jeszcze bedzie dobrze, jeszcze bedzie pieknie.


Mam podobnie. Od czasu zachorowania moje życie się mocno przewartościowało. Nie marze już o niczym innym jak o odzyskaniu napędu i koncentracji. Jeżeli by się to stało to poczułbym się dosłownie tak jakbym trafił 6 w lotka. Człowiek w chorobie dojrzewa i zaczyna doceniać inne wartości i rzeczy na które wcześniej nie zwracał uwagi. W czasach zdrowia gardziłem pracą w Call Center a teraz marzę o tym by gdziekolwiek pracować i wstawać do tej pracy bez zamulenia. Tak obserwuje wasze posty i dziwi mnie to ,że wasi lekarze tak szybko zmieniają leki i co więcej łączą je.Mój lekarz odstawia mi Wenlafaksynę już 6 miesięcy i 3 miesiące jestem na dawce 37,5 mg mimo iż nic mi nie pomaga.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 23 lis 2013, 07:19
Asmo napisał(a):Dostalem cudowny (dla mnie) moklobemid. W malej daweczce bo gdy bralem w maksymalnej i nie bylo wiadomo ze mam chad wywolal u mnie hipomanie. Juz po paru tabletlach zlikwidowal bujanke nastroju, mam naped na zalatwianie codziennosci i mam dobry nastroj. Przy czym to naturalne, nie hipo. Co mnie cieszy. Biore jeszcze ta mirtazapine na spanie. Ale wg ulotki ma tez jakies dzialanie przeciw depresyjne. Czuje w tej chwili mam dobry zestaw lekow z czego mega sie ciesze. Oby to trwalo


to czy to jest dobry zestaw leków, to ocenisz za pół roku, w ChAD chwilowe poczucie, że wszystko jest ok jest wyjątkowo złudne
efekt, o którym piszesz, przypisałbym mirtazapinie a nie moklobemidowi; mirtazapina jest prawdopodobnie najlepszym antydepresantem dostępnym na rynku - jeśli nie powoduje nadmiernej senności i tycia

podsumowując, bierzesz dwa antydepresanty o odmiennym profilu działania i stabilizator - za jakieś 5 do 6 tygodni będzie wiadomo, czy to połączenie działa, nie napalaj się bez sensu
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez maargooo 23 lis 2013, 09:24
A ja 3 dzień pod hasłem "I CAN FLY!" :angel: (no nie do końca jak ten aniołek w emocje, raczej diablica ze mnie wyłazi)...
Nie, nie przechwalam się, ze mam hipo, broń Boże nie zrozumcie tego tak! Wiem, ze mi się czkawka odbije ten dobry stan. Już wczoraj dzwoniłam lojalnie do mojego psycho, bo wiem co zrobić żeby mnie spacyfikować, ale chciałam potwierdzić. Nie udało się jednak skontaktować, dlatego jeśli do pon. hipo- z symptomami manii nawet, nie przejdzie, to dzwonie do oporu... Zjadę pewnie o polowe na antydepie, jestem raczej pewna, ze taki będzie najbliższy krok, bo to sugerował już jak wdrażałam abilify.

Zasnęłam ten nocy o 00:40, wstałam o 3:50 i tak łażę cały czas. Duża kawa, ciągle głodna, niewyżyta i rozgadana. Żeby było ciekawiej to czekają mnie 2 intensywne dni na uczelni do wieczora, wiec chyba padnę na ryj, bo już 'soma' mi dokucza :? Do tego kobieca dolegliwość w wersji "ekstra" aż w d*upie łupie, więc w ogóle supcio :lol:
Choroba psychiczna~kiedy widzi się, czuje a czasem nawet robi więcej niż można znieść...

Inni nie mają Twojej tęczówki, nie widzą wad wyimaginowanych siłą Twojej psychiki!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
15 paź 2012, 09:35

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Semir 23 lis 2013, 10:48
ja też trochę przerwałem aktywność na forum na chwilę obecna mam 500mg ketrelu 50 lamotryginy i powoli redukowaną depakine ( przez 2 ostatnie w reakcji chodziłem jak zombie) i nastrój się ustabilizował do tego nie miałem w sobie takiej siły i nastawienia na sukces jak nigdy to nie mania zacząłem sobie układać wszystko w głowie zdaje sobie sprawę że zaczynając naprawę życia od szpitala to bym strzał w 10 jednak dalej podchodzę z dystansem jakby coś nie wypaliło :-)
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez kukuru 23 lis 2013, 19:52
powiedzcie mi, ale poważnie, co może się stać gdybym aktualne leki (w opisie) odstawił 'na szlag' - w jeden dzień?
ultra-ultra-rapid-cycling CHAD
Częstość zmian faz - kilka godzin
Faxolet 75mg rano 150mg południe
Lamitrin 50mg rano wieczór
Zawód programista
Urodziny 1992 (21)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 lis 2013, 20:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do