CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 28 sty 2016, 02:39
Tańczący z lękami, kuruj się tam. Wracam i idziemy pić. Może choroba Ci złagodziła wkurwienie i napięcie. Jesteś zbyt osłabiony, aby to czuć.:P
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Vatro hodaj sa mnom.
Lit 625 mg, kwetiapina 100 mg, klonazepam 2 mg doraźnie, kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2882
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bode Miller 29 sty 2016, 18:50
Dalej jadę na Seronilu 20 mg. Jestem w pseudo remisji. Czuje się w miarę. Funkcjonuje na względnym poziomie. Dokucza lekkie zmęczenie. Daje sobie jednak z tym radę.Nie są takie złe te SSRI. Tłumią emocje , ale przynajmniej nie ma lęków i mega depresji. W ostatnim czasie odstawiłem nawet energetyki od których byłem uzależniony. Wspomagam się jedynie kawą i e-papierosem. Pracuje już prawie 2 lata w tej samej firmie, jeżdżę na nordic w weekendy i raz w tygodniu na basen. Sytuacje jest w miarę(hehe nieprzypadkowo te osłabiacze w moich linijkach) stabilna chociaż do 100% samopoczucia jeszcze daleko i jest to nieosiągalne. Za 3 tygodnie śmigam na operacje. Już nie mogę się doczekać. Wychilluje się i odpocznę przez 2-3 tygodnie.
Bode Miller
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 29 sty 2016, 20:07
Nie. Nie. Nie. Depresjo, wypierdalaj. Plis.
Zrobiłabym coś, żeby udowodnić tej depresji, że jej nie ma.
Tylko tak bardzo nie mogę.
joaszka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 29 sty 2016, 21:04
Carica, zaczęłam czytać Twojego bloga. To jest tak, jakbym czytała swoją głowę. Ta sama szamotanina. Jeez...
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez piękna 29 sty 2016, 21:40
Joaszka,czym Cię wpędzili w tę depresję=jakie leki dodano?Jak funkcjonujesz na tym oddziale?
piękna
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 29 sty 2016, 22:24
Obniżyli escitil z 10 na 5mg. Myślę, że to to. Co prawda zwiększyli jednocześnie (bo byłam drażliwa) kwetę ze 100 na 150 ale ona słabo działa przeciwdepresyjnie.
Funkcjonuję jako tako, ale ciągle wydaje mi się, że nikt nie wierzy w moją chorobę. Że jestem tam trochę przypadkiem. Ale psycholożka wytłumaczyła mi, że to ja sama tak o sobie myślę, bo nie akceptuję do końca diagnozy.
Wkurwia mnie masa rzeczy na oddziale. Pierdolone pisanie sprawozdań i protokołów w grupie, cała ta musztra. Ja lubię dokładność i uporządkowanie, ale w tej formie doprowadza mnie to do szału. Odpracowywanie spóźnień... Yhh.
No ale złego nic nie mogę powiedzieć. Pracują tam dobrzy fachowcy. Jeśli ktoś chce sobie pomóc - znajdzie pomoc. Widzę po ludziach, że najmocniej w miejscu stoją ci, którzy są na ,,nie". Którz mówią, że nic im nie pomoże. A ci, którzy (nawet nie zastanawiając się) angażują się w zadania grupowe, tańczą wygibasy na terapii ruchem, czy rysują bazgrołki na arteterapii - idą do przodu.
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 30 sty 2016, 12:12
Kładłam się wczoraj z uczuciem zapadania w dół, dziś obudziłam się z uśmiechem na ustach (mózgu, wtf?!). Dosłownie. Jaapierdole
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez zdiagnozowana 01 lut 2016, 00:15
Mam pytanie czysto teoretyczne... Jezeli ktos zażywając antydepresant wpadnie w lekkie hipo czym grozi nie odstawianie antydepu. Po odstawieniu dol mega. Czy hipo może zacząć potęgować? Czy jednak na antydepie spadnie sie w dol? Pytam tych bardziej doświadczonych.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
02 paź 2015, 17:02

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez dr. Psycho Trepens 01 lut 2016, 00:46
Powoli bede sie z Wami żegnał, miło było Was poznać, wiem że kiepski był ze mnie kompan,
niestety moje zaburzenia zrujnowały mi życie, sami wiecie jaki jestem pierd*lniety, wybaczcie
mi wszystkie zle slowa ktore Was spotkaly z mojej strony, to jest choroba, ja nad tym nie panuje,
chcialem tylko powiedziec przepraszam.
Paroksetyna - 60mg
Olanzapina - 10mg
Hydroksyzyna - 150mg
Pernazyna - 300mg
--------------------
Posty
446
Dołączył(a)
15 kwi 2015, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 01 lut 2016, 10:53
No to Cię chłopie nieźle pozamiatało.
Cóż mogę napisać?
Jestem przekonany, że pewnego dnia napisze podobny tekst. Z tym, że nikogo nie będę za nic przepraszać.
Wypierdalaać.
To nam się należą przeprosiny- od losu, Boga, karmy, Qi i cholera wie od kogo/czego jeszcze...
Narcyzm? Być może. Mam go w niejako w bonusie przypisany jako "zaburzenia osobowości - typ narcystyczny"
Mój ojciec w liście pożegnalnym też przepraszał. Ale on miał za co przepraszać- za pijackie, wieloletnie piekło jakie nam zgotował...
Czy mu wybaczyłem? Ciężki temat.... Ja nie potrafię, a przede wszystkim nie chcę przebaczać . Nikomu i nigdy.
Może najbliższe prawdy będzie stwierdzenie że mam go w dupiee... Czyli jest jakiś progres - nie nienawidzę go. A to już dużo.
Ale odbiegłem od tematu.
Wczoraj też myślałem o samobójstwie.
Znowu.
Takiego postradania zmysłów jak wczoraj, a generalnie od kilku dni nie miałem już dawno...
Całkowite odrealnienie. Kurevsko silny, bardzo psychodeliczny sen na jawie. Poczucie braku jakiejkolwiek kontroli nad rzeczywistością.
Mam wiele lat doświadczeń z odmiennymi stanami świadomości spowodowanymi chorobą. I myślę że ekstremalna derealizacja jest najgorszym objawem. Zawsze idzie w parze z lękiem i napięciem. To utrata kontroli nad swoim umyslem i rzeczywistością, a przede wszystkim pełna świadomośc tego stanu rzeczy niezmiennie indukują myśli samobójcze.
Samobójstwo to akt najwyższej niezgody na rzeczywistość.
Prędzej czy później taka niezgoda u mnie wystąpi.
Robię wszystko, żeb było to "później" ale niestety nie wszystko ode mnie zależy.
Trzymaj się
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Bode Miller 03 lut 2016, 18:33
Gadać każdy może. Sztuką są czyny a nie słowa. Też chciałem się zabijać jednak wiem ,że nie jest to takie proste i zazwyczaj na gadaniu się kończy. Dzisiaj nie mam takiej potrzeby. Są to rzeczy nieodwracalne i trzeba się do tego ustosunkować. Wtedy łatwiej to przyjąć na klatę.Lepiej mają z pewnością Ci ,którzy zachorowali później. Zawsze tego normalnego życia było więcej. Można się już trochę ustawić, coś przeżyć. O rentę łatwiej niż młodym ludziom. Poza tym starsze lata są na chorowanie a nie młode.Dojdę do wieku 35 lat i będę miał już 15 lat stażu wpierdalania leków a niektórzy dopiero startują z chorobą. Pytanie co z pozostałymi latami życia. Będzie 15 lat jedzenia leków za mną i całe życie (35 lat) przede mną :). Ogólnie jest jak jest i jest ok. Fluoksetynie daje plusa za lekką poprawę. Trzeba iść swoją drogą i się tego trzymać.
Bode Miller
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 03 lut 2016, 18:53
Też chciałem się zabijać jednak wiem ,że nie jest to takie proste i zazwyczaj na gadaniu się kończy. Dzisiaj nie mam takiej potrzeby. Są to rzeczy nieodwracalne i trzeba się do tego ustosunkować.

Jacek, czuję, że myślimy podobnie. Sam bym tego lepiej nie ujął. Ja już właśnie dochodzę do wieku 35 lat. Czasem bywam zmęczony wieczną szarpaniną. Jest pokusa, żeby się wylogować, ale nie zrobię tego. Odpocznę i pójdę dalej, kolejne tysiąc kroków i jeszcze kolejne. Po drodze zapewne będzie parę lepszych momentów. Potem parę gorszych. I tak w kółko. Podobno i tak chadowcy żyją krócej. Tego będę się trzymał :-)
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4022
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 05 lut 2016, 01:12
joaszka napisał(a):Carica, zaczęłam czytać Twojego bloga. To jest tak, jakbym czytała swoją głowę. Ta sama szamotanina. Jeez...


Jak Ci się czytało moją głowę?

Od rano do godziny hmm....mniej więcej 16 miałam zajebistą hipomanię. Pizgało wiatrem, a ja biegnę i biegnę, czuję śnieg na twarzy i lekkość pod stopami, tak jakbym się unosiła pół metra nad ziemią. Nie biegłam, leciałam z wiatrem. Nowe buty biegowe wypróbowane. Później wywaliłam wszystkie swoje ubrania z szaf i komody. Wyprasowałam je, złożyłam w kostkę, rozwiesiłam na wieszaczkach. :D Mój rytuał hipomaniakalny. A później przeszłam do stanu depresyjnego, w którym trwam do tej pory. Zeżarłam trzy pączki i mam wyrzuty sumienia z tego powodu, bo przy łykaniu depakine odmawiam sobie przyjemności, aby nie utyć i jednego dnia wpierdoliłam tyle kalorii.
Pisząc ten post, znowu lecę do góry. Cha, cha, cha.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2882
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez ajsza5555 11 lut 2016, 13:54
Tą chorobę można rzreczywiście oswoić, Szkoda tylko, że u mnie nastąpiło to po tylu bardzo ciżkich latach.
Przez dłuższy czas mój chad był niezdiagnozowany, leczyłam się na depresję endogenną, zaliczyłam parę pobytów w szpitalach, o niektórych chcialabym zapomnieć.
Potem na podstawie testu w klinice wyszło, że to chad. Trudno go było zdiagnozować, bo między bardzo głębokimi depresjami pojawiała się hipomania.
Nigdy nie było takiej siejącej spustoszenie manii, o jakiej się pisze,optymizm i wszystkie objawy dobrego samopoczucia były raczej subtelne.
Dopiero od paru lat widzę te symptomy hipomanii wyrażnie... i nauczyłam się dawkować leki w zależności od fazy.
Oswoić tą chorobę można ale polubić napewno nie, za dużo było szarpania, cierpienia.
Moim skucesem jest rodzina, dzieci oraz praca, którą mimo różnych trudności utrzymałam. Kiedyś, gdy za bardzo użalałam się nad sobą a robię to rzadko lekarka szybko postawiła mnie do pionu, mówiąc, że nie każdemu się to udaje a depresje mogą trwać nawet 2 lata. I miała rację...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 sty 2016, 13:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 13 gości

Przeskocz do