CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez ziomek118118 25 lut 2012, 17:43
A może po prostu.....jest zwyczajnie u Ciebie.
Dlaczego jak jest tylko lepiej doszukujesz się, że to jest "podpadające?!

Może właśnie w tych najgorszych chwilach...każdy uśmiech na twarzy...poprawa nastroju choćby tylko chwilowa.... wydają się
tak nienormalne a wyjście z tego błędnego koła tak nierealne,że doszukujemy się jakiegoś podstępu......
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez JOSE 2 25 lut 2012, 20:30
PannoAlicjo przepraszam, to nie Ciebie odwiedziłem. Była to nasza forumowiczka, która długo pisała pod nikiem, który ostatnio zmieniła. Świetna dziewczyna. Oczywiście odwiedziłem Ją w Katowicach. Nie chcę wymieniać jej obecnego nicku.
Co do alkoholu i naszej choroby. Mnie udało się przeżyć 60-siąt lat i trochę miesięcy zmagając się z tą straszną chorobą. Nigdy nie byłem alkoholikiem. Udało mi się stworzyć normalną rodzinę, pomimo jednej próby samobójczej (bez powodu!!!!!!! zwykła depresja z nudów) i trzykrotnym pobycie w szpitalu psychiatrycznym (zawsze w depresji).
Co mógłbym Wam doradzić? Sam nie wiem. Współczuję Wam. To co ja przeżyłem, myślałem że zniszczy mnie po czterdziestce. Ciągłe wahania wagi - ok. 20 kg w dół i wyrównanie. Nieprzespane tygodnie. Trudności w koncentracji w pracy. Były dni, że pracę rozpoczynałem od drinka, aby normalnie egzystować Niekiedy było tego więcej, ale wtedy mogłem pisać (tworzyć) projekty techniczne. To dziwna choroba. Ja modliłem się, aby nie popełnić samobójstwa i nie zrobić wstydu rodzinie bez powodu.
Mam zamiar pracować do 67-miu lat pod ziemią. Takie wyzwania, Nas czadowców utrzymują przy życiu. Zaznaczam, że mam szczęśliwą rodzinę, dwójkę dzieci po studiach na stanowiskach i trójkę wnuków - najstarszy ma piętnaście lat. Geny żony okazały się tak silne, że na razie nikt nie oddziedziczył mojej choroby.
\Chyba instynktownie poszukałem partnerki o bardzo silnej osobowości, a zarazem bardzo spokojnej. Pomimo, że leżałem w szpitalu, codziennie mogłem liczyć na Jej odwiedziny. Nigdy się na mnie nie zawiodła.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez nextMatii 25 lut 2012, 20:42
JOSE 2, fajnie jest przeczytać cos optymistycznego w tym wątku..
nextMatii
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez JOSE 2 25 lut 2012, 21:09
Przed chwilą sprawdziłem moją skrzynkę. Niestety K. P skasowała swoje konto. Żal mi jej, tym bardziej, że Jej mąż miał zamiar z nią się rozwieść. Miała przewagę manii nad depresją. Nie wiadomo co jest gorsze. Ja mam przewagę depresji. Czekam na hipo już przeszło półtora roku. Nie nadchodzi. Może to dobrze, ponieważ po hipo nieuchronnie nadchodzi depresja - u mnie w najbardziej szczęśliwym momencie życia i niszczy mnie. Ketrel mnie wycisza. Wystarczy jedna tabletka i jestem głodny i śpiący Od dziesięciu lat zażywam Depakine Chrono 500. Mam trochę zniszczoną wątrobę przez tak długie zażywanie tego leku. Chyba zrobię sobie przerwę. :yeah:
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez nuska 25 lut 2012, 22:00
Oj tam :? .Dostalo mi sie za dziurawiec a przeciez pisze na opakowaniu ze jedna tabletka dziennie pomaga na depresje. A ja sie nie znam. Poprostu po fazie strasznej czarnej smutnosci,po tabletkach Amitriptyline nagle zaczelam widziec kolory az mnie to bolalo. Takie dziwne rzeczy sie dzialy- ptaki spiewal tak glosnoy,trawa jaskrawo- zielona,rano bez problemu wstawalam i nic,NIC mnie nie bolalo.Przestraszylam sie ,ze cos nie tak. Energia mnie rozwalala,w czasie sluchania muzyki wydawalo mi sie ze latam,jak biegalam rano to omalo nie wskoczylam pod autobus. Postanowilam odstawic lekarstwa bo ten swiat byl za piekny i za prosty przy tabletkach. I w nocy wreszcie spalam ,juz o 8 chrapalam,a poprzednio o 4 rano jeszcze gapilam sie w sufit.Najzwyczajniej w swiecie chyba stchorzylam. Boje sie jak mnie tak nosi,jak mam glowe pelna dziwnych pomyslow. Nawet miesiac temu kupilam psa i suke zeby hodowac Yorki- :shock: ale na szczescie je poprostu pokochalam. Boje sie ze znowu wymysle jakis biznes,ze bedzie super przez miesiac dwa i znowu wpadne w beznadzieje i bezruch i znowu zawale wszystko.Juz tak dwa razy narobilam. Poniewaz mieszkam tu gdzie mieszkam nie ma mowy o zadnej psychoterapii,jak opowiadac o uczuciach w obcym jezyku?Zreszta tu na wszystko daje sie antydepresanty wystarczy powiedziec ze jest sie smutnym,ma sie klopot w pracy. Moze ja wcale nie potrzebuje zadnych takich tabletek. Wlasciwie bylabym zadowolona zeby istniala tabletka trzymujaca mnie w umiarkowanym smutku. Wtedy nikomu nie zaszkodze i poprostu bede sobie trwac. Bez wzlotow i bez upadkow. Uff pogadalam sobie.
dziekuje wszystkim za mile slowa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
24 lut 2012, 22:34

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 25 lut 2012, 22:04
nuska napisał(a): Wlasciwie bylabym zadowolona zeby istniala tabletka trzymujaca mnie w umiarkowanym smutku. Wtedy nikomu nie zaszkodze i poprostu bede sobie trwac.



Tak właśnie działaja stabilizatory-lit, depakine chrono, Kwetiapina,Lamotrygina. Niezbędne w tego typu zaburzeniach.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez nuska 25 lut 2012, 23:41
Nie wiedzialam ze takie cos istnieje. Problem z lekarzami jest tu taki ze sam musisz im powiedziec co ci jest i co chcesz na to. Test na depresje zrobilam sama,wyszlo mi ze musze szybko skontaktowac sie z lekarzem,poszlam,powiedzialam ze chyba mam depresje a on mi wypisal antydepresanty. Mysle ze te tabletki tak jakby wzmocnily mi przejscie do manii. Poprzednio nie bylo to az tak fizycznie wrecz bolesne. Poprosu depresja,potem prawie normalne zycie i znowu smutek. A po tabletkach dostalam takiej euforii ze wrecz czulam sie jak jakas nadnaturalna istota,wrecz supernowa. I nawet wydawalo mi sie ze ja jestem piekna :shock: :shock: :shock: . CHAD zdiagnozowal mi psycholog na forum specjalistycznym. No na tyle jestem swiadoma ze potrafie czytac i w miare obiektywnie oceniac wlasne zachowania. Wiem ze diagnoza na necie to glupota ale kto mi pomoze????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
24 lut 2012, 22:34

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez ziomek118118 26 lut 2012, 09:35
nuska
Ja po samych antydepresantach fruwałem w chmurach..bez grosza przy dupie.. wydawało się że każdy biznes którego się dotknę należy do mnie..
Zacząłem przesadnie dbać o wygląd zewnętrzny(dbałem o wizerunek firmy)kupowałem najdroższe ciuchy ,najdroższe telefony(trzy abonamenty telefoniczne,trzy laptopy) a na porządny samochód... i nie tylko na to...brałem kredyt ..nie zastanawiając się nawet przez chwilę z czego go spłacę.
Chciałem zawojować światem.....nie kontrolowałem swoich zachowań.... (wydaje się że Hitler też brał same antydepresanty)
Wystarczyło trochę czasu żebym spadł na pysk...budząc się z tego narkotycznego haju ...z niesamowitymi długami...które pozostały do dziś.
Teraz biorę również stabilizator (o których pisze Intel)...nie powiem.... żebym czuł się dobrze(depresja) ale przynajmniej nie wariuję ...
nie pogrążam dalej siebie i rodziny w długach....
W czwartek idę na wizytę ....znowu zmiana leków ...i znowu czekanie na lepsze czasy....
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez nuska 26 lut 2012, 20:24
Ziomek,100% tak samo robilam. Nawet zaczelam budowe domu nie majac absolutnie kasy. Jak debil jakis. Najgorsze jest to ze jestem w stanie przekonac wszystkich do swoich pomyslow,nawet ludzie w bankach mi ulegaja. Oj zeby znalesc prawdziwy cel w zyciu i go z taka pasja zawsze realizowac. A ja nigdy nie wiedzialam i nie wiem co lubie robic. Dzis znowu zaczepilam Polakow w sklepie,znow sie wladuje w znajomosc,zostane wykorzystana do pomocy,potem dojde do wniosku ze ich nie lubie,odtrace i bede narzekac ze nikt mnie nie lubi i nie docenia. Mam siebie samej dosyc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
24 lut 2012, 22:34

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez ziomek118118 27 lut 2012, 11:12
nuska..na temat pracy za granicą coś wiem.Przebujałem poza granicami naszego kraju więcej jak 10-lat..znam to..
..tęsknota za domem, za rodziną(wnioskuję że jesteś tam sama)..małe i większe depresje...wybuchy furii i kłótnie...
i w końcu przygodne znajomości które mnie mało nie doprowadziły do rozwodu.
Chciałbym Ci jakoś pomóc ale nie za bardzo wiem jak.
Mnie na jakiś czas pomogły w stabilizacji;Depakine 300,Trittico;( nie wiem czy dobrze napisałem nazwę tych leków)... ale po półtora roku....
...znowu objawy choroby..a zwiększenie dawki trittico doprowadzało mnie do szału....i kolejna zmiana leków.
Ja obserwuję to forum prawie od roku i dalej nie wiem co ze sobą zrobić.Są w tym temacie lepsi szpece niż ja więc może coś Ci doradzą.
Ta choroba to nie ból głowy który można wyleczyć tabletką przeciwbólową albo czekać aż sama przejdzie ....
Pozdrawiam!!
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez nuska 27 lut 2012, 12:22
Nie nie ziomek. jestem tu z mezem i 4 dzieci. I to na szczescie. Bo napewno sama albo bym sie wladowala w jakis durny zwiazek albo oszalala. Majac na mysli Polakow ,chodzilo mi o mlode malzenstwo,poprostu jak mam faze to zaczepiam ludzi,nawiazuje przyjaznie,bardzo intensywnie sie z ludzmi spotykam,zalatwiam za nich wiele spraw a potem wystarczy ze nie zadzwonia albo cos powiedza a ja odrazu odrzucam,zrywam kontakt. Mysle ze szukam namiastki prawdziwej duzej rodziny. Nie mam kontaktu z rodzicami i mlodszym bratem ,rodzice bo sadysci,brat bo mnie oszukal. A mam jeszcze siostre,ktora tez nie umie ze mna rozmawiac,wciaz opowiada te same historie,o dzieciach w kolko. A ja potrzebuje prawdziwie bliskiej osoby,przyjaciela ktorego nigdy nie mialam,kogos kto wyslucha,zrozumie,poradzi,a jak do tej pory wszyscy tylko mi sie żalą,oczekuja wsparcia ode mnie a nic w zamian.Uff.Moja najstarsza corka powiedziala mi ze rozmieniam sie na drobne wszystkim dookola dogadzajac,i ze nikt mnie nie szanuje bo ja sama nie szanuje siebie. Pewnie ma racje,ale jak to zmienic. Dodatkowo walczac z chorobą :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
24 lut 2012, 22:34

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez S jak... 27 lut 2012, 13:29
Cóż opisywane odczucia znane są każdemu z nas jednak....ja jakoś wciąż pewnych spraw nie mogę zrozumieć. Kiedyś gdy hipo trwały na tyle długo miałam czas zacząć i skończyć wszystko jednoczesnie odnoszac sukces. Zaczełam i skończyłam budowę domu. Zaczełam i skończyłam studia-pierwsze, drugie....problem zaczął się gdy stany depresyjne były coraz częstsze i coraz cięższe. Zaczynałam ale skończyć było coraz trudniej. Teraz boję się cokolwiek robić bo myslę, ze to wynik choroby. Przecież nie da się tak żyć-w ciągłym strachu.
DZIURAWIEC-dobry jest na lekkie stany depresji sezonowej.
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez AnyHope 27 lut 2012, 16:34
Mam pytanie.
Dziewczyna znajomego ma CHAD. I gdy co jakis czas gdy powraca jej depresja rzuca go. Polega to na tym że w momencie gdy wracają jej złe myśli identyfikuje je ze zwoim chłopakiem, który tym samym zaczyną ją denerwować, w tym momencie idealizuje swojego byłego. I wtedy twierdzi że chciała by wrócić do niego. Już raz jej to przeszło. Ogólnie dobrze sie im układa i na ogół jak sama twierdzi jest dobrze i wtedy gdy jest ok dziwi ją to że chciała wcześniej wrócić do byłego. Zresztą on nie utrzymuje z nią kontaktu. Czy można jakoś temu zaradzić i czy te jej mysli rzeczywiście powodowane są zachowaniem mojego znajomego czy nawrotem depresji. Bardziej chodzi mi o stwierdzenie czy rzeczywiście oni do siebie nie pasują czy to tylko powrót depresji. I czy można to jakoś rozpoznać. Jesli mieliście z czyms takim do czynienia to prosze o rade.
Dzięki.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 wrz 2011, 14:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez nuska 27 lut 2012, 22:40
Czy Wy oprocz CHAD macie zaburzenia odzywiania? Ja mam napady obżarstwa czasemy co dzien,czasem co dwa trzy tygodnie.Własnie siedze i chce mi sie wyc. Zjadlam pol chleba,sloik masla orzechowego,ogorka,winogron,dwa banany,4 jogurty,szejka czekoladowego,pol tabliczki czekolady,kanapke z szynka i wedlina. Jestem beznadziejna,i wszystko w ukryciu,tak mi wstyd. :cry: :cry: :cry: Ale nie zwroce bo brzydze sie wymiotow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
24 lut 2012, 22:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do