CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 05 maja 2010, 12:33
...ha -gdybym nie był cały czas w garści to uwierz mi , że juz by mnie od 2 lat nie bylo przynajmniej
...Ja doświadczam od 3 lat ciągle stanu mieszanego-zgroza. Manie mialem tylko 3 krótkie razy , takie po 2 tygodnie. Reszta czasu to straszna depresja, ale z potwornym napięciem , takim że chodze po ścianach dosłownie.
ehhhhhhh
Szkoda gadać
W tej chwili dostalem takiej derealizacji że nie poznaje swojego mieszkania...
Myślę, że nie długo wypuszcze się z garści.....i sram na ten niesprawiedliwy świat...
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Koturre 05 maja 2010, 12:43
Robert,

NIE WOLNO SIĘ BAĆ
STRACH ZABIJA DUSZĘ.
STRACH TO MAŁA ŚMIERĆ,
WIELKIE UNICESTWIENIE
STAWIĘ MU CZOŁO,
NIECHAJ PRZEJDZIE PO MNIE
I PRZEZE MNIE ,
A KIEDY PRZEJDZIE
OBRÓCĘ OKO SWEJ JAŹNI
NA JEGO DROGĘ.
KTÓRĘDY PRZESZEDŁ STRACH
TAM NICZEGO NIE BĘDZIE
TYLKO JA POZOSTANĘ

"Litania do Strachu" - F. Herbert - "Diuna"

Wymawiałem te słowa miliony razy w myślach. I wiesz, w pewnym momencie mnie to pomogło. Każdemu może to pomóc, na pewno nie zaszkodzi. Ja raczej wierzę w to że Ci się uda i Cię to kurewstwo opuści czego Ci serdecznie życzę.
Koturre
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Pstryk 05 maja 2010, 13:56
autosugestia to potęga...
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 06 maja 2010, 22:49
Witam Przyjaciół
Jest masakra. Całymi dniami zalegam,nie mam sily nawet jeść, nie pamiętam co sie działo wczoraj, a jak pamietam ,to nie mam pewności czy to czasem nie byl sen, mam caly czas derealizacje. A do tego makabryczne napięcie, takie jak sie chyba czuje w momencie gdy mierzą do ciebie z pistoletu, albo ogłaszaja wieloletni wyrok skazujący....szczękościsk, napięcie mięśni i gonitwa bezsensownych myśli, niepokój.....to właśnie stan mieszany. Nie zniose tego dłużej. ani dla siebie ani dla nikogo. Roślinka, debil, frajer.
Dzis poznalem jedna panią chorą na tą samą odmianę co ja.Leczy sie 15 lat u najlepszych specjalistów..straciła juz majątek...7 pobytów w szpitalu, 14 elektrowstrząsów,tysiące zjedzonych psychotropów, oczywiście utrata dobrej pracy i renta podobna do mojej. I cieszy sie jak po miesiącu wyniszczającego totalnie stanu mieszanego ma tydzien stabilizacji....
Sram na takie zycie. nie będę sie dłużej łudził hipotetyczną poprawą po kolejnych nietrafionych lekach, ktore tylko robia ze mnie jeszcze wiekszego debilowatego zombie.
Dośc tego
Jestem /bylem kozakiem
Jestem /byłem fighterem
Jestem /byłem człowiekiem
KONIEC z lekami. Koniec. Koniec z psychiatrami , szpitalami i innymi terapiami.
Nie chce o tym juz słyszec
Od jutra potężne dawki sterydów i siłownia
Odzywki , alkohol, narkotyki
i tak gorzej być nie może jak jest teraz
Jestem na krawędzi samobójstwa. dzieli mnie od tego tylko mój Syneczek ,ale czuje że przestaje to już wystarczać
Cierpienie jest zbyt wielkie
Albo biale albo czarne
Albo zdechne albo stane na nogi
Mam zbyt duże poczucie własnej wartości aby egzystować na pułapie szmaty gorszej niż pijaczkowie z dworca
Nikt z nas nie zasłużył na taki los
sami inteligentni i wrażliwi ludzie na forum
powinniśmy robic kariery i rwać najlepszych przedstawicieli płci przeciwnej (hehehehe ja nie bo mam żonę )
Trzymajcie za mnie
Będzie dobrze. Wku...łem sie ostro
Robert

[Dodane po edycji:]

....Postanowiłem od dzisiaj pisać codziennie co się ze mną dzieje , jak się czuję, co myślę...
Taki pamiętnik CHADMENA dla innych CHADOWCÓW..
A jak się okaże , że przegram tą nierówną walkę to zostanie pamiętnik , hehehhe
A więc czuję się strasznie
Nie mogę tego opisać słowami
Vincent Van Gogh też chorował na to gówno co ja. Wiedział , że nie da się tego opisać słowami, więc malował to , jak cierpi....
Oto obraz , który dokładnie oddaje to , jak postrzegam świat, jaka beznadzieja i maligna mnie toczy....

http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:VanGo ... lance1.jpg

dodam , że Van Gogh nie wytrzymał objawów i zastrzelił się (podobnie jak Kurt Cobain , ktory również cierpiał na CHAD )
Walczcie jak ja walczę
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Koturre 07 maja 2010, 06:49
Robert,
w związku z Twoim ostatnim postem mam pytanie:

Czy zamierzasz się wyleczyć siłownią, sterydami, alkoholem, narkotykami i odżywkami? Bo jeśli tak, to Stary, dołącz do tego dziwki i zaproś mnie na terapię ;) A tak na serio pytanie brzmi : czy uważasz, że to Ci pomoże?

Nie życzę Ci takiej "walki" bo w niej zwycięzca będzie jeden - i nie będziesz to akurat Ty. Siła walki z tą chorobą polega raczej (oczywiście moim zdaniem) na cierpliwości i mozolnej pracy nad sobą. Nic nie wskórasz miotając się jak liść na wietrze. Powoli i powoli do celu. Nic od razu. Zostań przy siłowni i odżywkach, na pływalnie sobie pochodź.. Ale nie wpie..aj sterydów bo to nic nie da, oczywiście poza burzą hormonów po której będziesz miał lepsze jazdy niż teraz. Alkohol i narkotyki pozostawię bez komentarza.

Życzę Ci Bracie - wytrwałości i spokoju ducha.
Koturre
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez rober6666 07 maja 2010, 09:40
Hehehehehe
jak Żona mnie zostawi w końcu (tzn każe wypierniczać ) to i dziwki będą , hehehehe
Zaproszę Przyjaciela w niedoli bankowo !!!
Co do koksów-zrobią mniejszy rozp..ol w organiźmie niż te badziewia totalnie rozpieprzające równowagę, lub nierównowage chemiczna w mozgu
To sa jaja normalnie. Na większości z nich pisze ,że "działanie leku nie jest do końca znane".....I mimo to dopuszczaja takie rzeczy do obrotu !! Co do naszych chorób to też twierdza że "powodem zaburzeń sa PRZYPUSZCZALNIE niedobory neuroprzekaźników....ale robiono badania i np za pomocą medykamentów sztucznie obniżali zdrowym ochotnikom poziom serotoniny-żadna depresja nie wystąpila !!! Reasumując-nie wiedzą co leczą , nie wiedząc czym.Wystarczy poczytac posty naszych wspólplemieńców na tym forum, aby przekonac się , że w większości przypadków zostaja doprowadzeni tym syfem do skrajności.
Widziałeś kiedyś sterydziarza-karka z depresją????.......no właśnie
Co do narko to przesadziłem-fakt-było to z rozpędu i złości oraz chęci samounicestwienia
Dziś czuje się jak zwykle-czyli niezwykle ŹLE !!!
Mimo to zaczne dzis wdrażac mój wariacki plan w życie.
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Koturre 07 maja 2010, 11:21
Hej,
mam nadzieje, że żona Cię nie zostawi :D Co do koksów to wierz mi że to robi pustkę straszną, nie gorszą niż proszki.
Co do sterydziarzy - mam paru znajomych karków. Nie są wszyscy zdrowi na głowę - to tacy sami ludzie jak inni.
Ogólnie siłownia na depresję nie jest (oczywiście moim skromnym zdaniem) dobra. Serce na siłowni jest przeciążane, męczy się. Ja osobiście wolę raczej aeroby - przez co nie mówię, że siłownia zła. Dobra, ale nie podczas stanów depresyjno lękowych.

Odnośnie leków, zgadzam się z Tobą. Mierne pojęcie ma człowiek o procesach zachodzących w mózgu i sporo lekarzy daje leki w myśl zasady "jak się nie popieprzy to się może polepszy" :) Sporo widziałem ludzi "wyleczonych" którzy się zamienili w żywe zombie. Osobiście mnie taka perspektywa również nie pociąga, dlatego pożegnałem się z lekami. Mnie chociaż lekarka nie okłamywała, powiedziała mi wprost, że fakt, że leki osłabią objawy nie oznacza, że choroba zanika. I że tak naprawdę to w psychiatrii nigdy i nic nie wiadomo do końca. I że jeśli mogę to żebym spróbował odstawić, choć nie ręczy ona za skutek. Nie biorę 3 miesiące lekarstw, jak pisałem również rzuciłem palenie. Staram się być aktywny i powiem tak, że wolę zwariować raczej na trzeźwo niż przytruty tymi gównianymi "lekarstwami". Dopóki z dupy mi nie wyjdzie 3 metrowa glizda albo nie zacznę jeść zupy nożem i moczyć się w nocy - nie zjem żadnego zasranego proszka. Najważniejsze to się tym nie przejmować za bardzo - Linka ma świetne motto na takie okazje - włączyć na luz i oscylować raczej wokół jakiś nowych wyzwań a nie wokół "śmiertelnej, przygnębiającej choroby" :D Robić swoje i nie martwić się tym co będzie.

Nawiasem, miałem kolegę który umarł na raka w 2005 r. Pytali się go w pracy, czy wie że umiera - co on na to. Zawsze odpowiadał, że ma to totalnie w dupie. Wspaniały człowiek, bardzo go nieraz brakuje. Patrząc z tej perspektywy zobacz Robert o ile mamy lepiej i łatwiej. Jemu już nic nie mogło pomóc - żył z wyrokiem. Tobie czy mi raczej się nic nie stanie - najwyżej się posram ze strachu że świat jest nie realny albo że zaraz umrę - ale poza tym nic się wielkiego nie stanie. A jeśli zwariujesz - to będzie Ci to latało koło dupy - więc też się nic nie stanie. Innymi słowy, mogło być dużo gorzej. Nie ma co narzekać - idź na siłownię nawet ale nie narzekaj na los.
Ostrożnie też baw się sterydami, to naprawdę nie jest obojętne a skutki uboczne mogą wystąpić po kilku nawet latach.

Pozdrawiam i raz jeszcze życzę szczęścia.

PS. Dlaczego szczęścia, nie zdrowia? 4 maja 1949 roku w Turynie rozbił się podchodzący do lądowania we mgle samolot czarterowy piłkarskiej drużyny Torino FC. Piłkarze wracali z towarzyskiego meczu z Benfiką Lizbona (2:3). Zginęły wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie, w tym 18 piłkarzy i dwóch trenerów. Zdrowie to oni mieli - tylko im szczęścia zabrakło :)
Koturre
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Shadowmere 07 maja 2010, 11:26
rober6666, Nie łam się Kochany.Ja odstawiam drugi dzien prochy,a nadal trzyma mnie sczękościsk,ręce drżą
stan psychiczny oceniam na 0.Toż to zwykłe ścierwo,nie wiedziec czemu legalne.Problem polega na tym,że psychicznie pewnie już jestem od tego uzależniona.
Płakać mi się chce.
Shadowmere
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Koturre 07 maja 2010, 11:33
Shadowmere,
super że odstawiasz proszki. 3maj się i wytrwaj w tym postanowieniu, za parę tygodni zobaczysz jak Ci się poprawi :)

Pozdrawiam
Koturre
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Shadowmere 07 maja 2010, 11:36
Koturre, Dzięki za wsparcie..moglbys mi powiedziec jakie leki lykales jak lykales?
jestem leko/narkomanka,wiec zawsze muszę kogos dreczyc takim pytaniem :pirate:
Buziaki.
Shadowmere
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Koturre 07 maja 2010, 11:42
Proszę bardzo,
zacząłem od tranxene i neurolu. Zanim dowiedzieli się co mi jest :) jak już się uzależniłem od benzo (Tranxene) to dołożyli mi tegretol i sulpiryd. W międzyczasie żarłem również lorafen jako silniejszy zamiennik tranxene. I któregoś dnia czułem że już muszę brać te proszki. Więc nagle je odstawiłem.. chujnia na maksa, spałem na podłodze, umierałem co chwilę, poty, bicie serca, zatrzymanie oddechu, nie mogłem się wysłowić.. wtedy dopiero zobaczyłem co to są LĘKI.. A potem po tygodniu, dwóch to mi jakoś przeszło. Tegretol i sulpiryd odstawiałem już stopniowo, zmniejszając dawki. Ogólnie pomaga to wszystko dopóki się tym gównem człowiek truje, równie dobrze mógłbym ćpać heroine - też bym nie czuł :D

Ogólnie każdy kto może i jak mówię - nie ma psychoz albo jakiś innych jazd - powinien odstawić te leki. Dla własnego dobra

Pozdrawiam.
Koturre
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez zdesper 07 maja 2010, 11:53
Chyba nie wiesz co piszesz:).Dla niektorych leki sa deską ratująca życie i po ich odłozeniu mogą je nadzyczajnie stracic.Na nic nie zda sie w takich przypadkach silna wola oraz chęc zmiany życia. Wielu osobom leki uratowały życie i nadały tym samym jego sens.Faktem jest że po odłożeniu wszystko może wrócic(neuroprzekażniki itd;) ,ale zmiana trybu życia w trakcie leczenia może w dużej mierze na trwałe zmienić nasze patrzenie na świat i zakorzenić w nas pewien ..optymistyczny światopogląd. :uklon:


Czym jest szczękościk czy drżenie rąk w porownaniu do ciągłych myśli samobójczych czy też prób ich realizacjii?
zdesper
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez Shadowmere 07 maja 2010, 11:55
eee tam.bralam leki bylo bombowo.odlozylam leki-dupa,wrocilo.
za to zajebiście uzależniają.
Osobiścvie-szczerze żałuję,że traciłam na nie czas;/.Realnej poprawy to nie przynioslo.
Shadowmere
Offline

Re: CHAD Choroba Afektywna Dwubiegunowa

przez zdesper 07 maja 2010, 12:00
No muszą w jakimś stopniu uzależniac bo przeciez przestawiają(naprawiają) to co mamy w mózgach popsute..:P.Jezeli ktoś bierze tylko leki, bez zmiany dotychczasowego życia to faktycznie równie dobrze mógłby brać narkotyki..


Skoro nie leki shadow to zakladam ze masz jakos terapie? Bo jak nie to co masz jeszcze w zanadrzu?:)
zdesper
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do