depresja a narkotyki/alkohol

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: depresja a narkotyki/alkohol

przez aszamotulska 04 sty 2011, 18:18
Witam ja mam problem podobny zeby nie myśleć to z chęcią codziennie bym piła alkohol ale nie moge bo mam dziecko ale nie potrafie sobie poradzić z problemami zostalam sama z dzieckiem i psem po 6 latach małżenstwa i nie daje rady pozbierac sie mam dzien w ktorym mam optymizm w zyciu a nastepny ze placze caly dzien i nic mi sie niechce tak myslalam czy nie wybrac sie do lekarza jakiegos bo czuje ze to naprawde jest powazn problem
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 sty 2011, 17:47
Lokalizacja
gdańsk

Re: depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez majster69xxx 10 sty 2011, 17:49
Alkohol i narkotyki t tylko uśnierzacze bólu jak morfina. Pomogą stanowi psychicznemu na chwile, a później?? Kiedy jesteś w depresji jesteś podatny dużo bardziej na inne nałogi. Może to się skończyć tak, że wyjdziesz jakimś trafem z depresji staniesz się narkomanem. Chyba nie zbyt ciekawa alternatywa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
13 gru 2010, 23:03

Re: depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez namiestnik 11 sty 2011, 00:25
majster69xxx, czemu w każdym temacie coś tam piszesz, ale w sumie nie wnosisz nic szczególnego?

A temat nie jest tak banalny. Inaczej go by nie było, ani problemu z nim związanego.

Morfina to jedno. Są też zupełnie inne substancje. Czasami nawet granica nie jest jasno postawiona. Co jeszcze jest narkotykiem a co już nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: depresja a narkotyki/alkohol

przez Zenonek 11 sty 2011, 19:30
Czasami lepiej sobie pierdyknac 3-4 piwka niz 1 mg benzo.

Takie moje zdanie.

Niektorzy ludzie maja bardzo niska podatnosc do zapadniecia w alkoholizm (nie mowie o narkotykach, to inna kwestia)...

Pare piwek nieregularnie tam 3-5 razy w miesiacu to jest nawet wskazane zeby sie troche wylajtowic.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez zbbyych 03 maja 2011, 13:12
zawsze jest jakis powód aby zacząć ale trzeba szukać powodu aby przestać pewnie gdzieś głęboko wiesz dlaczego zaczęłaś teraz musisz zebrać siły a może kogoś kto będzie chciał pomóc otrząsnąć sie z tego jesli spadło sie już na dno to trzeba sie z niego odbić mam nadzieje że będziesz umieć to zrobić trzeba mieć dla kogoś albo czegoś powód aby żyć a pewnie ty też jesteś komuś potrzebna tylko może nie widzisz tego pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
03 maja 2011, 06:21
Lokalizacja
Śląsk

depresja a narkotyki/alkohol

przez Wombwell00 15 maja 2011, 23:37
A jak to jest z narkotykami? Szczerze wolałbym je brać niż jakies dziwne ogłupiacze, leki przepisywane przez psychiatrów, jakos nie mam do tego zaufania. Jakos podświadomie widze w narkotykach coś więcej, ciągnie mnie do nich w pewien jeszcze rozsadny sposób, narazie skończyłem na marihuanie chociaż nie odrzucam mocniejszych środków w przyszłośc. Czy one moga w tych stanach jakoś pomóc? Wiadomo to nie dla ludzi głupich, ale ja za takowych się nie uwazam, pytam szczerze, nie chce regułek rodem z telewizji.
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez zbbyych 16 maja 2011, 12:38
właśnie ludzie mądrzy wpadają w te sidła bo myslą że sobie poradzą lecz niestety mylą sie a potem nie da się cofnąć czasu więc lepiej nie zaczynac jesli jest czas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
03 maja 2011, 06:21
Lokalizacja
Śląsk

depresja a narkotyki/alkohol

przez _someone_ 16 maja 2011, 20:28
właśnie ludzie mądrzy wpadają w te sidła bo myslą że sobie poradzą lecz niestety mylą sie a potem nie da się cofnąć czasu więc lepiej nie zaczynac jesli jest czas

Tylko, ze tego jeszcze wtedy nie wiesz, poki jest czas. Wiec zaczynasz, az w koncu w tym siedzisz i spadasz nizej i nizej, zupelnie nieswiadomy tego, ze przyjdzie taki dzien, ze jeszcze bedziesz chcial przez to umrzec.
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 01:29

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez zbbyych 16 maja 2011, 21:01
dokładnie granice sie zacierają płynie sie z prądem i nawet nie wiadomo że jest sie na otwartym morzu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
03 maja 2011, 06:21
Lokalizacja
Śląsk

depresja a narkotyki/alkohol

przez zamknięta 26 maja 2011, 11:19
Witam wszystkich,
Nie wiem czy mam depresje czy nie, nie zostałam zdiagnozowana. Pierwszy raz byłam u psychiatry 6 lat temu, z koleżanką poszłam, bo sama nie dałabym rady. Poszłam, bo źle się czułam, coraz gorzej. Miałam problemy ze snem, obniżony nastrój, na nic chęci i siły. Wszystko przychodziło mi z ogromnym trudem. Musiałam mocno się zmuszać do podstawowyh czynności. Zaczęłam zapijać ten stan alkoholem. Psychiatra po wysłuchaniu mnie, skupiła się na tym, żebym przestała pić alkohol i zaoszczędziła sobie kasę na terapie. Wyszłam stamtąd tak bezsilna i rozczarowana. Potem za 4 lata trafiłam do psychiatryka, miałam próbę samobójczą. Bardzo się tego wstydzę. W szpitalu podkreślałam że nie chce się zabić, że to był epizod-tak badzo chciałam stamtąd wyjść, nie mogłam znieść tego miejsca.W wypisie zalecono mi psychoterapię. Pojechałam do ośrodka żeby się zapisać. Okazało się, że grupy są w takich godzinach, że musiałabym przerwać studia. Nie mogłam tego zrobić, nie chciałam, bo musiałabym wtedy wyjaśnić rodzinie dlaczego. A wim, ze nie zostałabym zrozumiana.
Rok temu znowu szukałam pomocy u psychiatry. Opowiedziałam wszystko jak na spowiedzi. A wspomnę, że samo dojechanie na wizytę kosztowało mnie bardzo dużo wysiłku.Lekarz stwierdził że chyba mam fobię społeczną i skupił się znowu na moim piciu. Powiedziała zebym poszła do aa na spotkanie.Jak ja mialam chodzic do aa na spotkania jak nie byłam wstanie wyjsc rano z łóżka.Totalnie się załamałam.
Teraz zawaliłam i tak rok studiów, przez ostatni rok siedzę w domu, całymi dniami prawie. Jest coraz gorzej.
Parę dni temu miałam atak paniki, byłam sama w domu, myślałam, że zaraz umrę.Wezwałam pogotowie.Pierwszy raz mi sie to zdarzyło.
Nie wiem co mam zrobić a właściwie jak mam to zrobić.Dla mnie wyjscie z domu to problem i siedze tak zamknieta jak w klatce.Nie widzę przyszłości, nie wyobrażam sobie jej. Nie wyobrazam sobie pojscia do pracy.Zerwałam kontakty ze z większością znajomych. Mam jedną koleżankę, ktorej moge powiedziec co sie ze mna dzieje, bo sama leczyla sie na depresje, tez miala probe samobojcza i ona mi zaufała i opowiedziala o tym. Mówi, że do konca życia nie bedzie w stanie odwdzieczyc mi sie za to ze przy niej byłam. Ale ona się wyleczyła, funkcjopnuje normalnie. Ja udaje, niby jestem wesoła dla innych, usmiecham sie ale tak naprawde to przyklejony usmiech.
Nie wiem, jak z tego wyjsc.Czuję sie na tyle słaba, ze nie jestem w stanie dzialac a innym nie chce truc i zawracac głowy.Ani żyć, ani umierać.Wszystko jest takie szare, trudne.
Nie wiem czy jeszcze jestem czy juz mnie nie ma.Takie odrealnienie.
Może to wszystko głupie co napisałam, nie wiem nawet czy odpowiednio ujęłam to co czuję w środku, chyba nawet się nie da.
Najgorzej jak słyszę, zebym sie czyms zajęła, wzięła w garść.To mnie jeszcze bardziej dołuje, czuję się nie zrozumiana, odrzucona

Pomóżcie
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 maja 2011, 10:35

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez zbbyych 27 maja 2011, 08:08
mysle że wiem co czujesz wyjście jest trudne ale możliwe w większości zależy od ciebie musisz zadać sobie pytanie czy chcesz bo nie bedzie łatwo a może postaw sobie takie wyzwanie to podstawa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
03 maja 2011, 06:21
Lokalizacja
Śląsk

depresja a narkotyki/alkohol

przez _someone_ 28 maja 2011, 06:21
zamknięta Przede wszystkim podstawą do tego żeby Ci się poprawiło jest odstawienie alkoholu - to depresant, który potrafi nieźle namieszać. Postaraj się nie pić. Idź do lekarza raz jeszcze, poproś o leki. To jest konieczne! Opowiedz o swoich kłopotach. Leki powinny zmobilizować Cię do tego żeby nie pić. Pamietaj depresja +alkohol oznacza jeszcze większą depresję. Może coś ruszy wtedy. Nie bardzo wiem jak inaczej możemy Ci coś tutaj poradzić.
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 01:29

depresja a narkotyki/alkohol

przez qqq88 05 cze 2011, 21:48
Mam zamiar wybrać się do psychiatry, ale pewnie ostatecznie nie pójdę tam jak zwykle... ale chciałbym zapytać jeśli zostaną mi przypisane jakieś leki to jak to się będzie miało do alkoholu i amfetaminy? No wiadomo żeby nie łączyć antydepresantów z alkoholem i narkotykami, ale jak będę musiał je brać przez jakiś okres czasu to w ogóle w czasie przyjmowania leków miałbym zrezygnować z alkoholu i speeda? Może głupie pytanie zadaję, ale pytam bo nie wiem, nie byłem nigdy u psychiatry, o alkohol mógłbym jeszcze zapytać psychiatrę, ale amfetaminę już nie, pomyślałby, że jakiś ćpun ze mnie czy co, a to wcale tak nie jest, brałem to tylko kilka razy i świetnie się po tym czułem - zero stresu, zero nerwów, zero lęków - sam spokój i świetne samopoczucie.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 cze 2011, 21:31

depresja a narkotyki/alkohol

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 cze 2011, 21:59
qqq88, Albo leczenie, albo używki, wybór należy do Ciebie.
Nie przyszło Ci do głowy,że tymi używkami zagłuszasz swoje problemy?
Sam sobie przeczysz.
Najpierw chcesz antydepresant,a potem pytasz czy można go łączyć z alko i amfą.
Co za nieodpowiedzialność!
Nikt Ci tu nie da przyzwolenia, to Twoja decyzja.
Tylko patrzeć..........jak będziesz staczał się.....z takim podejściem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do