Forum pesymizmu - Nerwica jest uleczalna!!!

Hasiok.

przez shea 09 sty 2006, 17:38
:) Witajcie! Trafiłam na te stronkę dziś niemal przypadkiem.

Czytam Was i czytam... i to prawda, od razu robi się raźniej:)... choć nadal każdy z nas jest sam i do niego tylko należy zadanie bojowe pt. walka z lękiem.

Ja w swych zmaganiach zaczynam dostrzegać pierwsze poważne przebłyski własnej skuteczności... co daje nadzieję...

Musimy byc dzielni, nikt za nas tego nie zrobi!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 sty 2006, 17:32
Lokalizacja
Warszawa

przez kate80 09 sty 2006, 17:39
Witaj!!!!!!!!! :D
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
03 sty 2006, 18:56
Lokalizacja
jaworzno

przez kasiek 09 sty 2006, 18:18
musimy się trzymac razem!pozdrawiam :lol:
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kasiek 10 sty 2006, 01:08
Staram się wierzyć w to ,ze wyjdę kidyś z tej choroby,będę miała swojego ukochanego partnera,dziecko,może dzieci.Tylko powidzcie mi dlaczego przed tym muszę zaliczać tyle dołów!pozdrowionka
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 10 sty 2006, 01:42
Kasiek, takie jest życie....... raz na wozie, raz pod wozem, a koniom lżej...... :shock:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez kasiek 10 sty 2006, 02:01
powiedz mi,bo y jesteś mądry-naprawde zawsz juz będziemy musieli wracać do tego psychologa?
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 10 sty 2006, 02:14
dziękuję za komplement, ale wcale nie jestem mądry bardziej niż Ty, czy ktos inny z forum......
Z tym psychologiem, to dośc trudne pytanie. Ja swoją terapie skończyłem pół roku temu, od tamtej pory nie byłem u psychologa. Ale często brakuje mi go, wiesz kogoś do wyżalenia się, takiej poduchy.....hehe.
Dzisiejszy świat tak już jest skonstruowany, pełno w nim stresu, zreszta sama wiesz.....psycholog jest w nim jak najbardziej potrzebny.
Jednak, to jak długo będziesz do niego chodziła zależy tylko od Ciebie.....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez kasiek 10 sty 2006, 02:17
to znaczy,ze przyjdzie taki moment ,ze w mojej głowie wszystko się pozmienia?Negatyw zmienie na pozytyw?Bo trochę mi się nie chce w to wierzyc!
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 10 sty 2006, 02:31
Kasiek, nie wiem jak bedzie u Ciebie. U mnie z czasem wszystko co nieprzyjemne zaczęło sie wyciszać, później nauczyłem sie żartować z nerwicy. Trafiając na to forum we wrześniu, kiedy była tu garstka ludzi, nadal miałem lęki, dziwne myśli o śmierci, o istnieniu.
Nie twierdze, że to forum leczy, ale znalazłem tu ludzi, z którymi mogłem pogadać, zobaczyłem że nie jestem sam. Postanowiłem ponownie zacząc walczyć. Bo wówczas byłem w mozna powiedziec dołku. Dlatego szukałem czegoś w internecie na temat nerwicy. Muszę ci powiedzieć że teraz tego nie żałuję. Mój optymizm i wiara w wyleczenie, zaczeły na nowo sie odradzać. Z czasem próbowałem troche tego optymizmu przekazać forumowiczom....z różnym skutkiem....
Ogólnie, mówiąc Kasiek trzeba mieć nadzieje, że jutro będzie lepsze...... :wink:
Pozdrawiam!!! :D :D :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez kasiek 10 sty 2006, 10:30
Dzieki Angel za odpowiedz!Szkoda,ze nie możemy sie tak wspierać na zywo.Ale to,,ze umiesz to tak madrze pisać to chyba traz mnie stawia na nogi.Mam wrazenie,ze coraz bardziej mi sie podoba to słonce rano!!!życze Ci super dnia. :lol: :lol: :lol:
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez Olka 10 sty 2006, 11:22
kasiek napisał(a):to znaczy,ze przyjdzie taki moment ,ze w mojej głowie wszystko się pozmienia?Negatyw zmienie na pozytyw?Bo trochę mi się nie chce w to wierzyc!

U mnie w zasadzie przyszedł taki moment....wiec dlaczego u Ciebie miałby nie przyjść! Ja po terapi.......czasem wpadałam do mojego psychologa, ale to chyba z czystej sympatii:) ale jakbym miała jakis problem, z ktorym sobie sama nie radze to bez wachania umówiłabym sie na wizyte:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez kasiek 10 sty 2006, 11:27
Olka ,chyba masz racje z tym nie ma co walczyc,to trzeba poprostu zaakceptowac,nauczyc sie z tym zyc,i wyciągac z tego po jakimś czasie pozytywne rzeczy. :lol:
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

olka naspisała

przez kasiek 10 sty 2006, 11:28
tylko nie jest to takie proste!
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
28 gru 2005, 18:31
Lokalizacja
Lódż

Avatar użytkownika
przez Olka 10 sty 2006, 11:43
kasiek napisał(a):Olka ,chyba masz racje z tym nie ma co walczyc,to trzeba poprostu zaakceptowac,nauczyc sie z tym zyc,i wyciągac z tego po jakimś czasie pozytywne rzeczy. :lol:

Ja nie mowie ze trzeba nauczyc sie z tym zyc, trzeba wszystko robic zeby z tego wyjsc:) To nie jest proste....ale ktos chce, to wszystko moze!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do