Mieć siebie-najcenniejszy dar

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez ashley 27 kwi 2010, 17:23
To chyba musisz postawić sprawę konkretnie - skończyć pracę i odpocząć skoro to Ci teraz potrzebne. Musisz jej jasno powiedzieć, że to dla Ciebie najlepsze rozwiązanie na jakiś czas.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana2 27 kwi 2010, 21:50
Mówie jej ,że chce odpoczac i że mam dośc takiego gonienia za kasą. Ona chce żeby ich (rodziców )jakoś odciążyć pieniężnie ,żebym sobie zarobiła na swoje potrzeby, ciuchy itd. Tylko że ona sama chyba nie odpoczywa więc argument ,że chce odpocząć na rzecz pieniedzy przegrywa.
To i tak sprawa jasna jest dla mnie ,zwłaszcza że mi nie przedłuzą pracy bo czasem tak się nie da....
Z nią jest tak ,że w głowie sobie ułozy plan dla mojego życia i potem się dziwi gdy słyszy "w ostatniej chwili" że moje plany są inne =='
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez ashley 27 kwi 2010, 23:17
Dziwi się, ale powinna wiedzieć, że Twoje życie to Twoje plany i wybory, które powinna chociaż w jakimś stopniu zaakceptować.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez Mafju88 28 kwi 2010, 00:34
Ciężko jest się przeciwstawić rodzicom. Pamiętam jak szedłem na studia i matka chciała, żebym koniecznie poszedł na dzienne, ponieważ nie ma kasy żeby mi zaocznie płacić. Na kierunek dziennego budownictwa się nie dostałem, a za nic na inny nie chciałem iść, bo po 1 chciałem iść na coś z przyszłością a po 2 na jakiś kierunek ścisły z poziomem w miarę dobrym. Wtedy miałem giełdę w domu do momentu dopóki to nie dotarło do matki, że inny tryb życia też jest możliwy i wcale to nie oznacza klęski. Pamiętam też, że w okresie bardzo dużych objawów NN zacząłem ciężką pracę w firmie produkcyjnej (praca na maszynie... smary oleje itd... ) Tak jak już wcześniej wspomniałem na uczę się zaocznie. W efekcie tego wszystkiego już miałem bardzo ciężko i lewo sobie dawałem radę. Na szczęście nerwicę prawie wyleczyłem i na podstawie długiego czasu obserwacji swojego życia doszedłem do wniosku, że coś jest nie tak. Otóż to, że jestem za bardzo przemęczony, bo nie jestem w stanie pogodzić pracy(czasem nawet do 12 godzin dziennie), studiów, siłowni, i co najważniejsze przyjemności takie jak spotkania z dziewczyną czy ze znajomymi stawały się jak obowiązki, bo zabiegany cały czas nawet chwile spotkań musiałem planować, bo po spotkaniu, miałem już jakieś inne obowiązki. Teraz dużo się uczę, chcę mieć dobrą średnią i przenieść się na dzienne i znowu mam przesrane przez to w domu... chociaż w sumie mniej niż na początku, ale myślę, że to wynika z wielu rzeczy. Lęku rodzica o to co będzie, naturalnego lęku przed nieznanym i dodatkowo jego ciężką reakcją na tą zmianę. Niestety na ogół można im to przetłumaczyć, ale kosztem naszych nerwów nieraz i przez okres tygodni. Dlatego ja proponuję albo robić swoje i starać się wytłumaczyć rodzicowi, że nie będzie źle, a może nawet i lepiej :D Albo jak ktoś już planuje powoli wyprowadzkę, to ją przyśpieszyć ;D W każdym bądź razie praca to nie obowiązek i skoro ta praca jest nie bardzo płatna, to może faktycznie dać sobie spokój na jakiś czas.

Tak może na koniec powiem, że najlepiej układać sobie wszystkie obowiązki, przyjemności itd... tak, aby jak najwięcej korzyści osiągać z życia takimi codziennymi obowiązkami (praca, nauka, wychowywanie dzieci) przy jak najlepszym korzystaniu z uroków życia, bo nawet zwykły szary człowiek bez swoich powodów do szczęścia, wpadający w rutynę życia i zmęczenie jest poprostu nieszczęsliwy. I to wtedy wcale nie jest choroba choroba psychiczna, tylko normalna reakcja psychiki i większość by tak miała.
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez ashley 28 kwi 2010, 10:03
Ja mam akurat fajnie pod tym kątem, bo moi rodzice są bardzo wyrozumiali. Oczywiście motywują mnie i chcą jak najlepiej, ale często słyszę teksty w stylu: jak nie zrobisz my ciebie zawsze będziemy wspierać, szanujemy twoje zdanie jakie by nie było itd. To bardzo miłe, taka ostoja. Nie czujesz się źle jak masz podjąć jakąś życiową decyzję, bo wiesz, że z ich strony będzie akceptacja. Warto z rodzicami walczyć o dobre relacje w tej kwestii to dużo ułatwia. Pozdro!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana2 28 kwi 2010, 18:59
Ja nie miałam relacji z rodzicami. Brat zawsze był na 1 miejscu ,to on sie słuchał ,był syneczkiem mamusi ..
i teraz gdy mieszkam z nimi sama to zwykłe rozmowy są dla mnie nie na miejscu ,czymś dziwnym i od razu wpadam w jakies furie.
I planuje przeprowadzke ,chociaz moj chłopak mieszkac bedzie i studiowac nadal w moim miescie .Czuje ,ze chce od rodzicow sie uwolnic ,kosztem milosci troche i to boli ,takie rozerwanie .I czuje strach ,czy mi sie uda przeprowadzic itd. Matka zaklada z gory co dla mnie najlepsze i chociaz i zrozumiala ,jak powiedzialam ze nie chce sie przenosic (tj . od roku znowu na 1 rok ) na dzienne i zamierzam byc na zaocznych. Troche odpoczac przed tym.
To jest tak: nie ingeruja w moj wybor studiow ,moglam decydowac o tym sama, ale czuje jak mnie matka stara sie uniezalezniac od zawsze. A ja potrzebuje niezaleznosci ,zawsze bylam samodzielna i staralam sobie radzic jakos albo przynajmniej zeby tak wygladalo.
Ona jest strasznie przeczulona i przezywa wszystko ,natomiast ojciec straszny jest nerwus i nawet nie wiem jakie jest jego zdanie na ten temat. nie rozmawia sie u mnie w domu .
Zylam w swoim świecie ,zamknieta jako male dziecko a rodzice mysleli ze ja tak chce. No i czuje do tej pory ,ze chca mnie przytrzymac przy sobie ,zebym byla nieszczesliwa i zgnila . Chociaz chyba mnie jakos chca wspierac albo siebie wspierac ,zebym im przez studia tyle kasy nie ubywala (chociaz za raty place ze swoich ,na razie..)
Ciężko pogodzić prace ,nauke i rozrywke .
W klasie maturalnej robiłam sobie karteczki; cele na dzisiejszy dzien itd. i udalo mi sie przez to dobrze zdac mature (co nie dało mi byc na dziennym ze wzgledu na wybor studiow) Nie wybralam nudnego kierunku ,na ktory moglam sie dostac przez mature ,tylko na to co (mam nadzieje) mi sie oplaci ,na duszy jak i ciele..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez soulfly89 04 maja 2010, 18:45
Lariana2 napisał(a):JCiężko pogodzić prace ,nauke i rozrywke.


Ajajaj, wiem coś o tym. Przede mną stoi napój energetyczny z Biedronki, stosik karteczek ze słówkami oraz paczka chipsów i tak ciężko mi się zabrać do tych karteczek - dwie pozostałe rzeczy już otwarte oczywiście, ale przecież mówię sobie że nie mogę pójść spać, bo jestem już tak blisko celu! Nie po to tłumaczyłam to wszystko żeby teraz nie powtórzyć chociaż ze dwa razy.

Najgorsze że boję się własnych planów i marzeń i idę w nie jak w dym, opornie, chociaż wiem, że to tylko mój strach i kiedy uda mi się go pokonać będę mogła się cieszyć. Wczoraj byłam na koncercie jazzowym z kumplem z rodzaju takich przy których można się wypłakać. Bo jednak ciężko być takim fajterem cały czas :( i trzeba wiedzieć przy kim można sobie pozwolić na łzy.

No ale dzisiaj znowu do działania! Trzeba jednak jakoś wszystko godzić, bo wszystko jest człowiekowi potrzebne, nie wyobrażam sobie nie iść czasem się rozerwać, stres chyba by mnie dawno pochłonął.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 maja 2010, 19:22
Ashley chciałbym mieć takich rodziców jak Ty masz...wyrozumiałych..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez refren 14 maja 2010, 18:30
Świetny tytuł wątku. Mieć siebie jest dużo cenniejsze, niż mieć kogoś. Właściwie mieć kogoś, a nie mieć siebie jest bezwartościowe.
refren
Offline

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana2 17 maja 2010, 18:32
Tylko ,że mieć siebie i umieć współgrać z innymi jest też ważne. Widzę ,że izolowanie się nie sprzyja ogólnie. Człowiek czuje się samotny. Ale popadanie z znajomości ,które nie są dobre dla nas też nie jest dobre..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

przez Wombwell00 17 maja 2010, 19:36
Miło czasem nawet bez powodu poczytać wasze posty, i się jakoś wewnętrznie uspokoić.

Ja mimo iż się nie izoluje, mam grupke znajomych, lepszych i gorszych, to i tak często czuje się samotny. Nie wiem może brak mi dziewczyny czy prawdziwego przyjaciela. Do tego jeszcze ta kompletna obojętność rodziców. Oni mają swoje plany, ja swoje. Staram się rozmawiac z nimi jak najmniej, nie wiem czemu, rozmowa z nimi nigdy żadnych korzyści mi nie przyniosła. Kurde, mam masę problemów, chcę je rozwiązać, nie mówie, że wszystkie odrazu, ale stopniono, ale kurna brak mi jakiegoś mentora, doradcy, przyjaciela. Niby dałem wniosek do poradni psychologiczno-pedagogicznej, ale wątpie, by mieli mi tam pomóc. Zobaczymy, jeszcze tydzien czekania aż zadzwonią ;p

Zabawne, że ludzie myślą, że jestem szczęśliwym pociesznym chłopcem ;p Gdy nas koleżance powiedziałem coś o moich problemach (no, za bardzo sie nie zwierzalem, sumienie nie pozwala) to wielkie oczy i powiedziała, że o nigdy by o mnie tak nie pomyślała. Dopracowałem kamuflaż do perfekcji czy jak?
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana2 19 maja 2010, 15:16
Znam takie osoby ,które maskują się pod dziwnym tajemniczym kamuflarzem . I jeśli ktoś tak mówi to wiadomo ,że reszta nie będzie dociekac o co takiej osobie chodzi. Sami sobie tworzymy barykady. Fajnie ,że chcecie ,szukacie pomocy u psychologów. Czasem potrzeba również rozmowa z przyjacielem . Związek powinien się opierać na dojrzałości a nie myśleniu o tym ,że dzięki tej osobie sobie pomożemy ,podobno..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez soulfly89 04 cze 2010, 00:18
Kilka dni temu przyszła mi do głowy taka myśl, że już od kilku ładnych miesięcy nie cieszyłam się tak często, jak ostatnio :). Mam wrażenie, że moja twarz znowu jest twarzą a nie maską, że znowu jestem sobą, znowu mam kontakt z pozytywniejszą stroną siebie. Mam tylko nadzieję, że do zimy uda mi się coś zmienić w moim życiu żeby już nigdy nie spaść nigdy nie marzyć o śmierci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Mieć siebie-najcenniejszy dar

Avatar użytkownika
przez Lariana2 04 cze 2010, 13:05
Trzymam za Ciebie kciuki ,żeby było tak jak piszesz :)
Wczoraj było zarąbiście ,odżyłam powiedziałam stop ,teraz będzie inaczej. A dzisiaj smutek i wiele myśli. To chyba od siedzenia w domu ,niby zajmuje się rzeczami ale te myśli negatywne ciągle są. I ostatnio zaczęłam odczuwać aurę pokojów .W moim wyczuwam straszny smutek tylko nie wiem jak się go stamtąd pozbyć ,u kogoś innego czuje osaczenie i niemoc bycia sobą. Masakra. to chyba od tego ,ze zaczęłam palić kadzidła i czuje jak wstąpiłam trochę w ten nienamacalny świat ..
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.php5?id=praca&wid=1028#
https://mojeinteligo.pl/konkurs/index.p ... a&wid=1028
Avatar użytkownika
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do