nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez linka 25 mar 2010, 19:25
VasqueS napisał(a):Nawet jak pies mnie poprosił to wyszedłem sam z domu tydzień temu

:shock: :lol:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez Qarius 29 kwi 2010, 21:37
JA zauważyłem taką rzecz.A mianowicie rzeczy które bardzo mi przeszkadzały np: bicie serca łapanie oddechu teraz nie maja dla mnie żadnego znaczenie bo o nich zapomniałem.CHodzenie do szkoły to już nie walka wytrzymam czy nie wytrzymam ale miło spędzony czas z kumplami.
Upadki:Wczesniej jak tydzien czułem sie dobrze i przychodził dołek to sie załamywałem a teraz po prostu przyjmuje go na klate i trudno jutro będzie lepiej.Szkoda ze nie moge wybic sobie z głowy tego słowa"nerwica"troche mnie to demotywuje do dalszej walki ;/ ale dam rade
http://checzycia.blogspot.com/
Zapraszam na bloga wszystkich, których chęć życia jest większa od choroby !

SŁuchaj mnie tam
Pokonałem się sam
Oto wyśnił się
Wielki mój sen
www.moja-nerwica.republika.pl- Trzymajcie sie tego uwierzcie że już jesteście zdrowi i walczcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
09 lut 2010, 15:33

Re: Zdrowieję :D

przez eldruto 30 kwi 2010, 14:03
No bo walczysz... przestan walczyc z nerwica... a przejdzie. Walczac z czyms, wiazesz sie z tym, szukasz sposobow by to pokonac itd. Zapomnij o tym i nic nie rob ze swoja nerwica..a niech sobie ona bedzie. Wowczas minie...
Akceptacja to klucz, pomimo ze sam jeszcze pare chwile temu uwazalem ze nalezy walczyc i sie nie poddawac, ale zmienilem zdanie pod wplywem sluchowiska jakie znalazlem w necie (po angielsku, zrozumialem bo studiuje jezyk). Chodzi o to, by sobie powiedziec ze to juz koniec i przestac zwracac uwage na to. Tak samo jak przestales zwracac uwage na bicie serca, tak przestan wzracac uwage na inne rzeczy ktore sam nazywasz nerwica.
Juz jestes zdrowy, musisz tylko w to uwierzyc.


lęki nie znikają ale nie przejmuję się tak tym, wymiotuję to trudno, idę do toalety- to naturalne.


Wlasnie o to chodzi. Kwintesencja czy jak sie to pisze:D Masz to w d**** czy zwymiotujesz czy nie...i zobaczysz ze za chwile przestaniesz pamietac o tym ze "powinienes teraz zwymiotowac bo jest strasznie" Wlasnie nerwica to takie nakrecanie sie "boze, zebym tylko nie zwymiotowal". Jak masz to gdzies czy zwymiotujesz czy nie, to strach odchodzi.

Aha, no i jest jeszcze bardzo fajna technika na to... Jak sie boisz ze zwymiotujesz, to pomysl - "no teraz to ja wam pokaze jak sie wymiotuje" albo inaczej, wzbudz w sobie zyczenie zwymiotowania. Zapragnij zwymiotowac. Strach przejdzie. Sam sprawdzilem - dziala. Kiedys dla mnie masakra bylo isc gdzies jejsc w miejsce publiczne. Wczoraj bylem ze znajomymi na piwie, a pozniej obrzarlem sie jeszcze z kumplem pizza. przeszlo. Wam tez sie uda.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez Qarius 30 kwi 2010, 20:03
Dziekuje Eldruto.Bardzo ci dziekuje ;)
http://checzycia.blogspot.com/
Zapraszam na bloga wszystkich, których chęć życia jest większa od choroby !

SŁuchaj mnie tam
Pokonałem się sam
Oto wyśnił się
Wielki mój sen
www.moja-nerwica.republika.pl- Trzymajcie sie tego uwierzcie że już jesteście zdrowi i walczcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
09 lut 2010, 15:33

Re: Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 09 maja 2010, 21:02
Już dawno powinienem to uczynić ,ale lepiej być pewnym niż zmieniać zdanie co parę dni .Czas płynie szybko ,z każdym dniem mam coraz mniej objawów .Ponad rok nie występują u mnie bóle w klatce piersiowej,ponad dziewięć miesięcy ucisk głowy jest bardzo słabo wyczuwalny albo go po prostu nie ma.Ból oczu ,który przez dwa lata też mi dość często dokuczał,też zdecydowanie zmniejszył się .
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Re: Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez Spadająca_Gwiazda 13 cze 2010, 19:28
Piszę, po bardzo bardzo długiej nieobecności. Niestety coś się stało z moim hasłem i nie miałam możliwości się zalogować. W najgorszym stadium choroby zostałam sama, zupełnie sama, nikt mnie nie rozumiał nikt nie pocieszał. Człowiek nosi maskę uśmiechu ale bywały dni kiedy nawet i tej maski nie chciało mi się wkładać.
Minęło kilka lat.. i wiecie moje największe marzenie spełniło się, i dopóki ono trwa, to czuję się wolna! to tak jakby ktoś otwożył okno i ciepłe promienie wstającego dnia ogrzewały moją twarz..
Wiem jak jest ciężko, teraz po tym czasie widzę minione lata jako jeden dzień, czarną lukę w pamięci zlewających się ze sobą dni.
Teraz sama pomagam ludziom takim jak ja, moim najbliższym przyjaciołom którzy nie radzą sobie z problemami.
Nadal biorę leki, nadal jestem bardzo wrażliwa i potrafię uronić łzę zarówno ze smutku jak i ze szczęścia ale to już nie ta sama łza. Czuję się szczęśliwa! Tak szczęśliwa że gdyby Bóg chciałby mnie zabrać do siebie to zaparłabym się rękami i nogami i krzyczała "poczekaj! jeszcze nie teraz!".
Także chce dać wam nadzieję, że jednak jeśli się chce, ma nadzieję to można wyzdrowieć.
Pozdrawiam was bardzo serdecznie i trzymam kciuki za wasze spełnione marzenia..
Spadam jak liść, spadam niczym gwiazda. Znajdując wiarę podążam tam gdzie Ty..
Posty
161
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 00:41
Lokalizacja
Niebo

Re: Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 cze 2010, 22:46
Spadająca_Gwiazda,

Jakie marzenie? Jak to wszystko ogarnęłaś? Sama sobie poradziłaś?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Zdrowieję :D

przez Magda23 19 cze 2010, 14:36
Mam pytanie do tych co wyzdrowieli. Bo ja także dużo już osiągnęłam, codziennie staje się coraz bardziej samodzielna i coraz lepiej radze sobie w życiu. Jeśli chodzi o objawy to miałam ich wiele. Straszne napięcie głowy, które powodowało, że robiło mi się słabo (wszystko połączone z depersonalizacją i derealizacją). Często nie wiedziałam sama czy żyję. Ból psychiczny był najgorszy. Teraz coraz rzadziej, myślę o nerwicy. Postanowiłam, że nie ma dla niej miejsca i stawiam sobie coraz trudniejsze wyzwania do pokonania. Najtrudniejszym momentem w zdrowieniu było dla mnie przyjęcie nowych zmian, bo stare było złe ale bezpieczne. Zmieniało się dosłownie wszystko. Krok po kroku ustawało napięcie głowy ( czego bałam się najbardziej, bo odbierałam to tak jakby ktoś mi coś zabrał z głowy, czułam takie wolne miejsce, już nie musiałam tak strasznie ściskać głowy) często wpadałam właśnie wtedy w panikę myśląc że to jakiś wylew. A napięcie ustawało coraz bardziej. Dopiero jak pogodziłam się z tym i uznałam za pozytywną zmianę, poczułam ulgę. Wydaje mi się, że teraz jest coraz lepiej. Czy wy również macie podobne odczucia?? podczas zdrowienia baliście się tych zmian?? i zadawaliście sobie podobne pytania typu: czy to tak ma być??czy już idzie w dobrym kierunku??
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
03 lip 2008, 13:14

Re: Zdrowieję :D

przez monika03 19 cze 2010, 15:26
jak Madziu to zrobiłas bo ja juz wysiadłam:(((((((
monika03
Offline

Re: Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez magia123 19 cze 2010, 17:49
Piszę po bardzo dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugiej nieobcności.
Wiele ostatnio się zdarzyło , mi.in.zmarł mój ojciec , ale nie widziałam go 10 lat , więc nie dziwcie się , że przeżyłam to ' na swój sposób'. No cóż...rozwody dają właśnie takie konsekwencje , zero kontaktu przez 10 lat - aż trudno w to uwierzyć , ale mniejsza z tym.
Jeśli chodzi o terapię to uczęszczam na nią nadal. Daje efekty i to nawet duże , choć często jest ciężko. Ale takie jest życie.
Bulimia czasem daje o sobie znać , niekiedy mocniej niekiedy lżej , ale jakoś wytrzymuję , muszę.
Nie mogę nigdy więcej dopuścic do tego , aby znów była na 1 planie-ciężko jest , uwierzcie mi.
Staram się nie myśleć o odchudzaniu , o dietach , o napadach. Staram się być non stop zajęta , dużo pomaga mi w tym jazda konna i pomoc innym. Sami jednak wiecie jak to jest.
No ale grunt się nie poddawać.
W pon. czeka mnie ostatnia terapia na celutkie 2 m-ce. Za tydz. wyjeżdżam na sezon do pracy na cały okres wakacji ;].
Mam nadzieje , że dam radę.
No wkońcu kto inny jak nie ja ;D.
Wkońcu wyrwę się od codzienności , nowe miejsce , nowi ludzie - te wakacje będą udane - to postanowione!! ;].
Jesteś Michałem Aniołem własnego życia.
Dawid , którego rzeźbisz to Ty sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:04

Re: Zdrowieję :D

przez Magda23 19 cze 2010, 18:26
Magia, to nie jest łatwe,
ale bardzo długo się z tym zmagałam i nadal dochodzę do siebie. Pomogło mi to, że straciłam pracę, chłopak powoli miał mnie dosyć i powiedział, że albo coś z tym zrobię albo koniec naszego związku. Sama też zaczęłam się coraz bardziej wkurzać na siebie. W końcu znalazłam pracę na której mi strasznie zależy i nie chcę jej stracić i to też mi pomaga. Poza tym chodziłam długo na terapie grupową i tam dostałam niezły opieprz od ludzi, że nie biorę się za siebie. Tak mi dowalili, że musiałam rozpocząć pracę nad sobą. Przyjęłam do wiadomości, że każdy człowiek ma gorsze dni i staram się dawać sobie prawo do tego. Np. dzisiaj czuje taki smutek no ale jakoś trzeba przeczekać, może jutro będzie lepiej.

[Dodane po edycji:]

Sory, ten post miał być skierowany do Moniki;)
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
03 lip 2008, 13:14

Re: Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 cze 2010, 18:38
Magda23,

Ile czasu uczęszczałaś na ta terapię grupową?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Zdrowieję :D

przez Magda23 19 cze 2010, 20:21
Ja chodziłam ok 1,5 roku,
ale z doświadczenia wiem, że nie ma co patrzeć na czas, każdy ma swój odpowiedni moment. Jeden potrzebuje czasu więcej inny mniej. Ja nadal nie uważam, że zrobiłam wszystko. Tak naprawdę cały czas uczę się poznawać i rozumieć siebie. Poza tym ja uważam, że każdy ma jakieś problemy tylko są ludzie którzy się bardziej nimi przejmują i stąd ich nerwica. Jeszcze jedno: zawsze myślałam sobie jak to będzie jak zacznę się pozbywać objawów, myślałam ze będzie tak fajnie i już z górki. A tu niespodzianka, bo jest jeszcze trudniej. Z objawami żyło się naprawdę łatwiej, wszyscy się litowali, pomagali, wyręczali ( tylko ludzie z grupy mi dowalili i żadnej litości nie było). Teraz wszystko robię sama, nie ma już opiekunów. Jestem odpowiedzialna coraz bardziej za swoje życie. Ale też w momencie kiedy uda mi się zrobić coś bardzo trudnego to czuję taką straszną satysfakcję, że warto było przez to wszystko przejść. Decyzja o powrocie do zdrowia dlatego jest taka ciężka bo choroba daje dużo korzyści, taka jest moja refleksja po tym co przeszłam.
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
03 lip 2008, 13:14

Re: Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez magia123 19 cze 2010, 22:12
Magda nie wiem czy kiedykolwiek dojdę do siebie choć w to wierzę.
Mam tyle planów , marzeń - one trzymaja mnie przy życiu , one sprawiają , że te życie kocham.
Szkoda byłoby to zaprzepaścić , prawda??
Wiesz co Ci powiem....
Ty miałaś chłopaka , który Cię zapewne wspierał , ja takiej bliskiej osoby nie mam i czasem tym się smutam . Ciężko żyć bez kogoś takiego , mam nadzieje jednak , że gdzieś tam na mnie czeka ktoś taki ;].
Wierzę jednak , że jakoś z tego wyjdę choć nie jest łatwo i pewnie nie będzie.
Jeśli chodzi o terapię grupową to nie mam narazie możliwości uczestnictwa w niej , choć nie przeczę , że bym nie chciała. No i brak czasu... on też póki co nie pozwala mi na podjęcie takiej terapii. Gdy tylko zdam prawko i kupię samochód to wtedy o tym pomyślę - mieszkam w małym mieście , a taka terapia to zapewne w trójmieście najbliżej by była ;].
Madziu powiedz proszę jak takie spotkania wyglądają , ile uczestniczy w niej ludzi , terapeutów , o czym się na nich rozmawia , i jak u Ciebie wyglądała atmosfera , no i jeszcze jedno - czy płaciłaś za nią czy z nfz była.
pozdrawiam i życzę miłej nocy.
Jesteś Michałem Aniołem własnego życia.
Dawid , którego rzeźbisz to Ty sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do