nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Avatar użytkownika
przez anonim 17 cze 2007, 22:49
Głowa do góry...mam nadzieję, że nam sie uda! :)


Musi się udać! Trzeba odrobić ten stracony etap życia, kiedy się było wrakiem, ale teraz się nie poddam :) Ty też nie możesz to już prawie koniec tej wojny, trzeba być wytrwałym i się nie załamywać. Trzymam kciuki za wszystkich którzy są w podobnej sytuacji.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez Lekom-NIE 18 cze 2007, 09:23
Nelka napisał(a):anonim Mam podobnie. 5 tygodni na Seronilu i od tygodnia czuję się zdecydowanie lepiej. Chodzę na długie spacery, uśmiecham do siebie, ludzi...śpiewam pod nosem :)...i takie tam.

miałam wczoraj ochotę - pomimo meczącego dnia - wybrać sie gdzieś na miasto, potańczyć, czy choćby pospacerować po podziwiając kamieniczki i miasto nocą...ale mam ten sam problem, przez chorobę odsunęłam się od ludzi i teraz nie bardzo mam z kim. A przełamać się samej to też na razie jest mały problem.

Głowa do góry...mam nadzieję, że nam sie uda! :)


Wyjdz w dzien popodziwiaj miasto , kamieniczki , ludzi , nie tlumacz swoich lekow ze niemasz dla kogo ich przelamywac , zrob to dla siebie , nie dla innych inni maja swoje sprawy i problemy , nie czekaj na nic , jesli sie tak dobrze czujesz to wyjdz , nie szukaj usprawiedliwienia ono za Ciebie nie wyjdzie jesli nie zrobisz Ty tego sama .
Pujsc , byc nie znaczy bym poszla ale .... tam trzeba isc , byc , brac w tym udzial i czuc ze sie tam jest bezwzgledu na to czy przyjda leki czy tez nie , z czasem tez bedzie tak ze wiecej nie przyjda .

pozdr...
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
61
Dołączył(a)
12 cze 2007, 20:44

Avatar użytkownika
przez laven 26 cze 2007, 11:29
Nie wierzę, że piszę w tym wątku. Nie wiem czy to zasługa nowych leków, jakiś wydarzeń, ale idę do przodu. Nie czuję tego bólu tak mocno. Łatwiej mi wytrzymać poza domem. Jeszcze nie umiem się tym cieszyć, jeszcze nie czuję się dobrze. Ale polepsza się. Udaje mi się zmusić do ubrania się, wykąpania, wyjścia z domu łatwiej niż wcześniej. Niby to niezbyt wiele, ale to wspaniałe gdy ból psychiczny choć trochę się zmniejsza. Kiedy łatwiej się przełamać. Chyba wróciła nadzieja. Czuję się troszeńkę silniejsza. Teraz pozostaje mi jedynie starać się by się nie cofać za bardzo. Zrozumiałąm, że muszę dać sobie czas. Boję się przyszłości. Boję się co z tego wszystkiego wyjdzie. Ale jest troszkę lepiej. Uwierzcie, że może się polepszyć, a tak się stanie. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Rzaba 26 cze 2007, 19:42
Ja tez u pisze :D

Czyzbym zdrowiała :D :D :D

Jeździłam dzisiaj rowerkiem, umówiłam się na jutro z kolezanka z podstawówki, ale na popołudnie, bo ranki w dalszym ciągu sa paskudne.
Wzięłam 14 tabletę Seronilu. Czyzby juz działała???? :roll: :D


Jezu jak jest mi dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D :D :D
Właczyłam muze, sprzątam i planuję
SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :P :P :P
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

przez Aga1 29 cze 2007, 09:48
Czesc , ja zeczelam sama funkcjonowac po ok. 5 miesiacach, ale tak naprawde by w kazdej sytuacji czuc sie pewnie czekalam ponad rok. Jeszcze troche i Ty tez nabierzesz tej stu procentowej pewnosci. Warto byc cierpliwym bo nagroda jest ogromna. Pozdrawiam serdecznie :idea:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez nerwiczka 09 lip 2007, 08:02
Jezu jak jest mi dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D :D :D
Właczyłam muze, sprzątam i planuję
SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :P :P :P[/quote]


Czytałam twój post i aż mi łezka ze wzruszenia poleciała.Ciesze sie ze wracacie do normalności Niestety ja biorę już 4 tydzień tabletki i nadal mam lęki trzęsą mi się ręce głowa jak jestem zestresowana Mam wątpliwości czy to cholerstwo wyleczę Na razie cieszę sie waszym szczęściem Powodzenia
Tam, gdzie jest nasza niemoc, tam też jest siła.
Tam gdzie jest nasza nędza, tam też jest nasza wielkość. Tam, gdzie jest ciemność, tam także panuje światło...
Jednak tylko wiara może nam o tym powiedzieć
i jedynie nadzieja pozwala nam to usłyszeć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 20:00

Avatar użytkownika
przez Rzaba 10 lip 2007, 17:35
nerwiczka napisał(a):Jezu jak jest mi dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D :D :D
Właczyłam muze, sprzątam i planuję
SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :P :P :P



Czytałam twój post i aż mi łezka ze wzruszenia poleciała.Ciesze sie ze wracacie do normalności Niestety ja biorę już 4 tydzień tabletki i nadal mam lęki trzęsą mi się ręce głowa jak jestem zestresowana Mam wątpliwości czy to cholerstwo wyleczę Na razie cieszę sie waszym szczęściem Powodzenia[/quote]

Nerwiczka zobaczysz będzie dobrze. Miałam kilka dni kompeltnego doła po tym co napisałam i tez juz myślałam ze do kitu te leki, ale znów jest mi lepiej. :D Wzięlam juz 28 tabletkę i ni eczuje zadnego leku. Rano czuje sie nieswojo, ale juz po południu normalnie funkcjonuje. Dzisiaj pada deszcz a ja i tak jeździłam usmiechnięta swoim rowerkiem :D Chyba okna pomyję :lol: :lol:

Trzymaj sie nerwiczka i nie wątp!!!!
"Okrutniejsze od smierci jest wciąż bać się umrzeć..."
Seneka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:06

Avatar użytkownika
przez laven 12 lip 2007, 20:13
Muszę się pochwalić. Ja płaczę! Tak po długim czasie, ostatnimi dniami płakałam. Jest mi teraz nieco smutno, tęsknię, czuję się zagubiona. Ale jednocześnie można powiedzieć, że jestem.. nie wiem.. coś w stylu zadowolona? Trudno to nazwać. Ale ja żyję! Ludzie ja zyję. Moje łzy, one istnieją. Istnieje mój smutek i tęsknota. Istnieje we mnie jakieś życie. Może nie jest tak źle. Czuję jeszcze ból, obciążenie, zagubienie, zakłopotanie itp. Ale ta mnogość odczuć pozwala mi zrozumieć, że żyję. Choć jest mi ciężko, potrafię wstać z łóżka, ubrać się. Nawet wyjść z domu. Bez większych kłopotów. Ja zaczynam żyć. Nie umieram. To niesamowite. Jestem niezwykle zaskoczona i zdziwniona, że tak może wyglądać życie. Jest tak dziwnie. Chyba odzyskałam jakieś siły. Już dawno zapomniałam jak to jest. Ale mam jakąś energię by przeciwstawić się światu. Nie szalejmy odrazu, bo na wiele mnie nie stać. Ale potrafiłabym zrobić "coś". Jest mi źle i ciężko ale żyję. To chyba najwazniejsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez KawaNadMorzem 30 lip 2007, 14:18
Qrcze jak znalazlem to forum to nie myślałem że bede pisał w tym dziale, ale nasrój poprawił mi sie do tego stopnia że juz zapomniałem co to depresja... no może nie zapomniałem ale juz od jakiegoś czau dała mi święty spokój. :oops: ... ale wiadomo że wróci z czasem i znowu odejdzie, dlatego ciesz sie każdym dniem bez D. :P
~`nie wszystko jest takie proste na jakie wygląda...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
07 maja 2007, 17:47
Lokalizacja
Z domu, z pracy .... LBN

przez Kesi123 31 lip 2007, 21:42
Hejka!ludziska! jak dobrze że znalazłam to forum.ostatnio się zalogowałam ale przez parę dni nie mogłam pisać bo miałam komputer nieczynny. Jetsem poprostu zachwycona tym formum nawet nie wiecie ile mi dało przczytanie waszych wypowiedzi. spowodowało to u mnie taką odmianę że naprawdę widzę ogromna poprawę. Walczę z nerwicą juz 6 lat. oczywiście nie zdawałam sobie sprawy z tego że to nerwica. tak jak większość z was robiłam różne badania i nic kompletnie nic. Od ok. 2 lat moje stany nerwicowe bardzo się pogłębiły do tego stopnia że postanowiłam sobie że teraz od września pójdę do psychologa. Męczyło mnie to strasznie zwłaszcza właśnie rano kiedy się budziłam od razu czułam lęk nie wiadomo przed czym, mokre ręce walenie serca i ogromne napięcie mięśni. to mnie po prostu rozwalało. Myślałam ciągle że to stres że zmęczenie ( niedawno urodziłam córeczkę) ciągle się uspokajałam , wmawaiłam sobie że muszę przestać się denerwować bo wszystko jest ok. ale to jakby do mnie nie docierało :( w końcu postanowiłam poszukać coś na temat nerwicy w internecie i w taki sposób trafiłam na was :smile: bo oczywiście cały czas myślałam że to tylko mnie spotyka że wszyscy ludzie żyją sobie cudownie a tylko ja się tak męczę i może jestem jakaś nienormalna. Najgorsze było to że nikomu o niczym nie mówiłam nawet mój mąż o niczym nie wiedział( to znaczy o moich różnych dolegliwośćiach) tłumiłam to w sobie a strach narastał i narastał. w końcu jak wynalazłam to forum o wszytkim mu powiedziałam i naprawdę mi ulżyło. Oczywiście nadal miewam ataki lęku ( prawie codziennie) ale już umiem sobie to wytłumaczyć i te argumenty do mnie docierają w pełni.i naprawdę jest mi lepiej. U mnie najgorsze są napady lęku jak mam gdzieś jechać pójść do sklepu , stać w kolejce czy iść do kościoła( chociaż jestem wierząca to do kościoła nie chodzę ze względu właśnie na nerwicę) Pozdrawiam wszystkich nerwusków :smile: trzymajmy sie razem a napewno będzie dobrze.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
22 lip 2007, 22:56
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Twilight 01 sie 2007, 01:57
Gratulacje!

Bardzo dobrze, zrozumienie, uświadomienie, oraz poczucie, że nie jest sie z tym ''ufoludkiem'' to już krok w dobrą stronę. Jeśli objawy będą słabnąć aż do całkowitego zniknięcia, to super, jeśli jednak nie, nie wahaj sie przed wizytą u specjalisty, nerwica nie bierze sie znikąd, a dotarcie do przyczyn, poradzenie sobie z nimi - to wyleczenie, a nie tylko zaleczenie. Trzymam kciuki!

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez gusia 03 wrz 2007, 23:22
Tak sobie przeleciałam ten temat....tak świetnie się to czyta,aż łza się w oku kręci.
Dajecie nadzieję...

Chwalcie się chwalcie nadal ;)

Ja się pochwalę narazie że funkcjonuję bez benzo czyli chyba.....:>zdrowieję ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Goplaneczka 07 wrz 2007, 19:09
Hehehe
Ja się muszę pochwalić, że coraz częściej umiem oddzielić depresję od samej siebie :mrgreen:
Czyli jest lepiej :mrgreen:
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Maciej_Z 08 wrz 2007, 08:11
To ja też się pochwalę :D Coraz lepiej rozumiem obawy, gdy się pojawiają, coraz mniej sie boje obaw = nie przekuwam ich tak w natręctwa... Każdy miesiąc jest o wiele lepszy, niż sporo poprzednich razem wziętych.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
83
Dołączył(a)
06 wrz 2007, 13:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do