[Sosnowiec]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Avatar użytkownika
przez gusia 09 mar 2007, 12:27
Jagodo rozumiem Twoje lęki ,wiem co to stracic bliską osobę ,kiedy zmarł mój ojciec(najbliższa mi osoba-cudowny człowiek),przezywałam dokładnie to samo...ech ,nawet niechcę wracac do tego myślami.
Ja wiem ,to Nasza psychika,niestety nietak łatwo ją przekierowac ,oszukac...ale ja wnioskuję czytając Ciebie że naprawdę jesteś bardzo silną i wspaniałą kobietą.
Jagodo,tu na forum możesz pisac wszystko,rozgadywac się do woli ,to bardzo pomaga i takie wsparcie..hmm,wirtualne ,tak ,ale powiem Ci szczerze że we mnie to forum własnie rozpaliło iskierkę nadzieji.
Napewno czytasz Nas czasami, ech,,,rózne ludzie mają problemy,ale sama świadomośc że niejest się zupełnie samemu,dodaje sił.
Także pisz,pisz i jeszcze raz pisz jesli tylko będzie mogło Ci to w jakiś sposób pomóc...I niekoniecznie tylko w tym dziale...
Pozdrawiam Cie strasznie cieplo
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez kopciuszek 09 mar 2007, 13:12
Syn okupuje najczęściej komputer ale jak tylko jest czymś innym zajęty to ja zaraz wskakuje czytam i odpisuję.
Zastanawiam się jak to zrobić żeby mieć własny ale w tedy nie miałabym czasu na gotowanie i sprzątanie.
Jak będę miała możliwość to jeszcze coś napisze Jagoda
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

przez zunisia 11 mar 2007, 12:35
Witam wszystkich
Tak sie ciesze, ze znalazłam to forum......i to podofrum....tez jestem z Sosnowca.
Myślę, ze lada dzien udam sie do tej lekarki o ktorej tu piszecie....jest ze mna coraz gorzej.....najchetniej całe dnie bym spała, nie chce mi sie nigdzie wychodzic....zmuszam sie wrecz, bo mam dzieci i musze isc na zakupy, czy zaprowadzic córke do przedszkola. Wszystko mnie przerasta, myśli atakują, spac w nocy nie potrafie, budze sie co chwila, czuje sie taka beznadziejna, bezwartościowa, brzydka, gruba, mam starsznie niskie poczucie własnej wartości, nie potrafie znaleźc pracy bo jestem juz stara. Głowa dzien w dzien mnie boli.....nie wiem czy to juz depresja, czy jakies załamnie nerwowe :cry:
Mam nadzieje, ze przyjmiecie mnie do swojego grona

Pozdrawiam
sama nie wiem co sie dzieje....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
11 mar 2007, 11:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Atkaa 11 mar 2007, 13:13
zunisia właśnie zostałas serdecznie przyjeta do forumowej społeczności :mrgreen: Nie martw sie bólami głowy i korzystaj z pieknej pogody. A lekarz to tez dobru pomysł, życze powodzenia!
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez zunisia 11 mar 2007, 13:36
Atkaa dzieki :)
probuje korzystac, ale mam dzis tak kiepski dzien :? echhh
sama nie wiem co sie dzieje....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
11 mar 2007, 11:47

przez kopciuszek 11 mar 2007, 13:39
Kobieto jesteś jeszcze młoda więc idz do lekarz i ratuj się pani doktor z
Zagórz na pewno Ci pomoże.
Ja też mam straszny problem bardzo chorą matkę której nie mogę pomóc.
Ma tyle chorób że nie chce iść do szpitala. Jest po zawale po operacji onkologicznej z niegojącą się rano na kości ogonowej i z chorym strasznie kręgosłupem ostatni krąg do wyjęcia który uciska splot nerwów i straszne bóle rwące kończyn. Jestem bezradna.
Naprawdę dobrze trafiłaś można się tu przynajmniej wyżalić i wypisać do woli. Trochę to pomaga.
Smutna Jagoda
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez gusia 11 mar 2007, 22:09
zunisia niepoddawaj się , jesli czujesz ze jest źle skorzystaj z porady tej lekarki ,to niezaszkodzi napewno a myslę że bardzo pomoże .
Pozdrawiam i trzymajcie się :D
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez zunisia 12 mar 2007, 11:39
kopciuszku, gusiu....dzieki :smile:
napewno pojde do lekarki, ale najpierw musze isc do swojego lekarza po skierowanie :roll:

wczoraj miałam kiepski dzien, ryczałam nawet obierając ziemniaki :roll: zeby wyjsc z dzieckiem na spacer musiałam sie normalnie zmusic.....zmusic zeby sie ubrac, uczesać, umalować....echhh....dzis mi troche lepiej, w koncu mąż mnie wysłuchał :roll: przytulił.....nie wiem, czy mnie rozumie, bo on z tych co to problemów nie widzą ;) wiem, ze musze jakos funkcjonowac, ale ciezko mi to robić....
sama nie wiem co sie dzieje....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
11 mar 2007, 11:47

przez kopciuszek 12 mar 2007, 15:22
Ja też mam dobrego męża ale oni do końca nas nie rozumieją chociaż by bardzo chcieli. Dobrze że chcesz iść do lekarza napewno Ci się poprawi i pisz co u Ciebie słychać w grupce zawsze raźniej.
Pozdrawiam Jagoda

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:23 pm ]
Jeszcze muszę Ci dodać że do psychiatry nie potrzeba skierowania od lekarza pierwszego kontaktu.
Jagoda
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

przez zunisia 12 mar 2007, 16:12
Jagoda....juz wiem....i wiecie co, powiedzieli mi, ze na razie nie ma już zapisów, do czerwca :roll: :roll: szok.....mam sobie sama przyjść w jakis czwartek - lekarz przyjmuje tylko we czwartki od 16.00 - i zapytać czy mnie przyjmie, albo czy w ogóle jeszcze w tym pólroczu moge sie zapisac......no załamałam sie :roll: ja potrzebuje pomocy na juz, a nie za pół roku :cry: :cry:
sama nie wiem co sie dzieje....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
11 mar 2007, 11:47

przez kopciuszek 12 mar 2007, 19:33
Ja proponowałabym Ci zapisać się a w czwartek iść może akurat Cię przyjmie, a na razie próbowałabym brać leki dostępne bez recepty jak deprim albo idź do lekarza pierwszego kontaktu może on Ci coś na razie przepisze. Postaraj się przynajmniej myśleć że inni mają straszne zmartwienia i starają się nie załamywać.
Trzymaj się i nie poddawaj Jagoda

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:45 pm ]
Jestem przerażona moja mama jest strasznie chora niknie mi w oczach.
Boję się tego najgorszego. Ja sobie z tym dać radę.
Jagoda
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

Avatar użytkownika
przez GRACJA 15 mar 2007, 14:41
Witaj kopciuszku- dopiero dziś dotarłam do tego Twojego postu. Nie wiem czy próbowałaś - tych leków na odleżyny-ściągnęłam kilka propozycji leczenia odleżyn z internetu:

dla tych uprzedzonych do lekarzy:
oczyszczanie z martwicy- Iruxol Mono
przyspieszanie ziarninowania - Sorcoseryl
odkazanie - kwas borny, octanisept
zasuszanie - sudocrem, pudroderm””

„[color=darkred]leczenie odleżyny troche potrwa,ale podam Ci sposob,ktory mi pomogl.
Musisz robic opatrunek dwa razy dziennie.0,9 % solą fizjologiczną należy przemyć ranę koniecznie jałowym gazikiem(kompresy gazowe-jałowe).Następnie psikasz na ranę" Neomecyne" w areozolu.Jest to antybiotyk na recepte.Kup balsam Szostakowskiego ,nalej troszke na jałowy gazik i przyłóż do rany.Zaklej to wszystko plastrem(najlepiej papierowym).Najwazniejsze w tym wszystkim jest,abyś często wietrzyła tą odleżyne.Kilka razy dziennie kladź się na boki.”.

„Witam. Ja kilka słów w sprawie odleżyn. Trochę o tym wiem (jestem pigułą).Po pierwsze tak jak mówiła Ania podstawą jest wymaz bakteriologiczny z atybiogramem. Czyli rozpiską które antybiotyki zadziałają w Twoim przypadku. Stosowanie ich miejscowo przynosi niezłe efekty. A do tego czasu polecam na rany trudno się gojące i ropiejące POLODYNĘ(POVIDINE).DAJEMY TO NA JAŁOWY GAZIK(uwaga brudzi!)I ZMIENIAMY 2 RAZY DZIENNIE”.
[/color]

Dobry tez jest BALSAM PERUWIAŃSKI.
A co do mamy - czy jej nie jest potrzebny psycholog? Popytaj w PZP - Poradni Zdrowia Psychicznego. Myśe że Twoją mame trzeba postawic psychicznie na nogi. Podrawiam . Pogody ducha.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez gusia 15 mar 2007, 14:54
kopciuszek napisał(a):Jestem przerażona moja mama jest strasznie chora niknie mi w oczach.
Boję się tego najgorszego. Ja sobie z tym dać radę.
Jagoda


Jagodo kochana ,pewnie zauwazylaś że ostatnio nie piszę wiele na forum ,jakas nostalgia mnie dopadla a byc może wiosenne przesilenie ,ale niemogłam sie powtrzymac by nieodezwac się w tej sytuacji.
Jagódko ,tak strasznie mi przykro .....wiesz...chcialam ci powiedziec że dzisiaj (bodajrze od 16 -zadzwoń jeszcze) przyjmuje ta psycholog,uwierz mi ,myslę że taka rozmowa jest Ci potrzebna,forum to forum a Ty potrzebujesz wsparcia.Naprawde ,posłuchaj mnie ,proszę ....idź tam dzisiaj,napewno cie przyjmie,zrób to ....
Trzymam kciuki ..i daj znac..
Pozdrawiam ciepło
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Mojamama

przez kopciuszek 15 mar 2007, 23:18
Dziękuje Wam wszystkim za odpowiedź ale po kolei moja mama ma ranę po
oparzeniu radioaktywnym z powodu raka trzonu macicy chodziłyśmy od do do dermatologów przepisywały przeróżne ale dopóki była sucha ale parę miesięcy temu pękła i zaczęła sączyć był chirurg w domu i przepisywał plastry granufleksy zaczęło się trochę goić ale parę dni temu zaczęło wewnątrz brązowieć był chirurg zapisał antybiotyk i po skończeniu go miał przyjść i czyścić ranę. Niestety mama zaczynała się z dnia na dzień czuć coraz gorzej więc była w domu lekarka stwierdziła że nic neurologicznego się nie dzieje chociaż mówiłam że spowolniła się jej mowa. Dzisiaj byłam u neurolog bo co zjadła to wymiotowała i cały czas spała kazała wezwać pogotowie które przyjechało i zabrali mamę do dwójki. Jest strasznie słaba
na razie wiem że elektrolity jej spadły i chirurg był obejrzeć ranę rano mają pobrać wymaz. Mama nie chciała iść do szpitala bo chciała umrzeć w domu ale leki przeciwdepresyjne to już bierze od trzech lat. Jest bardzo schorowana ponieważ przypalili jej przewód moczowy i ma wodonercze, przypalili jej jelito grube i ma duże problemy w załatwieniu się i ma scenozę kręgosłupa ucisk końcowy na splot nerwów więc nie może utrzymać moczu i bardzo słabo chodzi.Do mnie mówiła słabym głosem że chce umrzeć w domu ale brat i jego żona powiedzieli że nikt nie może brać na swoje sumienie jeżeli by się coś w domu stało. Ja z kolei jestem z nią cały dzień i już nieraz nie mogłam patrzeć jak potwornie cierpi z powodu przelatujących nerwów w nogach a nawet tramal nie pomagał. I sama nie wiem bo gdyby to tylko ode mnie zależało to wolałabym żeby w domu skończyły się jej straszne cierpienia a tak jest sama w szpitalu i niewiem co się z nią dzieje. Przepraszam za tak długi wywód. Dzięki że takie forum jest bo nieraz trudno mi ludziom wytłumaczyć dlaczego mam takie myśli może straszne.
Napiszę jutro wieczorem co z moją mamą bo już od rana jadę do szpitala.
Na razie Jagoda i odzywajcie się do mnie l
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2007, 17:50
Lokalizacja
sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do