Odliczam wszystko licząc do trzech

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Odliczam wszystko licząc do trzech

przez wojtek_112 18 cze 2007, 19:31
Czy ma ktoś coś podobnego?Mianowiciew, często szukam trujek, a raczej odliczam wszystko licząc do trzech.Jeśli zauważe jakiś przedmiot o 5 wierzchołkach:licze te wierzchołki, 1,2,3 i od nowa 1,2,3, jeśli nie pasuje licze ściany potem coś innego wymyślam co mógłbym wyodrębnić i policzyć.Licze też litery w słowach ,oczywiście po trzy, czytam też od tyłu, nie mam problemów z czytaniem od tyłu, nawet bardzo skomplikowanych wyrazów lub całych zdań np:Oglądając TV program piewwszy TVP 1 .TVP=1,2,3,PVT=1,2,3 JEDEN=1,2,3;1,2,3.Jeżeli słowo jeden ma 5 liter doliczam kropke nad i, potem licze przerwy między literami.DO tego dochodzą kwadraciki, każda z liter jest w takim :D .Wierzchołki , ściany, potem można poprowadzić przekątne które dzielą ten kwadrat na kolejne 4 części potem można jeszcze poprowadzić małe symetryczne kreseczki tworzą kwadracik w kwadracie i znowu.Aż wszystko sie ładnie skończy na trujce i nie będzie żadnych sensownych :D pomysłów dalszego dzielenia.Robie to nieświadomie , wogóle mi to nie przeszkadza w oglądaniu TV, ale jestem poprostu ciekaw czy ktoś am podobnie i po co mi to?
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

przez Stokrota 28 cze 2007, 22:40
Zastanow sie z czym ci sie kojarzy trojka? C oto z aliczba jakie ma dla ciebie znaczenie. Zanalizuj czy kojarzy ci ise milo czy nie milo.
ja mysle ze to jest potrzeba uporzadkowania zycia. moze w twoim zyciu cos jest balaganem. jakas osoba, stara sprawa, moze tyle sie dzieje w twoim zyciu z enad tym niepanujesz. prowadz dziennik pamietnik,kup kalendarz. Zacznij od otoczenia. posprzataj sobie w mieszkaniu powyrzucaj stare graty uporzadkuj usystematyzuj pliki na kompmie itp.
chyba ze jestes pedantem ktory ma nawet wyjscia do toalety zapisane w kalendarzu? to wtedy daj sobie luzu i zastanow sie czemu boisz sie niespodzianek. moze kiedys cos cie mocno zaskoczylo?
kazda skrajnosc jest zla aha i uwazaj. mowisz z eci to nie przeszkadza. uwaga uwaga...to sie moze rozwinac. ja tez myslalam ze kilkakrotne przekraczanie progu jest nieszkodliwe... A potem bylo gorzej i gorzej... kolejne natrectwo. kazdy przymus zrobienia czegos jak nawet wydaje ci sie niegrozny moze chociaz nie musi byc objawem lepiej skontaktuj sie z lekarzem jesli jeszcze takiego nie masz. Ja nie strasze ale u mnie tez zaczynalo sie niegroznymi drobiazgami. i tez byly cyferki...
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
10 maja 2007, 08:53
Lokalizacja
Wałbrzych

Avatar użytkownika
przez AronFtv 28 cze 2007, 23:13
Stokrota bardzo ciekawe spojrzenie do tematu
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez silesiaster 01 lip 2007, 23:19
dobrze, ze masz tak tlyko z trójką u mnie to się zmienia - i to różnie ile osób w rodzinie, czasem piątka, teraz trójka z tymi motywami ze znaczkiem tvp też miałem ale na zasadzie liczenie - jakies grupowanie po 2 literki, jak czytam teraz cokolwiek to muszę wszystko grupowac po 2 literki a potem zliczac ile takich jest dwójek w wyrazie i spradzic czy w zwiazku z tym wyraz składa się z parzystej liczby liter - szczególnie jestem wyczulony w tym natręctwie jeśli chodzi o dłuższe wyraz (min. 10 liter), nie jestes sam

PS z tv tez miałem kiedys takie problemy ze na pamiec powtarzałem wszystkie stolice, które są wyświetlane pod koniec pogody na planszy, powtarzałem dopku kiedys nie zmienili kolejnosci - i jakos samo odpusciło:)

pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
09 gru 2006, 20:18

przez woman 24 lip 2007, 00:22
Ja w młodości miałam tak z czwórką. Dramat. Kiedy kichnęłam 1 raz, to kolejne 3 wymuszałam wąchając pieprz, żeby tylko były 4 kichnięcia. Najgorzej było z liczeniem kroków. Chodziłam jak połamana, żeby tylko wyszła wielokrotność 4 między np. domami, latarniami. Niektóre musiałam wydłużać, a jak sie nie dało to skracałam. Dochodziło do tego, że do 4 doliczałam maszerując w miejscu. Przeszło nawet nie pamiętam kiedy, ale do dzisiaj mam ubaw jak sobie przypomnę.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
22 lip 2007, 16:36
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez Twilight 31 lip 2007, 06:43
Ja tak miałem z liczbami nieparzystymi, (ale ''fizycznych'' natręctw pozbyłem sie już dość dawno) u mnie wynikał to z tego, że jakoby pierwsze robienie czegoś było ok, ale jeśli nie wyjdzie, (np ustawienie czegoś równo) to drugie, ''poprawka'' już jest złe i potrzebne trzecie, które miało by być ''retrospektywą'' pierwszego. Jak trzecie nie, to 4 złe, więc piąte... I tak dalej.

Klasyczne natręctwo. Nie ważne jakie liczby się znajdzie, ale wsio to klasyczne natręctwo. IMO najskuteczniejsza metoda behawioralna, gdy w tym wypadku ''olać'' i zrobić zwyczajnie, bez tego cudowania, mówiąc sobie ''to tylko natręctwo''. Gdy raz drugi trzeci widzimy, że świat się z powodu nie odliczenia do x nie zawalił, trąby archanielskie nie zawyły, a niebo nie zwaliło nam się na głowę, strach przed ''niedopełnieniem'' rytuału mija i znika sama potrzeba rytuału.

Bo w tej chorobie psychicznej, jak w większości innych, wszystko ma źródło w strachu. Każdy jako małe dziecko miał ''akcje'' typu chodzenie po kaflach chodniku i nie stawanie na łączeniach, ale większości to mija. My kiedyś baliśmy się czegoś tak bardzo, (i nie ważne, czy był to strach uzasadniony, czy nie) a jednocześnie nie mogliśmy podzielić się z kimś tym strachem, oswoić go... Albo zareagować na niego zwyczajnie... Że, aby sie tak bardzo, bardzo nie bać, uciekliśmy w rytuały. One w jakiś sposób wyłączają, ogłupiają jak narkotyk - a z czasem rytuały stały sie przymusem...

Tak uważam. I uważam jeszcze jedno - że często już nie pamiętamy, że kiedyś nie byliśmy chorzy i że choroba nie rozwinęła się do dokuczliwego poziomu z dnia na dzień - a skoro tak, to i możemy być zdrowi i dojście do tego też będzie stopniowe, a strach i przymus coraz słabsze, aż do całkowitego zniknięcia. To trochę jak odzwyczajanie się od czegoś, tylko nasze przyzwyczajenie praktykowaliśmy milion razy od lat i jest mocniejsze. Potrzebuje więc więcej czasu, żeby minąć. I dojścia do źródła tego ''pierwotnego'' strachu, albo tych, które podtrzymały nas w rytuałach - i radzenia sobie z nimi dzisiejszymi, normalnymi metodami. Terapia.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez malva 04 sie 2007, 22:31
Ten temat wydaje mi się najbardziej odpowiedni, by podzielić się tym, co kiedyś miałam. Uczyłam się języka rosyjskiego, dla niewtajemniczonych, jest tam tak, że na przykład pisane nasze 'y' czyta się jako 'u', nasze 'p' to ich 'r', nasze 'n', to ich 'p', itd, troszkę tego jest. Więc miałam kiedyś tak, ze np. usłyszłam słowo "organizacja", czytałam je w myślach po rosyjsku, wychodziło "oczdapizasja" (dla niektorych literek sama wymyślałam sobie klucz). później to nowo powstałe słowo, znów próbowałam przerobić na rosyjskie i tak w kółko, aż doszłam do takiego, którego by się nie dało. Nie wiem, czy to wiązało się z natręctwami, nie odczuwałam żadnego przymusu tej "zabawy". Mimo to było to dość męczące, zawsze odbywało się to w myślach i czasami przy tych dziwnych, "nowych" słowach trochę się myliłam, co mnie bardzo denerowało.
Teraz tak nie mam, bo najzwyczajniej w świecie nie kontynuuję nauk rosyjskiego:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
19 cze 2007, 22:46

Avatar użytkownika
przez Twilight 05 sie 2007, 06:20
Jeśli nie czułaś dyskomfortu porzucając tą zabawę, to nie masz sie czym przejmować, NN to to nie jest.

Swoja droga, interesująca zabawa, uczyłem się nieco rosyjskiego i nigdy na to nie wpadłem :D

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez Beatrycze 13 paź 2007, 13:32
Ja mam silne natrectwa na punkcie cyfr nieparzystych szczegolnie trzy, nie znosze za to 2, 4, 10,12 itp Nie wiem skad sie to bierze, ale nie moge zrobic czegos dwa razy lub cztery, bo czuje sie z tym bardzo zle. Nawet kiedy dostaje dwa buziaki od mojego slonca to zaraz wymuszam trzeci, bo inaczej nie bede miec spokoju;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 paź 2007, 12:11
Lokalizacja
Zielona Góra

przez wojtek_112 04 lis 2007, 22:16
Tylko ,że ja nie mam natrenctw.Ja sobie licze bez rzadnego przymusu i nie rzadko dopiero po jakimś czasie sobie to uświadamiam.Zostałem tu przekierowany przez admina, a cała sprawa przypomina raczej to co stokrotka napisała o porządkowaniu życia.Nie jestem pedantem i nie sądze że chodzi o bałagan w pokoju.
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

przez .Tomek 04 lis 2007, 22:40
wojtek_112, dla mnie to to wygląda właśnie na natręctwo myśli, i raczej pasuje do tego działu :)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez wajchowski 04 lis 2007, 23:51
Ja mam strasznie dziwne coś związane z rosyjskim. Odkąd pamiętam zamiast naszego polskiego g pisałem rosyjskie ale o tym nie wiedziałem. Uczę się rosyjskiego 3 rok a to miałem już w podstawówce. I tak samo jest z innymi literkami. To mnie przeraża i roz***la mi humor jak tylko sobie o tym przypomnę :( :shock:
"tam produkuje się czarne anioły
jeden we fraku, a drugi goły
trzeci ponury, czwarty wesoły
piąty jak trumna, a szósty umarł"
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
03 lis 2007, 22:35
Lokalizacja
Warszawa

przez .Tomek 05 lis 2007, 20:39
wajchowski, o czymś takim jeszcze nie słyszałem. ale wyobrażam sobie, że to wkurzające. :shock: :?
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Tukaszwili i 8 gości

Przeskocz do