Natrętne myśli na temat pedofilii..

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natrętne myśli na temat pedofilii..

przez madelajn 23 sie 2013, 20:46
ja czasami mam takie dni w ktorych mam gdzies te mysli, po prostu mam inne sprawy na glowie i martwie się czym innym. Ale jak np wykonuje jakas monotonna prace ( zbieranie malin ) przez 12 godzin to ciezko, zeby z nerwicą natrectw nie przychodzily obsesyjne mysli. Wlasnie przez zbieranie malin mialam ZA DUZO czasu na przemyslenia i teraz mam nn.
Np teraz mam zly humor, nudze sie, ale boje sie wlaczyc jakikolwiek film, bo zaczne sobie cos wkrecac. Jak jestem z kims, to moge wszystko obejrzec , a jak sama to ogarnia mnie panika.
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 cze 2013, 12:50

Natrętne myśli na temat pedofilii..

przez DontWorry 23 sie 2013, 21:32
U mnie jest tak,że nie może być za cicho w ciągu dnia. Przeważnie tę ciszę zagłuszam muzyką. Co do filmów,to moją ucieczką jest właśnie oglądanie seriali,których oglądanie sprawia mi przyjemność. Może dlatego tak bardzo uciekłam w Koreę. Filmy stamtąd,seriale,muzyka...to wszystko tak lekkie,przyjemne i kolorowe sprawia,że te moje myśli odchodzą. Jednak to tylko chodzi o dzień,bo kiedy przychodzi noc,muszę mieć absolutną ciszę. Bez stoperów nie zasnę a nawet najmniejszy hałas od razu wywołuje we mnie złość. Niestety wczoraj na terapii razem z panią psycholog uznałyśmy,że zaburzenie snu to kolejny objaw mojej nerwicy :(
Już czasem naprawdę myślę,że nie dam rady....
"Natłok myśli,to mnie niszczy, trzeba walczyć, wygrać, zniszczyć!"
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
14 lip 2013, 13:51

Natrętne myśli na temat pedofilii..

Avatar użytkownika
przez rikuhod 24 sie 2013, 20:47
a jak wam wychodzi ignorowanie tych myśli ?? próbowaliście ignorować (to znaczy jak przychodzą pozwalaliście im przejść jakbyście nie zwracali na nie uwagi). Jeśli będziemy ignorować nerwice, dawać przejść myślom to naprawde zacznie słabnąć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natrętne myśli na temat pedofilii..

Avatar użytkownika
przez poem 24 sie 2013, 20:53
U mnie nie były te myśli bardzo nasilone i jakoś udaje mi się... Staram się... Mówię "to nic" choć to obrzydliwe...
Teraz, najczęściej w pracy, zdarza mi się myśleć o jakiejś wulgarnej odzywce do kogoś :shock: jakieś wyzwiska, mówienie "cześć" zamiast "dzień dobry" itp.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Natrętne myśli na temat pedofilii..

Avatar użytkownika
przez rikuhod 24 sie 2013, 20:57
poem, wiele osób ma inne sposoby na zwalczenie nerwicy, może u ciebie jest lepiej, ale ja wogóle bym nie reagował, nic bym sobie nie tłumaczył, po prostu jest to ignoruje daje przejść, staram się też robić wszystko normalnie jak bym był zdrowy, czyli jak jestem w trakcie robienia czegoś to po prostu robie to dalej i ignoruje natrętne myśli. Robiłem wszystko jakby ich nie było Stopniowo w ten sposób odzwyczaiłem się od natrętnych myśli i jestem zdrowy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Natrętne myśli na temat pedofilii..

Avatar użytkownika
przez poem 24 sie 2013, 21:03
U mnie istnieje jakiś brak we we wzorcach moralnych, postępowania, zachowania w społeczeństwie.
Nawet się jakoś tam "uśmiecham", myślę że każdy tak czasem ma, jakaś złość, negatywna opinia na temat czyjegoś wyglądu bądź zachowania bez możliwości wyrażenia tego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Natrętne myśli na temat pedofilii..

Avatar użytkownika
przez rikuhod 24 sie 2013, 21:16
poem, ludziom którzy mają nerwice czy depresje zdarzają się takie myśli, u mnie było troche podobnie ale miałem troche inne odczucia. Wiesz lepiej nad tym wszystkim nie rozmyślać, nawet jak mamy jakieś odczucia lepiej je olać. Im bardziej się nad tym wszystkim zastanawiamy tym więcej natręctw sobie tworzymy. To najprawdopodobniej kolejne natręctwa(natręctwa nie muszą być myślami, mogą być lękiem, obawami - czymkolwiek są pojawiają się abyśmy mieli nad czym się stresować i im dłużej je analizujemy pojawiają się częściej) lepiej olać te wszystkie myśli jakby ich nie było, jak się pojawiają to dać im przejść, robić wszystko normalnie jakby ich nie było.

Całkiem niedawno usłyszałem ciekawej starej audycji skąd się bierze depresja
Nie wiem jak jest z nerwicą, ale depresja bierze się z braku szczęścia w naszym życiu(choć z nerwicą jest podobnie najczęściej). Nazywana jest też innym terminem "brak marzeń" Często tak jest, że społeczeństwo nam narzuca ucz się tego idź na takie studia, nie graj w gry, nie idź teraz spotkać się z znajomymi ucz się, potem dostań taką prace. Natłok jest tego taki, że zapominamy często czego sami chcemy, jakie są nasze marzenia, co chcemy zrobić, jakie pasje chcemy rozwijać itp. Poza tym nawet jak spełnimy wymagania co wymagają od nas inni nie koniecznie musimy być szczęśliwi. Kiedy ciągle robimy to czego wymagają od nas inni a nie to czego my chcemy. Trzeba pomagać innym to prawda i dbać o szczęście innych, ale trzeba też dbac o własne szczęście bo skończymy z depresją. Dlatego najlepszym lekarstwem na depresje jest olać wszelkie dręczące myśli, więcej rozwijać swoje pasje, bawić się, spotykać się z znajomymi, dążyć do marzeń żyć pełnią życia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Natrętne myśli na temat pedofilii..

Avatar użytkownika
przez poem 26 sie 2013, 21:12
Zastanawiam się (wiem, nie powinnam tego rozkminiać...) jak się czuje pedofil. Zawsze mi się wydawało, i chyba jestem w tym odosobniona, że taki człowiek cierpi z powodu tego co robi i kim jest.

Na wikipedii natknęłam się na definicję pedofila wg której na pewno nim nie jestem, kurde aż się uśmiałam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Natrętne myśli na temat pedofilii..

Avatar użytkownika
przez rikuhod 27 sie 2013, 00:23
poem, tak to jest w nerwicy : P będziemy się non stop nad tym głowić choćby nie wiem ile razy ktoś nam będzie powtarzał, że nie jesteśmy mordercą czy pedofilem to i tak będziemy się dręczyć i szukać dalej : P nawet jak już sobie uświadomiliśmy, znaleźliliśmy wszystkie informacje, że nie jesteśmy mordercą czy pedofilem to i tak myśli wrócą i będziemy szukać dalej :( to dlatego, że ulegamy temu, ta choroba nie chce odpuścić(jak każda z resztą) dlatego będzie się pojawiało w naszej głowie wszystko abyśmy zwrócili na to uwagę. Trzeba po prostu olać te myśli, ignorować je, dawać im przejść jak się pojawiają i zająć się czymś co lubimy wtedy będziemy zdrowi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Natrętne myśli na temat pedofilii..

przez Sensej 27 sie 2013, 18:05
Witam wszystkich ponownie ! :) Wpadłem powiedzieć, że ze mną jest już 1000x lepiej. Od miesiąca żyje praktycznie normalnie, wiadomo myśli od czasu do czasu się pojawią ale postępuję dokładnie jak powiedział rikuhod - ignoruje je. Międzyczasie próbowały wedrzeć się do mojej głowy inne natręctwa ( gej, gwałciciel ) ale olałem to kompletnie. Dodam, że nie byłem nigdzie u psychiatry ani nic i jakoś się udało, ale nie zapeszam .. :)

Zauważyłem tylko generalnie, że w każdy dzień muszę mieć jakiś "problem" : tu, że ktoś się krzywo spojrzał, ktoś coś powiedział itp.. tak jakby nie mogę cieszyć się życiem jak robiłem to klika lat temu.

Pozdrawiam !
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
05 lip 2013, 22:29

Natrętne myśli na temat pedofilii..

Avatar użytkownika
przez poem 08 wrz 2013, 18:45
Ostatnio musiałam zostać przez dłuższą chwilę sama z siostrzenicą. Byłam zmęczona, źle się czułam (łapało mnie przeziębienie) i naprawdę nie miałam ochoty jeszcze kimś się opiekować... Przetrwałam jakoś godzinny spacer (choć też niespokojnie), ale zaraz po powrocie mała zaczęła płakać. A to może znaczyć wszystko: pić, jeść, zmienić pieluszkę, pobawić się, wziąć na ręce. Nie zrobiłam nic... Nie byłam w stanie. Bałam się nosić na rękach, bo myślałam o tym, że będąc zdenerwowana zrobię jej coś złego (mam wręcz wizje rzucania o ściany... ta myśl jest tak okrutna, że samo pisanie o tym... :hide: ). Przewijania i kąpania zawsze unikałam. Naprawdę byłam zdenerwowana. W dodatku irytowało mnie, że to miało trwać chwilę, a przedłużyło się do kilku godzin.
Z bezsilności i złości sama się rozryczałam. I tak ryczałyśmy obie przez prawie dwie godziny. Kompletnie nic nie zrobiłam...

Od tamtego zdarzenia (ponad tydzień temu) prawie zupełnie osunęłam się od opieki nad dzieckiem, z resztą miałam nadzieję, że po tym moim "popisie nieodpowiedzialności" nikt mnie z małą nie zostawi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Natrętne myśli na temat pedofilii..

Avatar użytkownika
przez refren 09 wrz 2013, 00:46
Współczuję, ale ten problem to na pewno nie jest nieodpowiedzialność, tylko nerwica. I z czasem sobie z nim poradzisz. A opieka nad dzieckiem dla kogoś niedoświadczonego to duże wyzwanie, nawet jak nie ma żadnych problemów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3272
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natrętne myśli na temat pedofilii..

Avatar użytkownika
przez poem 09 wrz 2013, 16:04
to na pewno nie jest nieodpowiedzialność, tylko nerwica.

Właściwie niewiele to zmienia. Może tylko przeniesienie odpowiedzialności...

Trochę doświadczenia mam, ale chyba niewiele mnie ono nauczyło. To był pierwszy raz kiedy taka sytuacja nastąpiła przy aż tak złym samopoczuciu. Pomyślałam, że teraz rozumiem rodziców, którzy po prostu tracą nad sobą panowanie. Z tym, że ja nie jestem rodzicem i nie muszę. Wciąż wydaje mi się, że jednak zrobiłam dobrze, nie dotykając małej, bo i tak bym jej nie uspokoiła. Najlepszym rozwiązaniem byłoby zniknięcie "obiektu" którego obsesje dotyczą. Kiedyś widywałam w robocie jakieś straszne maszyny tnące i automatycznie widziałam jak ucinają mi palce. Odkąd nie widzę tych maszyn to moje palce są na miejscu ;)

Z resztą ja zarówno w pozytywnych jak i negatywnych emocjach i zachowaniach wobec dziecka dopatruję się czegoś co jest nie tak. W dodatku w zachowaniach innych ludzi też to widzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Natrętne myśli na temat pedofilii..

Avatar użytkownika
przez rikuhod 09 wrz 2013, 19:50
poem, staraj się te wszystkie lęki i myśli ignorować im bardziej to analizujesz, ciągle pytasz czy wszystko ze mną wporządku nasilasz chorobe. Tak to jest w nerwicy nie ważne ile razy ktoś nas uświadomi, że te myśli nie są prawdziwe to i tak myśli będą nas tak dręczyć, że musimy sprawdzić. Ulegając tym myślom w ten sposób tylko chorobe nasilamy. Ignoruj te myśli i lęki, jak się pojawiają myśli daj im przejść wtedy odejdą.

wiesz nie wiem jak sytuacja wygląda u ciebie, ale nerwica czy depresja rodzi się kiedy nie ma w naszym życiu radości, nie ma czegoś co nam daje radość. Dlatego warto więcej czasu poświęcać na zainteresowania, więcej spotykać się z znajomymi, robić coś co wiemy, że lubimy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: agatriczeee i 13 gości

Przeskocz do