Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez khaleesi 29 lut 2016, 16:05
Phobos1 napisał(a):
Michellea napisał(a):tomek23, z tego co wiem to psychiatra raczej przy NN przepisuje SSRI, które nie uzależniają. Mam w rodzinie osobę, która bierze Cital na depresję i normalnie żyje, nic jej nie jest. Natomiast z tego, co słyszałam na początku mogą być jakieś skutki uboczne i to trochę mnie powstrzymuje przed wybraniem się do psychiatry.

Mam tez pytanie jak to jest mozliwe ze lęk o orientacje nagle zmienił sie w lęk o miłosc do dziewczyny?

Możliwe. Te rzeczy są powiązane. Z resztą nerwica nie jest logiczna, więc w ogóle bym się nad tym nie zastanawiała.


W tej nerwicy lęk może przeskakiwać na dowolny temat. Przy zagadnieniach zbliżonych łatwiej o przeskoczenie.

Michellea napisał(a):
Może zioła trzeba najpierw spróbować. Zawsze bezpieczniej niż jakieś psychotropy.

Jeżeli chodziło Ci o marihuanę, to słyszałam od ludzi, którzy mają NN, a kiedyś palili, że pierwsze co im psychiatra kazał zrobić to przestać palić. Mimo, że to było palenie okazjonalne.



Chodziło mi o "zwykłe" zioła. Biorę dziurawca w tabletach (2x dziennie po 2) już z 10 dni i jest lepiej niż było (natręctwa są co prawda, ale już lęki słabsze). Piłem też herbatki z melissy i kozłka (ten 2 mi się już skończył).

bo ziółka takie nie działaja na natręctwa :D Nawet jakbyś wypił tego litrami to prędzej byś sie porzygał albo posrał niż tym wyleczył
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 29 lut 2016, 18:09
Phobos1, sorry, ta ciągła niepewność każe mi przyjmować każdą ewentualność ;) Ja biorę syrop z kozłka, głogu, chmielu i passiflory jak nie mogę spać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2232
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez _marcin 29 lut 2016, 18:59
Michellea napisał(a):Też bym chciała, żeby mi wrócił lęk przed skażeniem, bo był najmniej straszny :?



Aż tak przerażający nie jest ale za to upierdliwy kiedy trzeba się przebrać kilka razy w ciągu dnia albo trzymać ręce z dala od wszystkiego czym można się skazić. Mnie akurat bardziej męczy to że sam ulegając "skażeniu" rozniosę to na innych przyprawiając ich o chorobę i śmierć.
_marcin
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez tomek23 29 lut 2016, 20:03
Dziwny mam tok myslanie, Pomyslałem sobie ze lepiej będzie sie rozstac bo z takimi problemami jak teraz to nie jestem pełnowartosciowym partnerem następnie zacząłem sie zastanawiac czy ja naprawdę tego chce i przestraszyłem sie ze chyba tak skoro myslac o tym nie poczułem smutku.
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 29 lut 2016, 21:25
tomek23 napisał(a):Dziwny mam tok myslanie, Pomyslałem sobie ze lepiej będzie sie rozstac bo z takimi problemami jak teraz to nie jestem pełnowartosciowym partnerem następnie zacząłem sie zastanawiac czy ja naprawdę tego chce i przestraszyłem sie ze chyba tak skoro myslac o tym nie poczułem smutku.

Chcesz się rozstać z dziewczyną dlatego, że masz natrętne myśli? Ciekawe jak byś zareagował gdyby było odwrotnie. Wyobraź sobie, że nie masz tych myśli i wszystko jest ok i nagle Twoja dziewczyna przychodzi i mówi Ci, że z wami koniec, bo męczą ją natrętne myśli i zamiast iść do lekarza po pomoc postanawia zerwać....Jak byś się wtedy poczuł? No stary, dziewczyna jeśli Cię kocha to powinna zrozumieć i Cię wspierać we wszystkim. A jakbyś zachorował (odpukać) fizycznie to też zamiast pójść do lekarza zerwałbyś z dziewczyną?
Avatar użytkownika
Online
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez refren 29 lut 2016, 21:26
Michellea napisał(a):Jak coś mówili w tv to sobie przypomniałam o tym sylwestrze w Kolonii i imigrantach. I pomyślałam, że to zabawne (k*rna, jak gwałty mogą śmieszyć?).


Mogą, biorąc pod uwagę, że Niemcy się samozaorali polityczną poprawnością i niedługo obrończynie praw kobiet będą chodzić w burkach, mnie to np. poniekąd śmieszy, choć same w sobie gwałty nie są śmieszne. Poza tym istnieje czarny humor, w którym zdarzenia dramatyczne mogą być komiczne lub tragi-komiczne. Czy groteska. Ludzkość dorobiła się takiego sposobu oswajanie trudnych rzeczy (jak np. śmierci). A poczucie, że coś Cię śmieszy może być też odreagowaniem nerwicy, odblokowaniem, naturalnym dążeniem do przeciwwagi wobec nadmiernego przejmowania się, jak odbicie piłki od ziemi. Może też tropisz coś, co nie istnieje, tylko się tego boisz (że podobają Ci się nieakceptowane myśli). A może wywołują one jakąś przyjemność czy coś zbliżonego do niej, ale nic z tego nie wynika, bo jak patrzysz z szerszej perspektywy, to Ci się to zmienia, masz zdrowy osąd i nie wpływa to na Twoje życie.

Emocje (to co elementarne, reakcje) powstają na bazie biologicznej: popędów, seksualnego i agresji i to niezależnie od nas wpływa na to, co odczuwamy w danej chwili. Emocje się przeciwstawia pod tym względem uczuciom, które są raczej trwałą tendencją, żeby się odnosić do czegoś tak, a nie inaczej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natręctwa myśli...

przez tomek23 29 lut 2016, 21:56
cozicozicozi napisał(a):
tomek23 napisał(a):Dziwny mam tok myslanie, Pomyslałem sobie ze lepiej będzie sie rozstac bo z takimi problemami jak teraz to nie jestem pełnowartosciowym partnerem następnie zacząłem sie zastanawiac czy ja naprawdę tego chce i przestraszyłem sie ze chyba tak skoro myslac o tym nie poczułem smutku.

Chcesz się rozstać z dziewczyną dlatego, że masz natrętne myśli? Ciekawe jak byś zareagował gdyby było odwrotnie. Wyobraź sobie, że nie masz tych myśli i wszystko jest ok i nagle Twoja dziewczyna przychodzi i mówi Ci, że z wami koniec, bo męczą ją natrętne myśli i zamiast iść do lekarza po pomoc postanawia zerwać....Jak byś się wtedy poczuł? No stary, dziewczyna jeśli Cię kocha to powinna zrozumieć i Cię wspierać we wszystkim. A jakbyś zachorował (odpukać) fizycznie to też zamiast pójść do lekarza zerwałbyś z dziewczyną?



Byłoby mi bardzo przykro ale ja sam nie wiem czy to jest nerwica czy ja serio co do niej straciłem. Nie chce jej oszukiwac ale moze to naprawdę tylko zaburzenie gdybym chciał ja zostawic to miałem wiele okazji i mysl o rozstaniu nie napawała by mnie lękiem. Po za tym chyba w przeciągu dwóch godzin nie traci sie nagle tego uczucia. Miałem cały czas to natręctwo o gejowstwie a nagle w ciagu 5 minut przeskoczyło na miłosc do niej i do teraz nie chce do konca ta mysl zostawic. Czasami na krótkie chwile przeskakuje na orientacje. Teraz przez chwile zacząłem sobie wkręcac ze jestem pedofilem który lubi młodych chłopców
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 29 lut 2016, 22:22
refren napisał(a):Mogą, biorąc pod uwagę, że Niemcy się samozaorali polityczną poprawnością i niedługo obrończynie praw kobiet będą chodzić w burkach, mnie to np. poniekąd śmieszy, choć same w sobie gwałty nie są śmieszne. Poza tym istnieje czarny humor, w którym zdarzenia dramatyczne mogą być komiczne lub tragi-komiczne. Czy groteska. Ludzkość dorobiła się takiego sposobu oswajanie trudnych rzeczy (jak np. śmierci). A poczucie, że coś Cię śmieszy może być też odreagowaniem nerwicy, odblokowaniem, naturalnym dążeniem do przeciwwagi wobec nadmiernego przejmowania się, jak odbicie piłki od ziemi. Może też tropisz coś, co nie istnieje, tylko się tego boisz (że podobają Ci się nieakceptowane myśli). A może wywołują one jakąś przyjemność czy coś zbliżonego do niej, ale nic z tego nie wynika, bo jak patrzysz z szerszej perspektywy, to Ci się to zmienia, masz zdrowy osąd i nie wpływa to na Twoje życie.

Raczej chodziło mi o same gwałty, bo co do sytuacji politycznej to się zgadzam i nie mam problemu z tym, że jest to w jakiś sposób śmieszne (na zasadzie śmieszne-żałosne, absurdalne). Czarny humor powinien mieć moim zdaniem pewne granice. Właśnie obawiam się że to może mi się jakoś podobać, czego nie chcę.

marcin_ napisał(a):Aż tak przerażający nie jest ale za to upierdliwy kiedy trzeba się przebrać kilka razy w ciągu dnia albo trzymać ręce z dala od wszystkiego czym można się skazić. Mnie akurat bardziej męczy to że sam ulegając "skażeniu" rozniosę to na innych przyprawiając ich o chorobę i śmierć.

No to prawda. Przy tym natręctwie rytuały są uciążliwe. U mnie jest z tym troche lepiej niż parę miesięcy temu, ale nadal muszę się przebrać po powrocie do domu, bo mam wrażenie że rozniosę jakieś brudy i zarazki, które przyniosłam na sobie z autobusu. No bo przecież na tym miejscu mógł siedziec jakiś obrzydliwy menel :roll:

tomek23 napisał(a):Byłoby mi bardzo przykro ale ja sam nie wiem czy to jest nerwica czy ja serio co do niej straciłem. Nie chce jej oszukiwac ale moze to naprawdę tylko zaburzenie gdybym chciał ja zostawic to miałem wiele okazji i mysl o rozstaniu nie napawała by mnie lękiem. Po za tym chyba w przeciągu dwóch godzin nie traci sie nagle tego uczucia. Miałem cały czas to natręctwo o gejowstwie a nagle w ciagu 5 minut przeskoczyło na miłosc do niej i do teraz nie chce do konca ta mysl zostawic. Czasami na krótkie chwile przeskakuje na orientacje. Teraz przez chwile zacząłem sobie wkręcac ze jestem pedofilem który lubi młodych chłopców

Jak ją zostawisz to nic nie da. Bo kochasz ją naprawdę i będziesz przez to cierpiał.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2232
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 29 lut 2016, 22:25
Sam widzisz, ze cos jest "nie tak". W kazdym razie nie podejmuj pochopnie decyzji o zerwaniu z dziwczyna, bo mozesz ją skrzywdzić. A co do Twojej niepewności względem tego czy to jakieś zaburzenia nerwicowe, to musisz zaufać lekarzowi i pozwolić się zdiagnozować. Sam to się "zagnębisz".
Avatar użytkownika
Online
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez tomek23 29 lut 2016, 22:37
Szczerze mowiąc to czuje sie wykonczony psychicznie wszedłem na czat popisac z facetem zeby sprawdzic czy sie podniece. Chyba troche sie podnieciłem sam nie wiem czułem sie troche zestresowany. w piątek wraca dziewczyna i razem ogarniemy lekarza obym tylko trafił na jakiegos dobrego. Wiem ze nie powinienem siebie sprawdzac ale sam nie potrafie wytłumaczyc czemu to zrobiłem. A co do dziewczyny to chyba faktycznie kocham to tak sie nie wypala w ciągu godziny zwłaszcza ze wczesniej ten lęk o orientacje był bardzo bardzo silny więc mogło sie przestawic na inny temat gdybym nie kochał to było by mi to obojętne nie męczyłbym sie tak. Teraz pewnie troche pomęczę sie znowu mysląc o swojej orientacji
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 29 lut 2016, 23:01
Będzie dobrze. Zobaczysz. Dobrze, że się zdecydowałeś pójść do lekarza :D
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Online
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

przez tomek23 29 lut 2016, 23:21
Szczerze mówiąc to mam mętlik głowie znalazłem opinie jednej pani doktor z mojego miasta. I w większosci są to bardzo dobre opinie ale znalazło sie tez pare negatywnych. Mieszkam w małym miescie i jesli chodzi o innych psychiatrów to nie mogę ani jednej opinii znalesc więc chyba wybiorę sie do tej pani jesli mam zwykłą nerwicę natręctw to zdiagnozowanie jej chyba nie jest zbyt trudne
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 29 lut 2016, 23:37
U dobrego psychiatry powinno nie być. Daj znać jak poszło. Ja też powinnam się wybrać. A opinie są różne szczególnie jak lekarz oblegany. Moja mama pracuje w szpitalu, zna lekarzy, ja miałam okazje się tam leczyć. M. in. u lekarza którego wszyscy uważają za wspaniałego a ja uważam że wcale taki cudowny nie jest, miał do mnie dziwne podejście jak do starszej babci :lol:
Ostatnio edytowano 29 lut 2016, 23:42 przez Michellea, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2232
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez tomek23 29 lut 2016, 23:42
Dam znac oby było dobrze ale boje sie ze tylko pogorszy mój stan
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
27 sty 2016, 01:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do