Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez bedzie.dobrze 05 gru 2012, 19:51
bileberry, osoba chora psychicznie nie zastanawia sie nad tym czy jest chora czy nie..nie doszukuje sie u siebie objawów. Ty sie po prostu boisz choroby psychicznej i tyle..jest to objaw nerwicowy. Tez sie bałam, ze zwariuje itd...to typowe dla nerwicy. Da sie z tego wyjsc, ale wymaga to pracy nad soba...chodzisz na terapie..pierwszy krok zrobiony. Jesli nie radzisz sobie z poziomem lęku, idz do psychiatry i popros o leki, ktore zminimalizuja objawy i pozwola Ci normalnie funkcjonowac.

-- 05 gru 2012, 19:52 --

aaa i nie nakręcaj sie niepotrzebnie...nie czytaj o chorobach..bo to tylko pogarsza nastroj.
bedzie.dobrze
Offline

Natręctwa myśli...

przez bileberry 05 gru 2012, 21:07
Dzięki za szybkie odpowiedzi , twój post jest dla mnie jak iskierka która powoduje ,że choc na chwilę mogę odetchnąc i pomyślec , że może faktycznie nie jestem chora na schizo. Niestety to trwa tylko chwile, zbyt krótko , żeby poczuc się lepiej .

Do Tianesalu który biorę musiałam się przekonywac ponad dwa miesiące zanim wzięłam pierwszą tabletkę . Boję się dodatkowo brac leków przeciwlękowych . Co jak się od nich uzależnię lub będę miała objawy niepożądane...

Niestety już popełniłam ten bląd , wczoraj wczytałam się w objawy schizo. W nocy obudziłam się z przekonaniem ,że jestem chora i słyszałam jakieś głosy... :bezradny:

Może masz jakieś rady jak radziłaś sobie z lękiem , atakiem , jak z tego wyszłaś ????? Będę wdzięczna za podpowiedzi... Nic już chyba na mnie nie działa. Najgorsze jest to ,że piszę choc by tego posta a jednoczśnie wmawiam sobie ,że mam tą chorobę :silence:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 gru 2012, 12:58

Natręctwa myśli...

przez bedzie.dobrze 05 gru 2012, 22:11
wkrecanie-sobie-schizofreni-t13940.html

poczytaj sobie ten temat:)..

Najlepiej ignorować te natręctwa, nie skupiać sie na nich, nie analizować, one nie mają nic wspolnego z rzeczywistoscia. Wiem, ze trudno nie myslec ' o tym'..ale mow sobie ' to tylko nerwica, nic złego sie ze mna nie dzieje'.
bedzie.dobrze
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez NightOnTheSun 12 gru 2012, 22:16
mam wrażenie, że nikt mnie nie lubi, że gdziekolwiek nie pójdę to jestem tam niemile widziana
wydaje mi się, że wszyscy się ze mnie śmieją. a może mi się nie wydaje?
wmawiam to sobie czy jest tak naprawdę?
dosłownie z dnia na dzień moje poczucie wartości spadło niemalże do zera. wszystkie żarty na mój temat odbieram jak "wynoś się stąd, nikomu nie jesteś potrzebna"
jakbym się cofnęła o to piękne pół roku kiedy już było ok

tak bardzo potrzebuję pomocy, ale nie poproszę przecież rodziców o wizytę u psychologa

może chociaż tutaj ktoś się zlituje i to przeczyta, nawet przyjaciółka zaczyna mnie olewać
I sometimes wish I'd never been born at all.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
24 sie 2011, 21:02

Natręctwa myśli...

przez szczypiorek86 12 gru 2012, 22:25
Też tak miałam(pewien okres) tylko,że nie miałam z tym problemu skoro nie chcą to nie ,nic na siłę i nawet nie narzekałam we własnych myślach na to.Tyle,że w końcu zrozumiałam,że jest wręcz odwrotnie ,że wyciągają do mnie rękę,że chcą kontaktu ze mną ,starają się...a tamto to była moja chora wyobraźnia.
szczypiorek86
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez NightOnTheSun 12 gru 2012, 22:36
czy jeśli nic z tym nie zrobię, to jest jakaś szansa, że samo minie?
zaczynam mieć dosyć tych stanów depresyjnych i myśli przez które mam ochotę wyrwać sobie mózg
I sometimes wish I'd never been born at all.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
24 sie 2011, 21:02

Natręctwa myśli...

przez szczypiorek86 12 gru 2012, 22:40
Akurat ja nie umiem Ci odpwoiedziec na to pytanie ,mogę co najwyżej (z własnego doświadczenie też) poradzić,żebyć coś z tym zaczęła robić .Zaczynając od wizyty u psychiatry ...
szczypiorek86
Offline

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 16 gru 2012, 20:19
NightOnTheSun napisał(a):mam wrażenie, że nikt mnie nie lubi, że gdziekolwiek nie pójdę to jestem tam niemile widziana
wydaje mi się, że wszyscy się ze mnie śmieją. a może mi się nie wydaje?
wmawiam to sobie czy jest tak naprawdę?
To nawet udowodnione, zawsze wydaje nam się, że wszyscy nas oceniają, krytycznie na nas patrzą... a prawda jest taka że ludzie w dużym stopniu to egoiści, bardziej są zaabsorbowani sobą, żeby zwracać uwagę na innych. Więc najlepiej by było samemu spróbować zmienić nastawienie do tego jak jest się odpieranym przez innych.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Natręctwa myśli...

przez fionaona7 19 gru 2012, 21:20
problem z wolną wolą,czuje,ze nie jest wolna

mam odczucie,ze moja wolna wola nie jest wolna,czuje sie zniewolona przez natrectwa,obsesje kompulsje,ale tez moja obsesja jest,myslenie,ze majac wolna wole,oczywiscie wybiore ta zła drogę,choc chciałabym wybrac dobrze
Ostatnio edytowano 19 gru 2012, 22:28 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 gru 2012, 12:02

Natręctwa myśli...

przez zmęczona1 22 gru 2012, 20:29
bedzie.dobrze, co tam u Ciebie. Jak sobie radzisz?

-- 22 gru 2012, 20:33 --

NightOnTheSun napisał(a):mam wrażenie, że nikt mnie nie lubi, że gdziekolwiek nie pójdę to jestem tam niemile widziana
wydaje mi się, że wszyscy się ze mnie śmieją. a może mi się nie wydaje?
wmawiam to sobie czy jest tak naprawdę?
dosłownie z dnia na dzień moje poczucie wartości spadło niemalże do zera. wszystkie żarty na mój temat odbieram jak "wynoś się stąd, nikomu nie jesteś potrzebna"
jakbym się cofnęła o to piękne pół roku kiedy już było ok

tak bardzo potrzebuję pomocy, ale nie poproszę przecież rodziców o wizytę u psychologa

może chociaż tutaj ktoś się zlituje i to przeczyta, nawet przyjaciółka zaczyna mnie olewać

Zawsze miałam niskie poczucie wartości, od zawsze mi się wydaje że inny źle o mnie myslą, ciągle analizuje co i komu powiedziałam, dlaczego ktoś mi tak odpowiedział a nie inaczej, pewnie źle o mnie myśli, wolę czasami z nikim się nie widziec zwłaszcza znajomymi których rzadko widuję, bo z ludźmi z którymi mam stały kontakt to moge nadrobic przy następnym szybkim spotkaniu jeśli wczesniej cos zrobiłam lub powiedziałam nie tak, albo mi się tylko wydaję że ktoś mógł mnie źle zrozumiec..
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
23 paź 2012, 19:56

Natręctwa myśli...

przez szczypiorek86 22 gru 2012, 23:19
Samobójcze tak mi dały wczoraj w dupę,że na zapomnienie się nałykałam ,ze nie pamiętam ile i czego dokąłdnie...
szczypiorek86
Offline

Natręctwa myśli...

przez agatriczeee 23 gru 2012, 16:51
mam nerwicę natręctw od lat....bardzo bardzo cierpię...jak z tym zyc..pomózcie

-- 23 gru 2012, 15:57 --

tez mam nn i nic działa....tepaskudztwo cały czas siedzi we łbie jak rzep....jak z tym zyc..nie daje rady omóżcie..proszę

-- 23 gru 2012, 17:20 --

jestem tu nowa ..lecze się od lat na nn......ta choroba to juz chiba schizy nie nn.....jestem otepiala i myslę ze jetem wariatką....pomózcie...cały czas chce mi sie wyć.... :why:
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
23 gru 2012, 16:44

Natręctwa myśli...

przez vifi 23 gru 2012, 23:40
agatriczeee, wypłacz się i idź do psychiatry. W miarę możliwości postaraj sięo psychoterapię (psychiatra może dać skierowanie). Odwagi
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez szczypiorek86 23 gru 2012, 23:42
Dzień jak co dzień ,myśl jak co dzień a wrrr...
szczypiorek86
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do