Cały czas mysle o tym jak strasznie śmierdza ludzie...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Cały czas mysle o tym jak strasznie śmierdza ludzie...

przez soja 15 wrz 2006, 19:08
Czesc. Ostatnio pisalam o mojej chorej zazdrosci, a teraz chcialabym napisac wam, ze od niedawna zaobserwowalam u siebie nowy rodzaj natretnych mysli. To dla mnie okropnie dziwne i czasami krepujace. Caly czas mysle o tym jak strasznie ludzie smierdza. To kompletnie irracjonalne, wiem o tym. Na przyklad kiedy ogladam film zaczynam sobie myslec: o rany, ten aktor napewno strasznie smierdzi. Ale to nie jest najgorsze. Kiedy z kims rozmawiam zaczynam automatycznie wstrzymywac oddech w obawie, ze zaraz poczuje okropny smrod. Dotyczy to nawet moich najblizszych. Czesto prawie ze widze unoszacy sie w powietrzu straszny zapach. Kiedy mam kogos poznac, lub sie z kims przywitac, zaczyna mnie skrecac z obrzydzenia. Mysle sobie wtedy, ze napewno ta osoba okropnie smierdzi. Ostatnio musialam wyjsc z autobusu kilka przystankow wczesniej niz powinnam, bo prawie zemdlalam, usilujac wogole nie oddychac. Dlaczego czuje smrod, kiedy tak naprawde on nie istnieje? :oops:
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Avatar użytkownika
przez peace-b 15 wrz 2006, 21:20
Myślę że to może być lęk przed zapachami czyli: Olfaktofobia, Osmofobia, Osfresiofobia, Bromidrosifobia, Bromidrofobia. Znam około 400 różnych fobii :? Można by powiedzieć że "wszystko jest dla ludzi", więc i zapachów można się bać lub wmawiać je sobie. Może to i głupie porównanie ale pamiętam że w dzieciństwie zawsze miałam jakieś głupie skojarzenia odnośnie ludzi - nie ważne czy to był ktoś z rodziców, czy ludzie na ulicy czy też jakieś postacie na ekranie telewizyjnym. Jak tylko kogoś widziałam od razu w mojej głowie pojawiał się jakiś dziwny "alias" dla tej osoby, jakieś dowolne słowo. Potem jak widziałam ponownie tą osobę to od razu kojarzył mi sie tamten alias i nie mogło mi to wyjść z głowy :roll: Sama nie wiem kiedy mi to minęło.

Na pewno nie masz lekko z tymi zapachami ale pomyśl o ludziach którzy liczą litery w słyszanych i widzianych wyrazach? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez soja 15 wrz 2006, 22:05
Tak. To musi byc okropne liczyc bez przerwy. Ja na szczescie jeszcze nic nie zaczelam liczyc, chociaz odkad pamietam zawsze mialam manie odwracania wyrazow. Kiedy czytam ksiazke najpierw robie to normalnie, a potem czytam od tylu. Nie wiem czemu. Ale to mi nie przeszkadza tak jak inne moje natrectwa. Mam nadzieje, ze ta fobia zapachowa nie przerodzi sie w taka manie czystosci jaka ma detektyw Monk.
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez peace-b 15 wrz 2006, 22:11
soja napisał(a):Mam nadzieje, ze ta fobia zapachowa nie przerodzi sie w taka manie czystosci jaka ma detektyw Monk.

Życzę Ci tego szczerze.

Dodam tylko że trochę Ci się nie dziwię z ta jazdą autobusem i koniecznością wysiadki bo czasem wiem to po sobie że szczególnie jak jest tłok to nie idzie wytrzymać smrodu. To przykre ale ludzie są spoceni, bywa że się nie myją albo wylewają na siebie "litrę perfum" a w dodatku bywaja po pifku lub pierdzą. Daje to mieszanke nie do zniesienia i czesto robi się niedobrze gdy trzeba podróżować w takim otoczeniu.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez beautty 16 wrz 2006, 13:29
Ja też nie cierpię środków komunikacji publicznej, ale nie ze względu na to, że wyobrażam sobie, że ludzie śmierdzą, ale z tej przyczyny, że oni NAPRAWDę śmierdzą. Smród mnie odrzuca! Sama mam obsesję nt. własnego zapachu (czyt. smrodu). Kąpię się parę razy dziennei i - co tu dużo gadać - jest to dość uciążliwe, bo nie zawsze możliwe do wykonania. I zupełnie nieoszczędne, co widzę po wysokości rachunków za wodę i gaz...
No, ale jedno woleć...
beautty
"...ona jeszcze nie wierzy, ale juz podejrzewa..."
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
24 sie 2006, 19:25
Lokalizacja
Południe

Avatar użytkownika
przez peace-b 16 wrz 2006, 13:39
O kurcze... rozumiem z tym myciem bo sama mam manię na punkcie czystości. Może to i głupie ale np. zawsze muszę brać prysznic po oddaniu stolca :lol: Nie wiem jak dokładnie wycierałabym papierem i tak czuje sie brudna i nie mogę tego znieść. Już planujemy z moim chłopakiem przyszłoroczne wakacje a ja mu od razu zapowiedziałam że w miejscu w którym będziemy ma być pokój z łazienką. Biedak będzie musiał wykosztować się extra za tą łazienke dla swojej księżniczki... :?:mrgreen:
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 16 wrz 2006, 15:51
peace-b napisał(a):Nie cytujemy postu, który jest zaraz nad naszą odpowiedzią. Jest to zbędne, i tylko zaśmieca bazę danych. [edit. shadow_no]


A może tak założyć w domciu bidet? :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

przez soja 16 wrz 2006, 18:53
Ostatnio wyczytalam w jednej z gazet historie dziewczyny, ktora cierpi na nieznana nikomu chorobe. Jej glownym objawem jest okropny smrod, ktorego nie da sie niczym usunac. Porownala swoj zapach do gnijacego smietnika. Nie moze nawet wychodzic z domu, bo smrod jest tak okropny, ze ludzie uciekaja. A ja narzekam, ze czuje wyimaginowany smrod. Ona to dopiero musi miec przechlapane zycie. Dzis gotowalam kapuste na bigos i musialam wszystko wyrzucic, bo myslalam, ze umre od zapachu. Czy wam tez jest niedobrze kiedy np. czujecie zapach perfum?
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

przez snaefridur 16 wrz 2006, 18:56
soja napisał(a):Na przyklad kiedy ogladam film zaczynam sobie myslec: o rany, ten aktor napewno strasznie smierdzi.


Tez tak mam,zwłaszcza przy filmach kostiumowych. :mrgreen:


soja napisał(a):Kiedy z kims rozmawiam zaczynam automatycznie wstrzymywac oddech w obawie, ze zaraz poczuje okropny smrod.


Ja też :/.Gdy ktoś przysuwa się blisko mnie natychmiast wstrzymuję oddech.Nikt mi jeszcze nie zwrócił na to uwagi,ale to chyba dość widoczne jest. :?
Dodam jeszcze,że dbanie o higienię zaczyna u mnie się przeradzać w rodzaj obsesji :/.Myję się kilka razy dziennie szorując się wściekle.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez peace-b 16 wrz 2006, 20:07
KrzysztofT napisał(a):A może tak założyć w domciu bidet?


Haha jak sobie kupię willę z basenem i moja łazienka będzie miała 20 metrów to będę mieć nie tylko bidet ale i wannę z hydromasażem. Puki co muszę się cieszyć że w 4 metrowej łazience wogóle mieści się 100centymetrowa wanna i toaleta...

soja napisał(a):Dzis gotowalam kapuste na bigos i musialam wszystko wyrzucic, bo myslalam, ze umre od zapachu. Czy wam tez jest niedobrze kiedy np. czujecie zapach perfum?


Tak. Niektórych zapachów po prostu nie moge znieść jak matka coś gotuje - jakieś kapustym bigosy, smaży itd. Same perfumy mi nie przeszkadzają ale też zależy od nuty zapochowej i ile ktoś na siebie wyleje. Osobiście używam subtelnych zapachów na bazie wanilii ale jak ktos walnie sobie jakąś tanią wode kolońską lub wyleje za dużo wtedy to normalnie od razu mam ochotę zwymiotować.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez snaefridur 16 wrz 2006, 20:12
peace-b napisał(a):Same perfumy mi nie przeszkadzają ale też zależy od nuty zapochowej i ile ktoś na siebie wyleje.


Osobiście toleruję jeno lekkie,cytrusowe.Od słodkich,kwiatowych dostaję po prostu mdłości.Takoż od korzennych.
snaefridur
Offline

przez soja 17 wrz 2006, 01:22
Mnie mdli od jakichkolwiek perfum. Chociaz by to byl chanel nr 5 i tak nie moge zniesc zapachu. Wogole zapachy dla mnie sa w wiekszosci obrzydliwe. To dziwne jak mozg moze sobie takie obsesje tworzyc. Zyjesz sobie normalnie, a tu nagle obsesja zazdrosci, czystosci, zapachow, liczenia itd, itp. Przeciez kazdy z nas kiedys zyl normalnie, bez zadnych natrectw. Skad to sie bierze? Jak dla mnie to ludzka psychika jest niesamowicie skomplikowana. Na przyklad z tym glupim bigosem. Cale zycie go uwielbialam, a teraz na sama mysl o tej smierdzacej kapuscie dostaje drgawek z obrzydzenia. To jest jak explozja bomby. Kiedy wybuchnie to nic juz nie jest takie samo. Zyjesz sobie i nagle BUM. Wszystko jest inne. Odkad zaczela sie moja choroba na wszystko patrze w inny sposob. Czasami sobie mysle, ze moze porwali mnie kosmici i przeprowadzali na mnie jakies testy, po ktorych moja psychika ulegla destrukcji. Czy nie uwazacie ze to mogloby byc dobre wytlumaczenie na nasze natrectwa? :lol:
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Avatar użytkownika
przez peace-b 17 wrz 2006, 02:09
Co do markowych perfum to rzeczywiście wypowiedziałam się raczej dość nieadekwatnie, bo przecież one też miewają bardzo intensywne zapachy o najróżniejszych nutach (w końcu produkują nawet takie o zapachu kału - chyba dla jakichś zboczeńców :?). Najbardziej zaakceptowalne dla mnie są zapachy na bazie naturalnej - choć też nie kwiatowe, a perfum jak np. Angel (Thierry Mugler) o intensywnym zapachu czekolady (z nutą karmelu, kawy, mięty i miodu) to dla mojego nosa tragedia :|

Ludzie powinni wszelkich perfum i dezodorantów używać z umiarem i w zasadzie w takich ilościach aby zapach był wyczuwalny praktycznie przy bardzo bliskim (dosłownie fizycznym) kontakcie. Niestety ludzie leję na siebie tyle że czuć od nich na parę metrów. W takich sytuacjach od razu kicham i zaczyna mnie mdlić.

To raczej nie kosmici ;) W moim przekonaniu nasze nerwice są wynikiem uszkodzenia mózgu nabytego w wyniku interakcji i patologii społecznych lub też jest to efekt Czarnobyla :smile:
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez soja 17 wrz 2006, 12:51
Ciekawa opcja z tym czarnobylem. Zastanawiam sie czy nerwica moze byc spowodowana np jakims urazem glowy lub inna mechaniczna przyczyna. Czy ktos z was wie moze ktora czesc mozgu jest odpowiedzialna za te wszystkie sensacje nerwicowe? Czy to nasze komorki nerwowe nie sa wystarczajaco wytrzymale? :?
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 14 gości

Przeskocz do