Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez refren 13 sie 2010, 00:48
Hej Niemiałampomysłu,
Zapewne wiele osób jest Ci w stanie bardziej pomóc niż ja, bo mają podobne natręctwa, ale spróbuję parę rzeczy od siebie:
1) To dość typowe natręctwa, nawet z tym, że kogoś zabijesz, to nie są Twoje chęci i nie znaczy, że w Tobie gdzieś to siedzi głęboko. To znaczy siedzi, ale niezależnie od Twojej woli, nasza psychika to wielki i skomplikowany system i mamy kontrolę tylko nad częścią. Ten system też popełnia błędy, to znaczy wytwarza myśli, skojarzenia - śmieci, które nie są do niczego przydatne i których nie spożytkujemy. To taki spam, należy usunąć do kosza i się nie przejmować. Może to efekt agresji, którą ciągle gdzieś napotykamy, albo próba zrealizowania nadwyżki złości, która została w magazynie, albo przekora systemu : skoro to zabronione, to należy to wypróbować. W każdym razie coś tam system próbuje sobie podziałać tą myślą, ale to akurat pudło, bo Ty się z tym nie utożsamisz i wyślesz do kosza. I tyle, liczą się tylko świadome decyzje i postawy.
2) Nie każdy psycholog Ci to powie, ale wg koncepcji autorskiej mojej pani psycholog te natręctwa oznaczają, że Twój umysł ma pewną nadpobudliwość w kierunku analizowania, czyli nadmiernego myślenia. Ta właściwość sama w sobie nie przejdzie, ale może stanowić pozytywny potencjał. Nie masz więc wyjścia, musisz przekierować swój umysł na zgłębianie czegoś, co będzie pożyteczne i ciekawe. Jesteś młodziutka, więc warto zawalczyć o siebie, znaleźć/ rozwijać swoje zainteresowania i pomyśleć, jak można obdarzyć innych swoimi możliwościami. Możesz chodzić na terapię (pewnie wskazane), brać leki, ale nikt nie znajdzie Ci celu życia, a bez tego nie da się wygrać z tym dziadostwem. Żyj aktywnie i szukaj tego, co Cię interesuje, sprawia przyjemność, rozwija. Film, teatr, książka - niczego sobie nie odmawiaj. Traktuj to jak niezbędne lekarstwo, tak jak pigułki.
3) Na natręctwa pomagają też specjalne leki, może warto się skonsultować z lekarzem?
4) Czy jesteś w sytuacji silnego stresu (napięcia w domu) albo przemęczenia? To bardzo niestety sprzyja natręctwom, jeżeli tylko możesz odpoczywaj i nie bierz na siebie zbyt wiele.
5) Myśl jak najmniej (albo wcale) jak inni Cię odbierają, i tak nie można tego w pełni kontrolować, a to tylko blokuje.
Nie jestem oczywiście specjalistą, napisałam to na podstawie własnego (też pozytywnego) doświadczenia, mogę nie trafiać dokładnie w Twoje potrzeby, ale warto o siebie walczyć, wszystko w Twoich rękach.
refren
Offline

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez polo 15 sie 2010, 16:08
refren-bardzo fajnie napisalas; a jezeli stan jest naprawdę poważny to leki lub krotka psychoterapia. Z lekami jest tak, ze prawdopodobnie cie nie wylecza trwale (a moze wylecza to nawet zle sformuowanie, bo niektorzy maja osobowosc anankastyczna od urodzenia), ale na 90% w znacznym stopniu zredukuja natrectwa w czasie jak je bierzesz. Ja zaczalem terapie poznawczo-behawioralna (ktora na natrectwa uwazana jest za najskuteczniejsza, choc oczywiscie nie mozna uogólniać) bez lekow i natrectwa uniemozliwialy mi wlasciwe stosowanie sie do wskazowek terapeuty. Dopiero jak dolaczyłem ssri, po 5 miesiacach terapii bylem juz zdrowy plus teraz (po pol roku od odstawieniu lekowi skonczenia terapii) jestem prawie pewien ze natrectwa nigdy nie wroca(w tej rozrosnietej formie), bo mam juz zakodowane mechanizmy jak ich nie dopuszczac . W moim przypadku natrectwa obecne byly od dziecinstwa, nie byly zadna ucieczka od swiata, tragedii jakiejs (jak np. w detektywie monku:)).Przez to jednak, ze nie wiedzialem co sie ze mna wlasciwie dzialo rozrosly sie one do takich rozmiarów ze musialem sie leczyc. Jezeli nie macie za soba zadnej traumy, to nie dajcie sie namowic na psychoanalize tylko, w moim przypadku sytuacje z natrectwami tylko to pogorszylo. Trzymam kciuki
trzymsie.pl - zapraszam na bloga o ukończonej drodze wyjścia z nerwicy (objawy wegetatywne, lęki i natręctwa), piszę tam jako paolo jones, z chęcią odpowiem na pytania
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
21 gru 2009, 23:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez refren 16 sie 2010, 00:56
Też uważam, że tzw. poznawczo-behwioralna najlepsza, choć w praktyce jest to przeważnie poznawcza i dobrze. Psychoanaliza raczej nie daje skuteczności, zwłaszcza w krótkim czasie.
refren
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez coena 16 sie 2010, 14:19
Witam,

jestem nową uczestniczką forum. Nigdy wcześniej nie praktykowałam udziału w forum, jednakże moja "przyjaciółka-nerwica", zmusiła mnie to tego :) a tak zupełnie poważniej...od kilkunastu lat choruję na nerwicę natręctw. Nie potrafię sobie dać już z tym rady, choroba pochłonęła mnie całą...obsesyjne myśli, codzienne kompulsje...rytułały liczenia, sprawdzania, układania tak od rana do noacy, każdego dnia...możnaby pisać w nieskończoność. Nie odważyłam się jeszcze pójść z tym do lekarza, ale boję się (jakkolwiek zbarzmi to kolokwialnie), że zwariuję do reszty. Proszę, podzielcie się ze mną swoimi problemami i Waszymi sposobmi walki z nerwicą. Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 sie 2010, 13:44

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez niemialampomyslu 16 sie 2010, 21:36
refren napisał(a):Hej Niemiałampomysłu,
Zapewne wiele osób jest Ci w stanie bardziej pomóc niż ja, bo mają podobne natręctwa, ale spróbuję parę rzeczy od siebie:
1) To dość typowe natręctwa, nawet z tym, że kogoś zabijesz, to nie są Twoje chęci i nie znaczy, że w Tobie gdzieś to siedzi głęboko. To znaczy siedzi, ale niezależnie od Twojej woli, nasza psychika to wielki i skomplikowany system i mamy kontrolę tylko nad częścią. Ten system też popełnia błędy, to znaczy wytwarza myśli, skojarzenia - śmieci, które nie są do niczego przydatne i których nie spożytkujemy. To taki spam, należy usunąć do kosza i się nie przejmować. Może to efekt agresji, którą ciągle gdzieś napotykamy, albo próba zrealizowania nadwyżki złości, która została w magazynie, albo przekora systemu : skoro to zabronione, to należy to wypróbować. W każdym razie coś tam system próbuje sobie podziałać tą myślą, ale to akurat pudło, bo Ty się z tym nie utożsamisz i wyślesz do kosza. I tyle, liczą się tylko świadome decyzje i postawy.
2) Nie każdy psycholog Ci to powie, ale wg koncepcji autorskiej mojej pani psycholog te natręctwa oznaczają, że Twój umysł ma pewną nadpobudliwość w kierunku analizowania, czyli nadmiernego myślenia. Ta właściwość sama w sobie nie przejdzie, ale może stanowić pozytywny potencjał. Nie masz więc wyjścia, musisz przekierować swój umysł na zgłębianie czegoś, co będzie pożyteczne i ciekawe. Jesteś młodziutka, więc warto zawalczyć o siebie, znaleźć/ rozwijać swoje zainteresowania i pomyśleć, jak można obdarzyć innych swoimi możliwościami. Możesz chodzić na terapię (pewnie wskazane), brać leki, ale nikt nie znajdzie Ci celu życia, a bez tego nie da się wygrać z tym dziadostwem. Żyj aktywnie i szukaj tego, co Cię interesuje, sprawia przyjemność, rozwija. Film, teatr, książka - niczego sobie nie odmawiaj. Traktuj to jak niezbędne lekarstwo, tak jak pigułki.
3) Na natręctwa pomagają też specjalne leki, może warto się skonsultować z lekarzem?
4) Czy jesteś w sytuacji silnego stresu (napięcia w domu) albo przemęczenia? To bardzo niestety sprzyja natręctwom, jeżeli tylko możesz odpoczywaj i nie bierz na siebie zbyt wiele.
5) Myśl jak najmniej (albo wcale) jak inni Cię odbierają, i tak nie można tego w pełni kontrolować, a to tylko blokuje.
Nie jestem oczywiście specjalistą, napisałam to na podstawie własnego (też pozytywnego) doświadczenia, mogę nie trafiać dokładnie w Twoje potrzeby, ale warto o siebie walczyć, wszystko w Twoich rękach.


Dziękuję bardzo za twój post. Dał mi w sumie dużo do myślenia głównie o tym, żebym nie myślała o tym jak inni mnie odbierają. Bo w sumie to faktycznie wiele blokuje.
Co do stresu to w sumie bardzo dużo stresuję się w szkole i to jest naprawdę bardzo dużo stresu. Głównie z powodu jak inni mnie odbierają. Idę korytarzem np. i wydaje mi się, że ktoś o mnie mówi... Mimo , że wiem, że to nierealne to i tak po prostu zawsze mnie to przerasta.

A co do psychologa/psychiatry/lekarza to jeśli nie jestem osobą pełnoletnią to rozumiem, że muszę mieć zgodę osoby dorosłej?
Posty
2
Dołączył(a)
02 sie 2010, 00:40

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez Agusiek 17 sie 2010, 16:48
Hej wszystkim, jestem tu nowa. U mnie zaczęło się najbardziej około rok temu. Zaczęłam mieć lęki przed brudem, zarazkami itp. Bardzo często myłam i myje ręce :(. Myję je kilkadziesiąt razy dziennie. Jak czegoś dotknę to od razu idę umyć ręce. Jest tak, że minutę temu myłam ręce i znowu idę je umyć. Ciągle myślę czy dobrze umyłam, czy znowu powinnam iść je umyć. Ciągle mam, że wolę czegoś nie dotykać, bo później to przeniosę i coś będzie brudne. Zaczęłam chodzić do psychologa i psychiatry. Psycholog stwierdził u mnie zaburzenia obsesyjno-kompulsywne i depresję. Na razie nic mi to za dużo nie daje, chodzenie do psychologa. A z powodu choroby, też prawie w ogóle nie ma dla mnie leków, które by mi pomogły :(. Często się zastanawiam i myślę czy dobrze coś zrobiłam, czy zamknęłam drzwi itp. Przez to wszystko zamknęłam się w sobie. Straciłam kontakt ze znajomymi, stałam się aspołeczna, nie chciałam z domu wychodzić :(. Chciałabym, aby było tak jak dawniej - abym nie miała nerwicy natręctw i ciągle nie myła rąk. Czasami mam dosyć życia i tego co chwila mycia rąk i niedotykania rzeczy bo mogę się czymś zarazić. Mam nadzieje, że dzięki temu forum uda mi się z tym walczyć i to przezwyciężyć, bo już mam tego dosyć. Pozdrawiam :)
"Nasze życie jest tym, co zeń uczynią nasze myśli" - Marek Aureliusz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
17 sie 2010, 14:55
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez welur22 17 sie 2010, 17:32
Witam moja historia jest dosyc absurdalna i pewnie dla wielu smieszna. Jestem Adam, studiuje polonistyke na UW , mam 22 lata i mieszkam z rodzicami. wszystko zaczelo sie w poprzednie wakacje od glupiuch zartow z serii "masz malego" zaczalem sie analizowac i wkrecac sobie jakies choroby, impotencje itd. wpadlem w straszna depresje, przez 4 miesiace codzioennie plakalem, mialem problemy na stufdiach, pojawilo sie ogromne nerwicowe napiecie i bezsennosc, w koncu psycholog skierowal mnie do psychiatry. powiedzial ,ze mam ZOK , ktory m,oze byc ciezki do wyleczenia bo przypomina anoreksje. zapisal asentre, ktorej balem sie brac wiec dal coaxil. do byly 4 najgorsdze tygodnie mojego zycia w glowie ciagle jedna mysl " myslalem ,ze wszystko sie zmieni ,ale tak nie bedzie" powtarzana okolo kilku tysiecy razy dziennie.w chili obecnej biore juz pol roku asentre 150 mg odstawilem tranxene i na noc biore 0,25 zolafranu. depresja minela, ale napiecie jest nadal. jest chec dzialania, spotkan, wyjazdow wakacyjnych, aczkolwiek ciagle robi mi sie goraco i caly sie poce, rozmazany obraz itd. pytanie czego moge sie spodzirewac po tych lekach bo w sumie troche poglebiaja moj problem,. nie mam praktycznie orgazmu, wczesniej nie mialem wogole wezwodow teraz sie polepszylo ,ale dlugo musze walczyc, zeby dojsc do wytrysku, cieszze sie ,ze bede mogl jednak miec dzieci. nie mam dziewcxzyny ,ale ciagle sdzukam choc mi trudno. natrre twa mialem w dziecinstwie, ale bez napiecia i dawalem sobie z nimi rade. pozniej w gimnazjum i liceum nic. teraz masakra.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 sie 2010, 17:11

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez refren 17 sie 2010, 18:35
Skoro studiujesz polonistykę, to polecam lektury:
Ch. Mauron, Wprowadzenie do psychokrytyki, w: Współczesna teoria badań literackich za granicą. Antologia, oprac. H. Markiewicz
H.-G. Gadamer, Podniesienie dziejowości rozumienia, w:tegoż, Prawda i metoda. Zarys...
Jak nie pomoże, to przynajmniej dwie lektury z głowy.

[Dodane po edycji:]

Sądząc po tytule (bo sama nie znam), może też się przyda:
Eco Umberto, Interpretacja i nadinterpretacja :)
refren
Offline

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez welur22 19 sie 2010, 14:27
dziekuje WSZYSTKIM za zrozumienie i pomoc :/ :evil:
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 sie 2010, 17:11

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 sie 2010, 22:10
welur22, Lekarz faszerował Ciebie tylko lekami nie sugerując terapii?Co to za specjaliści do cholery?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez refren 19 sie 2010, 22:18
Chyba warto się wspomóc terapią Welur i w ogóle konfrontować jakoś swoje sądy z rzeczywistością. Widzę z własnego doświadczenia, jaką stratą czasu jest dołowanie się przez pare miesięcy myślą, która jest nieprawdziwa. Nie masz nikogo rozsądnego, z kim mógłbyś pogadać o swoich lękach? Nie wystarczy czekać, aż samo przejdzie i brać leki, trzeba także chyba się wzmocnić psychicznie, żeby w końcu wygrać z zawirowaniami psychicznymi. I może banalna rzecz, ale nie poddawaj się, jeśli chodzi o leczenie, studia. Problemy nie będą trwały wiecznie, jesteś młody i na takim etapie życia, kiedy wszystko właśnie wiruje, ale nie pozwól, abyś kiedyś żałował, że się za łatwo poddałeś. W sprawie Asentry może się wypowie ktoś, kto brał, bo ja nie.
refren
Offline

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez welur22 19 sie 2010, 22:23
chodze na psychoterapie, dodala mi pewnosci siebie i nauczyla lepiej sobie radzic, ale czasami mam wrazenie, ze pani psycho zalezy bardziej na kasie niz na moim zdrowiu
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 sie 2010, 17:11

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 sie 2010, 23:05
welur22, Ile czasu chodzisz na ta terapię? Efektow nie należy spodziewać się po paru miesiącach. To zależy od tego jakiego typu są zaburzenia, jaki jest stopień utrwalenia nawyków, mechanizmów, które niszczą nas od środka.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez welur22 19 sie 2010, 23:59
pol roku
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 sie 2010, 17:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do