zmiana myslenia po psychotropkach

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Czy "psychotropy" niszczą organizm i psychikę?

Avatar użytkownika
przez Margaret 30 mar 2007, 21:03
Założyłam ten watek ponieważ nie wiem co mam zrobić. Byłam niedawno u psychologa, który prosił mnie, abym chodziła na psychoterapię jak również brała leki, chociaż sama psycholog nie jest za farmakoterapią. Chyba jednak coś mi jest tylko...czasami mam dobre dni, takie normalne, staram się jakoś trzymać i afirmować. Kiedy jestem w dość dobrym nastroju boję się wziąć leków, natomiast kiedy przychodzi niesamowity dół, lęki, obojętność itd. chciałabym je zażywać. W domu jeszcze wmawiają mi, że nie jestem chora i leki wcale nie są mi potrzebne. Co ja mam w takiej sytuacji zrobić? Czy psychotropy niszczą organizm i psychikę?
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez Mizer 30 mar 2007, 22:56
taaaa...

5 lat biorę, a babcia nadal mówi, że powinnam się przerzucic na żeń-szeń i nie brała leków, bo nic nie dają, bo trzeba sie w garść wziąć, a ten który się nie weźmie jest bezwartościowy.
nie przejmuje się tym, kocham babcię, ona ma bardzo prostolinijne poglady i nie dziwota.

tak jak wielu- bliska ciocia wie, ale nadal wytyka mamie, że włucze po psychologach i faszeruje mnie lekami, a jej córka "miała tak samo" i wysrosła...
taaa... lata po całym świecie, nie może znaleźć miejsca i nadal się wbija.

jeżeli o Ciebie chodzi- idx na prywatną konsultancję z dobrym lekarzem, on wystawi diagnozę, wyjaśni obawy, może przepisze leki?

W domu ludzie g**no wiedzą. Przynajmniej u większości pacjentów. Stareotypizm i świadomość posiadania zamiast ukochanej córki psychicznej kobiety dezorientuje.

Pozdrawiem
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez 331ania 30 mar 2007, 23:03
Witaj Margaret.Jestes juz tak dlugo na forum ze powiem ci szczerze ze zadziwilo mnie twoje pytnie :?: gdyz jak mysle juz dawno przyjmujesz leki,przyznam ze nie czytalam wszystkich twoich postow ale odpowiadam ze tak powiem "z biegu"-i mysle ze jezeli terapeuta nie jest za przyjmowaniem lekow to normalna sprawa bo woli bys radzila sobie ze swoimi problemami sama-ale czasem tak sie nie da i wtedy leki i terapia daja super skutek wiec tylko sie cieszyc ze masz taka mozliwosc by korzystac z jednego i drugiego a efekt murowany.Jesli chodzi o leki to czasem zle dobrane moga powodowac powazne szkody w organizmie(a moze raczej psychice) ale jesli czujesz sie dosc dobrze to byc moze lek jest dobrze dobrany i z pewnoscia powinnas sluchac lekarza a nie rodziny bo jesli nie maja doswiadczenia w farmakologii to raczej nie doradza ci w tych sprawach ;) ;) Pozdrawiam cie cieplutko i mysle ze bedzie dobrze:)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Margaret 01 kwi 2007, 14:24
Dziękuję za odpowiedzi. Jutro zadzwonię i umówię się na wizytę, może pójdę do innego specjalisty i zobaczę co on powie. Jeśli już trzecia osoba, stwierdzi, iż muszę się leczyć to tak na pewno zrobię. Wzięłabym dawno te leki tylko że recepty wylądowały w koszu w obawie, ze wykupie je po kryjomu. Pozdrawiam wszystkich!
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 01 kwi 2007, 16:09
jeśli masz depresję i/lub nerwicę to psychiatra nie przepisze Ci psychotropów, bo depresja lub nerwica to nie są choroby tego typu; psychotropy stosuje się przy chorobach psychicznych typu psychoza, schizofrenia itp, czyli kiedy masz poważne zaburzenia postrzegania rzeczywistości
deprecha czy nerwica nie należy do tej grupy, po prostu masz doła lub lęki, ale świat postrzegasz normalnie (nie szukasz przekazów z kosmosu w tym, co ludzie mówią, nie widzisz jakichś świteł, które niby coś znaczą, nie czujesz się Jezusem, czy też nie szukasz podsłuchów w ścianach itp)

w depresji stosuje się 'leki' kontrolujące poziom serotoniny w mózgu, a w przypadku lęków - leki uspokajające (zwykle doraźnie), to nie są psychotropy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez Róża 01 kwi 2007, 16:14
Leki psychotropowe

W znaczeniu ścisłym (wąskim) to środki farmakologiczne, których główne lecznicze działanie wiążę się z wpływem na psychikę. Stosowane są one, niemal wyłącznie, do leczenia zaburzeń i chorób psychicznych. Do leków psychotropowych zalicza się zwykle pięć grup leków:
leki neuroleptyczne czyli neuroleptyki - o dominującym działaniu przeciwurojeniowym i przeciwomamowym, także uspokajającym, hamującym psychofizyczne pobudzenie.
leki przeciwdepresyjne - wpływające na ośrodki regulujące nastrój, napęd i mechanizmy stresu oraz różne rodzaje lęku.
leki przeciwlękowe czyli anksjolityki - o dość silnym działaniu przeciwlękowym, przeznaczone do krótkich kuracji.
leki normotymiczne - leki stabilizujące nastrój i napęd psychoruchowy, z tego powodu nazywane czasem "stabilizatorami".
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez Margaret 01 kwi 2007, 17:01
Przed chwila podjęłam decyzję. Będę się leczyć, kilka minut temu siedziałam zapłakana pod kocem i zastanawiałam sie jak będzie wyglądać moje życie, nie chcę skończyć pod mostem płacząc bądź zalewając się alkoholem i myśląc, że mogłam sobie pomóc kiedy jeszcze nie było tak źle i miałam szansę na normalne życie. Boję się strasznie przyszłości, jestem bezsilna, zdałam sobie również sprawę że ja nie żyję, ja wegetuję żyję z dnia na dzień bo muszę. A mogłabym przecież tyle osiągnąć i nie czuć się jak staruszka, która opadła z sił. Taka dziś piękna pogoda a ja nawet nie potrafię się nią cieszyć, nie potrafię wyjść z domu. A pomyśleć, że jeszcze do 14 czułam sie dobrze.
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 01 kwi 2007, 17:01
masz rację Róża, niemniej to neuroleptyki są są najgorsze
ciekawa strona tutaj
http://online.synapsis.pl/Leczenie-farm ... resji.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez Mizer 01 kwi 2007, 20:02
Margaret- błogosławieństwo daję ;)

Jak staruszka czuję się i ja, o przyszłości nawet nie chcę mysleć, bo widzę przed sobą jeden wielki napis META.

Kurcze, a neuroleptyki biorę ja :(. Nie wiedziałam, że są tak 'okropne'

ale najgorsze jest odstawienie takowych, bo po 3 miesiącach może nadal działać, do roku nawet, a człowiek się męczy niesamowicie. I nawet nie pamiętasz jak to było przed leczeniem. Raczej nie wrócisz.

I mam nadzieję, że pieprzę farmazony...

Blue Orange

jeśli masz depresję i/lub nerwicę to psychiatra nie przepisze Ci psychotropów, bo depresja lub nerwica to nie są choroby tego typu; psychotropy stosuje się przy chorobach psychicznych typu psychoza, schizofrenia itp, czyli kiedy masz poważne zaburzenia postrzegania rzeczywistości
deprecha czy nerwica nie należy do tej grupy, po prostu masz doła lub lęki, ale świat postrzegasz normalnie (nie szukasz przekazów z kosmosu w tym, co ludzie mówią, nie widzisz jakichś świteł, które niby coś znaczą, nie czujesz się Jezusem, czy też nie szukasz podsłuchów w ścianach itp)

w depresji stosuje się 'leki' kontrolujące poziom serotoniny w mózgu, a w przypadku lęków - leki uspokajające (zwykle doraźnie), to nie są psychotropy


Mam absolutnie inne zdanie.
Jak masz ciężką depresję to czujesz zapach zgnilizny, pleśni, kurzu, wraz z nerwicą? Jasne jest to, że masz nieraz kompletnie zakrzywiony obraz świata. Nawet sam fakt, że połowa forumowiczów ma/miała urojony nowotwór.
A psychoza i urojenie niedaleko pada od depresji i nerwicy.
Są psychozy <omamy, zwidy, itd> wywołane stałym uporczywym lękiem/depresja/nerwicą. <także znam przypadek>

Tyle jest diagnoz w chorobach psychicznych i tyle leków róznego rodzaju.
Dlatego nie wykupimy sobie palety leków i nie zaczniemy brać na własną rękę, bo w końcu diagnozę i w związku z tym sposób leczenia ustala lekarz.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Margaret 01 kwi 2007, 20:24
Prawdę mówiąc miałam nieraz wrażenie, że jestem opętana, każdy znak, jakiś stukot albo kolorowe światełko brałam jako znak albo zapowiedź czegoś złego, kalkulowałam i pogłębiałam się w tym, dlatego zgadzam sie z Mizer a tak na marginesie to artysci brzydko mówiąc mają przesrane w zyciu...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:25 pm ]
Mizer przepraszam, że spytam, ale co Ci dolega?
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Avatar użytkownika
przez Mizer 01 kwi 2007, 20:42
a tak na marginesie to artysci brzydko mówiąc mają przesrane w zyciu...


dziękuję, też jestem artystą/ w jakimś tego słowa znaczeniu.

ja mam zaburzenia schizoafektywne.

jestem sfrustrowana i pełna obaw w tej chwili co do samej diagnozy i zdenerwowana, że wróżą mi "conajmniej 2 lata" leczenia, a ja się czuję- tak jak napisałaś o sobie- jak staruszka, zycie mi się kończy, zaraz zacznę zmarszczki liczyć, a jako człowiek prawie wcale sie nie spełniam.=_='''
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez justynak26 01 kwi 2007, 21:12
Mizer, mi wróżyli rok leczenia a dziękuję za cud bo po ponad miesiącu brania leków odstawiłam sobie je sama, chociaż noszę je przy sobie gdy nagle coś się wydarzyło. Musimy wierzyć w to, że jesteśmy silniejsze niż innym się wydaje. Dziewczyny do dzieła, pokażcie co możecie :)
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
10 lut 2007, 21:40
Lokalizacja
Ostróda

Avatar użytkownika
przez Róża 02 kwi 2007, 10:00
Margaret-ja posłuchałabym się psycholog.Jeśli ona zorientowała się,że potrzebne są ci leki,to bierz.Na pewno wie co mówi,w końcu jest specjalistą.I-wiara,że ci się uda szybko z tego wyjść.Wiara naprawdę czyni cuda ;)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 02 kwi 2007, 12:41
no ok, są różne choroby, pewnie nakładają się na siebie

ja nie mam żadnych schizów, tylko deprechę (dużo śpię, leżę i nic mi się nie chce robić, plus doły jakieś) i lęki, więc mówiłem ze swojego punktu widzenia, a lekarzem nie jestem :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do