CALIFORNIA ROCKET FUEL

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Co sądzisz o CRF?

Genialny mix
14
29%

Nie urywa d*py
24
50%

Ćpuński wynalazek
10
21%

 
Liczba głosów : 48

CALIFORNIA ROCKET FUEL

przez CórkaNocy 14 sie 2013, 10:23
miko84, bo na tym bylo znosnie a inne rzeczy tym bardziej nie dzialaly
CórkaNocy
Offline

CALIFORNIA ROCKET FUEL

przez miko84 14 sie 2013, 10:26
Ale brałaś samą mirtazapinę, bo ona z innymi lekami ma inne działanie. Może dawka 45 mg by zadziałała?
miko84
Offline

CALIFORNIA ROCKET FUEL

przez CórkaNocy 14 sie 2013, 10:44
miko84, brałam i tak i tak. A nie bawię się w takie duże dawki, bo po co? im większa tym bardziej muliła w dzień, masakra. teraz jest znośnie, więc nie będę bawić się w eksperymenty
CórkaNocy
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CALIFORNIA ROCKET FUEL

przez Popiół 14 sie 2013, 16:41
Miko samą mirtazapine stosowałem ok 2,5 miesiąca w dawce 30mg, niestety lęk z rana był czasami nie do zniesienia, nastrój też chwiejny. Być może ze stabilizatorem nastroju było by lepiej. Z tą depresją różnie też u mnie bywa, raz przebiega z okrutnym lękiem, drugi raz bez lęku, czasem przechodzę taki cykl mieszany z wahaniami nastrojów podbiegającymi pod "chad" tylko że bez manii.

Że zawsze wraca przekonałam wielokrotnie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w pewnym momencie coś w mózgu nie zatrybi i wszystko się wali do góry nogami w przeciągu jednej chwili. A leczenie tego gówna trwa miesiącami.
Popiół długo bierzesz już te leki? wiesz czasem potrzeba kilku miesiecy aby odczuć jakąkolwiek poprawe.
ladywind właśnie to mnie dobija, trzeba czekać czasami 2 miesiące aż lek zadziała, leczysz się i leczysz a to wszystko jest jak domek z kart, to gówno zawsze wraca.
Jestem na tym zestawie dopiero 3tyg więc czekam dalej na działanie, tylko to czekanie w takim stanie to męka przez piekło.

CórkaNocy do wellbutrinu przymierzam się już od roku, tylko ja jestem człowiekiem który ciągle żyje w stresie i lęku i obawiam się że well będzie ten stan potęgował.
Popiół
Offline

CALIFORNIA ROCKET FUEL

Avatar użytkownika
przez elfrid 14 sie 2013, 21:00
Popiół, skoro masz problemy z depresją z lękami i wahania nastroju może warto spróbować antydepa który nie ma wpływu na napęd np. paroksetyna, escitalopram, fluwoksamina. Wiem po sobie biorąc fluoksetynę i Wellbutrin, że leki pobudzające mogą przyczynić się do wahań nastroju. Teraz zacząłem brać paroksetynę i widzę że robi się na niej coraz bardziej stabilnie do tego ze świetnym działaniem przeciwlękowym.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

CALIFORNIA ROCKET FUEL

przez Dżejmson 14 sie 2013, 21:15
Od poniedziałku zaczynam testowanie comba sertralina + mianseryna.
Dżejmson
Offline

CALIFORNIA ROCKET FUEL

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 14 sie 2013, 21:17
~`elfrid


Paro?? przeciez sam na nia psioczyles....;/. Brales fluoksetyne potem lamotrygine...potem zmnieniales...sam widzisz ze te leki caly uj Ci daja bo gdyby dawaly to juz dawno bys bral jeden a nie skakal. Chyba nie tedy droga.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

CALIFORNIA ROCKET FUEL

Avatar użytkownika
przez elfrid 14 sie 2013, 21:34
lubudubu, nie mam za bardzo wyboru. Ostatnio mam problemy głównie z lękami więc paro wydaje się dobrym rozwiązaniem. Mógłbym brać dalej fluo ale nie chcę przez sztuczne pobudzenie. Lamo solo okazało się niewypałem.
Jak na razie lęki się zmniejszyły a do tego mogę się spokojnie odprezony walnąć na kanapie co nie było mi dane na fluo i Well. Poza tym przy wprowadzeniu paro nie muszę brać benzo bo nie nasila lęków. Odpukać jak na razie nie ma nadmiernej sennosci ani anhedonii więc po prostu jestem dobrej myśli.
Ps A którędy droga? Narzekać że leki trują, ze SSRI sa zle? Po antydepach subiektywnie lepiej się czuje i obiektywnie dobrze funkcjonuję. Przy fluo narzekałem na napęd przy paro będę pewnie narzekał na libido i apetyt. Co nie zmienia faktu, że mają one swoje pozytywne działanie. To zawsze bbędzie bilans zysków i strat, trzeba się z tym pogodzić.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

CALIFORNIA ROCKET FUEL

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 14 sie 2013, 21:45
Ja wiem...tylko dobrze pamietam jak narzekales ze wieczorami juz zasypiales na paroksetynie bo nie dawales rady funkcjonowac. Do tego musiales kilka kaw dziennie pic bo zasypiales na niej na stojaca. To jest najsilniejszy sedatywny lek wsrod ssri i jego sedatywne dzialanie moze ujawniac sie wlasnie po kilku tygodniach.


Pisales tez , ze przy paroksetynie czules sie jakbys byl w bance odciety od uczuc. Sam zastanow sie czy dobrze robisz....bo mi sie wydaje ze zla droge znowu obrales. Z reszta pomysl...ciagle zmieniasz te leki a mimo to funkcjonujesz...bez nich mysle funkcjonowalbys tak samo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

CALIFORNIA ROCKET FUEL

Avatar użytkownika
przez elfrid 14 sie 2013, 22:07
lubudubu, Nie brałem antydepów od końca maja (samo lamo) i wszystko wróciło. ..permanętny ciągły lęk i strach niezależnie od miejsca i otoczenia. Nie mam ochoty na taką wegetacje. Nie da się funkcjonować w takim lęku że aż trudno zebrać myśli usiedziec w miejscu skupić się na rozmowie czytaniu itp. Nie wiem czy paro działa sedatywnie, w końcu zalecane jest branie rano. Wydaje mi się że te objawy które przywolujesz występowały od paro niezależnie.
Ps Zastanawia mnie postawa Twoja i paru innych forumowiczów żeby zniechęcać do brania leków. Czemu to ma służyć? Komuś pomagają bierze, nie pomagają nie bierze. Żadna filozofia. Nie bierzesz ale daj brać innym:-) Mogę Ci obiecać, że jak tylko nie będę widział żadnych korzyści z brania, to przestanę.
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

CALIFORNIA ROCKET FUEL

przez CórkaNocy 14 sie 2013, 22:08
może wenlafaksyna byłaby spoko? mnie nie muli tak bardzo ale też nie energetyzuje, ta zamułka jest do zniesienia a do tego kasuje mi wszyściusieńkie lęki. w tym momencie to takie popadanie ze skrajności w skrajnosc - z czegos aktywizujacego od razu na maksymalnego zamulacza - paro
CórkaNocy
Offline

CALIFORNIA ROCKET FUEL

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 14 sie 2013, 22:13
Z tym ze w Twoim przypadku elfrid mam ku temu podstawy bo wiem co pisales o paro. Teraz jej bronisz a potem odlozyc piszac ze zmulila. No ale to Twoja decyzja...ja Ci zycze dobrze jak wszystkim tym ktorzy tutaj mecza sie ze soba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

CALIFORNIA ROCKET FUEL

Avatar użytkownika
przez elfrid 14 sie 2013, 22:17
CórkaNocy, Brałem wenle przez trzy lata. Mój najlepszy antydepresant. Aktywizowala i działała świetnie przeciwlękowo. Ale przestała.
Bardziej sedatywna od paro jest fluwoksamina. Ale nie przesadzajmy pto nie są neuroleptyki. Wydaje mi się że jedne działają na napęd inne nie ale LPDnie są zmulaczami i z założenia powinny motywować i aktywizowac.

-- 14 sie 2013, 22:24 --

lubudubu, nie bronię bo za krótko biorę. Po prostu mam wrażenie że senność i kawy wynikały z pogorszenia a nie z winy paro.
Mam nadzieję że nie będzie tak jak napisałeś ale nie wykluczam. W końcu nie chcę przespać życia, jak też nie chcę przeżyć go w lęku. Chociaż po ostatnim okresie chcę tylko spokoju i dystansu nawet kosztem sennosci.
A Ty bierzesz coś teraz? Gdzieś pisałeś że się przymierzasz:-)
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

CALIFORNIA ROCKET FUEL

przez Popiół 14 sie 2013, 22:26
Paroksetyna za pierwszym podejściem zadziałała u mnie rewelacyjnie, stabilny nastrój i wyeliminowane lęki, terapia trwała jakieś 8 miesięcy, niestety paro u mnie oznacza kastracje chemiczną, niemożność osiągnięcia orgazmu podczas stosunku, brak odczuwania przyjemności ze stosunku czy masturbacji no i członek staje się mniej wrażliwy na bodźcie dotykowe (wrażenie jak by był 60% mniej unerwiony niż powinien) Z tego powodu przerwałem terapię, no i depresja wróciła ze zdwojoną częstotliwością zachorowań.

Paro to był mój pierwszy ssri którym się leczyłem, zadziałał najlepiej z pośród wszystkich leków jakie dotąd stosowałem. Niestety przy drugim podejściu paroksetyna już nie zadziałała, być może potrzebna by była zdwojona dawka z pierwszej terapii np. 40mg.

elfrid u mnie paroksetyna pokazała swoje pełne działanie po ponad dwóch miesiącach, przyjmowana w niezmiennej dawce 20mg.
Popiół
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do