Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez ewelin 25 sty 2007, 00:54
Pamietam jak rok temu pracowalam na nocki, przyszlam z pracy i polozylam sie spac okolo 6 rano obudzilam sie nastepnego dnia okolo 12 w nocy i normalnie wpadlam w histerie bo nie wiedzialam co sie dzieje poryczalam sie strasznie. Obecnie od jakiegos czasu nie pracuje, ale w dalszym ciagu spie po 10-12 godzin i zawsze jak sie budze mam wyrzuty sumienia. Kawa mówicie, przy nerwicy nie zalecane sa srodki podwyzszajace cisnienie poniewaz wyzwalaja leki..zamkniete kolo..
Nie traktuj życia zbyt serio i tak żyw z niego nie wyjdziesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 23:09
Lokalizacja
3miasto

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 25 sty 2007, 01:58
A ja krótko śpie,codziennie zasypiam o 2 w nocy a budze się o 5 i już ledwo żyje....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Nerw86 25 sty 2007, 07:05
Bylam u psychiatry i psychologa jednak niestety musze czekac na swoja kolejke z przyjeciem. Do psychologa czekac mam 3 miesiace a do psychiatry ide w nastepny wtorek rano. No zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie....
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 sty 2007, 01:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez magdalena4 25 sty 2007, 09:02
cześć
A po czym wiadomo ze nerwica jest niedoleczona? Na jakiej podstawie mozna mowic o tym ze przerodzi sie w psychoze, jesli jest niedoleczona.
Ja mysle w taki sposob, ludzie psychicznie chorzy nigdy nie stwierdzą ze są psychicznie chorzy, bo raz ze o tym nie wiedzą, dwa oni nie nie mają na to wpływu, bo to choroba psychiki, choroba biologiczna taka sama jak np. rak, nie mogą sami zmienić swego myślenia , dlatego potzrebują leków specjalistycznych bo mają poważne zaburzenia w funkcjonowaniu biologicznym mózgu, co sie objawia chorobą psychiczną. A nerwica, czy lekowa, czy jakas inna jest chorobą emocji jesteśmy jej świadomi i mamy na nią wpływ, czego przykladem sa osoby ktore z tego wychodza. W nerwicy też biezre sie leki, ale to nie sa leki które wpływają na naszą swiadomość, tak jak w przypadku chorób psych.Takie jest moje zdanie. :smile:
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Avatar użytkownika
przez TOFIK 25 sty 2007, 10:26
taaa. terminy wizyt :? skąd ja to znam. więc teraz chodzę niestety prywatnie. chociaż akurat mam wrażenie że jest to warte płaconych pieniędzy. ale wizyta u psychologa trwa nie 20 minut ale niemal cała godzinę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:45
Lokalizacja
Warszawa

przez lidia_29 25 sty 2007, 10:51
wlasnie o to chodzilo!! :D wyzyjmy sie tu moi drodzy, ja jak bede miala atak to tu wejde i zmieszam z blotem :lol: moze mi pomoze?? pozdrawiam wszystkich serdecznie....oprocz tej k****** oczywiscie

[ Dodano: Czw Sty 25, 2007 9:51 am ]
nieodwiedzilas mnie przez kilka dni......... czyzbys wymiekla??/? :P myslalas ze bede kolejną osobą z ktorej wyssiesz energie i checi dozycia, a tu co?? niespodzianka!!!! czujke jak sie dobijasz do mojego umyslu, ale uprzedzam juz niejestem tą sama slabiudka osobka co kiedys, musisz sie liczyc z tym ze napotkasz ogromny opor z mojej strony, najlepiej to wyp****** i sie wiecej niepokazuj, dobze ci radze!!!!!!



spokojnie kochani niejestem szurnieta, ( bo czuje ze czytając ten post moglibyscie to stwierdzic) :D po prostu czuje ze to troche dziala!!!!! konfrontacja .... w moim przypadku chyba sie troche sprawdza, niewiem na jak dlugo ale na dzien dzisiejszy mam tę ku **** gdzies pozdrawiam was lidia
Offline
konto zablokowane
Posty
58
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:28
Lokalizacja
;lodz

przez lidia_29 25 sty 2007, 10:57
kami z tego co mi wiadomo te wszystkie przypadlosci to jest norma jesli chodzi o nerwice, ja nieraz przez kilka dni nieczulam reki tak jakbym miala obcą reke przyszyta, mnie nawet bolal caly kregoslup, a kolatanie serca to normalka sztywniejacy jezyk ..... nic nowego!!!!! najlepiej idz do psychiatry i zacznij terapie czym wczesniej to lepiej, niema na co czekac bo moga cie czekac 100 razy gorsze jazdy, pozdrawiam cie serdecznie.... lidia_77
Offline
konto zablokowane
Posty
58
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:28
Lokalizacja
;lodz

przez lidia_29 25 sty 2007, 11:04
wiecie co? zauwazylam ze duzo osob tutaj boi sie shizofremii..... ja sie nieboje , a wiecie dlaczego bo tak naprawde niewiem na czym ta choroba polega, tzn slyszalam co nieco ale niewiem czym sie objawia itd... hmmm juz zamierzalam poszperac w necie czegos na ten temat kiedy pomyslalam sobie ze zrobie bląd jak niewiem nic o tej chorobie to niebede sie jej bac bo znajac samą siebie to jak sie naczytam to napewno wmowie sobie ze to mnie dotyczy,,,,, w tym wypadku wole niewiedziec pozdrawiam was cieplutko lidia_77
Offline
konto zablokowane
Posty
58
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:28
Lokalizacja
;lodz

Avatar użytkownika
przez Róża 25 sty 2007, 11:35
Lidia 29-no i mądra decyzja :D ;)popieram.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez sisi1234 25 sty 2007, 11:49
moj psychiatra powiedzial wyraznie:nie ma takiej mozliwosci zeby nerwica zmienila sie w schizofrenie.nie ma takiej opcji.(a tez sie tego balam)
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:19

przez BOGDANKA 25 sty 2007, 13:34
Bardzo często myślałam, że przez nerwice nie dam rady- zawale studia, prace, bałm się, że w końcu bliskie osoby tez będą miec mnie dość i odejdą. Sama nie wiem, ale nigdy się tak nie stało! Nerwica nigdy nie popsuła mi ocen w indeksie, a praca daje mi wyciszenie i odskocznie od lęków. Bliscy czasem mają mnie dość, ale zawsze są. Pocieszam się, że to dlatego, iż ja naprawde jestem całkiem fajna- ambitna, pracowita i to z poczuciem humoru. Inna sprawa, że moje życie byłoby zupełnie inne, gdybym ciągle się nie denerwowała głupotami, potrafiła nabrać dystansu do wielu mało istotnych spraw, nie przeżywała wszystkiego tysiąc razy. Musze jednak wyznać szczerze, że okropna nerwica motywuje mnie do działania- ponad wszystko staram się działać pomimo jej obecności w mojej egzystencji. Czasami z ogromną satysfakcją robię tej wredziznie na złość!!!
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
29 gru 2006, 15:46

przez lidia_29 25 sty 2007, 13:57
tez chodze do panstwowej placowki.... wizyta u psychiatry byla raczej takaoficjalna , lekarka wypytywala kiedy sie zaczelo jakie sa objawy itp pytala rowniez o zycie prywatne czy mam meza dzieci itp, potem przepisala mi leki, ja biore seroxat raz dziennie kosztuje ok 50 zl i zomirex te biore 2 razy dziennie i podczas ataku. te leki skutkuja po mniej wiecej 3 tyg stosowania, odczuwam poprawe, leki sa jakby slabsze, noi oczywiscie psychoterapia ja mam 2 razy w miesiacu, paani psycholog leczy przedewszystkim poprzez rozmowe, ostatnio zaglebiala sie w moje dziecinstwo noi okazalo sie ze moje wczesne lata mialy ogromny wplyw na to ze dopadla mnie nerwica, bo musisz pamietac ze nerwica niepowstaje od tak sobie, mnie psycholog pomaga znalesc przyczyne bo same leki niepomoga dostatecznie, ale musze uczciwie dodac ze psychiatra, leki i psychoterapia pomaga ale mnie osobiscie bardzo pomoglo to forum, odkad tu wchodze jestem o wiele silniejsza, polecilam go nawet osobie ktora czekala na korytarzu z obiawami nerwicy do psychiatry. cicha wodo pozdrawiam cie serdecznie zycze wiary zre wszystko bedzie lepiej caluski rowniez dla wszystkich nerwuskow lidia_77
Offline
konto zablokowane
Posty
58
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:28
Lokalizacja
;lodz

przez BOGDANKA 25 sty 2007, 14:05
Mój Drogi! Jesteś strasznie znerwicowany! W tej chorobie już tak jest, że człowiek sam się nakręca i wynajduje problemy tam, gdzie w ogóle ich nie ma! Znam to z autopsji. Potrzebujesz profesjonalnej pomocy, bo sam nie masz do siebie zaufania i się "nie przekonasz", że to tylko lęki i nerwy (a tak właśnie jest). Musisz przerwać to błędne koło i dać sobie szanse na lepsze życie. Pozdrawiam serdecznie, życzę motywacji do walki!
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
29 gru 2006, 15:46

przez Remigiusz 25 sty 2007, 14:26
PEWNO ZE NIE MA TAKIEJ OPCJI!!!! ZROZUMCIE TO! PISZECIE TAKIE TEMATY POTEM LUDZIE ZARAZ MAJA TA PSYCHOZĘ.!!! oczywiście tylko w wyobrazni, ale odczuwaja ją tak jakby mieli napewno! jest to wielka głupota. Jakby ktoś miał psychoze to by niczego się nie bał! A wy się boicie nawet jak was lekko zakłuje w pięcie!

Naprawdę zmienicie mysłi! To was uratuje! Tak samo jak myslisz co chwile ze "Cos mi jest" od dziś myśl "jest zdrowy"1 i tak sie stanie!
remik.blog.pl - Tylko dla ludzi którzy chcą na swoje emocje patrzeć jak na dar od Boga!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 sty 2007, 01:06
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 8 gości

Przeskocz do