Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez aleksanderalien 13 paź 2006, 15:00
takie juz jest zycie w XXI wieku nerwy i nerwy mam wszystkie objawy i kilka wiecej takiejak paraliz i takie tam ale tak juz jest obawy o smierc tak juz bedzie jest to uleczalne ale zawsze moze sie odezwac tylko ze w polsce badania robili mi 2 miesiace a w hiszpanii te same mialem w 1 dzien i odrazu wyniki i to jest przerazajace czekasz do nastepnych i nie wiesz czy doczekasz pozdrawiam jakby ktos chcial pogadac 9898977 gg pozdrawiam i nie dajcie sie
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
13 paź 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez ~Maja 13 paź 2006, 17:15
God's Top 10, również dziękuję, ale ja za zrozumienie :mrgreen: !
Malcolm napisał(a):A może być przelew z karty kredytowej? :mrgreen:
Przelewem, kartą, gotówką, wpłatą ... jakakolwiek pomoc :mrgreen:
( Uf, na początku źle przeczytałam i już się troszkę przestraszyłam, że postawiłeś na KREDYT.
Ooo...Eureka! :idea:
Moze z tego pomysłu rozwinę temat w ten sposób:
Kredytem są nasze lekarstwa, które pokrywają koszty nerwicy, lecz w pewnym momencie i tak trzeba będzie za nie zapłacić. )
KREDYT = LEKARSTWO.
KUPNO = ... WYGRANA Z CHOROBĄ.
Czyli KREDYT przyśpiesza KUPNO.
Ale po kredycie już trzeba radzić sobie samemu, więc jaki wniosek ...? Gdy dostaniemy te nasze przybory artystyczne ( :mrgreen: ) i będziemy malować przekolorowe arcydzieła, nie martwiąc się, że rysunek jest brzydki... To o tym kredycie już zapomnimy :mrgreen:. No.

<Teraz wyszła mi z tego jedna wielka abstrakcja :P. Tak szczerze, to już na początku myślałam, że przez dziwne ujęcie problemu, w swoim temacie zobaczę tylko jeden post - swój post. :P >
Pozdrawiam! ;)
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

Avatar użytkownika
przez ~Maja 13 paź 2006, 17:34
didado1 napisał(a):~Maja

będzie dobrze wszystko słowo nie rycz potrzeba czasu i wszystko dojdzie do normy :D mi się udało i Tobie się uda :!: :!: :!:
czasami jak się czyta takie rzeczy to może to człowieka przytłoczyc staraj się do tego podchodzic z dystansem wszak tu psychologów nie ma ;)

Moniczka mam do Ciebie prośbę zdejmij wreszcie tą ciemną chmurę znad swojej osoby bo niektórych możesz tą aurą zarazic :evil:

Wierzę w to, że mi się uda... Przynajmniej mam taką nadzieję... Ale temat Moniczki wydał mi się bardzo traumatyczny jak dla mnie, bo dośc długo już rozważałam na ten temat i już sama nie wiem, co mam myśleć. Ale raczej moje zdanie przeważa na stronę " jestem za tym, że NAPEWNO nie niszczy i potem całkowicie można żyć normalnie, tak jak inni ludzie". I życzę ludziom w psychiatrykach, którzy są w bardzo, bardzo ciężkim stanie, aby pojawiła się w nich nadzieja i by ich stan choć trochę się poprawił. I by byli poczytalni, że tak powiem. Ehhh

Moniczka napisał(a):b) ze nigdy nie wyladuje w wariatkowie.Dosc czesto mam takie ataki: budze sie w nocy z nagla mysla:zaraz zwariuje,zaraz oszaleje,jestem chora psychicznie

No dobrze, moze też się przyznam, że też tak czasem mam, ale chorzy z psychiatryka też mają jakąś szansę na powrót do ... zdrowszych i że się tak wyrażę - do normalniejszych.

ZAWSZE jest wyjście z sytuacji.

I to jest jedyna moja teza życiowa, która teraz podłamała się i zwątpiłam w nią.
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

siemka

przez joljaszczur 13 paź 2006, 19:12
żmijko ale moj lek polega wlasnie na tym ze boje sie wymiotowac. Cale moje zycie kreci sie wokol mojego zoladka. Boje sie gdziekolwiek jezdzic, że akurat jak bede poza domem to znowu zacznie mnie bolec. Niektorych to smieszy bo wymioty to normalna i nieodlaczna rzecz w zyciu ale ja ostatnio wymiotowalam bedac malym dzieckiem i chyba dlatego sie tego tak panicznie boje. Zoladek od strony fizycznej mam zdrowy bo go badalam. Nie wiem jak sobie pomoc
Kiedy Będzie lepiej?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 paź 2006, 10:42
Lokalizacja
Warszawa

przez Moniczka 13 paź 2006, 19:42
No chyba teraz Maja przesadzasz.Ja pisze o leku przed choroba psychiczna,a Ty o tym ze i ludzie chorzy maja szanse na powrot do normalnosci.Chyba mylisz pojecia,bo lek przed choroba psychiczna a bycie chorym psychicznie to rozne sprawy.
Wczoraj psychiatra powiedziala mi,ze nie mam zadnej psychozy,urojenia,nawet nie mam nerwicy(!).Mam tylko okresowe zaburzenie emocjonalne.Ho,ho!Zabrzmialo pieknie, ale no coz....biorac pod uwage to,co przezywam trudno mi w to uwierzyc...

[ Dodano: Pią Paź 13, 2006 8:04 pm ]
Dla mnie to najgorszy lek,jaki istnieje.Lek,ze zaraz tutaj,w tej chwili zwariuje.Czesto budze sie w nocy i juz jestem przekonana,ze to moj koniec.Glowa pulsuje od naplywajacych mysli,a ja boje sie ze nad ranem bede juz w kaftanie lezec w psychiatryku z relanium w zyle...Boje sie chorob psychicznych tak panicznie,ze gdy tylko cos na ten temat przeczytam lub zobacze w TV jestem zrozpaczona i juz kolejne dni sie zastanawiam,czy ze mna wszystko w porzadku.Takze obrazy czy glosy wprawiaja mnie w niepokoj.Rysa na scianie albo cien czy okruch wprawiaja mnie w oslupienie:czy to omam czy jeszcze nie.Takze emocje staram sie miec na wodzy.Jak sie zasmieje spontanicznie,to juz zaraz pojawia sie lek czy to bylo odpowiednie do sytuacji.Psychiatra mi powiedziala,ze mam nerwice lekowa z napadami ale po tym co przezywam ja juz nie mam w to wiary.... :cry:
Moniczka
Offline

przez runa 13 paź 2006, 20:46
moniczka ~ maja
też mialąm takie myśli ale moj wspaniały lekarz mi powiedział,ze jak boję się choroby psychicznej to znaczy,ze jestem psychicznuie zdrowa. Chory psychicznie zawsze myśli,że jest zdrowy i nie boi sie choroby... i ja wierze mu i już migdy tak nie pomyślaląm.
Moniczka może ty powinnaś albio pójsć do lekarza albo go zmnienić
Maja wierze ,że bedzie lepiej i Tobie tego życze

pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
10 maja 2006, 16:32
Lokalizacja
gdansk

Avatar użytkownika
przez ~Maja 13 paź 2006, 20:57
Malcolm napisał(a):Eee to dla mnie zbyt skomplikowane ...

No bo ja niestety nie ujęłam tego tak, jak powinnam. :cry:
Ale kiedy będziesz miał ochotę trochę w wolnej chwili pofilozofować, to zapraszam do tego tematu. ;)

Ojj, coś mi się zdaje, że moje chore myśli wzięły nad sobą górę i jednak troszkę mnie "powaliło" na takie filozofie, których tak naprawdę chyba raczej na pewno nie ma... :shock: .
*temat w stylu : co by było, gdyby krowy latały a kwiatki gadały :lol: *
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

moniczka to nie atak na ciebie

Avatar użytkownika
przez ewa125 13 paź 2006, 21:24
wierz mi lub nie ale czasami potrzebny jest czlowiekowi kubel zimnej wody wylany na glowe zeby sie otrzasnal i wzial za siebie. mi troche taki kubel wylala mama. najpierw mialam jej to za zle ale z czasem zrozumialam ze moze ma racje ze powiedziala mi ze nie ma lęku, zebym sie wziela za siebie. czasami rozżalanie sie nad swoimi problemami tylko je poglebia. oczywiscie trzeba opowiedziec o nich wyrzucic to z siebie ale .... potem juz tego nie rozgrzebywac tylko walczyc. wszyscy tu rozumiemy jakie to ciezkie, pochlania tyle energii. czasami mysli sie ze juz nie ma sie sily walczyc ale wtedy tez musimy!! nie mamy innego wyjscia,nikt tej choroby sobie nie wybral. ale od nas zalezy czy bedziemy zdrowi. NIKT nas nie wyleczy, ani lekarze ani leki ani psychoterapeuta, oni tylko pomoga ale sile trzeba znalezc w samym sobie i SAMEMU pokonac ta chorobe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez agniecha1 13 paź 2006, 21:42
pozdrawiam wszystkich i mam pytanie czy ktoś brał deprim proszę napiszcie nerwuski
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 paź 2006, 22:59

przez stefa 13 paź 2006, 21:51
Cześć Wam Wszystkim - bardzo się cieszę, ze znalazłam to forum, mam nadzieję, że tutaj ktoś zozumie co się ze mna dzieje i że to wszystko to zachowanie nie zalezy ode mnie. Tak, Marto podobnie jak ty mam napady duszności. Dzisiaj prawie cały dzień miałm DUSZNOSC, myślałam, ze przejdzie, ratowałam się jak moglam, wmawiałam sobie , że to zaraz minie - ale niestety. Stwierdziłam, że muszę iśc do lekarza, że to na pewno nie nerwica - jak stwierdził inny lekarz - tylko coś z sercem. Niestety lekarz potwierdził poprzednią dignozę, zrobił EKG i powiedzialł, że serce po propranolu uspokoiło się - ale objawy nerwicy jeszcze sie utrzymują i dopisał Hydroźyzinum, poza tym biore jeszcze Afobam. Lekarz powiedział, że jezeli po tych lekach objawy duszności i lęku o wlasne zdrowie, życie i lęk przed smiercią itp, itd bedą się utrzymywać to muszę udać się do psychiatry. Będę z wami w kontakcie zobaczymy jak będzie przebiegać to moje leczenie, ale z tego co tutaj wyczytałam to chyba nie bedzie takie proste i szybkie - (czy ja znowu sobie to wszystko wmawiam - a może będzie szybko i dobrze?)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 paź 2006, 20:58
Lokalizacja
Ostrowiec

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 13 paź 2006, 22:31
Oj Moniczko, Moniczko...szkoda słów....Skoro nie ufasz opini lekarzy (w tym przypadku psychiatry) to o czym my mówimy. Powiedzmy sobie szczerze, Ty chcesz miec psychozę lub chorobe psychiczną....po prostu sama na siebie zrzucasz taki ciezar.... Najpierw białaczka, później stwardnienie rozsiane....a teraz przyszedł czas na chorobe psychiczną.....
Najlepiej zrobisz jak znajdziesz sobie pracę, taką ze zmiana 12-sto godzinną i to nie przy biurku.....tylko najlepiej w polu...po całym dniu takiej orki..nie bedziesz miała siły na rozmyślanie.... To wg mnie najlepsza terapia dla Ciebie.... ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez JanRO 14 paź 2006, 00:27
Ktos kto pisze ze ma nerwice od 20 lat ,nie zdaje sobie z sprawy chyba z jej istnienia ,podobnie zreszta jak jam sam,dopiero jak stan sie pogorszy i jestes na dnie tak jak ja teraz,widzisz jak długo na to pracowałes,ale nie nazwałbym tych 20 lat nerwicą,tylko preludium do najgorszego okresu .Nie chce nikogo straszyc,ale sam widze jak mi niszczy zdrowie,nie chodzi tylko o objawy ale o trwałe ubytki na zdrowiu,ktore ona czyni, trochhe w tym napewno hipochondryka ,ale nie wiem ile.Mi udało sie zdiagnozowac nerwice bardzo szybko ,ktora zaczeła sie od napadow panicznego leku ,teraz mam wszystkie objawy somatyczne,zreszta koszmarne.Uwarzam ze nieleczona nerwica zniszczy komus zycie doszczetnie ,dlatego trzeba podjac terapie jak najszybciej ,bo same tabletki nie pomogą,mi pomagały w pierwszej fazie lekow,bezobjawowej ,Wazne jest wsparcie osob bliskich,bez tego chyba by mnie juz nie było.U mnie wiara przeplata sie z totalna niewiarą,wszyscy mi mowia ze trzeba poczekac na wyniki leczenia,a ja im nie moge uwierzyc,no wiadomo dochodzi depresja,ale gdzies mam ukryta nadzieje ze jak sie przemecze to ja pokonam ,choc napewno nie na 100 %,,zreszta tego nawet nie chce,wystarczy mi 80 %.Wniosek mam taki po dopiero krotkim leczeniu i obserwacji ,iz wielu z nas po prostu chce miec nerwice i sie meczyc z nia,a sami o tym nie wiedza,ja juz to wiem i to mnie przeraza,bo najgorzej jest stoczyc walke z własnym sobą.Bo nerwica przychodzi ,kiedy nie chcesz byc juz starym soba,a nie umiesz lub nie chcesz byc nowym sobą,i dlatego toczysz to błedne kolo objawow i leków.Chciałbym w przyszłosci napisac jak pokonalem nerwice ,to moje marzenie,jedyne.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
21 maja 2006, 00:30
Lokalizacja
Slask

przez agniecha1 14 paź 2006, 00:31
stefa i mam pytanie jak sie czujesz po afobamie to jest na pewno nerwica ja do tego to mam jeszcze swedzenie wszedzie czy sa jakieś skutki ubocznejak bierzesz i czy nie otumia pozdrawiam trzymaj sie ciepło
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 paź 2006, 22:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do