Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez agapla 07 paź 2006, 01:06
to mi wyglada na bulimię
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Lusi 07 paź 2006, 09:39
Kretko kochanie!
Też jestem blada, chuda, mam podkrążone oczy,często miewam zawroty głowy, mam kołatania serca, trzęsą mi się ręce a w tej chwili to nawet boli mnie głowa. Czyli w 89% mamy to samo. A jednak ja uważam, że nie jestem chora bo badania nic nie wykazały. Możesz się przebadać dla świętego spokoju, ale moim zdaniem to wszystko są WKRĘTY.
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez JiggaWoman 07 paź 2006, 11:13
Bulimię? Ale ja nie wywołuję u siebie wymiotów po "najedzeniu się" , by "trzymać linię", nie stosuję żadnych diet ani środków przeczyszczających ani nie mam żadnych wyrzutów sumienia z tego powodu, nie mam też zastrzezeń do swojego ciała, a zdaje się, że tak właśnie wygląda bulimia. Wymiotuję w sytuacjach bardzo stresowych, nigdy po jedzeniu a ostatni raz miało to miejsce około 2 miesięcy temu, kiedy denerwowałam się pójściem do szkoły, a co wieczór jestem strasznie głodna. Moja psycholog i psychiatra wiedzieli o tych nudnościach i nic nie wspominali o bulimii, a niedawno doszło te obżarstwo.. No nic jak pojawię się u swojej psychiatry to z nią o tym porozmawiam, ale coś czuję, że mój organizm chce zajeść stres.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 lip 2006, 14:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 07 paź 2006, 11:14
ee tam bulimia..to zwykłe zajadanie stresów..chyba lepsze to niż, wymiotowanie i inne cyrki, które prowadzą do wyniszczenia organizmów...staraj się to ograniczyć i będzie dobrze..
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Avatar użytkownika
przez JiggaWoman 07 paź 2006, 11:21
Hehe są i plusy tego ----> http://wiadomosci.o2.pl/?s=514&t=4048
Pozdrawiam i życzę w miarę niestresujacego dnia :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 lip 2006, 14:34

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 07 paź 2006, 11:23
Toshiro, mądry człowiek z Ciebie..przez chwilę zazdrościłam Ci tych tomnych neurologów i betablokerów...ale potem okazało się, ze też je zarzucam..:) jednak ciało podświadomie wybiera to, co dla niego dobre..

Nie wiem tylko ile powinnam brać, dotychczas brałam 10 mg (rano)
Powinnam zwiększyć dawkę?

Miewam skoki ciśnienia, ale potrafię też dość szybko przywołać się do porządku..:) Proszę o radę
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Re: Czy to nerwica czy cos innego?

Avatar użytkownika
przez Toshiro 07 paź 2006, 12:00
[quote="pawelcz"] Otoz na wakacjach zatrulem sie prawdopodobnie alkoholem polaczonym z energy drinkiem - pilem go duzo. quote]

A tak stymulanty i depresanty równocześnie... Niezbyt mądre :?

Zatrucie mogło być prawdziwe, ale raczej nie możliwe by pozstawiło jakieś trwałe skutki. Nerwice mogł pozostawić jedynie podsycany psychicznie lęk. Sklonność do strachu o zdrowie i doszukiwanie się objawów hipochondrycznych pewnie występowało wcześniej. Zatrucie to jednynie katalizator. Zastanów się dobrze. Im prędzej to zrozumisz tym lepiej dla Ciebie.
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Avatar użytkownika
przez Magda-27 07 paź 2006, 12:03
Ja też wymiotowałam prawie codziennie i schudłam około 12 kilogramów w ciągu roku. A teraz jest wszystko w porządku, apetyt wrócił, jakieś 4 kilogramy też przybyło ;) Pomógł mi velafax i terapia, polecam :D
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 07 paź 2006, 12:23
święte słowa..toshiro
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Avatar użytkownika
przez Toshiro 07 paź 2006, 12:45
JiggaWoman nic nie wiem o jedzeniu kompulsywnym. Natomiast Pramolan to dla mnie dobry lek przeciwlekowy. To jest antydepresant trójpierscieniowy który kiedyś brałem i ponoć powienien zacząć działać dopiero po tygodniu, dwóch... Ale u mnie działał i do tego mocno przeciwlękowo już 30 minut po zażyciu - w co za żadne skarby nie chciał uwierzyć mój neurolog. Z tego co zrozumiałem u Ciebie działa podobnie. Życie jest przewrotne ;)

Jeszcze coś już zupełnie nie w temat. Ale musze to napisać 8) Masz bardzo apetyczny avatar. Chociaż nie mogę na niego dlużej patrzeć - slinotok :oops:
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

przez Jon Snow 07 paź 2006, 12:53
Ile teraz ważysz?? Jak się czujesz gdy najesz się do syta?? Na jak długo "starcza"
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 maja 2006, 23:28

przez pawelcz 07 paź 2006, 13:04
Toshiro napisał(a):Nerwice mogł pozostawić jedynie podsycany psychicznie lęk. Sklonność do strachu o zdrowie i doszukiwanie się objawów hipochondrycznych pewnie występowało wcześniej. Zatrucie to jednynie katalizator. Zastanów się dobrze. Im prędzej to zrozumisz tym lepiej dla Ciebie.

mysle tak ciagle - nie jest latwo ale mysle ze z czasem ten przestach mi minie, tak mowi mi kazdy :) Dziekuje Ci z te slowa otuchy Toshiro, mam nadzieje ze szybkominiem i to zle samopoczucie.
Pozdrawiam.
ps. jesli ktos mial podobny problem niech dopisze sie.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez neja 07 paź 2006, 13:39
Niestety nie chce ci martwić ale to będzie powracać...Ja też myślałam ze sama dam rade! ale gówno prawda!!! Jak nie poradzisz sie specjality to będziesz się tak męczył i dręczył że naprawde w pewnym momencie stwierdzisz że nie masz juz siły i ochoty na nic...Ja męczyłam sie tak 2 lata Miałam lepsze i gorsze miesiące Nie dni ale miesiące Teraz po wejściu na to forum stwierdzam ze nie ma sensu szrpać się samemu!!!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 paź 2006, 19:18

Avatar użytkownika
przez Toshiro 07 paź 2006, 14:13
pawelcz napisał(a):mysle tak ciagle - nie jest latwo ale mysle ze z czasem ten przestach mi minie, tak mowi mi kazdy :) Dziekuje Ci z te slowa otuchy Toshiro


Ja to wiem na własnym przykładzie. Sam przez to przechodziłem, myślałem że się spie***** em. ;) Nawet mi się zarymowało 8)

Na poważnie. :smile: Nie masz myśleć że to psychika, powinieneś widzieć że to psychika! Nie walcz, nie powstrzymuj lęków, bo wejdą tylnymi drzwiami. Im większy opór (przed zagrozeniem), tym większy lęk. W brew pozorom akceptacja i poddanie się mu jest zniszczeniem lęku u źródła. Lęk jest potężną niechęcią (oporem) do sytuacji, a akceptacja jest przyzwoleniem biernym na sytuację. Konfrontuj się z nim. Zacznij się mu przyglądać, zdobądź nowy poziom świadomości, bądź obserwatorem podczas lęku. Gdy staniesz obok lęku podczas jego władzy w pełni świadom jego iluzji, wtedy kpij z niego i zapamiętaj jego absurdalność...

Gdy już tego się nauczysz być może kiedyś staniesz przed lustrem. Po czym celowo w pełni świadom wywołasz lęk, twoje źrenice się rozszerzą, serce zacznie walić, w głowie pojawi się chaos, ale nie stracisz świadomości i po chwili na własne żądanie wyciszysz lęk, poczujesz całkowity spokój i osiagniesz władzę nad nim...

Brzmi jak bajka? Bajki się zdarzają. Wiem o tym ;)

Życzę szybkiej poprawy. Pozdrawiam

Częśc moich doświadczeń link: http://www.forum.nerwica.com/wasze-objawy-vt3820.html?highlight=
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości

Przeskocz do