Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez BYSTRY 03 paź 2006, 20:01
Te wszystkie leki to jeden wielki PTAK (cenzura musi być ;) )

Ja też mam niewązkie objawy nerwicy , to co ty masz to ja mam , straszne uczucie , powoli mnie to przygniata i dodaje koleny gwóźdź do trumny .... :|
Ech ... , życie jest ciężkie , ale nieprzejmuj się to tylko nerwica , sam niewiem jak to napisałem , bo do końca niewierzę nawet w swoją nerwicę :smile:

A co do leków : GÓWNO , jescze raz GÓWNO najgorsze :evil:
uzależnić jest się łatwo , wyjść to inna strona medalu . czujesz się wtedy jak narkoman , brrrr. straszne uczucie :(
I tak objawy za objawami : uboczne , odstawienne itp. , itd.
Myślę że leki są gorsze od samej nerwicy ...........
Jak tu jedna osóbka napisała : wziąźć byka z aroki na starcie i ja tego się trzymam :twisted:

[ Dodano: Wto Paź 03, 2006 8:02 pm ]
Sorki , wziąźć byka za rogi................. 8)
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:33
Lokalizacja
Łódź

przez Magdalena Anna 03 paź 2006, 20:07
Jak uwarzasz tylko nie rozumiem po co się męczyć bez leków skoro po nich można czuć się lepiej?Jeżeli nie chcesz nic brać to poszukaj sobie chociaż jakiegoś terapeuty.Wtedy będzie Ci łatwiej przetrwać te jazdy
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 paź 2006, 20:44

przez BYSTRY 03 paź 2006, 20:17
chodzę na psychoterapię i nic mi to niedaje...........
a co do leków , jest ciężko , ale jak brałem było jeszcze gorzej - skutki uboczne , poprostu mam słabość do leków , kiedyś wziąłem lek przeciwwymiotny podczas przeziębienia i mnie omało co niewykręciło :shock:
To było coś , ale i tak myślę że walka z samym sobą to 75% szansy na wyjście z nerwicy , kolejne 25% to może być to cudowne forum i wy ;) oraz w ostateczności psychoterapeuci..........
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
07 sie 2006, 12:33
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie potrafię nad tym zapanować :(

przez kasia19 03 paź 2006, 21:44
Moje objawy to straszne bóle brzucha, czuję się jakbym zaraz miała zwymiotować (chociaż jem bardzo dietetyczne jedzenie ostatnimi czasy), drżą mi nogi, zaczyna mi się robić słabo i czarno przed oczami. Lęk... tutaj mogę pisać w nieskończoność. Boję się nie tylko bycia w nowych miejscach i dojazdów do szkoły, ale też ogarnia mnie panika jak pomyślę, że ktoś mógłby zauważyć, że coś jest ze mną nie tak (bladość, drżące ręce, bieganie do łazienki bez celu). Jutro raczej też nie pojadę na zajęcia, po prostu nie potrafię zapanować nad tymi nerwami, które targają całą moją fizjologią :( Strach mnie paraliżuje, mam czasem ataki płaczu. Wyjście z domu jst dla mnie czymś w rodzaju barierą, przed którą nie potrafię się przedrzeć. Nie pomagają żadne słowa, argumenty, żadne optymistyczne rozmowy.. nic.. to po mnie wpływa "ja i tak wiem swoje".
Jutro mam wizytę u psychiatry i z tym wiąże się kilka pytać, które na pewno zadam lekarce, ale też była bym wdzięczna za Wasze opinie.
Czy leki przeciwlękowe działają od razu i czy będę musiała zażywać leki prawie zawsze, bo jak je odstawie to nerwica wróci???
Wiem, że rodzajów nerwic i form leczenia jest wiele, ale interesują mnie wszystkie opinie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
03 paź 2006, 14:52
Lokalizacja
Kraków

przez piotr14758 03 paź 2006, 22:24
atrek28 ja mam takie same objawy jak Ty. Najgorsze dla mnie jest jak brakuje mi tchu (ale jakoś nigdy nie brakło) i jak mam mdłości (chociaż nigdy nie wymiotowałem).
Od kilku dni zaczynam odczuwać poprawę narazie niewielką ale jednak. Jestem w 46 dniu leczenia Coaxilem.
Jeśli chodzi o żołądek to objawy się nasilają jak jestem głodny lub trochę przejedzony. Czy Ty masz też takie odczucie?
Pozdr
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 sie 2006, 09:39
Lokalizacja
Kędzierzyn-Koźle

Avatar użytkownika
przez Bring me to live 03 paź 2006, 23:25
Ja cierpię na nerwicę lękową ok. 10 lat i czasami wydaje mi się, że sam, podświadomie nie chcę z nią wygrać. Przecież u rodziców lepiej, nie trzeba walczyć, ktoś pomyśli i zrobi wszystko za Ciebie. Ale niestety takie zycie to wegetacja:( A rodzice przeciez kiedyś umrą...
Właśnie wróciła mi nerwica, a właściwie nasiliła się potężnie jesienią jak zawsze.
192cm, 85kg i zielono-niebieskie oczy, w których czai się lęk...
Posty
47
Dołączył(a)
29 lip 2006, 17:28
Lokalizacja
Karkonosze

przez artek28 04 paź 2006, 01:20
dokladnie tak
a jak cos zjem to mam takie mini latanko w brzuchu
" Smutek dzielony jest smutku połowa a radośc dzielona jest radościa podwójną"
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 22:10
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 paź 2006, 01:37
Mój pierwszy atak również rozpoczął sie nagle
Jest 23:00 leże sobie spokojnie w łóżeczku i po chwili czułem,że coś jest nie tak z moją głową i parę sekund póżniej rozpoczął się dla mnie najgorszy koszmar jaki przeżyłem:rozpoczął się błyskawiczny przyrost lęku,trzęsienie rcałego ciała,szybsze bicie serca,ciepło w głowie,przyrost ciśnienia na 150/90<normalnie mam 110/70>i myśl,że umrę....,co do lustra to potwierdzam czynnik strasznie powiększający lęk podczas ataku,zresztą u mnie zwiększenie lęku podczas ataku powodują krzyże i....oraz seriale o szpitalach<przekonałem się o tym bo podczas jednego z ataków miałem telewizor ustawiony na taki serial>na szczęście już tych seriali nie oglądam :D
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez piotr14758 04 paź 2006, 07:14
Masz takie same objawy jak ja.
Im więcej czytam postów na tym forum i patrzę na wyniki swoich badań tym bardziej jestem przekonany że to "tylko" nerwica a nie na przykład ......... .
Czuję się lepiej z tego powodu, mam jeszcze tyle przed sobą...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 sie 2006, 09:39
Lokalizacja
Kędzierzyn-Koźle

przez milka 04 paź 2006, 08:06
Bring me to live, ja od 20 lat się zmagam z nią i czasem wykorzystują ją jako wygodne alibi (pisałam już o tym we wcześniejszych postach).
Libra, wydaje mi się, a właściwie jestem pewna, że im dłużej chorujemy, tym gorzej z tego wyjść. Ja po tylu latach "dorobiłam" się tak różnorodnych, zmiennych, nawracających objawów, że nie wiem czy kiedykolwiek będę zdrowa. To zapewne po części wina lekarzy, którzy bagatelizują nas i nasze bolesne przeżycia i nas samych, bo zbyt łatwo odpuszczamy.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

przez EWCIAAA 04 paź 2006, 08:47
człowiek nerwica a jak ty sobie radzisz z nerwicą? Jak obecnie sie czujesz? Ja wlasnie wrocilam od kardiologa super lekarz odrazu powiedzial ze to nerwica a nie inne chorubsko zrobił mi badanie edhokardilogiczne, USG serca, EKG. I wszystko ok cisnienie odziwo mi zmalalo 110/80 gdzie ostatnie czasy mialam spore 140/100 135/95 w poeniedzialek jeszcze dla pewnosci bede miala zalozony cisnieniomierz na cala dobe. Ale przede wszystkim lekarz kardiolog zalecił wmi wizyte u psychologa i zazywanie lekkich tabletek uspakajajacyh-wyciszajacych lęki.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:51
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mega dziwne objawy-napiszcie i poradzcie- to dla mnie wa

przez Dąbrówka 04 paź 2006, 09:57
bole glowy-nie sa jakies strasznie mocne ale takie dziwne jakby przewlekle raz mniej ra wiecej
zawroty głowy - czasami mam takie dziwne jazdy ze tak jakby krecilo mi sie w glowie ale tak do konca to sie nie kreci taki dziwny stan jakby pomiedzy
mdłosci-tez nie sa to jakos stanowcze mdlosci tylko takie uczucie pomiedzy wogole to uczucie to nie mozna do konca zdefiniowac jako zawrot bol czy cos podobnego
zadyszka-zdarza mi sie dostawac zadyszki ale nie mecze sie uczucie jakby braklo tchu-ale nie braknie
czasami jak chodze to mam uczucie jakby moje cialo szlo po ulicy a moja swiadomosc krazyła wokol mojego ciala koszmarne uczucie
ostatnio pojawily sie przewlekle klucia w plecach w klatce piersiowej w plucach

No cóż - napisałeś dokładnie niektóre moje objawy. Mam to samo - zdiagnozowane jako nerwica depresyjno-lękowa. Pomaga mi magnez, kompleks wit. B oraz brałam doraźnie Alprox ale już ne chcę brać tylko sama próbuję walczyć z tymi objawami.
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Avatar użytkownika
przez Lusi 04 paź 2006, 10:28
Leki przeciwlękowe i uspokajające zazwyczaj działają od razu. Inaczej jest z antydepresantami- te zaczynają działać zazwyczaj po ok. 2 tygodniach. Leki dobre są na początku. Potem, kiedy zrozumiesz o co chodzi i skąd się to wszystko wzięło, kiedy nauczysz się panować nad nerwicą zazwyczaj lekarze zalecają odstawienie leków. Można je mieć zawsze przy sobie i brać w sytuacjach kryzysowych. Nie można przez cały czas otępiać się lekami, trzeba wyprostować swoje życie.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do