Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Pietruch 18 maja 2006, 20:52
aga to miałaś pieknie wiem ze granica to 194czy 196 mi znowu serce wolno bije ale za to ciśnienie mam wyskokie cały czas skacze
Życie płata różne figle, lecz uśmiech musi być :)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 21:11
Lokalizacja
Mysłowice

Avatar użytkownika
przez anita27 18 maja 2006, 21:39
Od jakiegos czasu mam codziennie ataki a juz mialam spokoj na pewien czas az znow sie pojawily.Przyszly sobie znikad bo przeciez nie mam powodow do powaznych zmartwien.Dzis nawet bylam na zastrzyku bo moje leki juz nie dzialaly,cala sie trzeslam od rana,kolatanie serca i potworny bol glowy.Zmierzyli mi cisnienie i jeszcze takiego nie mialam 180-110 teraz czuje sie juz troszke spokojniejsza ale boje sie ze jutro bedzie znowu to samo.
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez anita27 18 maja 2006, 21:50
dzasti13,jestem ostatnia osoba ktora chce tu kogos obrazac.Dziwi mnie tylko to ze osoba,ktora cierpi na nerwice watpi w objawy innych,skoro u kazdego sa one albo inne albo podobne do siebie.Klocic tez sie nie lubie bo jestem raczej spokojna osobka:)Pozdrawiam cieplo.
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Tharna 18 maja 2006, 22:28
Aga1 napisał(a):Ja miałam do 240 uderzeń na min.

.. matko :shock:
max serce toleruje do 220/min.

Ja mam tętno przeważnie 80-85. Rok temu miałam dziwną sytuację. Trzy uderzenia - mała przerwa i tak całą noc. Na szczęście nigdy sie to już nie powtórzyło. Teraz jestem w ciąży, więc tętno mi podskoczyło do około 90-100/min. ale jak są upały to podskakuje czasem do 130.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:31
Lokalizacja
Krzynia

przez patrycha 18 maja 2006, 22:30
Witajcie. Ja mam podobnie , ja w szpitalu leżałam prawie miesiąc - wykonano mi mmóstwo badań które wyszły super a ja czuje się jak wrak człowieka , mam dość , ale już zaczęłam psychoterapię więc mam nadzieję że to pomoże. Pozdrawiam Was!
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 kwi 2006, 17:02

Avatar użytkownika
przez Coolme 18 maja 2006, 23:19
Sluchaj! ja mysle ze wszystko jest u Ciebie w porządku a te wszystkie objawy jak najbardziej mogą być na tle nerwowym... ja tez mam zawroty glowy i to jest moja glowna dolegliwosc, uczucie tak jakby upadania do tylu, niepewnosci, a jak schodze po schodach to juz wogole masakra...ogolnie teraz tak na codzien jest ok, tylko momentami miewam takie objawy, jak za bardzo wsluchuje sie w swoj organizm.... mysle ze wogole swiadomosc nerwicy bardzo mi pomogla, bo dzieki tamu ze wiem ze to ona jest przyczyna tego wszystkiego nie denerwuje sie tak tymi dolegliwosciami bo zdaje sobie sprawe ze podstawa sa nerwy... Objawy mogą być bardzo rozne, zalezy wszystko od organizmu, podczas mojego pierwszego ataku poczulam silny ucisk w skroniach, zrobilo mi sie slabo, a jak sie polozylam to juz nie mogalam wstac...nie dosc ze te cholerne zawroty glowy t na dodatek nie moglam utrzymac rownowagi... zabralo mnie pogotowie, lezalam tydzien na neurologii, ale nic nie znalezli i tak szukalam, chodzac po lekarzach...pol roku...wiec jesli rzeczywiscie badania nic Ci nie wykazą to najlepiej skieruj sie w strone psychologa i wszelkich badan w tym kierunku...a mysle ze wtedy wszystko sie wyjasni!:)powiedziano mi nawet w poradni ze nerwica moze powodowac nawet zapalenie niektorych narzadów...wiec wszystko jest mozliwe! trzymam mocno kciuki:) a jesli jeszcze chodzi o te bole glowy to tez je mam to sa takie chwilowe bole w roznych punktach glowy, czasem zdarza sie tez ucisk z tylu glowy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 09:45
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez NcL 18 maja 2006, 23:29
dzieki wszystkim :) naprawde pomagacie
Avatar użytkownika
NcL
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
29 kwi 2006, 20:39

Pomóżcie mi:(((((((((

przez Kalisiak 19 maja 2006, 00:16
Już tego nie wytrzymuję, mam ponoć nerwicę lękową, która polega na tym, że ciągle boję się, że umrę. Zaczęło się pół roku temu, najpierw miałem problemy z oddychaniem, potem doszło kołotanie serca... Teraz to co się dzieje, ze mną to jest tragednia, prawie codziennie wieczorami już to występuje. koończy się często karetką, mam obsesje na punkcie swojego serca, wydaje mi się, że one źle bije, że zaraz stanie, że mnie swędzi albo wali... Pocą mi się ręce, mam problemy z przełykaniem śliny, tak to mniej więcej wygląda. Mam już tego dośc to mnie przerasta, mam dość karetek, zastrzyków na uspokojenie, nie mogę nawet napić się alkoholu bo zaraz wydaje mi się, że serce mi wali... Ciągle jedno i to samo. Czasem nawet mam jakieś dziwne omamy wzrokowe... Co ja mam z tym zrobić? Leki mi nie pomagają... Wszyscy w koło tylko mówią, wkręcasz sobie, nie przesadzaj a ja już na prawdę nie daje sobie rady i myślę o samobójstwie coraz częsciej niż mam się tak męczyć...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 maja 2006, 00:10
Lokalizacja
Wrocław

przez mamukaroli 19 maja 2006, 01:18
Po pierwsze to są objawy nerwicy wiec trzeba isc do lekarza a nie popelniać samobójstwo! Na razie po prostu nie pij alkoholu - bez tego można żyć- ja kiedyś lubiłam winko wieczorem albo piwko ale już się przyzwyczailam,że nie mogę i już są gorsze zeczy!
I nie martw się tak strasznie, do lekarza i już!
ale nie na pogotowie i karetka tylko do psychiatry i psychologa!
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
22 lut 2006, 18:18
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez roccola 19 maja 2006, 07:45
Mamukaroli ma racje musisz jak najszybciej udac sie na terapie i wziasc odpowiednie leki bo bez nich w Twoim przypadku ani rusz. Masz silną nerwice ale nawet z takiej można wyjść i cieszyc sie zyciem.
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez roccola 19 maja 2006, 07:52
w nerwicy to jest podłe ze ona wraca kiedy juz nam jest lepiej to nas zniechęca , załamuje , odbiera siłe do walki . Jedynie bardzo wytrwali pokonują te chorobę...Smutne , ale prawdziwe
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez Aga1 19 maja 2006, 08:26
Hej. Hydroxyzyna nie uzależnia, podaje się ją nawet dzieciom gdy mają problemy ze spaniem.Wiem to od psychiatry. Musisz się wybrać do psychiatry.Ja przeszłam przez to samo co ty.Na początku stwierdzono że to są bóle migrenowe, póżniej że od kręgosłupa.Był czas że mówiono ze mam niskie ciśnienie i od tego.Od 3 mies.lecze się u psychiatry na nerwice .Bóle głowy przeszły , a męczyłam się kilkanaście lat. Także trzeba się odważyć i odwiedzić psychiatrę a on napewno Ci pomoże. Ja od 3 mies.nie wzięłam ani jednej tabletki p.bólowej a bywały dni że zaczynałam dzięń od niej. Zycze odwagi i powodzenia w leczeniu. :roll:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez mysia_fisia 19 maja 2006, 08:42
U mnie też nienajlepiej pod tym wzgledem. Czasami kiedy idę to wydaje mi się, ze jestem b. wysoka, a za chwile zmowu, że b. niska.
Wczesniej cierpiałam na bóle głowy, zwłaszcza w skroniach i z tyłu.
Mam też niesamowicie napięte mięśnie barków - twarde i bolesne.
I kulę w gardle, i uścisk w mostku, a podczas ataków kołatanie serca, brak oddechu, zimno a jednocześnie pot mnie zalewa
Nie ma lekko.
Na szczęście już wiem, że od tego nie umrę, chociaz podczas ataku trudno to sobie wytłumaczyć
Każdy ma swoje marzenia i może mieć swój performens. Nie każdy próbuje...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
08 maja 2006, 10:22

przez mysia_fisia 19 maja 2006, 08:46
Zgadzam się - jk najszybciej do psychologa.
Ja tez już wcale nie piję alkoholu i nie żaluję.
Zamiast chcieć działać na siebie destrukcyjnie spróbuj konstruktywnie. Na pewno efekt będzie lepszy
Każdy ma swoje marzenia i może mieć swój performens. Nie każdy próbuje...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
08 maja 2006, 10:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 24 gości

Przeskocz do