Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez somebody 07 maja 2006, 20:54
Monika a mnie sie jednak wydaje że to zwykły objaw nerwicy. Większośc z nas nerwusów :D ma takie objawy i trzeba umiec sobie z nimi radzic. Uważam ze branie magnezu powinno rozwiązac ten problem. powodzenia
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
22 kwi 2006, 17:44

Avatar użytkownika
przez didado1 07 maja 2006, 20:54
Jeżeli mogę zapytac czy robiłaś wszystkie stosowne badania i są one w porządku i czy masz stwierdzoną przez lekarza psychiatrę nerwicę lękową :?: :?:
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez Faun 07 maja 2006, 20:57
Ameryki tu nie odkryję, ale generalnie odpowiednio dozowany, niezbyt intensywny ruch na świeżym powietrzu: spacery, rower itd. Co kto lubi (Pod warunkiem, że wychodzenie z domu nie stanowi dla Ciebie problemu)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez monika* 07 maja 2006, 21:11
didado1 tak mialam wszystkie badania i wyszlo ze wszystko jest ok ale to bylo 2 lata temu a mój lekarz [url=http://ranking.abczdrowie.pl/c/27,psychiatra]psychiatra[/url] stwierdzil z cala pewnoscia ze mam nerwice lekowa.Miewalam juz zawroty róznego rodzaju o róznym nasileniu ale to co dzieje sie ze mna w tej chwili jest nie do opisania. Biore seroxat juz czwarty miesiac i od dwoch miesiecy czulam sie fantastycznie az do dzis.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
22 lut 2006, 16:49
Lokalizacja
zabrze

Avatar użytkownika
przez didado1 07 maja 2006, 21:16
Wiecie co a ja mam odwrotnie teraz mnie jest się teraz bardzo trudno rozpłakac, nawet pani moja psycholog mówi, że to nie dobre, że trzymam emocje w sobie więc może dobrze że się płacze :?: :?:
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Czuję się taka zagubiona i bezradna :(

przez Caroline S. 07 maja 2006, 22:19
Proszę o pomoc. Mam 17 lat. Mój tatuńcio od 10 lat choruje na nerwicę. Mamy nie mam. Zawsze starałam się być idealna, to wszystko dla taty: najlepsza średnia w mieście, nagroda burmistrza. Brałam udział w każdym możliwym konkursie, byłam miss-jeszcze jako mała dziewczynka. To wszystko dla Niego. Teraz jestem w pierwszej liceum i czuję, że nerwica dopadła także mnie.. Nie mogę powiedzieć o tym tacie, bo to by go zniszczyło. Jestem jego jedyną nadzieją, jego iskierką. Uczę się 100 km od domu. Przez nerwicowe dolegliwości (znane mi już od zawsze, z doświadczenia-taty) .. coraz trudniej jest mi się skupić, tracę przyjaciół, tracę wszystko co jest dla mnie ważne. Czy znacie może jakieś leki, dostępne bez recepty, które mogłyby mi pomóc? Czuję się zupełnie bezradna. I naprawdę się boję.. a nigdy się nie bałam :( Z góry serdeczniascie dziękuję za pomoc.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
07 maja 2006, 22:10

Re: Czuję się taka zagubiona i bezradna :(

Avatar użytkownika
przez kochajacy 07 maja 2006, 22:24
Caroline S. napisał(a):Proszę o pomoc. Mam 17 lat. Mój tatuńcio od 10 lat choruje na nerwicę. Mamy nie mam. Zawsze starałam się być idealna, to wszystko dla taty: najlepsza średnia w mieście, nagroda burmistrza. Brałam udział w każdym możliwym konkursie, byłam miss-jeszcze jako mała dziewczynka. To wszystko dla Niego. Teraz jestem w pierwszej liceum i czuję, że nerwica dopadła także mnie.. Nie mogę powiedzieć o tym tacie, bo to by go zniszczyło. Jestem jego jedyną nadzieją, jego iskierką. Uczę się 100 km od domu. Przez nerwicowe dolegliwości (znane mi już od zawsze, z doświadczenia-taty) .. coraz trudniej jest mi się skupić, tracę przyjaciół, tracę wszystko co jest dla mnie ważne. Czy znacie może jakieś leki, dostępne bez recepty, które mogłyby mi pomóc? Czuję się zupełnie bezradna. I naprawdę się boję.. a nigdy się nie bałam :( Z góry serdeczniascie dziękuję za pomoc.


Caroline musisz koniecznie przerwac ta pogon :!: nie wolno ci kosztem swojego zdrowia spelniac kazdej ambicji :!:
podejrzewam ze twoja nerwica to wlasnie konflikt pomiedzy twoim wenetrznym ukrytym pragnieniem uwolnienia sie od tego a tym ze robisz to dla ojca
twojemu ojcu to nic nie pomoze , aa tobie bardzo szkodzi
przemysl to dobrze :!:
koniecznie przerwij to pasmo perfekcjonistycznych dazen i udaj sie do psychologa po pomoc
pozdrawiam
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez Kas19 07 maja 2006, 22:40
MadziaSlodka wiesz ja mialam tak ze przez tydzien moglo mnie bolec serce:( albo dluzej Njalepiej o tym nie myslec
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
06 kwi 2006, 20:48
Lokalizacja
ostrowiec

przez Kas19 07 maja 2006, 22:55
Jak to jest z tymi objawami??? qrde czy my na serio mamy nerwice :shock:
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
06 kwi 2006, 20:48
Lokalizacja
ostrowiec

Avatar użytkownika
przez dalilah 07 maja 2006, 23:27
mnie pomaga bardzo bieganie dlugodystansowe (jak juz sie zmobilizuje zeby pojsc na stadion, nigdy mi sie nie chce ale jak juz sie uda to jestem w 7 niebie), po przebiegnieciu 10 km moja serotonina szaleje:-)
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Avatar użytkownika
przez Misjaprof.Gąbki 07 maja 2006, 23:35
hmm.. wiecie, prawdopodobnie "dziedziczenie" nerwicy polega na (może) nieświadomym przejmowaniu wzorców dzieci od rodziców.. czesto moze bardziej gdy juz jestesmy na swiecie, a czasem moze podczas ciazy matki. mysle, ze najprosciej przejmuje sie nerwice od bliskich (rodzicow), ale nie genetycznie.

Ten pierwszy post przypomnial mi pewne sytuacje sprzed lat, te dziwne napady leku, gdy mialam wrazenie ze zaraz zwariuje i ze nigdy juz nie wroce do dawnego spokoju (normalnosci). To bylo straszne. Wspolczuje autorce watku. (w ciagu max 15 lat, mialam 3 takie sytuacje: dusznosc, gwaltowne bicie serca, bardzo silny niepokoj.. brrr..).
Moja metoda gdy czulam ze zbliza sie niepokoj: dotlenainie sie głebokie oddechy świezego powietrza i silne pragnienie pokoju wewnetrzego plus modlitwa.
Posty
9
Dołączył(a)
06 kwi 2006, 18:26

Avatar użytkownika
przez dalilah 07 maja 2006, 23:43
Rafik: widze ze na razie jestesmy z naszymi odczuciami dotyczacymi letnich wieczorow sami. Czasem zastanawiam sie czy to nie przypadkiem moje cechy pogranicznego zaburzenia osobowosci daja o sobie znac wlasnie wtedy (szczegolnie niezaspokojony glod emocjonalny i nieokreslona pustka wewnetrzna). Ja juz sie boje, lato nadchodzi a ja czuje sie coraz gorzej wieczorami. Taka szkoda, bo przeciez to najpiekniejsza pora roku, a dla mnie taki koszmar...
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

przez Signum 08 maja 2006, 00:27
Dzisiaj zdalem sobie sprawe ze mam dokladnie to samo jak Ty Kamka.Wlasnie dlatego teraz siedze przy kompie,bo przez te szumy w glowie i odglos bicia serca nie moglem zasnac....
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 kwi 2006, 17:18
Lokalizacja
Sam nie wiem skąd...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do