Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Adżi_1989 11 gru 2011, 17:26
Cztam was od jakiegoś czasu,ale dopiero teraz postanowiłam napisać.Mam 22 lata i nerwic dała mi o sobie znać cztery miesiące temu.Była niedziela, siedziałam popołudniu w domu i poczułam taki nie dokońca ból,bardziej ucisk w głowie, wziełam tabletke , nic nie pomogło i pamietam jedną myśl, że ta głowa to mnie nie prfzestanie boleć.Ból nie opuścił mnie do konca dnia, na drugi dzień znowu to samo, mama mi podpowiedziała że to może przesz ciśnienie zmierzyłam sobie i okazało się, że było bardzo niskie, strsznie się przestraszyłam, mama upiła mi jakieś tabletki z glukozą, aby je podwyższyć.Głowa w dalszym ciągu bolała, nagle poszułam się źke myślałm że mdleje , kołatanie serca itp.rodzice zadzwonili po pogotowie, przyjechali, cisnienie miłam w normie inne parametry tez, doszli do wniosu, że to na tle nerwowym.Mnie to nie uspokoiło , całą noc miałam z głowy natrętne myśli , myślałam, że serce przestaje mi bić. itp.No i tak sie dalej potoczyło...Kolejne dni ciągły ucisk w głowie, zmęczenie itd.Któregoś dnia trafiłam na program o białaczce i się zaczeło...Byłam pewna, że mam białaczke, nie mogłm jeść, spać co chwile podchodziłam do lustra aby sie sobie przyglądać czy mam białe bialka i dziąsła, bo wyczytałam, że takie są objawy. oczywieśćie poleciałm do lekarza dostałam sierowanie na badani, morfologia, mocz, tarczyca itp.


Czekanie na wyniki to był koszmar, byłam pewn a, że to białacza, zczeły mnie boleć węzły, spałam z mamą bo nie byłam w stanie samam spać.Do tego byłam tak zmęczona, że przejscie z łazienki do pokoju wydawało mi się nie lada wyczynaem, przez co bardziej mnie to utierdzało w przekonaniu, że jestem chora.Dodam, w tym czasie [rzestał mnie boleć głowa.Nadszedł dzień odebrania wyników, na które ledwo odebrałam, tata pojechał ze mną bo spodziewałm się najgorszego.OKazało że, wszystko w porządku:)Ulżuło mi nagle powrociły siły, wrociłąm do domu od razu poleciałam coś zjeść bo przez kilka dni nic nie byłam w stanie przełknąć.KIlka godzin znowu zaczeła mnie boleć głowa....


Od tego czasu nie ma dnia żeby mnie coś nie bolało, podwjrzewałam u siebie różne rodzaje raka, cały czas żyję w przekonaniu, że jestem chora, jestem przerażona i załamana, bolały mnie plecy, drętwiały palce, bóle mięśni i kolan.Skończył się jeden obajw zaczynał następny, no i kolejna potencjalna choroba.Byłam u psychiatry zapisał mi paramolan, który rzeczywiście mi troche pomógł, pokonałam lęk przed jazdą autobusem, ustopiłu kołtania serca usisk w gardle itp.ale pozostał cigły lęk przed rakiem, boje się, że umre, ciągle płacze.



Od kilku tyg jestm niemal pewna, że mam ziarnice lub chłoniaka, wyczyłam pod uchem malutkie zgrubienie, normalnie jest prawie niewyczuwalne, ale jak napręże szyje i zacisne zęby to ja czuje, boli mnie cała szyja ramię,ostatnio ktoś mi powiedział o jakimś znajomysm, starszym facecie który miał, chłonika, że bolało go ucho...Na drugi dzień rozbolało mnie ucho i oli do dziś.
Tym rzem jestem pewna, że to choroba.Postatnowiłam, że pojde do lekarza, ale po świetch nie chce zepsuć rodzinnie świąt jeśli okarze się, żejestem chora.


Wszyscy mi ciągle powtarzają, że to tylko nerwic ale to zgrubienie, te bóle nie potrafie w uwierzyć, że to tylko nerwica.
Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale naprwdę już sobie nie daje rady, dzisiaj mam wyjątkowo zły dzień.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 gru 2011, 16:38

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Quantum 11 gru 2011, 17:40
Adżi_1989 Nowotworowe węzły naprawdę nie bolą, już mi to dwójka lekarzy mówiła: hematolog (bardzo dobry) i lekarz rodzinny. One po prostu rosną i rosną, są twarde. Te zgrubienia są normalne przy zapaleniu, przeziębieniu...mnie ciągle boli szyja bo mam chore gardło (które nawet za bardzo nie boli). I mam kulki na węzłach.
Ale...
ostatnio ktoś mi powiedział o jakimś znajomysm, starszym facecie który miał, chłonika, że bolało go ucho...Na drugi dzień rozbolało mnie ucho i oli do dziś.


Haha, dzięki właśnie zastanawiałem się dlaczego ostatnio mnie bolą uszy... :mrgreen: Dostałem chłoniaka w bonusie do SLA yupi :roll:
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
05 lis 2011, 16:19

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jasaw 11 gru 2011, 17:49
[bAdżi_1989][/b], ja chorowałam na ziarnicę złośliwą i przede wszystkim miałam bardzo złe wyniki badań krwi. OB ok.50, poza tym stany podgorączkowe, utrzymujące się bardzo długo /ok.3m/, nagły spadek wagi, osłabienie ogólne oraz wiele innych. Na szyi, w okolicach lewego obojczyka miałam ogromne zgrubienie węzłów chłonnych, niebolesne.
Podstawą wykluczenia chorób najgroźniejszych, są badania, które zawsze sygnalizują, że coś niedobrego dzieje się w organizmie.
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Adżi_1989 11 gru 2011, 17:59
Miałam robione wszystkie badania we wrześniu, wyszły prawidłowo, lekki niedobór żelaza, ale z tym od dziecka miała problem:)
Najgorsze jest to, że jestem bardzo podatna na sugestie, nie moge ogladać tv, jak tylko zobacze jakiś spot reklamowy typu
zbieranie pieniędzy na chore dzieći wpdam w okropną rozpacz, nie mówiąc już o serialach typu house itp.
Mnie w tym wszystkim najbardziej wykańczają objawwy fizyczne, od kilku miesięcy nie było dnia, żeby mnie coś nie bolało,
kończy jedno , zaczyna drugie, nie jest to mocny ból, ale bardzo uciążliwy, ponieważ ja zaczynam podejrzewać najgorsze.
Nie potrafie się z tym wszystkim pogodzić, jeszcze pół roku temu żyłam normalnie, miałam czasami jakiś gorszy dzień, chwilowe uczucia niepokoju, ale rzadko i krótko.Boję się, że albo naprwde dowiem się niedlugo, że jestem ciężko chora lbo ten okropny stan ciągłego lęku nigdy nie minie.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 gru 2011, 16:38

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Quantum 11 gru 2011, 18:30
jeszcze pół roku temu żyłam normalnie


Jeszcze pół roku temu byłem absolutnie neutralny. Nie bałem się o siebie, nie bałem się śmierci (której samej w sobie się nie boję, przeraża mnie jedynie choroba). Coś tam zaczęły mnie plecy boleć, stawy napier***ać... potem namówiono mnie na wyniki krwi. Pytałem ,,po co? przeciez wszystko gra, nie chce mi się robić morfologii". Bo komu chciałoby się wstawać aby na 7 być w przychodni? No ale zrobiłem. Mama przyniosła wyniki które pokazała lekarzowi. Lekarz pytał czy mam żółtaczkę. Zaczałem się zastanawiać co wywołało u niego takie podejrzenia? Okazało się, że obniżone PLT. Nie miałem pojęcia co to, ale po nocy spędzonej w wirtualnym gabinecie Dr. Google zrozumiałem, że mój czas się zbliża. Wiedziałem, że mam białaczkę.
To było gdzieś 6 listopada i od tamtego czasu ześwirowałem. Teraz jestem niezwykle wyczulony. Najgorsze są fascykulacje, czyli drgania włókien mięśniowych...jak wpiszę w wyszukiwarce to hasło to pierwsze wyskakują najgorsze choroby. No i neuropatia obwodowa: pieczenie, rwanie mięśni itd itp...
Rzucam studia bo cały czas myślę tylko o chorobach o tym, że umieram, że jeśli to SLA (a na pewno SLA lol) to nie będę się mógł nigdy ruszyć, to już koniec bla bla bla. Niedawno to był rak.
Jedno jest pewne - na coś jestem chory, ponieważ niektóre bóle towarzyszyły mi w czasach mojej normalności.
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
05 lis 2011, 16:19

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jasaw 11 gru 2011, 19:07
Wszyscy Znerwicowani walczą z lękiem różnym. Dotyczy on obawy o zdrowie, o bliskich, o innych cierpiących, głodujących, bezbronnych.
To jest własnie nasza nerwica!!!!
Trudno powiedzieć, czy ona nas opuści kiedyś????
Chociaż jedni z nas biorą udział w psychoterapiach, inni łykają zalecone przez lekarzy tabletki, efekty tych działań są różne u różnych osób.
Potrzebne jest nam zrozumienie siebie, dotarcie do źródeł naszych lęków, uporządkowanie naszych umysłów, ukojenie dusz.....
U każdego te procesy przebiegają inaczej. Dla każdego droga do zdrowia i szczęścia jest inna. Trzeba poszukiwać, próbować, a co najważniejsze nie rezygnować, nie poddawać się.
Ja rozpoznałam już genezę swoich skłonności nerwicowych. Cofnęłam się do dzieciństwa...
Nie wiem jednak, czy uda mi się, bez pomocy psychiatry i psychoterapii pokonać mój problem???
Mam możliwości / nie pracuję i pracować zawodowo już nie będę/, będę więc pracować nad sobą sama, może mi się uda???

Mam lepsze i gorsze dni, ale wierzę, że 95% moich dolegliwości powoduje nerwica, więc dość szybko opanowuję ataki paniki i lęki - jeszcze nie wszystkie.
Świadoma walka, być może, okaże się bardziej skuteczna - nie wiem......
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ardash 11 gru 2011, 19:17
Adzi ja jakies 7 miesiecy temu tez zylam normalnie...W styczniu tego roku zmarl moj tato. Mial raka zoladka. Cztery miesiace po jego smierci u mnie zaczely sie schizy i zostalo niestety do dzis :-|
U mnie wszystko skupia sie na przewodzie pokarmowym...nowotwory zoladka, jelit itd. Masakra :why: Mam wrazenie, ze rak czai sie wszedzie, atakuje ze wszystkich stron....Kupie czasopismo...tam historie o ludziach, ktorzy przeszli te chorobe, zmagaja sie z nia badz maja bliskich , ktorych ta choroba dotknela...Wlacze TV to samo...Siedze w pociagu, jacys ludzie racza sie historiami o wiadomej tresci...Wizyta u tesciow, to samo :why: :why: :why: A ja potem nie sypiam po nocach :( Jak slysze, czytam takie historie to od razu robi mi sie goraco, zaczynam sie pocic, robi mi sie slabo, gardlo sciska mi strach, zaczyna mnie mdlic :why: :why: :why: Zamiast pobawic sie z dziecmi, poczytac im, wyjsc na spacer, ja spedzam czas na konsultacjach u doktora Googla... Nie potrafie juz beztrosko cieszyc sie zyciem :why: :why:

Po Nowym Roku chyba znow wybiore sie na terapie. Tym razem nie do psychologa a do psychiatry.
Ego says:"Once everything falls into place, I will find the peace".
Spirit says:"Find peace and everything will fall into place".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
20 cze 2011, 13:08

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez George 11 gru 2011, 19:58
Quantum

...oczywiście badań specjalistycznych nie robisz, by się uspokoić? Niezła lista, zapomniałeś jeszcze o boreliozie...
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Adżi_1989 11 gru 2011, 20:28
Ardash, u mnie zaczelo się na dobre jakieś trzy tyg po tym jak kretka zabrała mojego tate do szpitala.
Od samego rana widziałam, że z ojcem jest coś źle, mówił że coś go nad brzuchem pobolewa.
W którejś chwili usłyszałyśmy z moja mamą huk, pobiegłyśmy do kuchni, a tam tata mówi, że się pośizgną,
już źle wygladał, ale cały czas mówił, że wszystko w porzadku.Po 10 minutch to samo, z tym że tak upadł na kafelki
rozcią sobie głowę, od razu zadzwoniłam na pogotowie, tracił przytomność,Przyjechali, zabrali okzało, że coś z sercem,
ma problemy z ciśnieniem nie wzią leków, do tego upały.Pozniej przez jakiś czas, bałm się wyjść do sklepu jak był sam bo bałam
się, że wróce i znowu zobacze go leżącego na podłodze z rozciętą głową, ten obraz prześladuje mnie do dziś.
Właśnie rozmawiałm z mamą która też całe lata chorowała na nerwice, mam w niej ogromne wsparie, mówi że powatrzam jej wszystkie
zachowania.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 gru 2011, 16:38

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez anka00 11 gru 2011, 20:30
George mysle ze w przypadku osób z zaburzeniami lękowymi, hipohondrią itp. robienie kolejnych badań nie ma sensu. Wiem to sama po sobie. Wciąż robiłam różne badania które miały mnie uspokoic i poszło na to sporo kasy. I owszem uspakajały mnie ale na na 1 dzien a potem znowu cos sobie wynalazłam i kolejne badania i tak wkółko. Jednym sie przestawałam martwic to zaczynałam nastepnym.
Nie twierdze ze jesli cos nas niepokoi to niepowinnismy sie badac, ale jesli człowiek jest hipohodrykiem lub ma nerwice bedzie robic badania bez konca a i tak w 100% nigdy spokoju nie odzyska

Przeżywam teraz trudny okres w życiu bo trace prace i generalnie nie wiem co dalej. Staram sie nie poddawac moim lękom ale sa nieraz silniejsze odemnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez George 11 gru 2011, 21:46
Wszystko dobrze, gdy wyniki wychodzą pozytywnie. U mnie działa to jak balsam dla duszy. Jednak czasem coś jest nie tak i to mnie nakręca do granic wytrzymałości.
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Adżi_1989 11 gru 2011, 21:52
Ja jak we wrześniu odbierałm wyniki krwi itd. to czułam się jak bym wygrała szóstkę w totka bo wszystko było dobrze:D
Teraz znowu mam schize z węzłami , już mineły trzy miesiace od tamtych badań boje się, że coś się rozwineło.Postanowiłm, że pójdę do lekarza dopiero po świetach.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 gru 2011, 16:38

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez George 11 gru 2011, 21:54
Tego akurat nie rozumiem - gdyby mi wyniki wyszły pozytywnie to na pewno bym sobie nie wkręcał na siłę chorób. Chyba, że jakieś nowe, które są nieobrazowane w zrobionych analizach.
Ad maiora natus sum
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
16 lis 2011, 13:03
Lokalizacja
Konin

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Adżi_1989 11 gru 2011, 21:58
Ja też tego nie rozumiem niestety:)Wtedy wydawało mi się, że mam białaczke, wiem ja wiem jak to brzmi...Od jakiś dwóch tyg boli mnie szyją i wyczułam małe zgrubienie pod uchem, wiem że dopóki tego nie sprwdzę nie odzyskam spokoju :(;(
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 gru 2011, 16:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do