Nerwica a agresja

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez pentan 18 cze 2007, 17:17
Tak Różo.Próbowałem sportu.Ale ze względu na moją pracę nie mam na niego czasu.Jak mówi moja żona:kiedy nie mam napadów agresji jestem wspaniałym,wrażliwym człowiekiem
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 cze 2007, 13:23

Avatar użytkownika
przez Róża 18 cze 2007, 17:25
Wierzę,że taki jesteś,jak mówi żona.A może wybierzcie się oboje do specjalisty.Nie wiem,czy żona rozumie,że te twoje zachowania są niezależne od ciebie?Zaproponuj jej może taką opcję.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez Pstryk 18 cze 2007, 22:54
Fuck, mam huśtawkę nastrojów już nie z dnia na dzień, ale z godziny na godzinę. Nie jestem w stanie znieść jutra! Nie mogę wziąć urlopu ani L4, bo nie ma mnie kto zastąpić. A ja się już boję wyjść z pokoju, żeby nie pozabijać wszystkich! Pomocy!
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez inez3 19 cze 2007, 09:00
bethi - glebokie wdechy i do dzialania! moze np. jak bedziesz wychodzila pomysl sobie ze wszyscy sa nadzy :P moze wtedy zamiast sie wkurzyc posmiejesz sie troche :P nie wiem skad mi to przyszlo do glowy :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez Pstryk 19 cze 2007, 23:14
:shock: goli! O nie! Nie zniese tego widoku :shock:
Ale ogólnie idea jest super :D Już moja fantazja coś wymyśłi :!:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez jevii 19 cze 2007, 23:23
bethi to może dla odwrócenia uwagi, postaraj się nie myśleć o różowym słoniu :smile:

~*~
Moja przestrzeń
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

przez Pstryk 19 cze 2007, 23:46
To o czym mam myśleć???
P. S. Fajny blog :D
Pstryk
Offline

Ataki Agresji

przez negro 21 lip 2007, 08:57
nie wiem do końca co to, więc może nie w tym dziale...

po 2,5 roku związku rozpada mi się, najpierw sama mnie ...zdradzała?( pytanie czy całowanie się z innym to zdrada) potem jak jej wybaczyłem sama odeszła, po 2 dniach wróciła... wszystko to w sosie niezdrowych emocji już od dłuższego czasu.

teraz mam jakąś nerwicę, codziennie czuje stres, porównywalny ze staniem przed drzwiami egzaminatora, a przede wszystkim mam ataki agresji, zżera mnie wręcz nienawiść do ludzi, przedmiotów matrwych... to jeszcze bardziej pogłebia kryzys w związku, psuje relacje ze znajomymi, w pracy szczególnie, zjada mnie to od tygodnia... wcześniej zdarzały mi się tylko w stanach stresowych czasem pojedynczych przypadkach, teraz codziennie bywa taki czas że coś bym rozwalił, a od rana czuje ową nerwowość inside.... musze coś z tym zrobić... jakies rady?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lip 2007, 08:48

przez vegge 21 lip 2007, 09:41
poprostu cos rozwalic, wyladowac negatywna energie,bo inaczej wybuchniesz w najmniej odpowiednim momencie i skonczy sie to w sadzie albo w szpitalu (to tak na krotko rozwiazanie)

a na dluzej rozwiazanie to oczywiscie regularnie silownia i zajecia na basenie + joga

ps
oczywiscie zakoncz ten toxyczny zwiazek i zerwij z nia wszelkie kontakty, powyrzucaj z domu wszystko co ci ja przypomina
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

przez smętny tygrys 21 lip 2007, 10:17
iść pobiegać. pokrzyczeć, gdzieś gdzie nikt nie będzie Cie słyszał.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
24 cze 2007, 14:02

Avatar użytkownika
przez WERCIA 21 lip 2007, 10:53
tez mialam takie problemy i niestety po 3 latach po terapii znow wracaja.ale musze ci przyznac ze psycholodzy na terapii pomogli nauczyc sie zwalczac te agresje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
07 maja 2007, 16:05
Lokalizacja
SZCZECIN

przez negro 27 lip 2007, 12:28
co do rozwalania... rozwalam kiedy moge, sciany sa po prostu poobijane ;) pracuje w pubie, niejeden juz pokal został rozniesiony na kawałki, cwicze sobie siłowo w domu, obijam worek treningowy, ale to było dobre kiedyś, jak raz na jakiś czas się o coś wkurzyłem, teraz to jest stan permanentny który łatwo wraca ( a od 3-4 dni już go nie było, wrócił znów)

zerwac toxsyczny związek... chyba nie musze pisać że łatwiej to powiedzieć.. nie dość że nie potrafię , to nawet nie chcę. choć nie ulega watpliwości że to tu leży przyczyna, bo te ataki są zapoczatkowywane zawsze jakimś wydarzeniem z jego zakresu...

podsumowując , wyładowywanie agresji raczej nie skutkuje, nie zawsze jest na to miejsce. jakies tabletki na uspokojenie? nie mówię o środkach na kuracjję leczniczą, tylko o czymś co podczas takiego ataku pojedyńczego, który zdarza sie w nieodpowiedniej chwili, pozwoli się opanować,...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lip 2007, 08:48

przez Anuśka7 22 sie 2007, 19:55
hej ja tez mam problemy z agresja. Ogolnie jestem bardzo wrazliwa. Zawsze bylam grzeczna, uprzejma itp. Ale kilka wlasnie toksycznych zwiazkow, kilka miejsc pracy, w ktorych pracodawcy to ch...je i nerwica gotowa. A teraz jeszcze coraz czesciej pojawia sie agresja, ktora mnie PRZERAŻA!!! Czasami gdy dodatkowo jestem zmeczona i ktos lub cos mi nie podpasuje - koniec - podnosze glos klnąc czesto przy tym i mówie cos czego potem żałuję. To jest okropne. Późniejmam wyrzuty że ze mnie taka franca, chociaz wiem że naprawde taka nie jestem:(
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
30 cze 2007, 16:48

Avatar użytkownika
przez Twilight 23 sie 2007, 07:02
Anuśka, to jakiś rodzaj uniku, coś, co zasłania to czego sie boisz. Są różne ''metody'', od natręctw, po agresje właśnie. Terapia, tylko dotarcie do źródeł... Tych prawdziwych, nie zasłon.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do