Jakie śmieszne rzeczy zrobiliście przez rozkojarzenie ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Róża 24 maja 2007, 20:46
OO współczuję tej pomyłki.

No te flądry Kasieńki doprowadziły mnie do spazmów ze śmiechu.Ciekawe do czego doprowadziły właścicieli szmateksu :lol:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez korres1 24 maja 2007, 22:39
CIAŁO LICEUM, słuchaj tego ( zrobiłam to sama sobie)
Mam trudności ze wstawaniem, w szkole często przychodziłam na drugą albo trzecią lekcję bo zaspałam. Ale kiedyś pobiłam sama siebie. Wstaję, patrzę, a tu ... godz. 15! Spanikowana pakuję książki (dziś sprawdzian) i bieghnę na przystanek. po drodze spotykam mamę, która wraca z pracy i tłumaczy mi, że i tak już po jabłkach. Wracam do domu opowiadając jej całą historię, ona mnie pociesza.
Wieczorem ogłądamy "Wiadomości" i spiker mówi: witam, czwartek, 12 maja..
Ja: JAK TO CZWARTEK? Przecież ja dziś byłam w szkole!
Po prostu zapomniałam że byłam, poszłam spać i po przebudzeniu myślałam, że to już piątek.

Nie wspomnę już jak notorycznie gubię pieniądze W DOMU ( do majętnych nie należę, a są to powaźne sumy). Odnajduję je np. po roku. Ale wiecie jaka radość?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:46 pm ]
acha! Ostatnio męczyłam telefonami firmę, której robiłam coś na zlecenie io potrzebowałam PITa za 2006 rok. Cały dom przeszukiałam i nic. Więc dzwonię i proszę o kopię. Przegrzbali papiery i nie ma. Czy na pewno coś dla nich robiłam? Na pewno mówię, przecież takiej sklerozy nie mam! woęc przemili ludzie szperają, pytają, wreszcie znajdują... Umowa była w tym roku...
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 25 maja 2007, 08:31
:lol: kasienka :lol: codnie, usmialam sie zdrowo
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez snaefridur 25 maja 2007, 15:38
hmhm
-wysiadanie na złym przystanku(wysiadam,patrze dla zmyły na tabliczkę i wsiadam z powrotem) i wsiadanie nie do tego autobusu to standard
-upychanie rzeczy gdzieś i szukanie ich potem tygodniami
-ostatnio zrobiłam ojcu herbate z zimnej wody,gdy zwrócił mi uwage powiedziałam,że moja była ciepła
-słodznie herbaty mąką...typowe
-wychodzenie ze sklepu z koszykiem pełnym zakupów(niezapłaconych),na szczęście udaje mi sie zawrócić zanim ochrona zaczyna mnie gonić ;]
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 26 maja 2007, 15:07
snaefridur :lol:

snaefridur napisał(a):-wychodzenie ze sklepu z koszykiem pełnym zakupów(niezapłaconych),na szczęście udaje mi sie zawrócić zanim ochrona zaczyna mnie gonić ;]

wychodzilam czesto z koszykiem, ale juz pustym, no to ty jestes super, jak udalo ci sie ominac barierki przy kasach :lol: :lol: , ja z wozkiem z globi, takim na kolkach przyjechalam pod sam blok, dopiero w klatce sie zorientowalam, jak sie zaczelam zastanawiac, jak ja go wezme po schodach :twisted:
fajnie sie to czyta
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez MaRiAnEk 26 maja 2007, 15:29
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 22:25 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez snaefridur 26 maja 2007, 19:13
U nas w samie,a posiadam takowy blysko domu nie ma tego piszczącego czegoś przy drzwiach dzięki Jowiszowi,bo chyba bym się ze wstydu spaliła.Zawsze jak gdzieś jestem w sklepie boję się ,że to jakimś cudem zapiszczy bo np machinalnie włożyłam coś do torby zamiast koszyka.Za to ostatnio doszłam do domu z nieopłaconą rzodkiewką.Stwierdziłam,że nie będe stać w dlugiej kolejce i wyszłam.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Bubasek 26 maja 2007, 20:16
często zapominam co miałam zrobić albo co gdzie kładę...
najgorsze u mnie jest to że w lodówce mogę znaleźć pilot, szczotkę do zębów a w szafkach z ubraniami jedzenie.....
oczywiściena tym drugim od razu się łapię bo jeszcze mam świadomość że porzed chwilą coś jadłam a teraz już nie mam :D
~~ Nie ufam nikomu - kocham tylko tych co na to zasłużyli~~
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
26 maja 2007, 10:06

przez nitka 26 maja 2007, 23:07
a ja dziś trzymałam w jednej ręce miskę z wodą a w drugiej jakiś śmieciuszek do wyrzucenia.....papierek wrzuciłam do zlewu a wodę wylałam do kosza na śmieci :D

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:13 pm ]
korres1 też kiedyś tak zrobiłam, po szkole zasnęłam i jak sie obudziłam było za 20 ósma, więc biegiem, panika, do taty zeby mnie zawiózł bo nie zdążę, troche mnie podpuścił ale poźniej przyznał, ze jest za 20 ale 20 sta ;)
a moj kumpel kiedyś do szkoły bez plecaka przyszedł ;)

aaaaaaaaa w szkole miałam Babkę, ktora wciąż na mnie najeżdzała że nie chodzę na zajęcia. kłóciłam sie że przeciez chodze. i kiedyś przyszłam z roztargnienia o godzinę za wcześnie ( a tak to zawsze się spoźniałam). więc czekam a korytarzu a tu cała moja klasa schodzi z góry. pytam "a skąd Wy idziecie"? z lekcji -mówią. Okazało się, że z tą babką mamy 2 przedmioty, od nowego półrocza zmienili plan, był marzec...hmmm Już więcej się z nia nie kłociłam ;)
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

przez Amy Lee 27 maja 2007, 22:15
Ja przedwczoraj robiłam napisy na koszulce, miałam papier, żeby nic farbą nie ubabrać... i wylałam cały kubek kawy z fusami na stół, podłogę, ławę, krzesło i siebie.

A wczoraj wujkowi wino :oops:
Amy Lee
Offline

przez Amy Lee 28 maja 2007, 14:02
Jeszcze zapomniałam dodać, że jak te napisy na koszulce utrwalałam parą z żelazka, to machnęłam sobie krawędzią takie małe oparzonko (wygląda jak zadrapnanie).

Kasienka125 napisał(a):A z wpadek zupełnie bez nerwicowych:) Mój przyjaciel kiedyś na uczelni częstował wszystkich takimi piankami, miał je w woreczku, każdy brał i żuł... Ale jakieś dziwne te pianki były... Uszczelniali coś na wydziale i kolega znalazł pianke uszczelniającą:P Naprawdę wyglądała jak prażynki:P

Mnie to się zawsze kojarzyło z chrupkami kukurydzianymi, ale jeść to mi do głowy nie przyszło.

Szczyt moich nerwicowych możliwości jest natomiast zgubić się w okolicach Rynku Głównego np. nie mieć zielonego pojęcia w którą stronę iść np. ulicą św. Tomasza, albo nie bardzo wiedzieć, którędy się krócej idzie... parę ulic od domu.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez samotniczka 29 maja 2007, 20:38
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
uśmiałam się z Waszych postów

ja kiedyś wyszłam ze sklepu z takim metalowym koszykiem z zakupami już zapłaconymi i paraduję sobie z nim w najlepsze na rynku, zorientowałam się dopiero (!) po minucie, ludzie śmiali się na głos i ogladali za mną :oops: :lol:
Innym razem w sklepie odzieżowym przez pomyłkę spytałam się manekina o cenę ciuszka, ku uciesze siostry :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do