wścieklizna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

wścieklizna

przez bfts 02 sty 2016, 12:56
Cześć, ugryzł mnie mój kot i wbiło mi się do łba, że mam wściekliznę, kot jest zaszczepiony, ale często wychodzi, no i po tej myśli łańcuchem sobie powiązałam, że może coś zjadł co było na wściekliznę chore, a później mnie ugryzł mając resztki tego w pysku. Nie spałam całą noc, każdy kogo pytam mówi, że nie ma opcji, a ja nie mogę przestać o tym myśleć, jak już uda mi się na chwilę, to zaczynam analizować to, jak się czuję i wychodzi mi, że często się trzęsę z zimna, nie mam apetytu i znowu się denerwuję. Rodzina ma mnie powoli dość, znajomi chyba też niedługo będą mieli, nie wiem co mam myśleć.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 paź 2012, 16:37

wścieklizna

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 02 sty 2016, 13:14
Seria bolesnych zastrzyków na uspokojenie :D
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3854
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

wścieklizna

Avatar użytkownika
przez Morphine90 02 sty 2016, 13:17
Z tymi pozostałościami chorego zwierzęcia w pysku to jest tak naciągane, że aż skrzypi, wiesz o tym na pewno ;) Kot był zaszczepiony, domyślam się, że nie ma żadnych objawów ani nie wrócił kilka dni wcześniej cały pogryziony przez inne zwierzęta (bo ewentualnie tak zarażają się zwierzęta domowe - walcząc z innymi), więc nie masz naprawdę żadnych podstaw do niepokoju. Dla swojego świętego spokoju możesz wziąć go do weterynarza i zrobić mu testy, ale jestem pewna, że wyjdą ok.

No i teraz nie ma już serii zastrzyków w brzuch tylko jeden mały w ramię, więc luz ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

wścieklizna

przez bfts 02 sty 2016, 13:29
Oj, nawet jak miałaby to być bolesna seria to bym się dała :D rozważałam to na początku, ale szczepionek też się cykam, w sensie wtedy denerwowałabym się, że pewnie wcale się nie zaraziłam, a po szczepieniu coś będzie nie tak. Widzę, że to co wymyśliłam jest dość abstrakcyjne kiedy pomyślę o tym, że ktoś z mojej rodziny byłby ugryziony, czuję, że bym się nie przejmowała, zresztą byli już przez tego kota gryzieni, chyba nawet każdy po razie kto mieszka u mnie w domu, jednak jak o tym pomyślę, to chwilę później np czuję, ze ręka mnie boli kawałek dalej i mam schiza, że choroba się przemieszcza, a ja się zaraziłam mimo, że to praktycznie niemożliwe.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 paź 2012, 16:37

wścieklizna

Avatar użytkownika
przez Morphine90 02 sty 2016, 13:39
Przede wszystkim jestem przekonana, że tej szczepionki by Ci nie podano - najpierw lekarz bada ranę, rozmawia z Tobą i ocenia stopień ryzyka - w Twoim przypadku właściwie nie ma mowy o ekspozycji, więc nie ma sensu Cię kłuć.
Eh te koty, sama mam taką małą słodką bestię i potrafi mnie dziabnąć, a potem przyjdzie na kolanka jakby nigdy nic :roll:
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

wścieklizna

przez bfts 02 sty 2016, 13:54
Ze straszną trudnością, ale muszę przyznać Ci rację. Kwestia tej rany też mnie męczy, na necie nie ma nic o tym, że coś musi się z nią dziać, każdy mi mówi, że coś by było, a ona się ładnie goi, nie puchnie, nie ropieje, miejsce naokoło nie jest zaczerwienione. Teraz to się chyba zacznę martwić, że nawet nie boli za mocno, ot choroba zaatakowała nerwy naokoło. Straszne jest to moje kombinatorstwo.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 paź 2012, 16:37

wścieklizna

Avatar użytkownika
przez Morphine90 02 sty 2016, 18:43
Weź pod uwagę trzy czynniki:
1. Twój kot jest szczepiony
2. Twój kot w ciągu ostatniego miesiąca nie nosił śladów krwawej walki z innymi zwierzętami
3. Twój kot nie wykazuje nadal żadnych objawów
Każdy z nich stanowi o znikomym ryzyku, kombinacja wszystkich trzech - o jeszcze mniejszym.
A ile czasu minęło od tego ugryzienia?
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

wścieklizna

Avatar użytkownika
przez NN4V 02 sty 2016, 18:50
bfts napisał(a):Cześć, ugryzł mnie mój kot ...

Dlaczego?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4326
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

wścieklizna

Avatar użytkownika
przez Morphine90 02 sty 2016, 18:52
NN4V napisał(a):
bfts napisał(a):Cześć, ugryzł mnie mój kot ...

Dlaczego?


:mrgreen:
Bo koty to są kochane słodkie sukinsyny matki natury :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

wścieklizna

Avatar użytkownika
przez NN4V 02 sty 2016, 19:36
Koty nie prowokowane nie gryzą. Gryzą tylko wówczas, gdy się nad nimi znęcajo. No i wściekłe też gryzo...
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4326
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

wścieklizna

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 02 sty 2016, 19:41
Hm, czyli albo ma ma wściekliznę i umrze w męczarniach albo nie ma, ale wtedy znęca się nad kotem i muszę zawiadomić towarzystwo opieki nad zwierzętami (uj tam, że na podstawie poszlaki z psychoforum). Kiepskie alternatywy. W obu przypadkach masz przeyebane...


Edit: No jest też 3 możliwość, ten partykularny kot jest psychiczny bez związku z wścieklizną. Jaki kot taki właściciel, czy jakoś tak to szło.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

wścieklizna

przez bfts 02 sty 2016, 19:45
Właśnie dlatego mnie ugryzł :D Wiem, że on nie jest chory, denerwuje mnie tylko ta droga zarażenia, którą opisałam, cały czas myślę o tym, że jestem jakimś jednym przypadkiem, który mógł zarazić się w ten sposób.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
18 paź 2012, 16:37

wścieklizna

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 02 sty 2016, 19:47
Wścieklizna jest przereklamowana. Na co dzień obcując z kotem możesz zarazić się toksoplazmozą i nawet nie musi Cię gryźć. Się oglądało House'a to się wie, rispekt na foro.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

wścieklizna

Avatar użytkownika
przez Morphine90 02 sty 2016, 19:55
W Housie był przypadek wścieklizny - dostała jej bezdomna po ugryzieniu nietoperza, który mieszkał w jej szałasie :mrgreen:
Też poproszę o szacun na dzielni tera 8)
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do