Dlaczego tak niewiele się zmienia?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Dlaczego tak niewiele się zmienia?

Avatar użytkownika
przez WinterTea 05 cze 2014, 09:38
Byłam dzisiaj na pobieraniu krwi, jak zwykle byłam nakręcona, mega zdenerwowana, kręciło mi się w głowie i szłam tam jak na skazanie. Teraz mam to już za sobą, więc emocje powinny już ze mnie opaść, a jednak tak się nie dzieje, nadal czuję, że moje ciśnienie jest za niskie i wciąż się denerwuję, że zemdleję, a przecież już te "zagrożenie" minęło. Też tak macie, że nie możecie być zadowoleni i pewni siebie, życia nawet, gdy "najgorsze" przechodzi? Bo ja nadal czuję, że jestem jakaś nakręcona, pełna lęku i dalej nie czuję się dobrze. Co z tym robić? Błagam, napiszcie, że też tak macie :)
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Dlaczego tak niewiele się zmienia?

przez ladywind 05 cze 2014, 09:41
WinterTea, moja nerwica trochę inaczej sie objawia ale niektóre rzeczy miałam podobnie. Powinnas isc z tym do lekarza psychiatry, bo Twoje objawy wskazuja na nerwicę lękową.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Dlaczego tak niewiele się zmienia?

Avatar użytkownika
przez tahela 05 cze 2014, 11:48
WinterTea,
Mi przy pobieraniu krwi itp. ciesnienie potrafi skoczy6c do 190 a normalnie mam niedocisnienie i zaczynaja sie pytania czy pani jest słabo ,czy cos złego sie dzieje , niech pani ine przesadza to tylko zwykłe , krótkie badanie przyzwyczaiłam sie czemu pani taka blada, potrafie tez zapanikowac jak widze psa, jak przechodze przez ulice i samochód szybko jedzie, jak chodze ze znajomymi po jaskiniach i zabładzimy ,ale wiadomo,ze wyjdziemy i wpadam w ataki paniki w takich sytuacjach , niby jakies zagrozenie tam jest,ale moja reakcja to to zAGROZENIE PRZEWYZSZA O KILKASET PROCENT HIHI, JA SIE PRZYZWYCZAIŁAM,ZE POTRAFIE CZASEM DAC CZADU ZNAJOMI SIE TEZ PRZYZWYCZAILI

-- 05 cze 2014, 10:56 --

no i na rozmowie o prace potrafie złapac taka panike ale na egzaminach wszelakich, na co dzień funkcjonuje normalnei,ale w takich dziwnych sytuacjach potrafie nie kontrolowac tego, tak jak tutaj był artykuł - wywiad ktos wkeił z włoskim psychiatrą czy psychologiem o tym,ze ludzie w panice własnie dostaja zbyt duzej reakcji na dany bodziec, ja własnie tez potrafie czasem stanac i zamiast cos robic szybko to sto0je i z przerazenia sie nie ruszam o to jest odruch atawistyczny bo zagrozenie kiedys było wieksze i udawanie martwego mogło sie udac,ale tak stac na srodku ulicy głupio, w takich sytuacjach to benzo najlepsze tylko po co jak te ataki mijaj po ilus tam minutach a benzo zaczyna działąc po 20 minutach tez gdzies zanim sie wchłonie i ludzie mowia ,ze benzo im pomatga a moze gdyby tego nie brali samo by tez mineło w tym czasie,ale benzo ma swoje zalety i uzaleznia a uzaleznioy cżłowiek wszyystko sobie wytłumaczy, bbele ble ble da sie z tym zyc, i bez przesadyzmu ,
benzo to tylko chyba na egzamy i rozmowy ważne a tak to lepiej odpuscic
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dlaczego tak niewiele się zmienia?

Avatar użytkownika
przez Vitalia 06 cze 2014, 19:17
tahela, gdzie jest ten wywiad z tym psychiatrą?

WinterTea, pewnie masz nerwicę i wtedy jakby samemu wyszukuje sie zagrozenia, bałaś się pobierania krwi, a teraz boisz się myśli, która mówi ci że mozesz zemdleć, to wydaje się typowe. A tak na prawdę gdzieś głeboko w sobie boisz się pewnie, czegoś całkiem innego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Dlaczego tak niewiele się zmienia?

Avatar użytkownika
przez tahela 06 cze 2014, 20:57
Vitalia,
kurcze ktos go wklejał kiedys, z1,5 miesiaca temu ,ale teraz znaleźć , ale dobry był wywiad, moze ktos pamieta i kojarzy to neich da linka jak cos, sama bym jeszcze raz czytneła.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do