Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:37
Po prostu wole zmagac sie z tym, tam gdzie wiem, ze w okolicy jest rodzina itd. Niz tutaj, gdzie budze sie w nocy i wiem, ze gdyybm umarla to pewnie przez tydzien nikt by mnie nie znalazl nawet, i sie nie zainteresowal...
Po prostu tutaj nie ma NIC, oporocz pieniedzy - co by mnie trzymalo w tym kraju. A jak mam miec pieniadze a byc pozbawiona wszystkiego innego, no to sorry... ale dla mnie wybor jest prosty ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 04 paź 2013, 10:38
Dokładnie masz jeszcze czas... teraz trzymaj się i wracaj szybko realizować się tu...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:39
i powiem Wam dodatkowo, ze kilka zdrowych calkowicie ludzi mowilo mi, ze nie wyjechaloby samemu za granice na tyle czasu! Bo by nie wytrzymali. Co innego z chociazby jedna osoba... zawsze jest jakies wsparcie, ale samemu to hardcore. A ja i tak mimo tej nadwrazliwosci ciagle i nerwowej osobowosci ;) i tak 2 lata jakos tu pociagnelam... heh :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 paź 2013, 10:40
nerwa, oczywiście powinnaś zrobić to co podpowiada Ci serce, ale przemyśl to! Po prostu się martwię, że w PL "przekarmisz swoją nerwicę"...nie jest tu łatwo życ!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 10:41
nerwa, Ty wyjechalas , poniewaz mialasz szanse ..a oni mieli?

-- 04 paź 2013, 10:42 --

nerwa, Masz jakieś wyrzuty sumienia , ze wyjechałaś?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:42
dusznomi, ale ja żylam w PL z nerwicą i co wiecej, udało mi się ją pokonac i 10 lat bardzo dobrze mi sie żylo...
Tutaj tak jak mowilam... nawet jak nie mialam jeszcze takich lęków, to byla dla mnie wegetacja... praca + spanie i tyle. To co to za zycie?
Na poczatku owszem, bylo fajnie, zwiedzalam, jezdzilam w rozne miejsca i ok. No ale to rok wystarczyl mi na to, i teraz juz nie mam tu po prostu co robic...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 paź 2013, 10:42
nerwa,
wiem, ze gdyybm umarla to pewnie przez tydzien nikt by mnie nie znalazl nawet, i sie nie zainteresowal...
ej....my byśmy sie zainteresowali :P
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 04 paź 2013, 10:44
nerwa, jesteś twarda samemu na obczyźnie...
Nie jest u nas (PL) kolorowo nie ma co ukrywać ale źle też chyba nie jest fakt mówię teraz ze swojego punktu widzenia. Za pieniędzmi i karierą może i bym wyjechał ale samemu wątpię...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:47
hania33, tak - mam np. jedna znajoma ktora wyjechala do Holandii na 3 miesiace (w sumie bardzo krotko) i tez praca podobna jak u mnie. I powiedziala, ze juz chciala wracac, zle sie czula, i na drugi raz juz by nie pojechala na tyle. Mam inna kolezanke (tez w Holandii) , ktora tez jest tam juz 3 lata i po prostu ledwo funkcjonuje... pije by zasnac, w ciagu dnia ledwo si ena nogach trzyma, jest tez wykonczona psychicznie juz. Poza tym, moj byly szef z Polski, ktory wyjechal do niemiec i pracowal tam w sumei chyba z 7 lat, mowil zawsze, ze naprawde trzeba miec niezle zdrowie psychiczne, zeby SAMEMU wytrzymac za granica...

A ja wyrzutów sumienia nie mialam, w sumie wtedy chcialam wyjechac, bo juz mialam dosyc jakos siedzienia w Polsce. A teraz po 2 latach mam dosyc juz bycia tu :) I naprawde, jak czytam to co piszecie, to serio.. ja nie moge znalezc ZADNEGO powodu, dla ktorego mialabym zostac tutaj. To nawet nie jest kwestia plusów i minusów , i ze ciezko zadecydowac. Dla mnie deycjza jest bardzo prosta, ja mam plany ktore chce realizowac w Polsce i zostanie tutaj byloby jedynie zmuszaniem się do robienia wbrew sobie czegos (bo inni tak mowia...). I tak jak tez juz ppisalam, ja tak zrobilam te pol roku temu... co skoncyzlo sie rozwinięciem nerwicy - i tego baaaardzo zaluje :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 10:47
michalb, Ja tez mialam taki sam problem , lecz gdybyś stracił prace i nie miał za co żyć , wyjechał byś

-- 04 paź 2013, 10:52 --

nerwa, Napisze jedno, pogubiłam sie juz w tym co piszesz, ale Jestem z Toba i zycze Tobie szczescia. :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 10:52
michalb, no dokladnie, ja tez uwazam, ze akurat w moim przypadku jakos to bedzie... Powiem wam nawet, ze odrzucilam jedną oferte pracy w PL, bo bylo to z innej tematyki niz sie zajmuje, a ja juz mam dosyc skakania po tematykach, tylko chce sie skupic na swojej. Ale w razie co, jakby bylo bardzo zle, to wiem, ze trudno - nie bede robic czegos co bym chciala, ale moge robic cos dla kasy tylko - wiec z tym ok. Nie boje się, ze nie będe miala nic.

Co wiecej wam powiem... wiecie jakie w PL sa stypendia naukowe z Ministestrwa? Pewni enie uwierzycie... :) Oczywiscie, trzeba miec odpowiednia ilosc publikacji i dorobku, ale osoby ktore maja duzo - dostaja 4500zl co miesiac, przez 3 lata!!! Tak naprawde, za nic :) po prostu taka dodatkowa kasa. Sa tez pieniadze z ministestwa na projekty itd. (wlasnie o taki zamierzam skladac wniosek niedlugo). Wiec akurat w tym czym sie zajmuje, to jakiejs wielkiej tragedii nie ma...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 04 paź 2013, 10:53
hania33, Jeśli nie miałbym za co żyć pewnie i bym wyjechał ale nie sam... Ty chyba nie jesteś sama na obczyźnie z tego co kojarzę...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 10:58
michalb, praktycznie sama siedzę, maż pracuje...on tutaj byl sam pol roku , musialam dojechac by zalatwic sprawy papierkowe...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 04 paź 2013, 10:59
Rozumiem ale masz go na miejscu :) Zmierzam do tego, że samemu wyjechać jest ciężko a tym bardziej na parę lat jak nerwa.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do