Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 10 wrz 2013, 19:53
Ja jestem na to chętna! Od jutra, ponieważ dzisiaj mnie jeszcze trzyma. Wypiłam febrisan, dopiero mi trochę pomogło. Tym razem mocno mnie wzięło. Kaszel mocno mi dokurczał i taki świszczący oddech, arytmia mocniej, na pewno przez infekcję, serce kołatało bardziej i bardziej nierówny rytm.. usnęłam ok 4.. więc też nie super, ale w sumie 7 godzin z przerwami dziś pospałam, więc skoro myśleć pozytywnie to zaleta, że 7 godzin spałam, a nie np 3 godziny :)
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 10 wrz 2013, 20:00
Cześć , ja dziś znów byłam na spacerku..i zakupach, lecz chyba grypa mnie bierze po wczorajszym bieganiu...spalam bo trzęsło..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 10 wrz 2013, 20:01
siemka!
Czy przy dusznościach ktoś z was próbował inhalacji?Działa?
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 wrz 2013, 20:02
mika211, hania33, prosze mi sie kurowac i od jutra zaczynamy terapie :) ale bedzie fajnie :P wiecie co dzis sobie rano pomyslalam wchodzac na to forum? że kurde jak nam sie polepszy to coraz rzadziej kontakt i w koncu sie urwac moze calkiem, a byloby mi szkoda... jakos czuje do was wirtualna sympatie :)
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 10 wrz 2013, 20:03
Swoje gg możecie mi przysyłać , Fb nie mam zlikwidowałam...zawsze wzajemnie warto pomagać :D

-- 10 wrz 2013, 20:07 --

dusznomi,

Ja do Cibie tez...kontakt się nie zerwie...my nerwicowcy musimy razem się trzymać.. :D

-- 10 wrz 2013, 20:08 --

pimpek82,

U mnie nie działa :( Ale próbuj...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 wrz 2013, 20:10
pimpek82, próbowałam, alez oczywiście i nic mi to nie dało :P

-- 10 wrz 2013, 20:12 --

825922 moje GG, jestem dostępna, także możecie sie odzywac :)
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 10 wrz 2013, 20:15
Ja będę pisać na fb, jak coś, bo jak pisałam nie mam gg, po prostu wolę fb teraz, mam nadzieję, że rozumiesz :)
Nie trzeba wcale urywać kontaktu jak nam się polepszy, zawsze jest wiele tematów, na które będziemy mogły rozmawiać. Ja się cieszę, że jest to forum, że jesteście Wy i kontaktu nie zerwę, jak jest miła, sympatyczna znajomość, to po co urywać? :)
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 10 wrz 2013, 20:18
dzięki dziewczyny :smile:
myślałam,że dziadostwo odpuściło,ale wraca razem ze zmianą pory roku no rzesz k...a mać!,dodatkowo atakują mnie dzisiaj dodatkowe skurcze serca,jest po prostu zaj......e! :D
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez daniel@1988 10 wrz 2013, 20:23
bo to tak jest ze wraca kiedy nie jest potrzebna no coz zwyczajnie stres i inne zyciowe sytuacje :smile:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 14:48

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 wrz 2013, 20:24
pimpek82, olej te skurcze, jak to mowi moja mama "boli, kluje, atakuje, kurcze łapią, to dobrze, wiesz ze zyjesz" ja juz sie przyzwyczailam do tych durnych akcji, jak sie cos dzieje to olewam...raz dziala raz nie. Czasem wychodze z domu, jakbym uciekala, chyba ze moja ukochana nerwica tak "wola na spacer"
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 10 wrz 2013, 20:27
TEż staram się tak myśleć, mimo że jak pisałam ta arytmia mi się teraz pogorszyła, więc jeszcze bardziej nieregularnie było, dodatkowe skurcze czułam silne, jedno po drugim, jeszcze częściej, w gardle itp. No, ale starałam się o tym nie myśleć i przez to mniej dokuczało, mimo intensywności. No, ale nie ma co ukrywać, to nie jest miłe uczucie. Jak zrobię tego holtera ekg to już będę miała wszystko jasne. A teraz staram się tak nie przejmować, bo co to da? Podchodzę do tego racjonalnie na zasadzie: zrobię holtera, jak będzie coś nie tak, to będę to leczyć.

Jednak nie będę się tym za bardzo przejmować, bo nawet jeśli mam jakąś ayrtmię, którą trzeba leczyć, to oprócz leków które wtedy być może będą musieli mi dać to ważne jest też pozytywne nastawienie. Myślę, że dobre mam myślenie :) Choć tak, jeszcze jakiś czas temu to jak przeczytacie moje posty to przejmowałam się jak szalona i codziennie bałam się panicznie, teraz dzięki lepszemu nastawieniu, udział na pewno też leki mają na nerwicę, dzięki temu boję się mniej, mimo tego że dolegliwości nadal są silne a teraz nawt silniejsze jak pisałam.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 10 wrz 2013, 20:40
dusznomi, Mnie te duszności męczą od 6 miesięcy a nerwicę mam rok. Z tą wspólną terapią dobry pomysł jestem za :)
Ja właśnie jestem po 35min "skalpel". Ogólnie preferuję bieganie i dodatkowo na co mam ochotę albo Chodakowska w domu lub siłownia, rower.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 10 wrz 2013, 20:41
mika211, jestem pewna ze badania wyjda dobrze!!! Czytalam Twoje posty i widze jakie postepy robisz, czego ci gratuluje :) silna kobitka jestes, a serducho na bank bije dobrze, tylko znerwicowane troszke jest i tak ci sie wydaje. Masz cisnieniomierz w domu? Jak masz, to zierz cisnienie, jezeli zmierzy ci puls to znaczy ze serce bije rowno! gdyby serce bilo nierowno pojawi ci sie blad, albo glupi zapis ( jak u mnie np 450 uderzen an minute- co jest nierealne!!!)

-- 10 wrz 2013, 20:52 --

michalb, ja tak kurde analizyje swoje zycie i wydaje mi sie ze nerwice to mam od kad tylko pierwszy raz zobaczylam ten swiat!!! w sobote pedze na basen, ponoc plywanie pomaga przy tych zakichanych dusznosciach !
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 10 wrz 2013, 20:58
Nie wiem, to czy przesadzam- holter pokaże. Ja nie jestem osobą, co robi tysiąc badań, mimo nerwicy, więc mogę jakąś arytmię mieć, skoro to czuje. Po prostu rzadko coś wyolbrzymiam, jak coś czuję, to zazwyczaj tak jest, ale zobaczymy :)
Dzięki, że piszesz, że jestem silna :D Staram się :)
Ciśnieniomierza nie mam, tyle co czasem u babci zmierzyło, no i zazwyczaj właśnie ok 80,, np 83 ale wtedy właśnie byłam zrelaksowana, inaczej w chwili stresu. Nie wiem czy by pokazało arytmię, bo z tego co słyszałam, nawet jak ma się arytmię, to raczej ciśnieniomierz i tak pokaże wynik. To nie jest ciśnieniomierz z tych, co wykrywają arytmię.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do