Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 21 gru 2008, 21:15
Hej,
wlasnie przezywam kolejny chyba atak???
Moze ktos mi potwierdzi, aczelo sie we wtorek wieczorem, zaczelam miec uczucie jakbym zaczynala miec atak padaczki, uczucie dlawienia sie wlasnym jezykiem, minal ale pojawil sie znow w srode i w czwartek, najgorzej jest przy jedzeniu, ale i bez jedzenia czuje takie dziwne skórcze jakby mi puchl jezyk az do tchawicy, do tego wszystkiego rozchorowalam sie na jakas grype i od piatku mam 39 st. goraczki i biore antybiotyk, wczoraj i dzis nasilily sie objawy tego cholernego jezyka, jak przełykam sline to boje sie ze go połknę :( stres od 6 dni raczej mi nie pomaga, oczywiscie probuje sobaie tłumaczyc ze to ta nerwica tylko, ze to w mojej glowie, ale za godzine dwie znow to sie pojawia... najgorsze jest to ze teraz skacze mi temperattura z 39 na np. 35 i dzis rano obudzilam sie i nagle dostalam takiego bicia serca ze bylam pewna ze wlasnie mam zawal, , SPANIKOWAŁAM TOTALNIE!!! Męcze sie z tym 11 lat, myslalam, ze objawy ktore juz przerabialam mnie nie wystarsza, a jednak... :(CO ROBIC? Sa swieta zaraz a ja kompletnie rozlozona Czy ktos mial takie ataki?

---- EDIT ----

Zapominalam dodac ze wkrecam sobie ze to EPILEPSJA:((( Pomocy, niech minie ktos uspokoi :(((
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez bee84 21 gru 2008, 22:48
hehe ... ja mam jakąś grypę od ponad tygodnia ..... gorączka do 40 stopni ... masakra .... niedobrze mi jest i w ogóle ledwo żyje ..... też biorę antybiotyk .... tak nim przesiąkłam, że mam wrażanie, że śmierdzę tym antybiotykiem ... i to jest teraz mój główny problem ... cały czas się wącham i brzydzę się siebie ... normalnie aż rzygać mi się chce ...
... i jeszcze na dodatek teraz ucho mnie zaczęło boleć - masakra :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 21 gru 2008, 22:54
SZUKAMPOMOCY79, przecież wiesz że to objawy nerwicowe i że na 99,9% nic ci się nie stanie :) wiem ze jest Ci trudno, ale spróbuj jakoś odwrócić swoją uwagę na coś innego, oglądnij jakiś film, zrób coś fajnego, albo najzwyczajniej w świecie się wyśpij ;) trzymam kciuki żeby przeszło jak najszybciej :)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victorek 22 gru 2008, 20:31
SzukamPomocy słuchaj ja już kiedyś pisałem do ciebie w innym temacie o objawie dotyczącym tego języka, a mianowicie aż się uśmiechnąłem jak kiedyś to przeczytałem, bowiem zawsze mnie to martwiło jak to jest że u innych się tego nie zauważa a przynajmniej na forach :) ja mam to od początku choroby, teraz mniej ale naaaardzo długi czas trzymałem język zębami jak łykałem śline...i nie było to tylko tak że co jakiś czas mi się to utrzymywało ale czasem całe dnie. Mówię ci to objawy nerwicowe i ta cała reszta o której pisałaś tym bardziej. Serce, panika, lęk o zdrowie NERWICA!!! cholerna... Trzymaj się!!
Bee84 użyj jakiś paryskich perfum :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 22 gru 2008, 22:54
Victorek napisał(a):SzukamPomocy słuchaj ja już kiedyś pisałem do ciebie w innym temacie o objawie dotyczącym tego języka, a mianowicie aż się uśmiechnąłem jak kiedyś to przeczytałem, bowiem zawsze mnie to martwiło jak to jest że u innych się tego nie zauważa a przynajmniej na forach :) ja mam to od początku choroby, teraz mniej ale naaaardzo długi czas trzymałem język zębami jak łykałem śline...i nie było to tylko tak że co jakiś czas mi się to utrzymywało ale czasem całe dnie. Mówię ci to objawy nerwicowe i ta cała reszta o której pisałaś tym bardziej. Serce, panika, lęk o zdrowie NERWICA!!! cholerna... Trzymaj się!!
Bee84 użyj jakiś paryskich perfum :)


No poradziłam sobie z tym, dziś osiągnełam APOGEUM BOLU, a przezylam wiele przez te lata, czegos takiego dawno nie mialam bo zaczeły bolec mnie szczeki az do uszu mialam ochote walic glowa w sciane! Wzielam 2 Xanaxy po 0,25 i po 30 minutach wszytsko mineło jak ręką odjął... teraz znow wrocil "JĘZYK", najlepsze że ja nie mam tego "STAREGO"
uczucia wpadania języka, tylko uczucie jakby mi w gardle PUCHŁ i do tego sam sie kurczył i cofał, wiec przytrzymanie językiem nic nie da bo przeciez zawsze moze mi tak spuchnac ze sie nie obudze :P STARSZNA JESTEM WIEM, lae pisze co mam w glowie, na ten moment :) Pamietam jaka wq byłam ze musze sie tym Xanaxem faszerowac zeby w miare normalnie dac rade przez 8 godzin, bo tyle trwa dzialanie, na noc juz nie wezme, ale wiem ze bede musiala brac przez swieta...starsznie mi z tego tyt. przykro...:(

---- EDIT ----

bee84, no ja też czuję antybiotyk nawet w swoich za przeproszeniem smarkach :P
:P
Cały czas mam podwyzszona temperature ale nie przekracza 38, mam tylko nadzieje ze do Świąt mi przejdzie...

wróbelek Elemelek a co z tym 1 % :P ??? Zartuję.... Dzięki za radę ale jak mam atak paniki skrajnej to nie potrafie sie skupic na niczym innym przynajmniej ostatnio, bo niestety przez ostatnie kilka miesiecy wszystko mi sie nasiliło maxymalnie, kiedys umialam odwrocic swoje mysli od tego, teraz jak raz dziennie mam atak, w dodatku na roznym podłozu, to juz nie mam sił i tylko plakac sie chce... :( Najlepsze: Znika uczucie obcego jezyka, zaczynają bolec szczeki, znikaja szczeki, zaczynam zle czuc sie psychicznie, itd itp, niezła jazda... zauwazylam ze lepiej mi jak leze, ale paczka papierosów wczoraj poszła wieczorem, ze stresu i nerów i bolu....
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nexx2900 22 gru 2008, 23:17
Witam , wszystkich znerwicowanych mnie tez meczyła nerwica przez jakies 3 mieisace ostanie , wszytskie objawy : biegunki , telepanie , rostrzesienie , nieprzespane noce , natretne mysli , generanie koszmar.Pracuje jako handlowiec takze wszeliego rodzaju leki na uspkojenie odpadaly ze wzgledu na dzienna jazde autem , ze dwa razy wjechalbym w tym stanie pod tramwaj a raz pod pociag.Nie obeszlo sie bez wizyty u psychiatry ,badan itd.Okazalo sie ze fizycznie jestem okazem zdrowia.Tylko sobie to wkrecam - latwo powiedziec ... byly chwile ze potrafilem tylko przelezec pod kocem i najgorzej czulem sie rano i wieczorem ,brak apetytu nie moglo mi nic przejsc przez gardlo itd..dramat. Powiem teraz czego probowalem:
- akupunktura - wydlaem mase kasy - lekkie odprezenie po zabiegu , ale zadnej trwalej poprawy.

Od psychiatry dosatlem SEROTAX , ale jak przeczytalem liste skutkow ubocznych ( ze wzrasta prawdopodbienstow mysli samobojczych jako typowy nerwicowiec stwierdzilem ze nie bede ryzykowal ;) dostalem rowniez Xanax 0,5 ktorego nie moglem stosowac do poludnia bo - jazda autem.

Na ulotce serotaxu przeczytalem ze prawdopodobnie przyczna nerwic i depresji jest nie dobor "hormonu szczescia " - serotoniny , zreszta te leki tak dzialaja hamujac jej wychwyt zwrotny - zaczalem sie zastanawiac czy mozna zamiast hamowac jej wychwyt zwrotny i inegrowac w biochemie mozgu podniesc jej poziom w sposob naturalny.Hm okazuje sie ze mozna - serotonina produkowana jest z aminokwasu o nazwie L-Tryptofan.
Powstaje ze niego rowniez Melatonina i Niacyna ( witamina B3 )

L-Tryptofan znajduje sie w ziaranch slonecznika , bananach. L-tryptofan potrzebuje węglowodanów aby dostać się do mózgu.

A wiec odpowiednia dieta : Rano płatki owsiane ( zagotowac niewielka ilosc wody dorzucic ziarana sloencznika , pestki dyni , suszone owoce np :) ja dodaje mus jablkowy bo inaczej platki sa niejadalne :)przynajmniej na poczatku. Do tego suplenetacja magnezu najlpeiej forte
tylko uwazac aby nie przedawkowac bo mozna dostac biegunki :) ( tablteka 300 mg + Calzium ) suplementacja Vitamin z grupy D ( 300% ZAPOTRZEBOWANIA dziennego ) tak bylo napisane na opakowaniu.:) do tego rano jedna Tabletka preparatu dostepnego bez recepty o nazwie : TONISOL ( kosztok 24.00 ) 2 x dziennie po jednej tabletce. Tonisol to nic innego jak wspominany L -Tryptowan w tabletce + Inozytol (Inozytol niekiedy uznawany jest za najlepszy środek o działaniu odprężającym, uwalniającym od napięcia i lęków, a także działaniu nasennym. Badania wskazują, że inozytol umożliwia równowagę miedzi i cynku w komórkach mózgu, co ma duże znaczenie dla systemu nerwowego. Zbyt duża ilość miedzi w komórkach mózgu może powodować rozdrażnienie, uciążliwe nerwice, agresywność, a nawet anomalie psychiczne. Obecność inozytolu koryguje tę nadwyżkę, a cynk równoważy niekorzystne działanie i przynosi odprężenie.
Podobnie jak substancja ta bierze również udział w przenoszeniu sygnałów nerwowych i reguluje działanie niektórych enzymów.

Naturalnie zero alkoholow , kawy itd. na jakis czas zadnego piwka na spanie :) itd. Przy problemach ze spaniem sprawdza sie lek na recpete jeden z najslabszych o nazwie Bellergot zamiast piwek / 3 tabletki przed snem.I zasypia sie jak dziecko wczesniej potrafilem przelezec cala noc w lozku a rano czulem sie jak z filmu :powrot zywych trupow :))
nie mowiac juz o schizach dnia nastepnego...
postanowilem sie podzielic tym , bo mnie pomoglo , zniknely leki nie wiadomo przed czym , przed tym ze zwariuje / jakies mysli natretne , wrocil apetyt az za bardzo:))) Poprawa nie nastapila naturanie z dnia na dzien jeden dzien lepszy , drugi gorszy , ale trzeba myslec pozytywnie bo mowia ze na to sie nie umiera :)))
No i trzeba zaprzyjaynic sie z platkami owsianami i jesc taki MIX naprawde co rano .:)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 paź 2008, 20:40

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 23 gru 2008, 00:52
SZOK, JUTRO ZACZYNAM :) JAK POMOŻE TO STAWIAM PIFFFKO :*
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez scrat 23 gru 2008, 01:42
nexx2900 napisał(a):Od psychiatry dosatlem SEROTAX , ale jak przeczytalem liste skutkow ubocznych ( ze wzrasta prawdopodbienstow mysli samobojczych jako typowy nerwicowiec stwierdzilem ze nie bede ryzykowal ;)

Zależy ile masz lat i czy miałeś wcześniej myśli samobójcze. Jeżeli nie miałeś to nie masz się czego bać.

Na ulotce serotaxu przeczytalem ze prawdopodobnie przyczna nerwic i depresji jest nie dobor "hormonu szczescia " - serotoniny , zreszta te leki tak dzialaja hamujac jej wychwyt zwrotny - zaczalem sie zastanawiac czy mozna zamiast hamowac jej wychwyt zwrotny i inegrowac w biochemie mozgu podniesc jej poziom w sposob naturalny.Hm okazuje sie ze mozna - serotonina produkowana jest z aminokwasu o nazwie L-Tryptofan.
Powstaje ze niego rowniez Melatonina i Niacyna ( witamina B3 )

To tylko w przypadku endogennym. W ogromnej większości przypadków poziom serotoniny mamy w normie, po prostu potrzeba jej więcej, żeby zatuszować objawy nerwicowe.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez beatmic 04 sty 2009, 12:01
cześć jestem tu nowa i chciałabym z kimś pokminić o nerwicy.wszyscy piszecie o objawach typu robi się słabo spocone dłonie i wiele innych,czy ktoś ma zaburzenia równowagi,wrażenie,że faluje dywan lub idąc ulicą zaraz coś zepchnie was na bok.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
04 sty 2009, 11:14

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Alex1963 04 sty 2009, 12:44
Nie jesteś osamotniona..... Ja mam tak od 15 lat...
Alex
Avatar użytkownika
Offline
Posty
360
Dołączył(a)
26 wrz 2005, 12:26

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez beatmic 04 sty 2009, 15:34
Jak sobie z tym dajesz rade,czy masz to przez cały czas,czy sa to chwilowe napady?Na poczatku robilo mi sie tak jak sie zdenerwowalam a w tej chwili myjac gary zaczyna mi plywac wszystko przed oczami jak w matrixie i kolysanie na boki to sie robi coraz gorsze i silniejsze. dostalam juz 12-ste leki ktore nic nie sa w stanie pomoc. mecze sie tak juz 6 roczek po urodzeniu corki i niewiem jak sobie z tym poradzic ,moze ma ktos z was jakis sposob ?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
04 sty 2009, 11:14

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Agal 07 sty 2009, 00:04
Beatmic wiele osób z zaburzeniami lękowymi ma zawroty głowy, niestabilności, kołysania. Ja od kilku miesięcy czuję się jak na statku. Tak jak piszesz, mi przy myciu garów też to dokucza, jakby wszystko lekko odpływało. Jedyne lekarstwo to jakoś rozładować napięcia, które tak się skumulowały, że właśnie do takiego stanu doprowadziły, znaleźć przyczynę tych napięć, nauczyć się wyłapywać sytuacje powodujące napięcia i łagodzić je. Nie ma na to recepty niestety. Jednym pomagają leki (ale to nie jest rozwiązanie, bo po ich odstawieniu wcześniej, czy później nerwica da o sobie znów znać). Spróbuj technik relaksacyjnych, ćwiczeń, idź do psychoterapeuty... W moim przypadku pomaga uprawianie sportu, tylko że ja niezbyt się do tego przykładam, gdybym systematycznie ćwiczyła, myślę że już byłabym 'zdrowa', ale nerwica odbiera chęć i energię więc za rzadko udaje mi się zmobilizować, ale jak już to jest fantastycznie. Kilka dni temu byłam na nartach z dziećmi i czułam się niemal normalnie, nic nie kołysało!!! Życzę Ci, żebyś szybko znalazła swoje lekarstwo :)
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez kotek25 07 sty 2009, 04:46
Echhh ta nerwica niestety wielu nam tutaj uprzykrzyła życie :(:(:(
Ja borykam się z nią od 2003 roku,raz jest lepiej raz gorzej niestety...Co do sportu faktycznie pomaga w jakiś sposób się rozładować noi ma wiele zalet również na sylwetke i zdrowie,ale przy nerwicy są takie dni,że naprawde ciężko z łóżka wstać ,często czuje się tzw zmęczenie materiału,chce się spać i spać do tego dochodzi bezsenność...Tutaj wszyscy rozumiemy ten stan w pełni...Najgorsze są lęki jednak, u mnie takim miejscem najbardziej wywołującym jest hipermarket,pełno ludzi,duże zamieszanie i Ja często zalękniona tam masakra noi ta chęć odrazu ucieczki z tego miejsca by tylko nie starcić tam przytomności...Tak często moje lęki się objawiają lękiem przed padnięciem w jakiś zatłoczonym miescu jak już robi się tłum serce bije niespokojnie...Dużo obajwów przeszłam uczucie słabości,palpitacje,lęk,niepokój,panika...Kiedyś nawet miałam lęki,że zwariuję echh dużo tego wszystkiego...Uczucie umierania kiedyś często przechodziłam.Jak rownież znane mi jest uczucie tzw wypalenia....Od 2003 roku nie wyleczyłam w pełni tej nerwicy niestety :(:(utrudnia życie,choć są raz lepsze raz gorsze dni to już wiem,że trzeba ją wyleczyć raz a dobrze konsekwetnie - farmakologicznie...Ja raz brałam leki raz nie brałam..Było lepiej przestawałam ,albo nie pomagały również...Nigdy dosyć długo,jedne działały lepiej ,drugie gorzej,najlepiej się czułam po leku welafax ,średnio choć na początku pomagała fluksetyna,najorzej po rexetinie masakra,chwile brałam..Miałam już takie okresy,że miałam mam dość leków,chce żyć bez ,ale potem lęki niestety zaatakowały a już miałam dosyć brania leków..Ale wierze,mam nadzieje,że w końcu trafie na odpowiedni lek i mi pomoże,teraz już będe konsekwetna...Lekarz mi powiedział nerwica to nie grypa,trzeba długo leczyć!!,trafić w lek a się wyleczy ją!!,obecnie biore małe dawki sulpirudu od 1,5 miesiąca działa tak w kit ,czuje,że to nie jest to,w poniedziałek ide do lekarza może zmieni lek...Sam powiedział z czasem zobaczy się jak działa ...Obyśmy wszyscy wyleczyli się z tej paskudnej choroby,wygrali z nią!!!!!!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 sty 2009, 03:50

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pszczola33 07 sty 2009, 21:07
witam jestem nowa i chcialam pogadac a tak chyba to chcialam sie podbudowac ze nie jestem sama z tym okropnym uczuciem strachu leku i wstydu ze zemdleje miedzy ludzmi
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 sty 2009, 20:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do