Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lukasz_kra 28 gru 2015, 11:07
Mi wróciło po około półtorej miesiąca przerwy. Nie tyle lęk co zawroty głowy. Pojawiają się o różnych godzinach, trwają od jednej godzony do nawet pół dnia. Jedno co muszę przyznać że śpię dobrze. Ogólnie jednak to kicha. Najchętniej siedziałbym w domu, jednak pracuję i nie bardzo mam kiedy odpocząć.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
15 wrz 2015, 10:00

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez SzczerySz 28 gru 2015, 19:07
Poszedłem do psychiatry, dostałem elicee i po 3 tygodniach jest poprawa. Wszystkim polecam takie rozwiązania i czasem terapie :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 gru 2015, 18:31

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Alexandra 02 sty 2016, 20:50
Po 3 tyg względnego spokoju i osłabionych objawach dzisiaj mam wrażenie, że umieram. Wybralam sie z koleżanką do centrum handlowego i sie zaczelo: wata w głowie, zawroty, ciągnięcie w glowie, słabość w głowie i całym ciele. Obraz jakby w zwolnionym tempie, wszystko dziwne, nierealne. Ja w płacz, ze nic nie mogę zrobić, nigdzie wyjść, co oczywiście pogorszyło tylko te objawy. Co za koszmar. Koleżanka pocieszala jak mogła, ale cały dzien do bani. Ucisk w glowie i lęk, żal i płacz. Nie wiem czy to przed powrotem do pracy w pon czy to może jednak cos poważnego z głową czy ta okropna nerwica. Silny niepokój zaczął się wczoraj, ale tych objawow nie było. Czy to normalne ze po jakimś czasie spokoju i nadziei, ze jest lepiej moze to przyatakowac ze zdwojoną siłą? Nie chcę brać xanaxu :( ale ten lęk jest tak silny :(
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Pozioma 05 sty 2016, 21:46
Znowu mnie ta franca atakuje mam przepisany od ogólnej doraźnie Promolan 50mg ale jak się naczytałam o skutkach ubocznych to odechciało mi się brać.Brał ktoś jakie są efekty???
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 lis 2014, 12:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez evka34 06 sty 2016, 21:53
Witam Wszystkich :)

Tak czytam sobie te wasze wątki no i....zdecydowałam się zalogować:)... bo wiadomo w grupie raźniej :)...a ja mam podobne objawy :(
I to właśnie o objawy mam do Was pytanie: otóż od 5 dni mam małe zawroty głowy....czuję się "pijana" mam zachwiania równowagi no ból kręgosłupa w okolicy szyjnej...czy ktoś z Was też tak miał czy też może to być objaw innej choroby???
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 sty 2016, 21:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Pozioma 07 sty 2016, 12:20
Mam tak bardzo często to z nerwów .Stres spina kark ramiona ,barki.Często po dużym stresie boli mnie kręgosłup szyjny i często chodzę tak jakby pijana z lekkim zachwianiem równowagi,często gdy jesteśmy bardzo i długotrwale spięci mogą być nie wiem jak to nazwać po-strzyknięcia w okolicy szyi czy też karku,polecam dużo swieżego powietrza żeby bardziej dotlenić mózg:)
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 lis 2014, 12:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Olalala 07 sty 2016, 17:18
Pozioma napisał(a):Mam tak bardzo często to z nerwów .Stres spina kark ramiona ,barki.Często po dużym stresie boli mnie kręgosłup szyjny i często chodzę tak jakby pijana z lekkim zachwianiem równowagi,często gdy jesteśmy bardzo i długotrwale spięci mogą być nie wiem jak to nazwać po-strzyknięcia w okolicy szyi czy też karku,polecam dużo swieżego powietrza żeby bardziej dotlenić mózg:)


Dokładnie tak jest jak piszesz Pozioma, ja polecam też ćwiczenia rozluźniające kark i muzykę relaksacyjną. Ja mam do tego problem ze szczęką, którą z nerwów zaciskam :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Alexandra 07 sty 2016, 20:28
Dzisiaj poszłam do pracy i miałam kontrolę, więc musiałam się wykazać. Cały dzień uczucie zawrotów głowy, takiego jakby silnego ciągnięcia w głowie, jakbym ja szła w jedna stronę, a głowa w drugą. Okropne to :( Zero koncentracji, mam wtedy wrażenie, że szyja nie utrzymuje głowy, że mam zachwiania równowagi, buja mną. Dawno tego nie miałam, ale dzisiaj powrót na całego. Do teraz mnie trzyma. Mam nadzieję, że to stres. Mamy podobne objawy. Mnie już długo udawało się tego nie mieć. Do dzisiaj.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez evka34 07 sty 2016, 21:27
Hmmm...ale wiecie co dzisiaj rano nie wzięłam sympramolu i nie miałam zawrotów głowy. Normalnie biorę 2 tabletki wieczorem no i od jakiegoś czasu dodatkową jedną rano - no bo mnie u poranki są ciężkie...no wiecie krążą myśli :nowy dzień, mnóstwo zadań a z czymś mogę sobie nie poradzić:) :) ...może była to za duża dawka.....a na kark to najlepiej pomógł masaż mężusia ....no i naproxen żel :great: chwilowo działa ale jutro pewnie wróci...niestety :(
ale dzięki :) podniosłyście mnie na duchu :)...bo już wróżyłam sobie objawy nowej choroby
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 sty 2016, 21:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Pozioma 07 sty 2016, 21:34
Oj tam evka34 może nie wróci:) Mnie też jak czasami idę to lekko znosi na boki ale staram się tym nie przejmować i idę dalej :)Masaż też jest dobry albo ciepły okład na kark też pomaga.! Dawniej jak miałam duże stresy a złapało mnie w pracy to miałam takie zawroty głowy że monitor od komputera wirował mi przed oczami nie mogłam się skupić żeby coś zrobić bo wszystko się zamazywało albo kręciło a ja musiałam siedzieć i pracować i udawać że jest wszystko w porządku ciężko było usiedzieć na du.....e!
To byłó STRASZNE i mam nadzieje że już nigdy nie wróci!!!!!
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 lis 2014, 12:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Alexandra 07 sty 2016, 21:44
Pozioma, jak pokonałaś te zawroty głowy?
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Olalala 07 sty 2016, 21:59
evka34 napisał(a):Hmmm...ale wiecie co dzisiaj rano nie wzięłam sympramolu i nie miałam zawrotów głowy. Normalnie biorę 2 tabletki wieczorem no i od jakiegoś czasu dodatkową jedną rano - no bo mnie u poranki są ciężkie...no wiecie krążą myśli :nowy dzień, mnóstwo zadań a z czymś mogę sobie nie poradzić:) :) ...może była to za duża dawka.....a na kark to najlepiej pomógł masaż mężusia ....no i naproxen żel :great: chwilowo działa ale jutro pewnie wróci...niestety :(
ale dzięki :) podniosłyście mnie na duchu :)...bo już wróżyłam sobie objawy nowej choroby


Nie wmawiaj sobie żadnych chorób i nie czytaj nic na necie. To jeden z objawów nerwicy, któremu jeśli nie poświęcisz więcej uwagi to odpłynie po jakimś czasie. :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Pozioma 07 sty 2016, 22:00
Miałam również szumy w głowie itp oczywiście miałam ataki paniki i razu pewnego wybrałam się nawet do neurologa bo juz byłam tym zmęczona ona zbadała mnie tylko chyba nie zauważyła nic niepokojącego i przepisała mi tabletki (słabe) na dotlenienie mózgu ,rozszerzające naczynia krwionośne -coś koło tego no i spacery mi pomogły świeże powietrze żeby dotlenić organizm +jakieś tabletki ziołowe na nerwy .A przede wszystkim walka sama ze sobą uwierzcie to była wielka walka bo objawy były bardzo nieprzyjemne.Starałam się ignorować objawy ,siedzieć i pracować mimo że monitor dalej się kręcił sama do siebie mówiłam że ciul najwyżej spadne z tego krzesła ktoś mnie podniesie! I jakoś się uspokajało.Czasami miałam szumy i zawroty w głowie że nie spałam całą noc.Jakoś swoją determinacją i walką przezwyciężyłam ją i objawy całkowicie ustąpiły ,oczywiście mam czasem zawroty głowy i znosi mnie lekko na boki jak idę ale to nic w porównaniu do tego co było staram się ignorować i robić swoje.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 lis 2014, 12:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Alexandra 07 sty 2016, 22:44
Ja mam pracę aktywną, chodzącą dużo i własnie mam tak podczas chodzenia. Jak siędzę lub leżę jest ok. Boję się chodzić, analizuje swój każdy ruch , sprawdzam, a wtedy zawroty 2x większe. Też staram się ignorować, ale to w takim lęku jestem, że wszystko mam ściśnięte.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do