Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 16 mar 2014, 14:45
http://bip.wsp-bilikiewicz.pl/?id=345

-- 16 mar 2014, 14:46 --

nie iwem jaka to ulica ale dzielnica srebrzysko, wiec ulica moze i srebrniki
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez barbieturan 16 mar 2014, 14:48
Ok. Wszystko wiem. Dziękuje!
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 16 mar 2014, 14:50
odezwij sie jak Ci idzie Twoj plan
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez barbieturan 16 mar 2014, 14:52
PJT, ps. Długo sie czeka zeby sie tam dostac na oddzial? I czy tylko skierowanie od psychiatry potrzebne?
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 16 mar 2014, 14:55
tylko skierowanie, nie ma kolejek, na zamkniety to moze i by byly kolejki roznie bywa, na dzienny raczej nie, ale dalem Ci telefon, zadzwon, spytaj ;)
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5593
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dumps 16 mar 2014, 15:33
Ja to codziennie przechodzę to samo... ;/ w sumie tyylko w domu jest dobrze. wszędzie mnie moze dopaść..
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 16 mar 2014, 19:45
dumps, To dobrze, że w domu dobrze... Mnie zwykle lęki w domu właśnie dopadają... Wśród ludzi zajmuję się innymi sprawami, to jakoś umiem nad sobą zapanować. A jak jestem sama, jest cisza... To wtedy wszystkie potwory wyłażą. Dziś napad miałam jak ledwo co się obudziłam. Mam tego dość powoli...
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez NiedobrzeMi 16 mar 2014, 21:37
Lisa_ jak miałam początki nerwicy to też ataki miałam jak siedziałam sama ;) Teraz znowu doszła agorafobia, to się uwielbia zmieniać :P
F41.0 + Agorafobia

I have to start thinking about my sanity.
Nothing is so valuable like this.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
26 mar 2013, 11:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 16 mar 2014, 21:59
NiedobrzeMi, mam nadzieję, że jednak nie będę się bała wyjść... choć już mam małe obawy, ale jak się zbiorę to zwykle wszystko jest dobrze ;)
Kurcze, kiepsko się dziś czuję. Od rana, a w sumie od wczoraj męczą mnie mdłości ;c
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 16 mar 2014, 22:08
No i niestety dzisiaj mnie dopadło. Miałam atak lękowy, niesamowite napięcie. Czym spowodowany? Jak zwykle wielka niewiadoma. Nic nadzwyczajnego się nie zadziało, żebym czegokolwiek się bała. Bałam się samej siebie, że tak powiem. Co za tym idzie, spocone ręce, nogi, straszne trzęsienie, napięcie mieśniowe, kompletna derealizacja, duszności, serce jak szalone i rzecz jasna olbrzymi LĘK. Trwało to równe dwie godziny. Clonazepam nie pomógł...dopiero po Bromazepamie się uspokoiłam. Niesamowicie męcząca sprawa. Teraz czuję się wypluta i przemielona jak przez maszynkę do mięsa. Nie chcę tak!!!Mam dosyć tych niczym nie spowodowanych lęków. Męczarnia, i chyba kara za to, że w ogóle się żyje. Jeden wielki szajs.
...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dumps 16 mar 2014, 22:13
Lisa_ niby dobrze, ale to takie dołujące jak wśród ludzi mnie dopada... :( naajczęsciej szkoła, lekarz jakieś takie sytuacje społeczne chyba.
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 16 mar 2014, 22:22
dumps, no ja mam jutro wyjść znów do ludzi pt. szkoła... I już się tego dziwnie boję... Ale dam radę, bo co mi zostało.
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gonka 17 mar 2014, 12:12
Witam ,wszystkich których dopadła nerwica lękowa.To straszna choroba .Ja cierpię na nią 12 lat no i teraz po rocznej przerwie dopadła mnie.Jestem na lekach ale one na początku wzmagają nerwicę i przez pierwsze tygodnie jest jeszcze gorzej.Jak to przeżyć .Siedzę w domu tzn leże w łóżku i boje się wyjść.To bardzo dziwne ,bo u mnie nic ostatnio się takiego nie działo ,żebym zachorowała.Sytuacja finansowa dobra ,praca -własna działalność ,mąż przecudowny ,dziecko kochane ,skąd ten atak.Jak byłam u lekarza to mówi mi ,że jak się mnie słucha to pełnia szczęścia w rodzinie.Ale jednak nie do końca.Jestem szósty dzień na Lexapro i nie jest kolorowo.Całe noce nie przespane ,tylko lekkie drzemki.Jak zamykam oczy to mam sny takie jakby na jawie ,jakieś koszmarne ,jak otwieram oczy sen się urywa i tak w kółko.Więc lepiej nie zamykam oczu do póki mi nie przejdzie :( Jestem tym bardzo wykończona ,marzę ,żeby się wyspać,dziś w nocy dołączyły się jeszcze natrętne myśli ,czy to też objaw nerwicy lękowej?czy to po lekach ? czy to już nerwica natręctw.Bałam się do rana.Czy ktoś ma podobne problemy i może chciałby popisać ze mną to będę wdzięczna.Już nie mam siły ,boję się ,że jeszcze mi się pogorszy i tego nie ogarnę .Boże pomóż !
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 mar 2014, 14:43
Lokalizacja
warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez zwyklyczlowiek 17 mar 2014, 12:28
Ja dziś również miałem nieciekawą noc, w sumie dziwna sprawa bo nie miałem wybuchów gorąca, zimnych potów itp. bardziej coś w głowie siedziało i wierciło, ciężko to opisać, nie mogłem się pozbyć tych dziwnych myśli, nie do końca sam wiem jakich, leżałem do 4 i oglądałem TV i robiłem brzuszki bo to mi jakoś zawsze pomaga... Takich koszmarów jak Ty i snu na jawie nie miałem jeszcze. Nerwica chyba ma to do siebie, że "lubi" atakować właśnie w takich chwili jakiej byśmy najmniej się jej spodziewali, wszystko dookoła jest ok, w pracy się układa, w rodzinie cud miód, a tu nagle bach...
Pozdrawiam

Będzie dobrze!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
28 gru 2013, 17:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do