Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 16 sty 2014, 20:20
nova_2013 napisał(a):Nerwa to dla Ciebie ten usmiech - jak wstaniesz i tu zajrzysz na DZIEN DOBRY

Obrazek

TAK TRZYMAJ !

Oooo przeoczylam to! :) Dzieki Nova, na dzisiaj to jak znalazl taki usmiech :) od razu mi lepiej

-- 16 sty 2014, 19:21 --

Hej michalb, no jezyk bialy to i ja miewam :-/ kiedys czytalam, ze to moze byc tez od tej kandydozy calej. Musze to poobserwowac. Ale tych innych objawow to nie mam, jakos mnie te oddechowo-gardlowe omijają.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 16 sty 2014, 20:30
a tutaj to już mało co piszę ale wspieram was głowa do góry ;)
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 16 sty 2014, 20:54
nerwa, też myślałem, że to kandydoza ale internista powiedział, że to nie grzybiczne. Ja mam biały najbardziej po nocy jak rano wstaje i na wieczór a w dzień prawie różowiutki więc dostałem te tabsy bo to ponoć od żołądka. W końcu stres źle wpływa na żołądek który jest bardzo unerwiony.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez andzia-123 17 sty 2014, 16:57
Czesc Wam, mam nadzieje, ze ktos mi pomoze bo juz sama nie wiem co myslec :( bardzo sie boje.. a mianowicie chodzi o to, ze "podobno" mam nerwice, trwa to jakies dwa miesiace. Robilam juz badania i sa one okej, jeszcze czekam na wynik rezonansu, ale od trzech lekarzy uslyszalam juz ze to nerwica. Bardzo sie dzis zle czuje i mam lekkie napady, ale chcialam sie dowiedziec czy ktos z Was ma moze tak, ze przed samym atakiem musi leciec do kibelka? Biegunka i wymioty na raz? Rece bardzo mi sztywnieja wtedy i bardzo boje sie ze sie przewroce, zemdleje. Czytam Wasze posty, ale jeszcze nie doczytalam wszystkiego. Wzielam juz 2 hydroxyzyny i nic, gdzie wczesniej mi pomagalo nawet pol tabletki na lęk. Ostatni moj taki atak wygladal jak wylew i oczywiscie nie obeszlo sie bez karetki. Baba mnie opierd... ze przeze mnie musieli jechac na sygnale, ze kazdy sie boi itp. W szpitalu za to uslyszalam ze jeszcze mnie trzyma po sylwestrze, bo to byl to Nowy Rok;/ a ja nawet lyka alkoholu nie dotknelam.. Pisze bo bardzo sie boje, staralam sie nie panikowac, sluchac Waszych rad, oddychac jak radzicie, ale to jest silniejsze ;(( a najgorsza ta niepewnosc czy to na pewno nerwy.. Dodam jeszcze ze juz sie zarejestrowalam do psychiatry, ale 1,5 tygdnia to dla mnie baaaardzo dluuugo;/ ahaa i jeszcze jedno, łykam magnez, rozne tabletki ziolowe, niestety zadne nie pomagaja, choc wyprobowalam ich mnostwo, pije melise, a nawet Biovital i nic kompletnie nic. I biore tez zaskrzyki z grupy B, po ktorych tylko pierwsze 3 dni bylo lepiej..
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
08 sty 2014, 17:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez neon 18 sty 2014, 09:39
Skoro wyniki ok, to zaburzenia psychiczne, ale to musi zdiagnozować lekarz. Na pewno nie umrzesz, głowa do góry ;)
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5705
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 18 sty 2014, 19:45
Cześć wszystkim. Dzisiaj ćwiczyłam sobie na ciężarkach i dostałam strasznego lęku. Nagły lęk czułam jak ogarnia moje ciało sam lęk bez objawów somatycznych. Nie odczuwałam lęku od ładnych 2 miesięcy. Od czego tak się zrobiło ?
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez neon 18 sty 2014, 21:53
klaudek, Cześć, :bezradny:
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5705
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez klaudek 18 sty 2014, 21:59
neon, cześć.
Możemy być stale szczęśliwi, jeśli nauczymy się dostrzegać w naszej powszedniości chwile szczęścia.
Anna German
Avatar użytkownika
Offline
Posty
554
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:36

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez neon 18 sty 2014, 22:14
klaudek, :)
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5705
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ivetka 19 sty 2014, 10:29
andzia-123 napisał(a):Czesc Wam, mam nadzieje, ze ktos mi pomoze bo juz sama nie wiem co myslec :( bardzo sie boje.. a mianowicie chodzi o to, ze "podobno" mam nerwice, trwa to jakies dwa miesiace. Robilam juz badania i sa one okej, jeszcze czekam na wynik rezonansu, ale od trzech lekarzy uslyszalam juz ze to nerwica. Bardzo sie dzis zle czuje i mam lekkie napady, ale chcialam sie dowiedziec czy ktos z Was ma moze tak, ze przed samym atakiem musi leciec do kibelka? Biegunka i wymioty na raz? Rece bardzo mi sztywnieja wtedy i bardzo boje sie ze sie przewroce, zemdleje. Czytam Wasze posty, ale jeszcze nie doczytalam wszystkiego. Wzielam juz 2 hydroxyzyny i nic, gdzie wczesniej mi pomagalo nawet pol tabletki na lęk. Ostatni moj taki atak wygladal jak wylew i oczywiscie nie obeszlo sie bez karetki. Baba mnie opierd... ze przeze mnie musieli jechac na sygnale, ze kazdy sie boi itp. W szpitalu za to uslyszalam ze jeszcze mnie trzyma po sylwestrze, bo to byl to Nowy Rok;/ a ja nawet lyka alkoholu nie dotknelam.. Pisze bo bardzo sie boje, staralam sie nie panikowac, sluchac Waszych rad, oddychac jak radzicie, ale to jest silniejsze ;(( a najgorsza ta niepewnosc czy to na pewno nerwy.. Dodam jeszcze ze juz sie zarejestrowalam do psychiatry, ale 1,5 tygdnia to dla mnie baaaardzo dluuugo;/ ahaa i jeszcze jedno, łykam magnez, rozne tabletki ziolowe, niestety zadne nie pomagaja, choc wyprobowalam ich mnostwo, pije melise, a nawet Biovital i nic kompletnie nic. I biore tez zaskrzyki z grupy B, po ktorych tylko pierwsze 3 dni bylo lepiłj..



andzia-123 - przechodziłam przez to wszystko nie raz, jak chcesz napisz na priv, bo widzę że nikt tutaj Cię nie zauważył. a tekst kolegi wyzej, na pewno nie umrzesz to marne pocieszenie w naszej sytuacji ..:(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
01 gru 2013, 11:40
Lokalizacja
BIELSKO BIAŁA

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mika211 22 sty 2014, 01:17
Andzia, nie miałam biegunki i wymiotów naraz, właściwie wymiotów ja nie mam, jak już to mi się zdarza biegunka. No, ale objawy nerwicy są bardzo różne, ja mogę nie mieć wymiotów, a Ty możesz mieć. Ja też jak miałam lęki to bałam się śmierci, że może to jednak coś poważniejszego i nadal (choć dużo rzadziej) miewam takie lęki. Wtedy myślę sobie, że skoro do tej pory nic mi się nie stało, to raczej nerwica. To mi nawet pomaga. No, ale ja biorę też leki: Venlectine, Hydroxyzynę i Trittico CR na noc i niewątpliwie leki mi też dużo pomogły, w jakiś sposób też uspokoiły moje lęki :) A lęki miałam ogromne, bardzo mnie męczyły i były bardzo silne.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Sonka_85 02 lut 2014, 07:32
Witam w niedzielny poranek. Biore od tygodnia trittico, miało pomoc na sen i depresje. Tymczasem nie śpię już od 3, nie wiem co mam ze sobą zrobić, bo znow dostaję ataków paniki - muszę dzisiaj wyjść z domu, bo jadę do rodzicow a ja jestem w kawałkach i nie mogę się pozbierać... Płakać mi się chce, że znów jestem bezradna... A taki miałam zastrzyk energii przez ostatnie trzy dni, biorę też rano parogen... A wczoraj znów zaczęło mną telepać, kiedy miałam wejśc do dużego sklepu... Wiecie, że od samego początku Poznań City Center napawa mnie lękiem? Już od samego poczatku, jak tylko powstał, jak muszę tam wejść to po prostu wariuję - nie wiem dlaczego. Kazde większe skupisko ludzi napawa mnie lękiem, ale ten sklep jakoś szczególne...

Cieszę się, że od poiedziałku zwiększam dawkę parogenu, może to mnie postawi na nogi...

Pozdrawiam
EFEVALON 75 mg 1-0-0
MIRTAGEN 0-0-1
ONIREX 0-0-1

I lecimy od nowa...

F32.1
F60.9
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
19 sty 2014, 17:34
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 02 lut 2014, 10:51
Sonka_85, witaj , jak dlugo bierzesz Parogen? Ja rowniez mam jeden sklep do , ktorego boje sie wejsc :( pracuje nad tym ;)

-- 02 lut 2014, 11:05 --

Sonka_85, Parogen moze nasilac objawy lękowe na poczatku brania..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez MaReKCe 03 lut 2014, 00:36
andzia-123 napisał(a):Czesc Wam, mam nadzieje, ze ktos mi pomoze bo juz sama nie wiem co myslec :( bardzo sie boje.. a mianowicie chodzi o to, ze "podobno" mam nerwice, trwa to jakies dwa miesiace. Robilam juz badania i sa one okej, jeszcze czekam na wynik rezonansu, ale od trzech lekarzy uslyszalam juz ze to nerwica. Bardzo sie dzis zle czuje i mam lekkie napady, ale chcialam sie dowiedziec czy ktos z Was ma moze tak, ze przed samym atakiem musi leciec do kibelka? Biegunka i wymioty na raz? Rece bardzo mi sztywnieja wtedy i bardzo boje sie ze sie przewroce, zemdleje. Czytam Wasze posty, ale jeszcze nie doczytalam wszystkiego. Wzielam juz 2 hydroxyzyny i nic, gdzie wczesniej mi pomagalo nawet pol tabletki na lęk. Ostatni moj taki atak wygladal jak wylew i oczywiscie nie obeszlo sie bez karetki. Baba mnie opierd... ze przeze mnie musieli jechac na sygnale, ze kazdy sie boi itp. W szpitalu za to uslyszalam ze jeszcze mnie trzyma po sylwestrze, bo to byl to Nowy Rok;/ a ja nawet lyka alkoholu nie dotknelam.. Pisze bo bardzo sie boje, staralam sie nie panikowac, sluchac Waszych rad, oddychac jak radzicie, ale to jest silniejsze ;(( a najgorsza ta niepewnosc czy to na pewno nerwy.. Dodam jeszcze ze juz sie zarejestrowalam do psychiatry, ale 1,5 tygdnia to dla mnie baaaardzo dluuugo;/ ahaa i jeszcze jedno, łykam magnez, rozne tabletki ziolowe, niestety zadne nie pomagaja, choc wyprobowalam ich mnostwo, pije melise, a nawet Biovital i nic kompletnie nic. I biore tez zaskrzyki z grupy B, po ktorych tylko pierwsze 3 dni bylo lepiej..


Hej,
z tego co słyszałem to gwałtowne reakcje ze strony układu pokarmowego w czasie nerwicy to popularna przypadłość. Mam kolegę jeszcze z liceum, który praktycznie przed każdym większym testem/egzaminem, spędzał ze dwie godziny w WC, a bynajmniej nie miał albo nie chwalił się posiadaniem nerwicy. Początki z tą przypadłością nigdy nie są łatwe, bo człowiek dopiero się uczy tego co się dzieje, lub może się dziać i jak powinien reagować. Warto zwrócić uwagę czy są impulsy które powodują ataki, ja mam tak że po alkoholu najczęściej łapie mnie następnego wieczora, po mocniejszej kawie pojawia się 4-6h po wypiciu. Z czasem zacząłem zauważać irracjonalność w moich atakach duszności np. bywały przypadki że czułem że się duszę, a cały czas oddychałem przez nos, lub też oddychanie przez usta było swobodne. Mnie bardzo pomaga aktywność fizyczna pływanie/rower/siłownia.

--
Marek
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
02 lut 2014, 04:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do