Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 12:11
hania33 ja juz się ze swiatem zegnałam i depreche przez to łapałam.

Megi_
postaraj sie dostac do niej jak najszybciej i powiedz jej ze dalej masz jazde

-- 20 lis 2013, 12:12 --

U mnie było tak ze jak cos mnie zabolało to od razu w google a tam wiadomo jak sie sprawy mają
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 lis 2013, 12:14
Enii, ja tak samo szukalam , maz juz mnie wyzywal , ze sama choroby sobie wmawiam..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 12:17
hania33 u mnie było to samo juz rok temu mówił ze powinnam iśc sie psychicznie leczyć 8)

-- 20 lis 2013, 12:19 --

Miałam tez etapy spokoju nawet rok. Myslę ze te nerwy to od bardzo dawna, tylko potrafilam w miare nad nimi panować
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 20 lis 2013, 12:19
PJT, sorry! Bo siedzialam tam przez jakis czas, i nikogo nie bylo, wiec zaczelam film ogladac - i zeszlo sie, a potem wylaczylam cala przegladarke z zakladkami i nawet zapomnialam spojrzec - czy ktos sie pojawil i co tam sie toczy (czyl ktos w koncu?). I potem juz spac poszlam. Ale kurde, cieeeezko ludzi nagonic do tego pokoju :/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 20 lis 2013, 12:22
hania33, moj cigale powatrzał ze nie wie jak mi pomoc, ze mam powiedziec a mnie to jeszcze bardziej irytowalo bo sama nie wiedzialam jak sobie pomoc...
Enii, a Ty ciagle bierzez Aciprex? od października?
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez baja 20 lis 2013, 12:28
Witam!
Z nerwicą zmagam się ponad 3 lata. Zaleczyłam ale poł roku temu wróciła. Chyba ze zdwojoną siłą... Mam zawroty głowy, serce mnie boli, kłuje, wali, słaba jestem trzęse sie właściwie mam wszystkie typowe objawy. Jestem właśnie w pracy i czuje jak zbliża się atak. Pomyślałam, że może tu mnie ktoś zrozumie co się w takiej sytuacji dzieje i jak to przeżywa i jak to w ogóle przetrwać....
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
20 lis 2013, 12:23

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 20 lis 2013, 12:31
baja, Kazdy tutaj Ciebie zrozumie, najgorsze jest to , ze sama nie wiem , jak to przetrwać.. :(

-- 20 lis 2013, 12:32 --

Megi_, Wiem , to boli .. :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 20 lis 2013, 12:32
baja, wiemy wiemy co czujesz... łatwo powiedziec ale każdy atak kiedys mija...Musisz sobie to uzmysłowić i badz silna!
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez baja 20 lis 2013, 12:35
Wiecie co jest najgorsze? strach, że za chwilę zemdleję! Że wstydu sobie narobie i tyle! W przyszłym tygodniu ide do psychiatry ale nie moge iść na leki bo staram się o dziecko. Ale muszę się uspokoić bo jak mam ten czas starania i ciąży przetrwać prawda? Boże jak ja bym chciała to okropne uczucie lęku gdzieś zostawić za sobą i sie uwolnić.

-- 20 lis 2013, 11:38 --

A mój małżonek też mam wrażenie jakby mi nie wierzył i że to mój wymysł. I niby mówi, że jak czuje ze mam taką potrzebę to żebym szła do psychologa, ale ja wiem, że ona nawet nie stara się tego zrozumieć.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
20 lis 2013, 12:23

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 20 lis 2013, 12:42
baja, doskonale Cie rozumiem...ja tez ciagle sie boje ze zemdleje :( Moj mąz jest kochany, wiem ze martwi sie ale z drugiej strony watpie ze mnie rozumie (choc pewnie by chcial)...Ktos kto tego nie przezył nie potrafi tego zrozumiec niestety...
Ja przez to ze jestem chora dowiedziałam sie ze moja babcia tez przez to przechodziła...teraz wspomina to jak mało znaczacy incydent (ma 80lat) ale miała jak ja podobno
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez baja 20 lis 2013, 12:47
O! jeszcze Wam sie wygadam:)
Macie też uczucie ciągłego duszenia się? Normalnie mnie to ostatnio dobija! Ciągle doszukuję się jakiś nowych objawów, które przekonuja mnie że może mam jednak jakąś straszną chorobę. Podejrzewałąm już u siebie absolutnie kazdą, nawet jak czytam jakiś artykuł na onecie czy wp to zaraz sobie dopisuje nowe przypadłości. Był czas kiedy byłam święcie przekonana że mam SM, no i guz mózgu! Ci zdrowi nas nigdy nie zczają prawda?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
20 lis 2013, 12:23

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 20 lis 2013, 12:55
baja, tez tak miałam ze bałam sie ze mi coś jest, ze umre, ze dziecko zostawie, ze mam raka...Badania swoje a ja swoje..
No i niestety nikt nas nie zrozumie jesli nie przezyje
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 20 lis 2013, 13:23
Megi_ codziennie rano biorę.

baja Witaj :)
Wiem co czujesz. Faceci tacy są :( Mój małzonek po tym ataku w pazdzierniku sadził, ze ściemniam bo nie chcę mi się w pracy siedzieć i wogóle ze znudziło mi sie pracowanie :evil:
Ale w szpitalu jak lekarka mu powiedziała to inaczej na to patrzy. Tylko serduszko go boli ze siedze w domu i pare groszy z pracy mam. Ja bym wolała iść do pracy normalnie ale zeby wszystko zdrowotnie było ok.

-- 20 lis 2013, 13:24 --

baja unijkaj takich atykułów- bo tylko w depreche wpedzają
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez anek121 20 lis 2013, 13:52
baja, też już się naczytałam dużo za dużo, ile to już chorób sobie nawymyślałam, to straszne wiem co czujesz... Staram sie unikać wszelkiego rodzaju artykułów o chorobach ale czasem jest to silniejsze ode mnie, wpisuje i zaczynam czytać co doprowadza do paniki. Bardzo chce się od tego uwolnić :(
"Droga do szczęśliwego życia zaczyna się od małego kroku"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
18 lis 2013, 14:51
Lokalizacja
Konin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 31 gości

Przeskocz do