Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

Avatar użytkownika
przez Princessa 10 lut 2009, 13:50
Tak.Zgadzam się z Tobą ataner.Nie wszystkie dzieci alkoholikow muszą zachorować. Moja siostra nie ma nerwicy, chociaż jest strasznie nerwowa. Na to chorują wrazliwe osoby..


[*EDIT*]

I tez tak mam jak tu piszecie. Na początku gdy jeszcze mieszkałam z rodzicami, bałam się jak mama wychodziła , że o sie stanie niedobrego. A jak juz długo jej nie było i do tego dodzwonić si,ę do niej nie dało byłam przeknana ze cos sie stalo. Teraz tam mam z mężem. A gdy coreczka jest chora to od razu mam lęki i obawy że to coś poważnego.
Otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
02 lut 2009, 18:21
Lokalizacja
Chorzów

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

przez ataner 10 lut 2009, 14:09
Większosc osob tutaj dopatruje sie przyczyny nerwicy powstalej w dziecinstwie ,natomiast ja mialam szczesliwe dziecinstwo ,ojciec nie byl alkoholikiemi awanturnikiem,matka nie pracowala i byla moja przyjaciolka,moje malzenstwo z poczatku udane a jednak..od kilku lat mam nerwice:( moj mąż niby nie naduzywa alkoholu ,dobrze zarabia ale wykancza mnie psychicznie:(i tu przyznaje Ci racje Princessa ,ludzie wrazliwi nie sa odporni psychicznie i stad to wszystko:( ja oprocz nerwicy mam poczatki depresji :( po prostu koszmar...a tak poza tematem to mieszkasz blisko mnie Princessa:)ja jestem z Czeladzi:)

[*EDIT*]

Zgadzam sie z Toba koza ..ja tez podobnie postepuje bo chce zeby bylo wszystko ok ,ale to pozostaje w nas ,tkwi w srodku bol,rozczarowanie i niby na pozor jest dobrze ale w chwilach zalamania odzywa sie wszystko ze zdwojona sila , nie mozemy wyladowac emocji w taki sposob jakbysmy chcieli...przynajmniej ja...i pozniej jest jak jest, objawy nerwicy daja znac o sobie...najwazniejsze to jest zrozumienie najblizszej osoby a u mnie tego nie ma,,,niestety:(
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 lut 2009, 12:40

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

Avatar użytkownika
przez LucidMan 10 lut 2009, 14:45
ataner, chciałbym dodać, że nie tylko "złe" sytuacje z dzieciństwa mogą wpłynąć na nasz stan. Tak samo rozpieszczone dzieciaki (wcale nie odnoszę tego do Ciebie, tylko to jest ogólny wywód), które od życia dostawały wszystko, zawsze oczekiwały pomocy w drugiej osobie, w końcu zderzają się z sytuacją, gdzie muszą sobie sami radzić w dorosłym życiu. I co się dzieje? To zależy od człowieka, ale dosyć często występuje nerwica.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

przez ataner 10 lut 2009, 15:04
I znowu sie z Tobą zgadzam LucidMan...ale jak sobie pomoc w takiej sytuacji? chyba tylko dobry,znajacy sie na rzeczy psychoterapeuta potrafi temu zaradzic,ale gdzie takiego szukac? a czy potrafimy pomoc sobie sami?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 lut 2009, 12:40

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

Avatar użytkownika
przez LucidMan 10 lut 2009, 15:12
ataner napisał(a):ale jak sobie pomoc w takiej sytuacji? chyba tylko dobry,znajacy sie na rzeczy psychoterapeuta potrafi temu zaradzic,ale gdzie takiego szukac? a czy potrafimy pomoc sobie sami?

Hmmm, daleko nie musisz szukać, wystarczy że zajrzysz do swojego wnętrza. Tam tkwi rozwiązanie.
Nikt Cię nie może wyleczyć, oprócz Ciebie. Tyle, że samemu jest praktycznie nie możliwe dojść do rozwiązania.
Polecam psychoterapię, na której będziesz miał przewodnika w podróży w głąb Twojej podświadomości :smile:

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

przez koza 11 lut 2009, 02:20
ataner napisał(a):[*EDIT*]Zgadzam sie z Toba koza ..ja tez podobnie postepuje bo chce zeby bylo wszystko ok ,ale to pozostaje w nas ,tkwi w srodku bol,rozczarowanie i niby na pozor jest dobrze ale w chwilach zalamania odzywa sie wszystko ze zdwojona sila , nie mozemy wyladowac emocji w taki sposob jakbysmy chcieli...przynajmniej ja...i pozniej jest jak jest, objawy nerwicy daja znac o sobie...najwazniejsze to jest zrozumienie najblizszej osoby a u mnie tego nie ma,,,niestety:(


Dokladnie tak jest...Ja tez nie mialam wsparcia i zrozumienia.Choc wiedzial,ze mam nerwice,ani razu nie zapytal jak sie czuje.Nie traktowal tego powaznie,ale to tez moja wina,bo i ja nie chcialam sie przyznac do tego,ze cos jest ze mna "nie tak",sama to bagatelizowalam i pozwlalam na to lekcewazenie...A wydawalo mi sie zawsze,ze jestem taka silna.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 lut 2009, 00:07

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

przez ataner 11 lut 2009, 10:14
Wlasnie...nie traktuje tego poważnie:(nie może zrozumiec co ja przezywam jak mam atak:( a wrecz ironizuje zwlaszcza wtedy jak ide na wizyte do psychiatry,nie moze zrozumiec ze chodza tam normalni ludzie tacy jak my.I tak jak piszesz koza ze nie przyznawalas sie do tego co Ci jest ja tez tak robie bo wiem ze i tak nie bedzie wspolczucia ani zrozumienia z jego strony ,To przykre bo przezylam z nim prawie 23 lata i w sumie to z jego winy nabawilam sie nerwicy i zeby z tego wyjsc potrzeba nam bratniej duszy a gdzie ja znalezc jak nie w osobie najblizszej? Smutne to jest ale niestety prawdziwe:(

[*EDIT*]

LucidMan co mam zobaczyc w swoim wnetrzu? przyczyne czy rozwiazanie i co zrobic zeby tam dotrzec?zeby wiedziec ze to jest akurat to?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 lut 2009, 12:40

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

przez wiola_jaw 11 lut 2009, 11:12
to strasznie przykre, że musicie przeżywać taki brak zrozumienia ze strony najbliższej osoby...szczerze wam współczuję...trzymajcie się!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

Avatar użytkownika
przez LucidMan 11 lut 2009, 12:55
LucidMan co mam zobaczyc w swoim wnetrzu? przyczyne czy rozwiazanie i co zrobic zeby tam dotrzec?zeby wiedziec ze to jest akurat to?

Nie ma uniwersalnego sposobu. W Twoim wnętrzu (w podświadomości) kryję się przyczyna Twoich problemów. Jeśli tylko ją uświadomisz sobie, poznasz, przeanalizujesz, przepracujesz i zrozumiesz to rozwiązanie przyjdzie samo.
Polecam psychoterapię, dzięki której stanie się to wykonalne.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

przez Venus 11 lut 2009, 14:34
Ja właśnie wróciłam z rozmowy z moim nowym psychiatrą, który powiedział mi, że wszystkie moje nerwicowe dolegliwości to reakcja organizmu na moje negatywne myśli 8) I dał mi słownego kopa... :smile:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

Avatar użytkownika
przez LucidMan 11 lut 2009, 15:02
Venus, po prostu szczere gratulacje z mojej strony, jestem szczęśliwy, że ON CI TAK POWIEDZIAŁ, bo ma totalną rację. I takich ludzi nazywam specjalistami :D

Życzę sukcesów, pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

przez Venus 11 lut 2009, 21:03
LucidMan napisał(a):Venus, po prostu szczere gratulacje z mojej strony, jestem szczęśliwy, że ON CI TAK POWIEDZIAŁ, bo ma totalną rację. I takich ludzi nazywam specjalistami :D

Życzę sukcesów, pozdrawiam 8)


LucidMan
wiem, że ma rację, i nie tylko on. W domu też mi to samo mówią, tylko ja nie potrafię zmienić mojego toku myślenia. :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

przez wiola_jaw 11 lut 2009, 21:31
mam dokładnie taki sam problem :? wszyscy mi tłumaczą, że lekarstwem na tą chorobę jest zmiana sposobu myślenia, że sami musimy sobie to jakoś poukładać wewnętrznie, ale ja poprostu nie wiem jak to mam zrobić...łatwo się mówi komuś kto tego nie doświadczył...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Nerwica..Z czego się wzieła??

przez Venus 11 lut 2009, 21:37
wiola_jaw napisał(a):mam dokładnie taki sam problem :? wszyscy mi tłumaczą, że lekarstwem na tą chorobę jest zmiana sposobu myślenia, że sami musimy sobie to jakoś poukładać wewnętrznie, ale ja poprostu nie wiem jak to mam zrobić...łatwo się mówi komuś kto tego nie doświadczył...


wiola_jaw
paskudna to sprawa. U mnie jest tym gorzej, że wiem iż sama jestem winna mojej nerwicy, ale za chiny nie mogę zmienić mojego myślenia. Pewnie z przyzwyczajenia do myślenia negatywnego, no i nawet tego nie zrobi się z dnia na dzień, do tego trzeba czasu, a co się z tym wiąże, cierpliwości. A u Nas, zmęczony nerwusów, z nią bardzo krucho. :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 23 gości

Przeskocz do