Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez JKPG 01 lip 2013, 00:43
Alive5 napisał(a):Jak sypiasz? Są z tym jakieś trudności?


Są i to spore. Ponad dwie godziny temu łyknąłem Valused przed snem, a i tak do tej pory nie mogę zasnąć. Kompletnie nie mam pomysłu, jak mógłbym się wyciszyć.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:26

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Felka 01 lip 2013, 09:48
Też słyszałam, że takie rzeczy jak zwykły skręt mogą nerwicowcowi zniszczyć kilka lat życia, bo wystarczy jedna słaba jazda, w którą się wkręci. U mnie się zaczęło od objawów odstawiennych alko, ale tak się ich bałam, że drgawki i łomotanie serca ikilka innych atrakcji mi zostało na stałe....
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 cze 2013, 11:22

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez pimpek82 01 lip 2013, 19:32
Alive5 biorę połówkę Relanium5 jak mnie bardziej telepie to całe.Brałam wcześniej Sedam teraz też mi go lekarz przepiał,ale na razie wystarcza Relanium. :D
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Alive5 01 lip 2013, 22:19
I nie odczuwasz żadnych początków uzależnienia? Tzn. pytam o to czy jesteś w stanie w ogóle uspokoić się bez Relanium?
Nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:19

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez pimpek82 01 lip 2013, 23:24
Alive5 staram się brać tylko w razie potrzeby,jak na razie mi wystarcza połówka.Nie chce brać Sedamu, bo wydaje mi się,że nie jest ze mną aż tak źle żeby go brać.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez mika211 02 lip 2013, 19:07
Hej! Jak Wam pisałam biorę teraz Venlectine i Hydroxizinum. Mam pytanie: czy przy braniu takich leków można zrobić Holtera ekg i będzie wiarygodny? Mi wydaje się, że tak, ale wolę się upewnić. Myślę, że będzie też wiarygodny, bo mimo brania leków tak jak Wam pisałam serce często mi wariuje.

Ostatnio np miałam znowu skurcze dodatkowe pod rząd i jeszcze taki ból w żuchwie, nie do wytrzymania wprost. A nogi nadal jak z waty, jak idę, to ledwo, nawet przejście 100 m jest problemem. Teraz nie pracuje, ale niedługo będę musiała znaleźć pracę, będzie ciężko, na nic nie mam siły. Często mam też tę ciężkość w klatce piersiowej. W ogóle nie sposób wymienić wszystkich moich dolegliwości. No i non stop prawie źrenice na całą tęczówkę. A ostatnio znów miałam puls z 150, podczas zwykłego chodzenia, a spocona byłam jak prosiak. Myślałam, że się wywróce.
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez sswiny 04 lip 2013, 10:43
Hej, podpinam się do wątku (mój pierwszy wpis na forum).
Mam 33 lata i zaburzenia lękowe. Dwa lata temu dopadł mnie pierwszy poważny atak. Trwał kilka miesięcy. Objawiał się panicznym wręcz lękiem przed spotkaniami z ludźmi. Spotkania w szczególności biznesowe doprowadzały mnie do takiego stresu, że czułem jak trzęsą mi się wszystkie mięśnie na twarzy. Napady odruchów wymiotnych, kaszlu. Choć płynie we mnie "gorąca krew" to nagle stawałem się zimny jak lód - zupełnie skostniały a zarazem spocony.
Poszedłem na psychoterapię. Nie byłem z niej zadowolony - brakowało mi informacji zwrotnych. Wszystko polegało na tym, że sam ciągle gadałem i gadałem a pani większość czasu milczała - jak później powiedziała, taki ma styl pracy. Po ośmiu miesiącach zrezygnowałem - szkoda mi było pieniędzy.

Po dwóch latach wróciło, ale inaczej. Zaczęło się kilka miesięcy temu od natarczywego badania swojego ciała. Wówczas zauważyłem wysyp pieprzyków no i moja wstępna diagnoza - z tego może być rak. Potem było ciągłe czytanie w internecie o raku skóry, oglądanie zdjęć groźnych pieprzyków, porównywanie ich do swoich. Następnie zaczęły pobolewać mnie stawy i może trochę mięśnie. Nie minęło wiele czasu jak zdiagnozowałem u siebie reumatoidalne zapalenie stawów - oczywiście u dr Internet. Badania tego nie potwierdziły. Okazało się jednak, że choróbsko jest - chlamydia pneumoniae przewlekła. Jednym z objawów jest ból stawów i mięśni. Potem znów znalazłem, że z tego można zachorować na RZS. Reasumując, żyję w ciągłym napięciu od ponad miesiąca. Trudno mi się skupić na czynnościach codziennych. Mam biegunki i brak apetytu. Wcześniej uwielbiałem jeść i gotować. Nawet filmu nie mogę obejrzeć, gdyż po kilkunastu minutach moje myśli krążą wokół nieuleczalnych i prowadzących do kalectwa chorobach i zaczynam konsultacje z moim dr Internet. Byłem u psychiatry - przepisał Setaloft, choć twierdzi, że z puntu widzenia klinicznego objawy depresyjne są nieistotne. Setaloft przestałem brać po tygodniu kiedy miałem napad paniki w sklepie - myślałem, że zwymiotuję i zemdleję itp. Teraz biorę antybiotyk, więc nie będę łączyć go z setaloftem, ale obawiam się, że innej drogi nie będzie. Co sądzicie?
Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
03 lip 2013, 21:32

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez KolorowaKredka 04 lip 2013, 20:59
mika jak po zażyciu leków holter może być wiarygodny? nie ma szans, pogadaj z lekarzem.
sama miałam zakładanego w niedzielę... czekam na wyniki

sswiny wygląda na to, że sam się nakręcasz (ja gdy mam gorszy okres mam dokładnie to samo). Nie biorę leków, bo to wszystko jest w głowie. Wiesz co należy zrobić? Olać ataki, nie myśleć o nich. Nawet jak one się zdarzają, co z tego? Przecież wiesz, że nie umrzesz.
Jak mam gorszy okres, też jestem wiecznie u lekarzy, a potem się dziwie że coś znajdują. Aktualnie jestem w trakcie diagnostyki guza na wątrobie. Masakra.
A z tymi nerwami i wymiotami to błędne koło. Im bardziej o tym myślisz, tym gorzej.
Wierz na słowo. Najlepiej zająć czymś myśli, poczytać, pogadać z kimś, wyjść...
KolorowaKredka
Offline

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez buka 04 lip 2013, 23:53
Ja się martwie że mi serducho nierówno wali i czasem mam wrażenie jakby za chwile miało stanąć.Wpadłem teraz w manie mierzenia pulsu.W nocy jak je słysze to szału dostaje,strasznie mnie to denerwuje i męczy:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez mika211 05 lip 2013, 01:50
buka napisał(a):Ja się martwie że mi serducho nierówno wali i czasem mam wrażenie jakby za chwile miało stanąć.Wpadłem teraz w manie mierzenia pulsu.W nocy jak je słysze to szału dostaje,strasznie mnie to denerwuje i męczy:/


Mnie też. Od jakiegoś czasu nie mam ani jednej spokojnej nocy. Nie żartuje. a holtera jeszcze nie robię, bo teraz jeszcze nie mam kasy.
A czy macie często takie trzesięnie się w okolicy serca, coś jakby trzęsło się całe ciało i serce też? Ja tak i nawet koleżanka zauważyła takie trzęsienie się u mnie, mimowolnie drganie.
A oprócz tego np uczucie bicia serca w dwóch miejscach: tam gdzie jest serca i np wyżej, tam gdzie mostek, tak jakby mieć dwa serca. To skurcze dodatkowe? A resztę to już opisywałam, wiele tych objawów.

-- 05 lip 2013, 01:52 --

mika211 napisał(a):
buka napisał(a):Ja się martwie że mi serducho nierówno wali i czasem mam wrażenie jakby za chwile miało stanąć.Wpadłem teraz w manie mierzenia pulsu.W nocy jak je słysze to szału dostaje,strasznie mnie to denerwuje i męczy:/


Mnie też. Od jakiegoś czasu nie mam ani jednej spokojnej nocy. Nie żartuje. a holtera jeszcze nie robię, bo teraz jeszcze nie mam kasy.
A czy macie często takie trzesięnie się w okolicy serca, coś jakby trzęsło się całe ciało i serce też? Ja tak i nawet koleżanka zauważyła takie trzęsienie się u mnie, mimowolnie drganie.
A oprócz tego np uczucie bicia serca w dwóch miejscach: tam gdzie jest serca i np wyżej, tam gdzie mostek, tak jakby mieć dwa serca. To skurcze dodatkowe? A resztę to już opisywałam, wiele tych objawów. A jak pisałam wcale nie zamykam się w domu, staram się myśleć pozytywnie , ale ciezko zapomniec jak nawet leżysz spokojnie i to przychodzi, jakby niezaleznie od Ciebie


-- 09 lip 2013, 20:36 --

Aha, rozumiem, ale myślę, że nawet jak biorę leki, to i tak powinno coś wyjść na holterze, skoro ciągle mi serce dokucza. Nie mam od tego przerwy faktycznie, więc może jednak te leki nie będą przeciwskazaniem. No bo po co odstawiać teraz, skoro one może nie są winowajcą. Wizytę u psychiatry mam 8 sierpnia, to ok miesiąc czekania, a nie jak na początku jak szłam pierwszy raz z 4 miesiące. A chyba warto, skoro moje samopoczucie jest jeszcze gorsze. A wcale tak się na nim nie skupiam jak na początku.
Czasem udaje mi się spać normalnie, więcej godzin, a czasem po 3 godziny, ale nawet jak jestem bardzo zmęczona to nadal zasypiam 4-5 rano. Głównie to teraz przez te skurcze dodatkowe, któłre jak pisałam teraz potreafię mieć kilka pod rząd. Pewnie większość osób, by napisało, bym rozluźniła się. Ostatnio tak zrobiłam, bo w końcu powiedziałam sobie, że nic mi nie będzie, ale wyobraźcie sobie, że jak się rozluźniłam, to dokuczały jeszcze bardziejn, przyszła mocna fala i całe ciało zaczęło mnie boleć. Czucie cały /czas osłabione, nawet jak dam rękę chłopakowi to nie bardzo ją czuję. Co najlepsze, chłopak ma podobnie, z tym, że jemu lekarka chyba stwierdziła niemiarowosc oddechową i nerwicy raczej nie ma, a śpi w nocy lepiej ode mnie.

A dziś prawie nie czuję ciała, jeszcze baRDZIEJ zapadam się np w łóżko, zawroty głowy prawie non stop jakbym na jakiejś łódce była, jak się kładę czy zamykam oczy to też je mam, dlatego też niełatwo zasnąć. Niedawno myłam głowę, ale miałam tak słabe ręce, że ledwo mi się udało. Ciężko mi się też oddycha. To naprawdę bardzo uciążliwe. A Venlectinę i Hydroxizinum biorę już ponad 2 tyg.

-- 09 lip 2013, 20:38 --

A i wizytę do psychologa mam.. ale dopiero na 31 pazdziernika.. bylam tu u psychologa, ale pani mowila ze nie moze zaproponowac mi terapii, bo niedlugo stamtad odchodzi... super... a przecież jak zapisywałam się, to wiedziała że pierwszy raz u psychologa i od razu mogli mi kogoś innego zaproponować kto poprowadzi moją terapię.
Kiedyś już byłam u psychologa bo miałam częste wybuchy złości, wtedy miałam ok 18 lat, ale mama mnie zapisała i na pewno mówiła ile mam lat. A pani wtedy porozmawiała, potem jeszcze się okazało, że wizyta jest droższa niż mówiła mojej mamie, a potem zadzwoniła do mojej mamy, że jednak nie poprawadzi mojej terapii, bo zajmuje się dorosłymi. No sorry, mogła powiedzieć wcześniej... I wtedy się nieco zraziłam, teraz też.

-- 09 lip 2013, 20:39 --

Planuję się zapisać też do psychologa, ale gdzie indziej. Podobno jest miejsce, gdzie są szybsze terminy, zadzwonię tam. A wcześniej zapisywałam się w Warszawie, ale w obu miejsc było ok pół roku czekania.

-- 09 lip 2013, 20:47 --

Bardzo czeste drzenie ciala mam, mimo leków, nawet moja koleżanka je zauważyła. Moje ciałó drga mimowolnie niezależnie czy siedzę, stoję czy leżę i jest to widoczne. Gdy leżę to czuje te drgania, najbardziej w nogach, ale często w całym ciele, po prostu rytmicznie drgam i "serce się trzęsie" to takie właśnie odczucia. Puls czasem jest jeszczer w normie, a czasem mierzyłam i był grubo ponad 100, czasem ponad chodzenia wiem, że był nawet 150.. jednym słowem, gdy chodzę to mi grubo przyśpiesza i czuję się bliska omdlenia. Męczy mnie najmniejszy wysilek dlatego ostatnio duzo jestem w domu choc tego nie cche :(

-- 09 lip 2013, 20:47 --

Ni dlugo by wymieniac dalej :(

-- 09 lip 2013, 23:29 --

A i takie najszybsze tętno miałam przez tydzień brania leku, a może nawet 10 dni... i wtedy źrenice prawie na całą tęczówkę.. tak samo na Asentrze.. większość ludzi pisze, że coś takiego mija im po dniu czy dwóch, nie wiem czemu u mnie tak długo. To było trudne do wytrzymania ale ja "głupia" albo i nie wierzę, że może jeszcze coś zadziała, skoro lekarze zgodnie twierdzą, że to nerwica. Ale to co codziennie odczueam to masakra i dziwię się czemu nie czuję żadnych efektyów jak większość.

-- 11 lip 2013, 00:01 --

Dziś czuję się lepiej w sumie. A jak u Was?
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
05 cze 2013, 23:01

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez stx 15 lip 2013, 12:38
Często gdy czytam wasze opisy tej choroby, przebieg, objawy itd, to różnią się one od mojej.

Prócz tego że prawie cały czas jestem spięty jakby mieli mnie za 5 minut zastrzelić to poza tym nie mam żadnych ataków (czy czegoś tam). Mam jeszcze objawy fizyczne czasem typu ból głowy, karku, czasem brzucha. No i problemy z koncentracją straszne i mobilizacją. Nie mam też siły na nic

Więc może to nie nerwica lękowa?
Ostatnio edytowano 27 lip 2013, 16:04 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z uwagi na tematykę
Avatar użytkownika
stx
Offline
Posty
362
Dołączył(a)
11 sty 2013, 18:16

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 15 lip 2013, 12:44
To może być nerwica, wiele osób nie ma ataków paniki i cierpi na nerwicę lękową. Jeśli jednak masz wątpliwości, to zacznij zajmować się objawami. Ja nie wiem do tej pory, czy mój smutek i lęk, to były depresja i nerwica, ale wiem, że pół roku walki z różnymi nawykami dało mi o nich zapomnieć. I to najważniejsze ;)
Ostatnio edytowano 27 lip 2013, 16:06 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z uwagi na tematykę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez Majkel86 15 lip 2013, 18:42
Ja od jakiegoś czasu też nie mam ataków paniki ale często czuję się mega spięty, dusi mnie w karku do tego niekiedy zawroty głowy albo uczucie niestabilności, także nerwica to nie muszą być koniecznie ataki.
Ostatnio edytowano 27 lip 2013, 16:07 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z uwagi na tematykę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez lilila 18 lip 2013, 23:29
Nerwica / depresja po narkozie ?

Witam, jest to mój pierwszy post, zdecydowałam się poprosić o radę / pomoc, ponieważ czuję, że jest coraz gorzej, a ja nie wiem co robić...
Zaczynając od początku: kilka tygodni temu miałam zabieg w narkozie, którego lekko się bałam. Bliska mi osoba nastraszyła mnie, że mogę się nie wybudzić i że narkoza w cale nie jest bezpieczna. Pomimo tego zdecydowałam się na zabieg. Po wybudzeniu czułam się fatalnie - wymiotowałam, nie mogłam zasnąć, drażnił mnie każdy nawet najcichszy dźwięk. Na następny dzień było już dużo lepiej, można powiedzieć, że dało się normalnie funkcjonować. Kilka dni po zabiegu zaczęłam myśleć o tym, czy istnieje życie po śmierci. Wydawało mi się, że człowiek umierając czuje to, co podczas podawania narkozy, że nagle odlatuje i całkowicie traci świadomość - po prostu się wyłącza. Zaczęło mnie to dobijać. Nie mogłam zasnąć, czułam się jakbym dostała gorączki. Od tego momentu podobne myśli nękają mnie codziennie. Boję się, że coś mi się stanie, nie mogę się na niczym skupić, staram się odwrócić swoją uwagę, wychodzić ze znajomymi, oglądać filmy, ale nic nie pomaga. Nawet podczas jazdy samochodem mam złe przeczucia. Do tego od czasu narkozy chodzę straszliwie rozdrażniona, denerwuje mnie dosłownie wszystko, jestem wyczulona na dźwięki, często płaczę, non stop czuje strach, czasem mam wrażenie jakbym miała gorączkę - jestem jakby nieobecna - chociaż jej nie mam.
Jestem przerażona, ponieważ przed zabiegiem wszystko było w porządku, byłam raczej wesołym człowiekiem, nie miewałam tak strasznych przeczuć i myśli.
Nie mam pojęcia co robić, bardzo proszę o pomoc.

-- 19 lip 2013, 06:49 --

Błagam o radę, w nocy spałam może z 10 minut, dostałam biegunki, wymiotowałam, raz było mi strasznie gorąco a w następnej chwili już zimno...
Ostatnio edytowano 27 lip 2013, 10:43 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść postu
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
18 lip 2013, 23:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 55 gości

Przeskocz do