Ślub i wesele

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ślub i wesele

przez grzesiek81 16 wrz 2008, 18:48
Witam, jestem nowy wiec jezeli zdublowalem temat to z gory przepraszam, moja mala historia: jestem poltorej miesiaca przed slubem i w sumie zaczynam oi tym ciagle myslec mam glupie sny itp. chodz wydaje mi sie ze wogole sie tym nie stresuje. Ogolnie jestem osoba bardzo nerwowa szybko sie wkurza, od kiedy tylko pamietam, zawsze trzesly mi sie rece, nie moglem sobie poradzic np. z trzymaniem szklanki w lewej rece bo zaczynana ona latac jak szalona. Jakies dziwne sytuacje powoduja u mnie problemy w stylu : biegunka, pocenie sie rak, pocenie sie wogole caly, czerwien twarzy itp ;) - same takie dziwne rzeczy. Dodatkowo jestem chory na wrzodziejace zapalenie jelita grubego. Chcialem cos zrobic z tymi moimi super telepiacymi sie rekami, zeby przynajmniej na slubie jak bede stal przed ksiedzem i moja ukochana 'nie zrobic z siebie debila' bylem u lekarza dostalem - Afobam i Relanium (lekarka powiedziala ze przed jakims wydarzeniem mam wziasc 2xafo 1 relanium) generalnie wyprobowalem to ostatnio i ... nic. Nic sie nie zmienilo, czulem sie tak samo. Chcialbym dostac jakis lek ktory spowoduje ze bedzie moj organizm czul sie jak po alkoholu (poniewaz jak sie troszke napije :-) ) to rece sa idealne, 0 problemow. Dzis bylem znow u lekarki zapisala mi citabax (0,5 z rana tabletki + jakis tam lek tylko nie pamietam jego nazwy (musze go brac na wieczor). ... czy wogole ktos z was cos mi moze powiedziec? jakies rady bo powiem szczerze ze jestem zalamany, wizja ze albo dostane biegunki przed slubem albo sie zwymiotuje - o ile bedzie to przed kosciolem to okej, ale gorzej jak w kosciele przy 200 osobach ;(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 wrz 2008, 18:36

Re: Ślub ;/

przez evelina 16 wrz 2008, 23:27
wiem o czym piszesz.. ja mam swój ślub za2 lata i też nie wiem jak przeżyję ten dzień najbardziej stresująca jest dla mnie przysięga...nie wiem jak to powiem czy nie zemdleje nie upadne nie umre nie wiem..
evelina
Offline

Re: Ślub ;/

przez Misiek 16 wrz 2008, 23:30
Też się obawiam... stania w kościele godzinę.. czy nie zemdleje etc. ale jakoś trzeba to przezwyciężyć... Będzie dobrze :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ślub ;/

Avatar użytkownika
przez offtopic 17 wrz 2008, 00:02
evelina napisał(a):wiem o czym piszesz.. ja mam swój ślub za2 lata i też nie wiem jak przeżyję ten dzień najbardziej stresująca jest dla mnie przysięga...nie wiem jak to powiem czy nie zemdleje nie upadne nie umre nie wiem..

Za 2 lata? To jakiś żart ?
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Ślub ;/

przez Misiek 17 wrz 2008, 00:06
To nie żart... Czasem nerwice leczy się latami...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Ślub ;/

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 wrz 2008, 01:57
Dokładnie Misiek ma rację.Ja też bym zaplaował swoj ewentualny ślub z rok albo dwa przed.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Ślub ;/

przez fobia 17 wrz 2008, 02:34
2 lata temu po raz pierwszy dopadla mnie nerwica...na pol roku przed moim slubem. To byla masakra! Zamiast cieszyc sie ja mialam w glowie tylko czarne scenariusze... przezylam, nie wszystko bylo idealnie ale wspominam ten dzien jako najpiekniejszy w moim zyciu, choc przyznam ze przysiega to stres przeogromny ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Ślub ;/

przez grzesiek81 17 wrz 2008, 07:53
A jakies porady ;/ jak sie do tego przygotowac ? generalnie wszystko zrobie byle przetrwac ten 'stres' koscielny... jestem gotów nie pic nawet alko potem ;)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 wrz 2008, 18:36

Re: Ślub ;/

przez Misiek 17 wrz 2008, 16:04
grzesiek81, wydaje mi się że trzeba starać sie skupić na czymś innym niż objawy jakie będą Ci w tedy towarzyszyć... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Ślub ;/

przez madzia26 17 wrz 2008, 20:28
tez to przeżywałam a trzęsłam się jak galareta,ale tez radze skupic sie np.nad tym ślubem a nie na objawach nerwicy
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Ślub ;/

Avatar użytkownika
przez Tornado 17 wrz 2008, 21:22
My z mężem mamy oboje nerwicę. Co prawda teraz w sierpniu braliśmy ślub cywilny - kościelny jeszcze przed nami, ale oboje poradziliśmy sobie ze wszystkimi dodatkowymi emocjami. Skupiliśmy się poprostu na naszej miłości, na tym że mamy siebie, i że będzie to wyjątkowy, niepowtażalny dzień. Kłóciliśmy się nie raz i to dość ostro w momencie kiedy dokuczały nam obojgu na raz stany nerwicowe, nie potrafięc wtedy racjonalnie i z wyrozumiałością podejść do naszych problemów. Było też kilka sytuacji - nawet niedaleko przed ślubem, że stwierdzaliśmy tkwiąc w swoich stanach iż nie możemy żyć razem, psuło to cały dzień lub 2... Jednak łączące nas uczucie zawsze mówiło inaczej, zawsze nas wyprowadzało na prostą i pozwoliło w pełni skoncentrować się na wielkości i wyjątkowości czekającego nas dnia. zwracało naszą uwagę na to, że to, co się z nami dzieje w tych gorszych momentach jest przejściowe, że pracujemy nad sobą, zależy nam na pomocy sobie nawzajem i warto iść dalej - bo damy radę. Podam też taki przykład już z samego ślubu. Był moment bardzo nieprzyjemny, ale podeszliśmy do niego tak samo - incydent trwał zaledwie 10-15 minut, ale wiedzieliśmy z czym mamy do czynienia i nic nie było w stanie nam zdmuchnąć świetności tego dnia, po którym pozostały nam same dobre wspomnienia, a kilka łez nikomu nie zaszkodziło. Tak więc koncentracja na tym, co dla nas najważniejsze, pozwala zwalczyć lęki, dodać sił a nawet i zmniejszyć nerwicowe objawy...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: Ślub ;/

Avatar użytkownika
przez t.w.i.l.i.g.h.t 17 wrz 2008, 23:54
Po pierwsze, trzymam kciuki. Nie tylko za sam ''przebieg'', (bo to nie ważne - liczy się Wasze uczucie, a nie ''jak to wyjdzie i jak będzie wyglądać") ale i za to, byście nie koncentrowali się bardziej na stresie, niż na pięknie tego dnia :)

grzesiek81, zrobisz oczywiście, jak będziesz uważał, ale nie polecam brać ''uspokajaczy'' przed ślubem - w ogóle dziwie się, że chcesz czegoś ''działającego jak alkohol'' - to przecież nie kłopotliwa rozmowa kwalifikacyjna - albo podróż samolotem z klaustrofobią - tylko Twój - a właściwie Wasz - ślub! Naprawdę chcesz go przeżyć na haju?

Oczywiście nie jestem specjalistą i nie możesz traktować tego co napisze jako ''diagnozę'', ale to co napisałeś wyraźnie wskazuje na nerwicę. Tego nie leczy się doraźnie, a same uspokajacze nie pomogą bez prawdziwej terapii - jeżeli rozpatrujesz to tylko w kategorii ''jak uspokoić się an ten jeden dzień'', to robisz kardynalny, ogromny błąd. Oczywiście, masz do niego prawo - ale czy naprawdę warto zaniedbywać cała resztę wspólnego życia, ze strachu przed leczeniem nerwicy? (choroby jak każdej innej)

BTW, jeżeli sytuacja ślubu na 200 osób ci się nie uśmiecha, porozmawiaj ze swoja Ukochaną - może takie wielkie ''widowisko'' to nie dla Was? To Wasze święto, bierzecie ślub dla siebie, nie dla gości... Nie myśl, że krytykuje - ja nie wyobrażam sobie ''weseliska'' dla 200 osób, ale może to akurat to, czego pragniecie - ale nie róbcie tego dla zasady, NAWET jeżeli jest już tak blisko do :)
Obrazek
"Crucify" - Tori Amos
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
29 maja 2008, 17:44
Lokalizacja
Poznań

Re: Ślub ;/

przez grzesiek81 18 wrz 2008, 07:40
t.w.i.l.i.g.h.t - zgadzazm sie z Toba w 100%, sama impreza sie nie denerwuje, wrecz przeciwnie imprezy nie moge sie doczekac, tylko tak jak wspomnialem wczesniej *albo i nie* mam wrzodziejace zapalenie jelita grubego i to chodzi bardziej tez o to (dla nie zorientowanych) stoisz gdzies naglee masz zajebisty bol brzucha i musisz isc do lazienki (nie ma mozliwosci zatrzymania), i wlasnie to za bardzo mi siedzi w glowie ze jak bede siedzial/stal/kleczal przy ootarzu to ze to sie moze wydarzyc no i ... co wtedy ;/ - ogolnie mojej przyszlej zonie powiedzialem ze odejde wtedy i juz bo przeciez nie narobie w gacie przy 200 osobach. Mysle ze moze w Stoperanie cala nadzieja ;/ chodz nie dziala przy tej chorobie. Mam nadzieje ze wszystko bedzie super tiptop ;) ale nerwy zawsze sa. a co do tego ze jestem nerwicą chodząca i powinienem sie leczyc to masz w zupelnosci racje, ale niech tylko 'ten okres' slubny przejdzie i kilka innych i biore sie mam nadzieje od grudnia za swoja psyche.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 wrz 2008, 18:36

Ślub

przez Agnieszka_1988 03 lis 2010, 15:09
Na wstępie zaznaczę, że jeśli był już taki temat to przepraszam, ale nic takiego nie znalazłam niestety :(

No właśnie - ślub. Czy ktoś z Was brał go cierpiąc już na NL? Jeśli tak, to jak to przeżyliście?

Zastanawiam się, ponieważ mam wrażenie, że mój chłopak zaczyna nosić się z zamiarami... Początkowo pomyślałam, że fajnie, ale teraz zastanawiam się, jak właściwie miałabym przeżyć godzinę stania na środku kościoła i na dodatek, gdy wszyscy by na mnie patrzyli... Nie ma szans. Ja nawet nie potrafię na dworze zwykłej mszy wystać i nosi mnie jak opętaną... Poradźcie coś...
Agnieszka_1988
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do