Absolutna izolacja

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez Canis 28 lis 2010, 16:08
Moja psychoterapia polega na rozmowie z psychiatrą w cztery oczy przy drobnym poczęstunku. To moja ulubiona metoda rozmowy - w parze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
27 lis 2010, 02:40

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 lis 2010, 16:09
Czyli sprawdza się ta metoda terapii czy nie ? :roll:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez Canis 28 lis 2010, 16:10
Kiedy napisałem, że się sprawdza.... ? :shock: :shock: :shock:

Nie sprawdza się. Ale miałem tylko 4 sesje dotąd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
27 lis 2010, 02:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 lis 2010, 16:13
Canis napisał(a):Kiedy napisałem, że się sprawdza.... ? :shock: :shock: :shock:

Nie sprawdza się. Ale miałem tylko 4 sesje dotąd.



He he no właśnie zapytałam . ;)
Tak to jest w wiadomościach pisanych . :)
Czasem coś inaczej zrozumiemy .

4 sesje to niewiele jak na razie . Cierpliwości .
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez Canis 28 lis 2010, 16:18
Czyli ma to szansę pomóc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
27 lis 2010, 02:40

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez khaleesi 28 lis 2010, 16:24
Canis napisał(a):Czyli ma to szansę pomóc?


Tak .Tylko to zajmuje sporo czasu . Psychika człowieka jest złożona i to nie da sie tak wybadać o co chodzi po kilku sesjach . :roll:
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: Absolutna izolacja

przez 19_latek 28 lis 2010, 21:29
Canis napisał(a):Po to, że jak odstawię leki, to ataki wrócą, i to w silniejszej formie. Pokazuje to zarówno moje nastawienie do leków, jak i doswiadczenie wielu osób. Ja wiem, że mi można pomóc, ale leki to błędna droga...

Ma ktoś jakieś filozoficzne rady? Albo coś takiego?



Po co zyc jak i tak umrzesz? Zyj dniem a nie patrz co bedzie w przyszlosci bo za rok czy dwa moze wybuchnac wojna czy cos a bedziesz zalowal ze chociaz przez jakis czas nie zyles jak normalny czlowiek. Leki nie zabijaja.
Ja jakos nie boje sie ze ataki wroca w silniejszej formie, przeciez za tydzien moge juz nie zyc wiec co sie bede przejmowal. :hide:
19_latek
Offline

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez Canis 29 lis 2010, 07:23
19_latek napisał(a):
Canis napisał(a):Po to, że jak odstawię leki, to ataki wrócą, i to w silniejszej formie. Pokazuje to zarówno moje nastawienie do leków, jak i doswiadczenie wielu osób. Ja wiem, że mi można pomóc, ale leki to błędna droga...

Ma ktoś jakieś filozoficzne rady? Albo coś takiego?



Po co zyc jak i tak umrzesz? Zyj dniem a nie patrz co bedzie w przyszlosci bo za rok czy dwa moze wybuchnac wojna czy cos a bedziesz zalowal ze chociaz przez jakis czas nie zyles jak normalny czlowiek. Leki nie zabijaja.
Ja jakos nie boje sie ze ataki wroca w silniejszej formie, przeciez za tydzien moge juz nie zyc wiec co sie bede przejmowal. :hide:

Chachacha, to już nie ateizm, to nihilizm :D Czy to tak trudno zrozumieć, że jestem chrześcijaninem? Mówiłem to wiele razy. Z założeń, że śmierć kończy życie wyrosłem w wieku 16 lat Ile razy muszę to jeszcze mówić, żeby przestano mnie raczyć tymi tekstami....

Nie chcę leczyć objawów, tylko moje życie. Czy jest tu choć jedna osoba, która rozumie, o co proszę? :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
27 lis 2010, 02:40

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez khaleesi 29 lis 2010, 17:28
Canis, rozumiem chcesz wyjść z tego bez leków .
Ale to wszystko zależy od Twojego terapeuty no i też od Ciebie bo nikt Cię nie zmusi do przyjmowania leków.
A co ma tutaj wspólnego religia ? :)
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez Canis 29 lis 2010, 22:47
Ma coś wspólnego z tekstami "po co żyć jak i tak umrzesz", którymi uraczył mnie 19_latek, nie z moim problemem. ;)

Mam nadzieję, że jestem dosyć silny psychicznie, by pozbyć się nerwicy raz na dobrze i to szybko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
27 lis 2010, 02:40

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez margat 29 lis 2010, 23:49
Canis, nie rozumiesz ludzi, bo trudno rozumieć coś, czego się nie zna... Wyłączyłeś się przed laty, bo komunikacja była zbyt trudna... i zabrnąłeś w ślepą uliczkę, bo społeczna natura człowieka domaga się swego. Paradoksalnie: unikasz ludzi i reagujesz na nich lękiem a równocześnie tęsknisz za kontaktem. Fiksująca psychika jest tu być może objawem a nie przyczyną. Przyczyny trzeba szukać w Twojej wadzie słuchu; tu trzeba zacząć leczenie czy protezowanie zależnie od tego, co konkretnie Ci jest. Do tego wyżej polecana psychoterapia też bardzo się przyda. A leki, np. znoszące lęk, jako "proteza" w początkowym okresie, stosowane rozsądnie też nie są złym pomysłem, naprawdę!
Poza tym... nie oczekuj gwiazdki z nieba... Po prostu, nic innego i skuteczniejszego nie wynaleziono dotychczas a wielu z nerwicy wyszło!
Pozdrówka!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 sty 2010, 22:47

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 lis 2010, 00:18
Canis, to, czy sie jej pozbędziesz zalezy tylko i wyłącznie od Ciebie.Ja dopiero mam za sobą rok terapii, a gdzie tam jeszcze.No, ale u każdego proces terapeutyczny przebiega inaczej.
margat, swięta racja! :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Absolutna izolacja

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 30 lis 2010, 01:02
hej

a jakies hobbi? motocykl?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: Absolutna izolacja

przez 19_latek 30 lis 2010, 14:00
Canis napisał(a):Ma coś wspólnego z tekstami "po co żyć jak i tak umrzesz", którymi uraczył mnie 19_latek, nie z moim problemem. ;)

Mam nadzieję, że jestem dosyć silny psychicznie, by pozbyć się nerwicy raz na dobrze i to szybko.



Chodzilo mi o to ze skoro piszesz "po co sie leczyc jak nerwica i tak wroci jak przestaniesz brac", to tak samo mozna powiedziec "po co zyc skoro i tak umrzesz".
Skoro jestes wierzacy to wiesz ze zycie masz jedno i nie mozesz go zmarnowac siedzac w domu.
Leki nie zabija a w pierwszych miesiacach terapi pomoga, pozniej jak je odstawisz to ataki wróca - to prawda ale juz bedziesz umiaj je pokonac.

Ale i tak zrobisz jak chcesz.
19_latek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do